Zagrożenia i przeciwności. Sytuacja uczniów w Wieczerniku zdaje się być spokojna, choć wiemy, że to dramatyczne chwile, pełne lęku i przeczucia zagrożeń. Są skierowane do nas, którzy przeżyliśmy to samo, co uczniowie: lęk, niepokój, dramat zdrady, krzyż i śmierć Pana. Tym bardziej musimy sobie przypominać słowa Jezusa na takie chwile, które nas także czekają: "wytrwajcie w Mojej nauce, zachowujcie przykazania!".
Zagrożenia i przeciwności. Sytuacja uczniów w Wieczerniku zdaje się być spokojna, choć wiemy, że to dramatyczne chwile, pełne lęku i przeczucia zagrożeń. Są skierowane do nas, którzy przeżyliśmy to samo, co uczniowie: lęk, niepokój, dramat zdrady, krzyż i śmierć Pana. Tym bardziej musimy sobie przypominać słowa Jezusa na takie chwile, które nas także czekają: "wytrwajcie w Mojej nauce, zachowujcie przykazania!".
Żyjemy, a jestem o tym absolutnie przekonany, w ‘złotym wieku’ papiestwa i całego Kościoła. Nie dlatego, że nie ma problemów czy wyzwań, bo jest ich sporo, ale dlatego, że każdy kolejny ‘Pontifex’ okazuje się być jakby odpowiedzią Opatrzności na te wyzwania, które są przed nami i jest – na swój sposób – rzeczywistym ‘budowniczym mostów’ porozumienia i pojednania.
Żyjemy, a jestem o tym absolutnie przekonany, w ‘złotym wieku’ papiestwa i całego Kościoła. Nie dlatego, że nie ma problemów czy wyzwań, bo jest ich sporo, ale dlatego, że każdy kolejny ‘Pontifex’ okazuje się być jakby odpowiedzią Opatrzności na te wyzwania, które są przed nami i jest – na swój sposób – rzeczywistym ‘budowniczym mostów’ porozumienia i pojednania.
Wyzwania oczekiwania. Wspólnota przeżywa niepokój z powodu niebezpieczeństw i wyzwań, jakie niesie przedłużający się czas oczekiwania. To pustka, która może być zapełniona solidnym poszukiwaniem i wzrastającym życiem albo namiastkami i głupstwami. Oprócz indywidualnych, wewnętrznych trudności możemy napotkać też zewnętrzne. Odpowiedzią jest „wiara w Jezusa i miłość wywodząca się z Jego Ducha”.
Wyzwania oczekiwania. Wspólnota przeżywa niepokój z powodu niebezpieczeństw i wyzwań, jakie niesie przedłużający się czas oczekiwania. To pustka, która może być zapełniona solidnym poszukiwaniem i wzrastającym życiem albo namiastkami i głupstwami. Oprócz indywidualnych, wewnętrznych trudności możemy napotkać też zewnętrzne. Odpowiedzią jest „wiara w Jezusa i miłość wywodząca się z Jego Ducha”.
Bycie na Kalwarii, pod krzyżem to nie tyle wydarzenie do oglądania. To jest swoista ‘ikona do kontemplacji’. Nie mamy ‘obrazu rzeczywistości’. Ikona nie jest obrazem czegoś. Jest samą rzeczywistością, którą prezentuje. Uczestnik tej sceny nie jest zewnętrznym obserwatorem, ale częścią tego wydarzenia. Język opisu nie zdradza emocji. W kilku słowach prezentuje tak wielkie rzeczywistości, że wszystko wobec nich milknie. Wobec tak wzniosłych wydarzeń pozostaje jedynie milczenie i kontemplacja.
Bycie na Kalwarii, pod krzyżem to nie tyle wydarzenie do oglądania. To jest swoista ‘ikona do kontemplacji’. Nie mamy ‘obrazu rzeczywistości’. Ikona nie jest obrazem czegoś. Jest samą rzeczywistością, którą prezentuje. Uczestnik tej sceny nie jest zewnętrznym obserwatorem, ale częścią tego wydarzenia. Język opisu nie zdradza emocji. W kilku słowach prezentuje tak wielkie rzeczywistości, że wszystko wobec nich milknie. Wobec tak wzniosłych wydarzeń pozostaje jedynie milczenie i kontemplacja.
Niełatwa droga naśladowania Pana – dylemat Tomasza. Ewangelista jest zaniepokojony o swoją wspólnotę. Życie pod nieobecność Pana nie jest łatwe. Dlatego, aby wspólnota mogła odnaleźć właściwą drogę postępowania potrzebuje wiary w Jezusa i miłości wzbudzonej przez Jego Ducha, która wyraża się pojednaniem i służbą.
Niełatwa droga naśladowania Pana – dylemat Tomasza. Ewangelista jest zaniepokojony o swoją wspólnotę. Życie pod nieobecność Pana nie jest łatwe. Dlatego, aby wspólnota mogła odnaleźć właściwą drogę postępowania potrzebuje wiary w Jezusa i miłości wzbudzonej przez Jego Ducha, która wyraża się pojednaniem i służbą.
"Umycie nóg", które w Ewangelii Jana zastępuje ustanowienie Eucharystii zmienia radykalnie i obnaża pseudowartości, jakie dominują w naszych społecznościach. Egoistyczne skoncentrowanie na sobie zostaje zastąpione darem z siebie i służbą. To jest prawdziwa cecha apostoła: bycie sługą, narzędziem w ręku Boga. Każda inna "wielkość" jest zwodnicza i szkodliwa.
"Umycie nóg", które w Ewangelii Jana zastępuje ustanowienie Eucharystii zmienia radykalnie i obnaża pseudowartości, jakie dominują w naszych społecznościach. Egoistyczne skoncentrowanie na sobie zostaje zastąpione darem z siebie i służbą. To jest prawdziwa cecha apostoła: bycie sługą, narzędziem w ręku Boga. Każda inna "wielkość" jest zwodnicza i szkodliwa.
W świecie pełnym napięcia, obowiązków i niepokoju, słowa Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza brzmią jak zaproszenie do zatrzymania się. W liturgiczne wspomnienie św. Katarzyna Sieneńska Kościół przypomina o prostocie wiary i obietnicy, która nie traci aktualności: ukojenie jest możliwe, ale nie tam, gdzie zwykle go szukamy.
W świecie pełnym napięcia, obowiązków i niepokoju, słowa Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza brzmią jak zaproszenie do zatrzymania się. W liturgiczne wspomnienie św. Katarzyna Sieneńska Kościół przypomina o prostocie wiary i obietnicy, która nie traci aktualności: ukojenie jest możliwe, ale nie tam, gdzie zwykle go szukamy.
„Czyny... świadczą o Mnie”. To jest nie tylko prawda w odniesieniu do Jezusa. To jest podstawowa zasada rachunku sumienia każdego człowieka. To jest także jasne kryterium rozpoznania, co jest u podstaw naszego życia i działania. W dobrym rachunku sumienia przyglądamy się nie tylko myślom czy pragnieniom, ale przede wszystkim czynom, bo one rozstrzygają o prawym i moralnym postępowaniu.
„Czyny... świadczą o Mnie”. To jest nie tylko prawda w odniesieniu do Jezusa. To jest podstawowa zasada rachunku sumienia każdego człowieka. To jest także jasne kryterium rozpoznania, co jest u podstaw naszego życia i działania. W dobrym rachunku sumienia przyglądamy się nie tylko myślom czy pragnieniom, ale przede wszystkim czynom, bo one rozstrzygają o prawym i moralnym postępowaniu.
Jedna trzoda i jeden pasterz. Jezus zapowiada czas ‘jednej trzody’. Chodzi o ludzi, o wspólnotę. Nie chodzi o większą zagrodę, w której można wszystkich ‘uwięzić’. Jezus wydobywa nas z zamkniętych ‘klatek’ religijnych czy świeckich, byśmy żyli pełnią Jego wolności, byli jedną trzodą w miłości i wzajemnej służbie.
Jedna trzoda i jeden pasterz. Jezus zapowiada czas ‘jednej trzody’. Chodzi o ludzi, o wspólnotę. Nie chodzi o większą zagrodę, w której można wszystkich ‘uwięzić’. Jezus wydobywa nas z zamkniętych ‘klatek’ religijnych czy świeckich, byśmy żyli pełnią Jego wolności, byli jedną trzodą w miłości i wzajemnej służbie.
Dzisiejszy człowiek jest istotą ‘zmęczoną’, żyjącą w ciągłym rozdarciu pomiędzy tym, czego chce i do czego dąży, a tym, co ma i co rzeczywiście osiąga. Nie jest to stan psychiczny jakichś szczególnie hiperwrażliwych jednostek, ale to wydaje się być przypadłość całej populacji, charakterystyka cywilizacyjna.
Dzisiejszy człowiek jest istotą ‘zmęczoną’, żyjącą w ciągłym rozdarciu pomiędzy tym, czego chce i do czego dąży, a tym, co ma i co rzeczywiście osiąga. Nie jest to stan psychiczny jakichś szczególnie hiperwrażliwych jednostek, ale to wydaje się być przypadłość całej populacji, charakterystyka cywilizacyjna.
Owce i pasterz. Mamy dzisiaj spore trudności, aby utożsamić się z tymi obrazami. Podkreślamy swoją wolność i uwiera nas konieczność ‘pójścia za pasterzem’. Obraz owcy także źle nam się kojarzy. Dzisiejsze wzorce kulturowe podsycają w nas chęć niezależności, wolności, podmiotowości. Ale to jest często złudzenie. Przy mediach społecznościowych doświadczamy niebywałego ujednolicania. One uzależniają, Jezus-Pasterz nas wyzwala.
Owce i pasterz. Mamy dzisiaj spore trudności, aby utożsamić się z tymi obrazami. Podkreślamy swoją wolność i uwiera nas konieczność ‘pójścia za pasterzem’. Obraz owcy także źle nam się kojarzy. Dzisiejsze wzorce kulturowe podsycają w nas chęć niezależności, wolności, podmiotowości. Ale to jest często złudzenie. Przy mediach społecznościowych doświadczamy niebywałego ujednolicania. One uzależniają, Jezus-Pasterz nas wyzwala.
Wiara chrześcijańska nie jest ideologią, lecz drogą, która prowadzi z Galilei na Golgotę, gdzie objawia się chwała Boga.
Wiara chrześcijańska nie jest ideologią, lecz drogą, która prowadzi z Galilei na Golgotę, gdzie objawia się chwała Boga.
‘Synagoga w Kafarnaum’. To nie tylko informacja topograficzna. To jest kwintesencja wcielenia. Jezus głosi swoją naukę w naszym zwyczajnym życiu, w zwykłych okolicznościach i miejscach naszej codzienności. Prawda Boża jest wcielona i staje się naszym doświadczeniem powszednim, w lokalnej wspólnocie międzyludzkiej, choć otwartej na świat, w zwyczajnej codzienności, otwartej na Boże prowadzenie i inspirację.
‘Synagoga w Kafarnaum’. To nie tylko informacja topograficzna. To jest kwintesencja wcielenia. Jezus głosi swoją naukę w naszym zwyczajnym życiu, w zwykłych okolicznościach i miejscach naszej codzienności. Prawda Boża jest wcielona i staje się naszym doświadczeniem powszednim, w lokalnej wspólnocie międzyludzkiej, choć otwartej na świat, w zwyczajnej codzienności, otwartej na Boże prowadzenie i inspirację.
Życie nie przekazywane obumiera. "Egoizm jest bezpłodny". Ziarno, które za wszelką cenę chciałoby zachować siebie, pozostanie samo i przestaje być "ziarnem", nie przekaże dalej życia. Życie zatrzymane dla siebie, nieprzekazywane dalej, jest noszeniem śmierci i trwaniem w niej.
Życie nie przekazywane obumiera. "Egoizm jest bezpłodny". Ziarno, które za wszelką cenę chciałoby zachować siebie, pozostanie samo i przestaje być "ziarnem", nie przekaże dalej życia. Życie zatrzymane dla siebie, nieprzekazywane dalej, jest noszeniem śmierci i trwaniem w niej.
Na Golgocie Jezus nie zostawia uczniów samych. W chwili największego cierpienia daje im coś więcej niż słowa, daje Matkę. W Święto NMP Matki Towarzystwa Jezusowego wracamy pod krzyż, by odkryć, że ten gest nie był tylko dla jednego ucznia. To dar dla każdego, kto chce przyjąć Maryję do swojego życia i pozwolić się Jej prowadzić.
Na Golgocie Jezus nie zostawia uczniów samych. W chwili największego cierpienia daje im coś więcej niż słowa, daje Matkę. W Święto NMP Matki Towarzystwa Jezusowego wracamy pod krzyż, by odkryć, że ten gest nie był tylko dla jednego ucznia. To dar dla każdego, kto chce przyjąć Maryję do swojego życia i pozwolić się Jej prowadzić.
Można widzieć, słyszeć i doświadczać, a mimo to nie uwierzyć. W dzisiejszej Ewangelii Jezus uderza w sam środek ludzkiego sceptycyzmu i jednocześnie daje jedną z najbardziej poruszających obietnic: nikogo, kto do Niego przychodzi, nie odrzuci. To słowo o nadziei, która nie wyklucza nikogo, nawet tych, którzy wciąż się wahają.
Można widzieć, słyszeć i doświadczać, a mimo to nie uwierzyć. W dzisiejszej Ewangelii Jezus uderza w sam środek ludzkiego sceptycyzmu i jednocześnie daje jedną z najbardziej poruszających obietnic: nikogo, kto do Niego przychodzi, nie odrzuci. To słowo o nadziei, która nie wyklucza nikogo, nawet tych, którzy wciąż się wahają.
Tłum szuka Jezusa, ale On demaskuje ich intencje: nie chodzi o znaki ani o wiarę, lecz o zaspokojenie głodu. W tej Ewangelii pada jedno z najprostszych i jednocześnie najtrudniejszych wezwań: uwierzyć. Bo to właśnie wiara, a nie pogoń za tym, co chwilowe, jest drogą do życia, które naprawdę trwa.
Tłum szuka Jezusa, ale On demaskuje ich intencje: nie chodzi o znaki ani o wiarę, lecz o zaspokojenie głodu. W tej Ewangelii pada jedno z najprostszych i jednocześnie najtrudniejszych wezwań: uwierzyć. Bo to właśnie wiara, a nie pogoń za tym, co chwilowe, jest drogą do życia, które naprawdę trwa.
Walka dobra ze złem to codzienny dramat rozgrywający się w sercu każdego człowieka. Oczywiście, jest wiele zła na świecie. Przemoc, grabież, różnorakie formy gwałtu zadawanego niewinnym. I jest ciągle pokusa, by myśleć, że to oni..., ktoś, gdzieś, system, skorumpowany świat, itp.
Walka dobra ze złem to codzienny dramat rozgrywający się w sercu każdego człowieka. Oczywiście, jest wiele zła na świecie. Przemoc, grabież, różnorakie formy gwałtu zadawanego niewinnym. I jest ciągle pokusa, by myśleć, że to oni..., ktoś, gdzieś, system, skorumpowany świat, itp.
Spotkać i rozpoznać Pana. Prawda, którą otrzymaliśmy uzdalnia nas do dawania świadectwa. Podobnie, jak uczniowie w Emaus możemy się pytać, dlaczego nie rozpoznajemy Pana, pomimo że znaków i świadectw (np. ‘pałające serce’) jest wiele. Jest to zachęta dla nas do większej uważności i odwagi do dawania świadectwa.
Spotkać i rozpoznać Pana. Prawda, którą otrzymaliśmy uzdalnia nas do dawania świadectwa. Podobnie, jak uczniowie w Emaus możemy się pytać, dlaczego nie rozpoznajemy Pana, pomimo że znaków i świadectw (np. ‘pałające serce’) jest wiele. Jest to zachęta dla nas do większej uważności i odwagi do dawania świadectwa.
Noc, wiatr i fale, które odbierają poczucie kontroli. Uczniowie są sami, a Jezus "jeszcze nie przyszedł". Właśnie w tej ciemności rodzi się lęk i zwątpienie. A jednak to tam, gdzie wydaje się najbardziej nieobecny, On przychodzi najbliżej. I mówi tylko jedno: "To Ja jestem. Nie bójcie się".
Noc, wiatr i fale, które odbierają poczucie kontroli. Uczniowie są sami, a Jezus "jeszcze nie przyszedł". Właśnie w tej ciemności rodzi się lęk i zwątpienie. A jednak to tam, gdzie wydaje się najbardziej nieobecny, On przychodzi najbliżej. I mówi tylko jedno: "To Ja jestem. Nie bójcie się".
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}