Wokół imienia budujemy poczucie własnej tożsamości, własnej wartości. Na tym bazują także nasze relacje z innymi. Każdy musi odkryć, jakie jest jego imię, gdzie są jego korzenie, kto i co jest jego punktem odniesienia. Poproś dziś o łaskę poznania swojego prawdziwego imienia przed Bogiem
Wokół imienia budujemy poczucie własnej tożsamości, własnej wartości. Na tym bazują także nasze relacje z innymi. Każdy musi odkryć, jakie jest jego imię, gdzie są jego korzenie, kto i co jest jego punktem odniesienia. Poproś dziś o łaskę poznania swojego prawdziwego imienia przed Bogiem
Jezus nie zabrania nam rozeznawania dobra i zła – ostrzega jednak przed surowym potępianiem innych. Wzywa do szczerości wobec siebie i do łagodności wobec drugiego człowieka. Bo miarą, jaką mierzymy, sami też będziemy mierzeni.
Jezus nie zabrania nam rozeznawania dobra i zła – ostrzega jednak przed surowym potępianiem innych. Wzywa do szczerości wobec siebie i do łagodności wobec drugiego człowieka. Bo miarą, jaką mierzymy, sami też będziemy mierzeni.
Wszyscy chorujemy na słabo jeszcze zdiagnozowaną chorobę ducha – ‘hiperozę’, kiedy mamy czegoś ‘za dużo’. Zbyt aktywni, nadpobudliwi, za bardzo krytyczni, itd. Świat jest w jakimś takim stanie podwyższonego napięcia, gdzie nic nie jest zwyczajne, naturalne i łagodne. Świat reklamy i mediów przyzwyczaił nas do tego, że to, co normalne, spokojne, mówione zwyczajnym, ludzkim głosem, nie przebija się do świadomości zbiorowej, nie porusza serc i nie wywołuje prawie żadnej reakcji. A życie nas zaskakuje. Nie odpowiada zbyt chętnie na nasze oczekiwania. Te wszystkie ‘nad-...’ to jest choroba naszych czasów, z której musimy się zacząć leczyć.
Wszyscy chorujemy na słabo jeszcze zdiagnozowaną chorobę ducha – ‘hiperozę’, kiedy mamy czegoś ‘za dużo’. Zbyt aktywni, nadpobudliwi, za bardzo krytyczni, itd. Świat jest w jakimś takim stanie podwyższonego napięcia, gdzie nic nie jest zwyczajne, naturalne i łagodne. Świat reklamy i mediów przyzwyczaił nas do tego, że to, co normalne, spokojne, mówione zwyczajnym, ludzkim głosem, nie przebija się do świadomości zbiorowej, nie porusza serc i nie wywołuje prawie żadnej reakcji. A życie nas zaskakuje. Nie odpowiada zbyt chętnie na nasze oczekiwania. Te wszystkie ‘nad-...’ to jest choroba naszych czasów, z której musimy się zacząć leczyć.
„Nie troszczcie się zbytnio...” Jezus nie neguje tego, że dobrobyt jest owocem naszej pracy i mamy troszczyć się rozsądnie o to, co jest nam potrzebne do życia, nie gardząc także tym, co przyjemne i sprawia radość. Przestrzega nas przed przesadnym niepokojem, który odczłowiecza nasze życie i wykonywaną pracę.
„Nie troszczcie się zbytnio...” Jezus nie neguje tego, że dobrobyt jest owocem naszej pracy i mamy troszczyć się rozsądnie o to, co jest nam potrzebne do życia, nie gardząc także tym, co przyjemne i sprawia radość. Przestrzega nas przed przesadnym niepokojem, który odczłowiecza nasze życie i wykonywaną pracę.
Nie samo posiadanie jest złe, ale pazerność i niesprawiedliwość tu na ziemi, które rzutują na życie wieczne. Jezus nie potępia ludzkiej zapobiegliwości i pracy, która owocuje pozyskiwanymi dobrami. Dobra materialne tu na ziemi to te same dobra, które "gromadzimy" na wieczność, dzieląc się nimi w formie jałmużny.
Nie samo posiadanie jest złe, ale pazerność i niesprawiedliwość tu na ziemi, które rzutują na życie wieczne. Jezus nie potępia ludzkiej zapobiegliwości i pracy, która owocuje pozyskiwanymi dobrami. Dobra materialne tu na ziemi to te same dobra, które "gromadzimy" na wieczność, dzieląc się nimi w formie jałmużny.
„Wy dajcie im jeść”. Uczniowie rozumują na miarę swoich możliwości i doświadczeń. Nie mają wystarczająco dużej wyobraźni, aby przyjąć prawdę, że dar Boży przewyższa ich możliwości. Nie brakuje im ‘zasobów’, lecz wiary i ufności. Muszą oderwać wzrok od siebie i otworzyć na wolę Pana.
„Wy dajcie im jeść”. Uczniowie rozumują na miarę swoich możliwości i doświadczeń. Nie mają wystarczająco dużej wyobraźni, aby przyjąć prawdę, że dar Boży przewyższa ich możliwości. Nie brakuje im ‘zasobów’, lecz wiary i ufności. Muszą oderwać wzrok od siebie i otworzyć na wolę Pana.
Nic na pokaz! Życie podsuwa nam wiele obrazów działań, które mają niewłaściwe motywacje. Prorocy w Starym Testamencie także piętnowali taką pozorną pobożność i działania ‘na pokaz’.
Nic na pokaz! Życie podsuwa nam wiele obrazów działań, które mają niewłaściwe motywacje. Prorocy w Starym Testamencie także piętnowali taką pozorną pobożność i działania ‘na pokaz’.
Jezus mówi o  byciu doskonałym. A to oznacza bycie dokończonym, osiągnięcie celu. W praktyce ma to oznaczać życie pełnią na miarę tego, co Bóg dla mnie przewidział. To nie jest współzawodnictwo i porównywanie się z innymi, ale nauka szacunku i łagodności oraz przyzwolenia, aby każdy mógł iść własną drogą, w swoim czasie i rytmie. 
Jezus mówi o  byciu doskonałym. A to oznacza bycie dokończonym, osiągnięcie celu. W praktyce ma to oznaczać życie pełnią na miarę tego, co Bóg dla mnie przewidział. To nie jest współzawodnictwo i porównywanie się z innymi, ale nauka szacunku i łagodności oraz przyzwolenia, aby każdy mógł iść własną drogą, w swoim czasie i rytmie. 
Jezus zachęca swoich uczniów, aby kształtowali w sobie postawę łagodności i miłosierdzia, jak On. Nie zrozumiemy tego i nie przyjmiemy, jeśli nie powiążemy tego z miłością bliźniego i nieprzyjaciół.
Jezus zachęca swoich uczniów, aby kształtowali w sobie postawę łagodności i miłosierdzia, jak On. Nie zrozumiemy tego i nie przyjmiemy, jeśli nie powiążemy tego z miłością bliźniego i nieprzyjaciół.
Życie jest w nieustannym ruchu. Jeśli przestaje się toczyć i zmieniać, znak to niechybny stagnacji i obumierania. Życie związane jest ze zmianami, a jeśli będę się kurczowo trzymał tylko jakiejś chwili, nie znajdę tego, co daje poczucie szczęścia ani pełni. W naszą egzystencję wpisane jest właśnie takie ‘pulsowanie’, intensywność i odpoczynek oraz szukanie właściwej drogi.
Życie jest w nieustannym ruchu. Jeśli przestaje się toczyć i zmieniać, znak to niechybny stagnacji i obumierania. Życie związane jest ze zmianami, a jeśli będę się kurczowo trzymał tylko jakiejś chwili, nie znajdę tego, co daje poczucie szczęścia ani pełni. W naszą egzystencję wpisane jest właśnie takie ‘pulsowanie’, intensywność i odpoczynek oraz szukanie właściwej drogi.
Zbyt często traktujemy życie religijne jak coś statycznego, spełnianie albo niespełnianie przykazań, nakazów, zwyczajów. Nie słuchamy Ducha, nie pozwalamy się prowadzić do ‘całej prawdy’, zadowalając się jakimiś jej przejawami, wyuczonymi gdzieś w młodości, ale nie odpowiadającymi potrzebom dojrzałej wiary.
Zbyt często traktujemy życie religijne jak coś statycznego, spełnianie albo niespełnianie przykazań, nakazów, zwyczajów. Nie słuchamy Ducha, nie pozwalamy się prowadzić do ‘całej prawdy’, zadowalając się jakimiś jej przejawami, wyuczonymi gdzieś w młodości, ale nie odpowiadającymi potrzebom dojrzałej wiary.
Mowa: ‘tak, tak; nie, nie...’ Słowa w naszym życiu mają wielkie znaczenie. Mogą zbudować, ale i potrafią wiele zniszczyć. Faryzeusze często w mowach Jezusa są przykładem obłudników. Jezus przeciwstawia temu prostotę i jasność. Zachęca do życia w prawdzie.
Mowa: ‘tak, tak; nie, nie...’ Słowa w naszym życiu mają wielkie znaczenie. Mogą zbudować, ale i potrafią wiele zniszczyć. Faryzeusze często w mowach Jezusa są przykładem obłudników. Jezus przeciwstawia temu prostotę i jasność. Zachęca do życia w prawdzie.
Cudzołóstwo to nie tylko ciało. To także myśli, nasza duchowa sfera. Jezus piętnuje nie pociąg, pragnienia ciała, ale chęć posiadania, pożądanie, które ‘zawłaszcza’ cudzą kobietę. W Starym Testamencie jest to zamach na ‘dobra innego mężczyzny’, do których zaliczana była także żona. Jezus przenosi tę kwestię z płaszczyzny norm i prawa na inny poziom.
Cudzołóstwo to nie tylko ciało. To także myśli, nasza duchowa sfera. Jezus piętnuje nie pociąg, pragnienia ciała, ale chęć posiadania, pożądanie, które ‘zawłaszcza’ cudzą kobietę. W Starym Testamencie jest to zamach na ‘dobra innego mężczyzny’, do których zaliczana była także żona. Jezus przenosi tę kwestię z płaszczyzny norm i prawa na inny poziom.
Rozdział 17 Ewangelii św. Jana to swoisty ‘testament’, jaki Jezus zostawia swoim uczniom. Przekazuje im to, co ma najcenniejszego, swoją ‘jedność z Ojcem’. Jezus ukazuje także napięcie, jakie istnieje między Nim, uczniami i światem.
Rozdział 17 Ewangelii św. Jana to swoisty ‘testament’, jaki Jezus zostawia swoim uczniom. Przekazuje im to, co ma najcenniejszego, swoją ‘jedność z Ojcem’. Jezus ukazuje także napięcie, jakie istnieje między Nim, uczniami i światem.
Powodzenie misji nam powierzonej nie zależy od naszego wykształcenia, pozycji społecznej czy planów apostolskich. Jesteśmy wezwani do poddania się działaniu przez nas Ducha Świętego.
Powodzenie misji nam powierzonej nie zależy od naszego wykształcenia, pozycji społecznej czy planów apostolskich. Jesteśmy wezwani do poddania się działaniu przez nas Ducha Świętego.
Światło i sól to nie metafory dla wybranych – to obraz codziennej obecności, która ma przemieniać otoczenie. Nie chodzi o wielkie gesty, lecz o spójność życia, która sprawia, że inni zaczynają dostrzegać Boga.
Światło i sól to nie metafory dla wybranych – to obraz codziennej obecności, która ma przemieniać otoczenie. Nie chodzi o wielkie gesty, lecz o spójność życia, która sprawia, że inni zaczynają dostrzegać Boga.
„Mówisz i masz”. Papież Leon XIV, niespełna miesiąc temu powiedział o wyzwaniach, jakie stawia dzisiaj przed światem i Kościołem ‘sztuczna inteligencja’, a już kilkakrotnie padł jej ofiarą. Pojawiły się fałszywe przemówienia wygenerowane przez AI, wykorzystujące jego wizerunek. Walka dobra ze złem, prawdy z fałszem, weszła na nowy, nieznany dotąd poziom. Jak się do tego ustosunkować?
„Mówisz i masz”. Papież Leon XIV, niespełna miesiąc temu powiedział o wyzwaniach, jakie stawia dzisiaj przed światem i Kościołem ‘sztuczna inteligencja’, a już kilkakrotnie padł jej ofiarą. Pojawiły się fałszywe przemówienia wygenerowane przez AI, wykorzystujące jego wizerunek. Walka dobra ze złem, prawdy z fałszem, weszła na nowy, nieznany dotąd poziom. Jak się do tego ustosunkować?
W dzień Zesłania Ducha Świętego spełniają się wobec uczniów te zapowiedziane zdarzenia. Do nas także Jezus kieruje te słowa: Duch Święty was „wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko”. To jest zaproszenie do otwarcia się na Jego działanie.
W dzień Zesłania Ducha Świętego spełniają się wobec uczniów te zapowiedziane zdarzenia. Do nas także Jezus kieruje te słowa: Duch Święty was „wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko”. To jest zaproszenie do otwarcia się na Jego działanie.
Bogactwo Ewangelii. Tekst ewangelii jest ograniczony, ale jej bogactwo jest przechowywane i przekazywane we wspólnocie wierzących. Ono jest niewyczerpalne. Odkrywamy te ‘skarby mądrości’ dzień po dniu pod natchnieniem Ducha Świętego w duchu, w otaczającym nas świecie i we wspólnocie, która żyje słowem i miłością Pana.
Bogactwo Ewangelii. Tekst ewangelii jest ograniczony, ale jej bogactwo jest przechowywane i przekazywane we wspólnocie wierzących. Ono jest niewyczerpalne. Odkrywamy te ‘skarby mądrości’ dzień po dniu pod natchnieniem Ducha Świętego w duchu, w otaczającym nas świecie i we wspólnocie, która żyje słowem i miłością Pana.
Umieranie to wielkie wyzwanie. Śmierć zawsze budzi w nas sprzeczne odczucia. Nie chcemy jej, uciekamy od niej i bronimy się przed umieraniem na wszelki możliwy sposób. Zgoda na przemijanie, obumieranie samego siebie to znak wiary i postawa prawdziwie chrześcijańska.
Umieranie to wielkie wyzwanie. Śmierć zawsze budzi w nas sprzeczne odczucia. Nie chcemy jej, uciekamy od niej i bronimy się przed umieraniem na wszelki możliwy sposób. Zgoda na przemijanie, obumieranie samego siebie to znak wiary i postawa prawdziwie chrześcijańska.