Małgorzata Kożuchowska o Kościele: Więź z Bogiem jest ważniejsza niż instytucja
Małgorzata Kożuchowska w jednym z najnowszych wywiadów podzieliła się osobistą refleksją na temat wiary, Kościoła i swojej duchowej drogi. Aktorka, wychowana w katolickiej rodzinie, podkreśliła, że religia od najmłodszych lat była obecna w jej życiu i w dużej mierze ukształtowała jej sposób myślenia oraz wrażliwość.
Zaznaczyła, że przez wiele lat była zaangażowana w życie religijne. Uczestniczyła w spotkaniach oazowych, śpiewała w zespole młodzieżowym i brała udział w pielgrzymkach. Jak wyjaśniła, doświadczenia te sprawiły, że wiara stała się dla niej czymś naturalnym i głęboko zakorzenionym.
Jednocześnie aktorka przyznała, że w jej życiu pojawił się okres buntu wobec wiary i Kościoła. Wyjaśniła, że miała do Boga pretensje związane z osobistymi doświadczeniami, choć nie chciała ujawniać szczegółów. Podkreśliła jednak, że mimo tych trudnych momentów wiara nie zniknęła z jej życia.
Kożuchowska zwróciła uwagę na różnicę między wiarą a instytucją Kościoła. Wyjaśniła, że jej osobista relacja z Bogiem ma dla niej większe znaczenie niż relacja z duchownymi czy strukturą instytucjonalną. Podkreśliła, że potrafi patrzeć na Kościół krytycznie, zachowując jednocześnie własną wiarę.
Aktorka wskazała również, że duchowni – mimo swojej szczególnej roli – pozostają ludźmi i są częścią społeczeństwa. Zaznaczyła, że ich postawa często odzwierciedla kondycję całej wspólnoty. Jednocześnie podkreśliła, że odpowiedzialność duchownych jest szczególna, ponieważ pełnią funkcję przewodników duchowych.
W rozmowie zaznaczyła także, że niektóre zachowania duchownych są trudne do zaakceptowania. Wyjaśniła, że osoby pełniące wysokie funkcje w Kościele ponoszą szczególną odpowiedzialność za swoje działania i ich konsekwencje.
Kożuchowska podkreśliła również, że na swojej drodze spotkała wielu wartościowych księży, którzy odegrali pozytywną rolę w jej życiu. Jednocześnie zauważyła, że jednym z problemów współczesnego Kościoła jest rosnący dystans między duchowieństwem a wiernymi. Jej zdaniem księża powinni lepiej rozumieć problemy, z jakimi mierzą się dziś ludzie, zarówno w życiu rodzinnym, jak i osobistym.
Małgorzata Kożuchowska podkreśla, że możliwe jest zachowanie wiary przy jednoczesnym dostrzeganiu problemów i trudności związanych z funkcjonowaniem wspólnoty religijnej.
Źródło: Onet.pl / jh

Skomentuj artykuł