Facebook / mł
"Towarzyszenie duchowe i spowiedź to obszary, które mogą nam pomóc autentycznie wzrastać albo totalnie nas zdewastować" - napisał jezuita, Dominik Dubiel SJ. Podał kilka cech duchowych mistrzów, które według niego mogą pomóc w ich ocenie.
"Towarzyszenie duchowe i spowiedź to obszary, które mogą nam pomóc autentycznie wzrastać albo totalnie nas zdewastować" - napisał jezuita, Dominik Dubiel SJ. Podał kilka cech duchowych mistrzów, które według niego mogą pomóc w ich ocenie.
Jan Berchmans był młodym człowiekiem, marzył o byciu misjonarzem. Świat stał przed nim otworem. Gorąco pragnął męczeństwa, które wtedy nie było wcale rzadkością. 26 listopada Kościół wspomina młodego jezuitę, Jana Berchmansa, patrona ministrantów.
Jan Berchmans był młodym człowiekiem, marzył o byciu misjonarzem. Świat stał przed nim otworem. Gorąco pragnął męczeństwa, które wtedy nie było wcale rzadkością. 26 listopada Kościół wspomina młodego jezuitę, Jana Berchmansa, patrona ministrantów.
Logo źródła: Życie Duchowe Lucyna Słup / mł
Wielu ludzi wierzących jest bardzo zabieganych i obciążonych przytłaczającą ilością pracy. Jeśli mimo to chcą traktować modlitwę poważnie, jest tylko jedno wyjście. Jak można rozwijać głębokie życie modlitewne, gdy wydaje się, że na nic nie ma czasu?
Wielu ludzi wierzących jest bardzo zabieganych i obciążonych przytłaczającą ilością pracy. Jeśli mimo to chcą traktować modlitwę poważnie, jest tylko jedno wyjście. Jak można rozwijać głębokie życie modlitewne, gdy wydaje się, że na nic nie ma czasu?
Facebook.com / mł
To dość częsty błąd, który popełniamy. Wydaje nam się, że w oczach Boga „więcej” oznacza więcej modlitwy, więcej zaangażowania, więcej akcji, więcej ludzi. To pogańskie wyobrażenie Boga, która jak bumerang powraca i rządzi sercami wielu wierzących - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ. 
To dość częsty błąd, który popełniamy. Wydaje nam się, że w oczach Boga „więcej” oznacza więcej modlitwy, więcej zaangażowania, więcej akcji, więcej ludzi. To pogańskie wyobrażenie Boga, która jak bumerang powraca i rządzi sercami wielu wierzących - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ. 
Langusta na Palmie / mł
- Są takie momenty, kiedy patrząc na swoje własne zachowanie, czyny, decyzje, wybory, to, co zrobiłeś w życiu, czujesz żrące, wzmagające się uczucie rozczarowania sobą, zabijające cię od środka. Wtedy trzeba zrobić cztery kroki, które pomogą ci z tej sytuacji wyjść - mówi o. Adam Szustak OP w najnowszym "Nocnym Vlogu".
- Są takie momenty, kiedy patrząc na swoje własne zachowanie, czyny, decyzje, wybory, to, co zrobiłeś w życiu, czujesz żrące, wzmagające się uczucie rozczarowania sobą, zabijające cię od środka. Wtedy trzeba zrobić cztery kroki, które pomogą ci z tej sytuacji wyjść - mówi o. Adam Szustak OP w najnowszym "Nocnym Vlogu".
Na brzegu Grodziska wynalazła sobie jaskinię ponurą, mokrą, duszną i ciasną… i twarde łoże z kamieni.  W takich warunkach spędziła ostatnie lata Salomea z rodu Piastów. I to nie okrutny los zaprowadził ją do tego posępnego miejsca, gdzie z nikim poza Bogiem spotkać się nie mogła.  Zanim sama wybrała tę położoną niedaleko Krakowa, ale jednak ustronną, bo usytuowaną na skalnym urwisku pustelnię, żyła jak przystało pani ze znamienitego rodu. Najpierw na książęcym, a nawet królewskim dworze.
Na brzegu Grodziska wynalazła sobie jaskinię ponurą, mokrą, duszną i ciasną… i twarde łoże z kamieni.  W takich warunkach spędziła ostatnie lata Salomea z rodu Piastów. I to nie okrutny los zaprowadził ją do tego posępnego miejsca, gdzie z nikim poza Bogiem spotkać się nie mogła.  Zanim sama wybrała tę położoną niedaleko Krakowa, ale jednak ustronną, bo usytuowaną na skalnym urwisku pustelnię, żyła jak przystało pani ze znamienitego rodu. Najpierw na książęcym, a nawet królewskim dworze.
Jej wiara nie była na pokaz – była jej życiem. Była wpisana w codzienność. Czas modlitwy, sposób bycia i zasady, którymi się kierowała i to jak była dla innych wypływało z serca, a ono biło dla Boga. Siedemnastoletnia Karolina Kózkówna zginęła w listopadzie 1914 roku, broniąc swej godności i czystości.
Jej wiara nie była na pokaz – była jej życiem. Była wpisana w codzienność. Czas modlitwy, sposób bycia i zasady, którymi się kierowała i to jak była dla innych wypływało z serca, a ono biło dla Boga. Siedemnastoletnia Karolina Kózkówna zginęła w listopadzie 1914 roku, broniąc swej godności i czystości.
16 listopada przypada liturgiczne wspomnienie Maryi Ostrobramskiej, która od XVI czy początku XVII wieku dla Litwinów, Polaków, Białorusinów czy Ukraińców jest Matką Miłosierdzia. Kilkanaście tysięcy symboli wdzięczności – różnorodne wota, których wciąż przybywa – zdobią ściany kaplicy, w której znajduje się obraz.
16 listopada przypada liturgiczne wspomnienie Maryi Ostrobramskiej, która od XVI czy początku XVII wieku dla Litwinów, Polaków, Białorusinów czy Ukraińców jest Matką Miłosierdzia. Kilkanaście tysięcy symboli wdzięczności – różnorodne wota, których wciąż przybywa – zdobią ściany kaplicy, w której znajduje się obraz.
Albert był ceniony przez ludzi mu współczesnych i potomnych. Miał ujmujący charakter i swoją dobrocią zjednywał sobie ludzi. Należał do najznamienitszych umysłów średniowiecza. Zadziwiał nie tylko współczesnych ogromem swojej wiedzy. Znał się i pisał na temat wszystkich znanych wtedy dziedzin wiedzy, od teologii, filozofii, nauk przyrodniczych czy chemii aż po muzykę. 15 listopada wspominamy świętego Alberta Wielkiego, dominikanina, biskupa i doktora Kościoła.
Albert był ceniony przez ludzi mu współczesnych i potomnych. Miał ujmujący charakter i swoją dobrocią zjednywał sobie ludzi. Należał do najznamienitszych umysłów średniowiecza. Zadziwiał nie tylko współczesnych ogromem swojej wiedzy. Znał się i pisał na temat wszystkich znanych wtedy dziedzin wiedzy, od teologii, filozofii, nauk przyrodniczych czy chemii aż po muzykę. 15 listopada wspominamy świętego Alberta Wielkiego, dominikanina, biskupa i doktora Kościoła.
Jakub Drzewicki SJ
„Głos” to nie film powołaniowy, ale próba odpowiedzi na pytanie: czym jest wiara - przekonuje w rozmowie z Jakubem Drzewickim SJ Dominika Montean-Pańków, która wyreżyserowała film o jezuickim nowicjacie.
„Głos” to nie film powołaniowy, ale próba odpowiedzi na pytanie: czym jest wiara - przekonuje w rozmowie z Jakubem Drzewickim SJ Dominika Montean-Pańków, która wyreżyserowała film o jezuickim nowicjacie.
Miasteczko Dukla na Podkarpaciu - jedno z najmniejszych miast w Polsce - szczyci się obecnością żyjącego w XV wieku świętego bernardyna: św. Jana z Dukli. Szukając śladów jego obecności warto jednak nie ograniczyć się do samego miasteczka, ale pojechać kilka kilometrów dalej, a tam znajdziemy miejsce, jakich w Polsce jest niewiele, ale które wciąż zachowało wyjątkowy klimat ciszy. Pustelnia. Miejsce wymarzone na chwilę spokojnej duchowej refleksji.
Miasteczko Dukla na Podkarpaciu - jedno z najmniejszych miast w Polsce - szczyci się obecnością żyjącego w XV wieku świętego bernardyna: św. Jana z Dukli. Szukając śladów jego obecności warto jednak nie ograniczyć się do samego miasteczka, ale pojechać kilka kilometrów dalej, a tam znajdziemy miejsce, jakich w Polsce jest niewiele, ale które wciąż zachowało wyjątkowy klimat ciszy. Pustelnia. Miejsce wymarzone na chwilę spokojnej duchowej refleksji.
Kasata, czyli zniesienie zakonu jezuitów, jakie nastąpiło pod koniec XVIII wieku było wydarzeniem ze wszech miar wyjątkowym. Potężny organizm w Kościele, działający na całym ówczesnym świecie, mający wielkie wpływy, został zdelegalizowany, a jego dobra skonfiskowane. Papież Klemens XIV dokonał tego zaszantażowany przez europejskie potęgi. Nad jezuitami zapadła długa i ciemna noc. Jednym z nielicznych światełek w ciemnościach nocy kasaty był św. Józef Pignatelli SJ, którego wspominamy 14 listopada.
Kasata, czyli zniesienie zakonu jezuitów, jakie nastąpiło pod koniec XVIII wieku było wydarzeniem ze wszech miar wyjątkowym. Potężny organizm w Kościele, działający na całym ówczesnym świecie, mający wielkie wpływy, został zdelegalizowany, a jego dobra skonfiskowane. Papież Klemens XIV dokonał tego zaszantażowany przez europejskie potęgi. Nad jezuitami zapadła długa i ciemna noc. Jednym z nielicznych światełek w ciemnościach nocy kasaty był św. Józef Pignatelli SJ, którego wspominamy 14 listopada.
Ciemna, listopadowa noc… najpierw od ciosów miecza zginął Jan; później Benedykt – od ciosu w głowę, następnie Izaak – umierał błogosławiąc swych morderców. Mateusza przeszyto oszczepami, ostatni zginął Kryspin, próbujący bronić klasztoru. Zabójcy, aby zatrzeć ślady podłożyli jeszcze ogień… Pierwszych męczenników polskich Kościół wspomina 13 listopada.
Ciemna, listopadowa noc… najpierw od ciosów miecza zginął Jan; później Benedykt – od ciosu w głowę, następnie Izaak – umierał błogosławiąc swych morderców. Mateusza przeszyto oszczepami, ostatni zginął Kryspin, próbujący bronić klasztoru. Zabójcy, aby zatrzeć ślady podłożyli jeszcze ogień… Pierwszych męczenników polskich Kościół wspomina 13 listopada.
Dawno temu i w innych czasach żył wspominany 12 listopada Jozafat Kuncewicz... tak można zaczynać większość spotkań z tymi, których Kościół wyniósł na ołtarze. To, co jednak warto zobaczyć w osobie tego świętego, to dzieła życia, których istotą był ekumenizm oraz jakże aktualne dziś pragnienie i dążenie powrotu do jedności w chrześcijaństwie.
Dawno temu i w innych czasach żył wspominany 12 listopada Jozafat Kuncewicz... tak można zaczynać większość spotkań z tymi, których Kościół wyniósł na ołtarze. To, co jednak warto zobaczyć w osobie tego świętego, to dzieła życia, których istotą był ekumenizm oraz jakże aktualne dziś pragnienie i dążenie powrotu do jedności w chrześcijaństwie.
Catholic News Agency / pk
Oli London jeszcze niedawno był ikoną traspłciowości. Doświadczając w młodości przemocy i braku akceptacji własnego ciała, wierzył, że upodobnienie się do gwiazdy K-pop, a później przemiana w kobietę, uczyni go szczęśliwym. Stało się inaczej. Przełom w jego życiu nastąpił dopiero wtedy, gdy wszedł do kościoła, a posługujący w nim ksiądz dał mu Biblię.
Oli London jeszcze niedawno był ikoną traspłciowości. Doświadczając w młodości przemocy i braku akceptacji własnego ciała, wierzył, że upodobnienie się do gwiazdy K-pop, a później przemiana w kobietę, uczyni go szczęśliwym. Stało się inaczej. Przełom w jego życiu nastąpił dopiero wtedy, gdy wszedł do kościoła, a posługujący w nim ksiądz dał mu Biblię.
Facebook.com / mł
Zgorszenie jest czymś podobnym do zniechęcenia, rozczarowania, smutku, w który wciąga nas zło i pozbawia chęci do życia i czynienia dobra.  Ludzie oburzają się często rażącym grzechem kogoś, a nie widzą, że sami tkwią w różnych formach zniechęcenia, zaniedbują dobro, tracą czas i energię, nie dzielą się dobrem - napisał na swoim Facebooku o. Dariusz Piórkowski SJ. 
Zgorszenie jest czymś podobnym do zniechęcenia, rozczarowania, smutku, w który wciąga nas zło i pozbawia chęci do życia i czynienia dobra.  Ludzie oburzają się często rażącym grzechem kogoś, a nie widzą, że sami tkwią w różnych formach zniechęcenia, zaniedbują dobro, tracą czas i energię, nie dzielą się dobrem - napisał na swoim Facebooku o. Dariusz Piórkowski SJ. 
Rodziny Empatyczne / Pogłębiarka / Facebook.com
"Boże, widzący nasze uczucia i potrzeby, źródło szczerości i autentyczności, pokazujący nam nasze znaczenie - bądź przy nas. Boże, który nieustannie bierzesz nas pod uwagę - bądź przy nas." 
"Boże, widzący nasze uczucia i potrzeby, źródło szczerości i autentyczności, pokazujący nam nasze znaczenie - bądź przy nas. Boże, który nieustannie bierzesz nas pod uwagę - bądź przy nas." 
KAI / mł
Opowiadanie o wydarzeniach z naszego życia pozwala na uchwycenie ważnych szczegółów, pozwala odkryć rzeczy dotąd nieznane, małe i proste. Zauważamy wtedy inne możliwe kierunki, które wzmacniają nasz wewnętrzny pokój i kreatywność. Opowiadanie o swoim życiu uwalnia nas od toksycznych stereotypów - mówi papież Franciszek.
Opowiadanie o wydarzeniach z naszego życia pozwala na uchwycenie ważnych szczegółów, pozwala odkryć rzeczy dotąd nieznane, małe i proste. Zauważamy wtedy inne możliwe kierunki, które wzmacniają nasz wewnętrzny pokój i kreatywność. Opowiadanie o swoim życiu uwalnia nas od toksycznych stereotypów - mówi papież Franciszek.
Szymon Rodrigues SJ / DEON.pl
Dzisiaj, 5 listopada, obchodzimy uroczystość wszystkich świętych i błogosławionych Towarzystwa Jezusowego, czyli jezuitów. Przez prawie 500 lat wielu dostąpiło chwały ołtarzy. Jakie były ich początki? Czego chcieli i jak żyli? Możemy się o tym przekonać czytając świadectwo jednego z nich, Szymona Rodriguesa, który po latach wspominał początki zakonu i o nich opowiedział. Papież Franciszek jest także jezuitą.
Dzisiaj, 5 listopada, obchodzimy uroczystość wszystkich świętych i błogosławionych Towarzystwa Jezusowego, czyli jezuitów. Przez prawie 500 lat wielu dostąpiło chwały ołtarzy. Jakie były ich początki? Czego chcieli i jak żyli? Możemy się o tym przekonać czytając świadectwo jednego z nich, Szymona Rodriguesa, który po latach wspominał początki zakonu i o nich opowiedział. Papież Franciszek jest także jezuitą.
siostralucja.blog.deon.pl / mł
Kiedy kobieta można o sobie powiedzieć, że jest szczęśliwa? Często to poczucie jest zależne od naszych uczuć, a przecież to nie uczucia o nim decydują. Oto piękna modlitwa do Maryi, która inspiruje do szczęśliwego przeżywania życia.
Kiedy kobieta można o sobie powiedzieć, że jest szczęśliwa? Często to poczucie jest zależne od naszych uczuć, a przecież to nie uczucia o nim decydują. Oto piękna modlitwa do Maryi, która inspiruje do szczęśliwego przeżywania życia.