Zbawienie rodzi się z ufności – Zmartwychwstały przychodzi w chwili bezradności
Zbawienie dla ufnych i szczerych. Uczniowie się rozproszyli. Niewiasty, widząc odsunięty kamień doświadczyły bezradności i lęku. Spotkania uczniów ze Zmartwychwstałym są dla nich zaskoczeniem. Powstajemy z martwych, także z takich duchowych śmierci doczesnych nie własną mocą i siłą, lecz dzięki łasce. Nie liczy się bezradność i słabość, ale ufność i szczerość. To droga do spotkania Zmartwychwstałego.
Słowa ewangelii na dzisiaj (2 listopada 2026 r. – Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych):
Z ewangelii wg św. Łukasza: Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha.
Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady.
On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany.
W pierwszy dzień tygodnia [niewiasty] poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał.
Komentarz do ewangelii z dnia (Łk 23,44-46.50.52-53. 24,1-6a):
Obraz: We Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych czytamy ewangelię o zmartwychwstaniu. Przyjrzę się tej dramatycznej scenie ostatnich chwil życia Jezusa, Jego śmierci i tym, co nastąpiło potem. Przed naszymi oczyma staje także człowiek ‘dobry i sprawiedliwy’. Zwrócę uwagę na swoje odczucia i skojarzenia.
Myśl: Uczestniczę w bardzo dramatycznym, a jednocześnie najbardziej tajemniczym wydarzeniu w dziejach świata. Jezus, Syn Boży, który był potężny w słowie i czynił wiele znaków, powierza swojemu Ojcu niebieskiemu swego ducha i umiera na krzyżu. Ziemia ogarnięta mrokiem, zamarła w ciszy. Ale nawet największe zło tego świata nie jest w stanie zabić odruchów dobra, jakie każdy z nas ma w sobie, co widzimy na przykładzie Józefa, dostojnika żydowskiego, członka Wysokiej Rady. Dobro ostatecznie zwycięży, jeśli nie stłamsimy go w sobie.
Emocja: Zbawienie dla ufnych i szczerych. Uczniowie się rozproszyli. Niewiasty, widząc odsunięty kamień doświadczyły bezradności i lęku. Spotkania uczniów ze Zmartwychwstałym są dla nich zaskoczeniem. Powstajemy z martwych, także z takich duchowych śmierci doczesnych nie własną mocą i siłą, lecz dzięki łasce. Nie liczy się bezradność i słabość, ale ufność i szczerość. To droga do spotkania Zmartwychwstałego.
Wezwanie: Poproszę o łaskę otrzymania, jak Józef z Arymatei, ‘Ciała Chrystusa’ za mnie wydanego. Podziękuję Panu, że do końca dzieli z nami doświadczenie odchodzenia i lęku przed śmiercią.
Zakończę modlitwą spontaniczną albo skorzystam ze słów o. Silvano Faustiego SJ: Panie, Twoje ciało jest wreszcie w moich rękach, tak jak w rękach Józefa z Arymatei. Twoje ciało, Panie, spoczywa w grobie, solidarnie z każdym człowiekiem, który z ziemi powstał i do ziemi powróci. Teraz mogę wraz z niewiastami spojrzeć śmierci w oczy, ponieważ w niej odnajduję Ciebie, Panie życia, który mnie umiłowałeś i za mnie się wydałeś. Amen.


Skomentuj artykuł