Gdy Słowo staje się ciałem, a słowa tracą wagę – etyka komunikacji dziś

Gdy Słowo staje się ciałem, a słowa tracą wagę – etyka komunikacji dziś
Depositphotos.com (532343654)

‘Słowo’ ma wielką moc. Może stworzyć wszystko z niczego. Ma bowiem dynamizm tworzenia, powoływania do istnienia. Jesteśmy w okresie Bożego Narodzenia, kiedy my, chrześcijanie wierzymy, że na słowo Boga powstał cały wszechświat, a w Jezusie odwieczne Słowo stało się Człowiekiem. Ale słowo także może zniszczyć, a nawet zabić. Miotamy się między tymi skrajnościami, nie wiedząc dokładnie, jak sobie z tym dylematem poradzić.

Jesteśmy na rozdrożu. Mamy świadomość, że w naszych ‘ustach’, które są wykonawcą idei mózgu, serca, przyzwyczajeń, symboli, ale i złych nawyków czy nonszalancji (w zależności od tego, co aktualnie dominuje) jest złożona ogromna siła, która może budować, wzmacniać i tworzyć, ale i niszczyć, przeinaczać i uśmiercać.

DEON.PL POLECA



Nie należę do pokolenia ‘cyfrowego’, choć z mediami miałem kontakt od młodości na różne sposoby. Każda epoka ma swoje wyzwania i nowe perspektywy. Każda też ma swoje ograniczenia i ‘ślepe zaułki’. To my decydujemy, jaki użytek ze słowa i tych najnowszych narzędzi zrobimy.

Nauczenie się mądrego korzystania z najnowszych zdobyczy komunikacji, przesyłu informacji w jakiejkolwiek formie cyfrowej nie jest sprawą prostą. Widać to po młodych pokoleniach, które są znacznie sprawniejsze w obsłudze różnych nowoczesnych gadżetów komunikacyjnych, co wcale nie znaczy, że potrafią korzystać z nich w sposób twórczy, zrównoważony i etyczny. Okazuje się bowiem, że sama manualna sprawność w obsłudze urządzeń nie musi koniecznie iść w parze w ludzką wrażliwością i etyką. Co więcej, często szybkość, skrótowość i wszechobecność emotikonów prowadzi do zaniku umiejętności pisania czy czytania ze zrozumieniem i właściwego interpretowania tekstów.

Mówienie o wrażliwości i etyce z ust księdza może brzmieć jak zwyczajne ‘księżowskie’ gadanie, na które dzisiaj niewielu będzie zwracać uwagę, ale tak nie jest. Zapominanie o tym czy nie zwracanie uwagi na rozwój wrażliwości etycznej dzieci i młodzieży prędzej czy później odbije nam się przysłowiową czkawką. Jeśli nie nauczymy się łagodności, delikatności, wyczucia, co wypada, a co nie w młodości, trudno oczekiwać, że potem będzie to częścią naszego stylu życia i relacji z innymi.

Z uwagą śledzę wysiłki społeczne i edukacyjne w różnych krajach, aby ograniczyć nadużywanie urządzeń cyfrowych, przede wszystkim smartfonów, w szkołach i miejscach, gdzie dzieci i młodzież przebywają przez długi czas i nabywają, często nie zastanawiając się nad tym, nawyków, które potem ‘kierują’ ich życiem, a zwłaszcza relacjami rówieśniczymi i społecznymi. Uważam, że ta swego rodzaju ‘prohibicja’, jaka została wprowadzona w niektórych szkołach, także w Polsce, jest wielkim wyzwaniem, ale i heroiczną próbą kształtującą charaktery i wrażliwość tych młodych ludzi. Może teraz ich to kosztuje wysiłek, ale jestem przekonany, że wyjdzie im to na ‘zdrowie’ w przyszłości.

Drugą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest tak zwany ‘kontent’ naszej komunikacji. Nie chodzi bowiem tylko o sprawność techniczną czy talenty estetyczno-graficzne, ale zdolność do odróżniania tego, co dobre, budujące, proponowane w odpowiednim czasie (np. dostosowane do wieku i wrażliwości). Okazuje się bowiem, że pod tym względem mamy bardzo duże zaniedbania. Ktoś powie, że nie chcemy cenzury ani arbitralnych ograniczeń w dostępie do narzędzi i treści w internecie. Ale to jest autostrada do wychowania bezwolnych, nieuświadomionych i nadmiernie reaktywnych osobników, którzy mylą pojęcia praw z odpowiedzialnością, zdrowego rozsądku z głupotą. Wiemy dobrze czym była i jest cenzura, ale jednocześnie dzisiaj bardziej niż jeszcze kilka lat temu widzimy, jakie spustoszenie wprowadzają ‘deep-fejki’. I to nie tylko wśród młodych, ale w całym społeczeństwie, wśród polityków, ludzi biznesu czy nawet Kościoła.

Boże Narodzenie, które przeżywamy przypomina nam o tym, że Słowo stało się ciałem. Ono ma znaczenie i nas ‘uczłowiecza’. Więc w tym szczególnym czasie, gdy ‘Słowo’ staje się jednym z nas, a nasze słowa zbyt często tracą znaczenie i moc oddziaływania, potrzebujemy jak nigdy wcześniej odkrycia na nowo etyki, piękna i wrażliwości, które przywrócą blask naszemu człowieczeństwu.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
bp Grzegorz Ryś

Słowo, które ma moc zmienić Twoje życie.

Ta książka może towarzyszyć Ci każdego dnia. Sięgnij po nią, gdy zauważysz, że tempo spraw i obowiązków zasłania Ci to, co naprawdę ważne.

Biskup Grzegorz Ryś, jak mało...

Skomentuj artykuł

Gdy Słowo staje się ciałem, a słowa tracą wagę – etyka komunikacji dziś
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.