„Nie szkoda wam czasu na te walki o krzyż?” – zapytał uczeń trzeciej klasy gimnazjum. „Nic nie poradzicie na to, że nie dla wszystkich ma taką samą symbolikę jak dla was. Zawsze będą tacy, dla których będzie pustym znakiem i tacy, których będzie drażnił”. Do kogo się zwracał?
Michał Gryczyński / "Przewodnik Katolicki"
40 kilometrów na północny zachód od Barcelony znajduje się najświętsze miejsce Katalonii i najważniejsze – po Santiago de Compostela –sanktuarium w Hiszpanii. To duchowa stolica mieszkańców tego regionu, a także symbol jedności narodowej Katalończyków.
Minęło prawie dwanaście lat od czasu, gdy rząd Jerzego Buzka rozpoczął pierwszą poważną reformę systemu ochrony zdrowia w Polsce. Czytałem wtedy w dodatku do jednego z dzienników: Reforma to konieczność choćby ze względu na kolejki do lekarza, opryskliwe pielęgniarki, brudne sale w szpitalach, łapówki, wielomiesięczne czekanie na zabieg, czy badanie.
Polska normalnym państwem nie jest, a w ciągu ostatnich kilku wieków bywała nim jedynie sporadycznie. Działo i dzieje się tak dlatego, ponieważ nie jesteśmy w stanie spełnić koniecznego warunku, podstawowej normy państwowości.
Z posłem Andrzejem Sośnierzem rozmawia Krzysztof Ołdakowski SJ
Rozmowa z ks. prof. Krzysztofem Pawliną - rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, wikariuszem biskupa ds. formacji duchowieństwa.
13 marca br. minęła setna rocznica urodzin ks. Józefa Kowalskiego, salezjanina, męczennika Auschwitz. 13 czerwca 1999 r. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym w gronie 108 męczenników ostatniej wojny. Tym samym ks. Kowalski stał się pierwszym polskim salezjaninem wyniesionym do chwały ołtarzy. Karol Wojtyła znał osobiście ks. Józefa z czasów, kiedy w czasie okupacji mieszkał na terenie salezjańskiej parafii św. Stanisława Kostki na Dębnikach w Krakowie.
Siostra Irena przynosi z archiwum coraz to nowe dokumenty związane z Felicją Wiadrowską: listy od Jana Pawła II, fotografie, pamiątki. Jest nawet specjalny album, a w nim karta upoważniająca do wstępu we wszystkie miejsca, gdzie przebywał papież podczas pielgrzymki do Krakowa w sierpniu 1991 roku. W rubryczce - "funkcja, wykonywana czynność" - umieszczono wpis: rodzina O.św.J.P.II.
W Europie mówi się o nich "pokolenie ani-ani". Nie uczą się, nie pracują. Hiszpanie czy Włosi chętnie żyją na garnuszku rodziców. Młodzi Polacy, mimo że chcą się usamodzielnić, rozbijają się o mur bezrobocia.
„Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą” (Rz 12, 15) – tymi słowami Biblia wzywa nas do okazywania empatii względem drugiego człowieka. Choć sam termin nie należy do słownika teologii, to zjawisko, które się pod nim kryje, stanowi istotną część jej nauczania.
Są w naszej literaturze dwa przejmujące świadectwa dotyczące losów polskich oficerów wziętych do niewoli przez Sowietów we wrześniu 1939 r. Obydwa poruszające i obydwa wyjątkowe.
Grzeczność i taktowność są bez wątpienia pięknymi cechami i postawami, które przyjaźnią się z miłością bliźniego i wspomagając ją, czyniąc jej oblicze ciepłym i przyjaznym. Niestety, nic nie jest dobre zawsze, niezmiennie i w każdych okolicznościach. To, co w jednej sytuacji jest cnotą i zasługą, w innej staje się wadą, a nawet grzechem.
Przemierzając setki kilometrów urzekającej pięknem etiopskiej ziemi mijaliśmy pola uprawne, pastwiska, niewyobrażalnie ubogie wioski. Mimo, iż każdy kilometr przynosił nowe doznania, od kilku dni bez skutku wypatrywałam typowych dla północnych regionów kraju tukuli. Aż wreszcie...
„O tempora, o mores! (O czasy, o zwyczaje!)” – wołali starożytni Rzymianie, pomstując na upadek zwyczajów i moralności. Dziś ich wołanie pewnie byłoby jeszcze bardziej gwałtowne. Codzienna gonitwa, krzątanina wokół własnych spraw zamyka coraz bardziej na drugiego człowieka, tępi naszą wrażliwość na innych.
Autor przeprowadza wnikliwą analizę blisko 1500-letniej historii kontaktów muzułmańsko-chrześcijańskich. Pokazuje, w jaki sposób takie wydarzenia, jak wyprawy krzyżowe i hiszpańska rekonkwista, odcisnęły trwałe piętno na zachodnim nastawieniu do świata islamu i odwrotnie, jednym słowem , jak opacznie te dwa światy rozumiały nawzajem swoje idee, tradycje i zwyczaje.
Czy nie bywamy podobni do tego psa, co wpadł do sali, gdzie ujrzał sto podobnych psów… Wyszczerzył więc kły i zjeżył sierść – tamte zrobiły to samo. Rzucił się więc na najbliższego, widząc tuż-tuż jego rozwścieczoną mordę, ale uderzył w coś boleśnie.
Czy możemy te słowa Jezusa rozumieć jako zachętę do kompromisów z szatanem?
Chrześcijaństwo od swych korzeni zmaga się wewnętrznie z postawą wobec przemocy. Jezus wyraźnie potępił wszelkie przejawy agresji wobec drugiego człowieka. Dlatego Jego uczniowie zajmowali dwie postawy wobec przemocy:
– całkowitego zaniechania obrony – swoisty pacyfizm;
– prawo do obrony – usprawiedliwiające przemoc, ale ograniczoną.
Współczesna kultura zachodnioeuropejska stała się szczególną przestrzenią deptania tego, co święte. Wojującym ateistom udaje się bezkarnie profanować wartości drogie chrześcijanom. Czy mamydać się zastraszyć, pozwolić obrażać nasze uczucia religijne i zniszczyć przejawy szacunku dla sacrum?
Na ołtarze zostanie wyniesiony Sługa Boży, który na całym świecie otwierał drzwi dla Chrystusa i robił wszystko, by Bóg mógł mówić do człowieka.
{{ article.description }}