Logo źródła: Gazeta Krakowska Jacek Siepsiak SJ
Repolonizacja staje się znowu modna. Ale… bez zagranicy wolności może pozostać do dyspozycji tylko emigracja wewnętrzna.
Repolonizacja staje się znowu modna. Ale… bez zagranicy wolności może pozostać do dyspozycji tylko emigracja wewnętrzna.
To kolejny dowód na to, że my, katolicy, nie powinniśmy uważać duchownych (nawet znamienitych) za ekspertów od wszystkiego.
To kolejny dowód na to, że my, katolicy, nie powinniśmy uważać duchownych (nawet znamienitych) za ekspertów od wszystkiego.
"Franciszek oszalał" - orzekły niektóre media w Polsce, które za "paranoję" uznały doniesienia o tym, że papież miał przeprosić muzułmanów za prześladowania. Jak było naprawdę?
"Franciszek oszalał" - orzekły niektóre media w Polsce, które za "paranoję" uznały doniesienia o tym, że papież miał przeprosić muzułmanów za prześladowania. Jak było naprawdę?
Ugotuj mi obiad. Ja opowiem Ci o Bogu.
Ugotuj mi obiad. Ja opowiem Ci o Bogu.
Czyj chrzest jest ważniejszy? Mam smutną refleksję, że moglibyśmy wymieniać się argumentami do końca świata i o jeden dzień dłużej.
Czyj chrzest jest ważniejszy? Mam smutną refleksję, że moglibyśmy wymieniać się argumentami do końca świata i o jeden dzień dłużej.
Ktoś powie, że winę za ten kryzys ponoszą biskupi, bo to oni przez lata ukrywali problem, a i dziś niektórzy podchodzą do tematu z wyraźną niechęcią i twierdzą, że ujawnianie przypadków pedofilii to atak na Kościół. W dużej części będzie miał rację, ale czy oznacza to, że jako osoba wierząca mam wsadzić ręce do kieszeni i udawać, że nic się nie stało?
Ktoś powie, że winę za ten kryzys ponoszą biskupi, bo to oni przez lata ukrywali problem, a i dziś niektórzy podchodzą do tematu z wyraźną niechęcią i twierdzą, że ujawnianie przypadków pedofilii to atak na Kościół. W dużej części będzie miał rację, ale czy oznacza to, że jako osoba wierząca mam wsadzić ręce do kieszeni i udawać, że nic się nie stało?
Dochodzenia nie będzie. Prokuratura odmówiła jego wszczęcia "wobec braku znamion czynu zabronionego". Według niektórych mediów, nagłaśniających sprawę, główny argument prokuratora brzmiał "Katolik nie może umyślnie obrazić uczuć religijnych innego katolika".
Dochodzenia nie będzie. Prokuratura odmówiła jego wszczęcia "wobec braku znamion czynu zabronionego". Według niektórych mediów, nagłaśniających sprawę, główny argument prokuratora brzmiał "Katolik nie może umyślnie obrazić uczuć religijnych innego katolika".
Wielu ludzi wycofuje się z uczestnictwa w wiecach i przemarszach, gdy ktoś zaczyna przyczepiać im nie ich "łatki".
Wielu ludzi wycofuje się z uczestnictwa w wiecach i przemarszach, gdy ktoś zaczyna przyczepiać im nie ich "łatki".
Przekroczona została pewna granica i nie ma już odwrotu. Internetowa społeczność działa w myśl zasady, że "idzie się tylko do przodu". Pytanie, jaką kolejną granicę przekroczymy i czy będzie to może samosąd transmitowany live? Sprawa zabójstwa 10-letniej Kristiny z Mrowin pokazała to dobitnie.
Przekroczona została pewna granica i nie ma już odwrotu. Internetowa społeczność działa w myśl zasady, że "idzie się tylko do przodu". Pytanie, jaką kolejną granicę przekroczymy i czy będzie to może samosąd transmitowany live? Sprawa zabójstwa 10-letniej Kristiny z Mrowin pokazała to dobitnie.
Nasi czytelnicy zwrócili uwagę na ogłoszenia parafialne, które usłyszeli w swoich kościołach. Byłem zaskoczony, że z ambon można dowiedzieć się o zbiórce podpisów pod projektem ustawy, która odbędzie się po najbliższej niedzielnej Eucharystii.
Nasi czytelnicy zwrócili uwagę na ogłoszenia parafialne, które usłyszeli w swoich kościołach. Byłem zaskoczony, że z ambon można dowiedzieć się o zbiórce podpisów pod projektem ustawy, która odbędzie się po najbliższej niedzielnej Eucharystii.
Bo chodzi chyba o to, żeby mając poczucie cudowności tego Chleba zrozumieć, że cud stał się codzienny. Że nieogarnione Boże Sacrum przeniknęło do najzwyczajniejszego profanum człowieka.
Bo chodzi chyba o to, żeby mając poczucie cudowności tego Chleba zrozumieć, że cud stał się codzienny. Że nieogarnione Boże Sacrum przeniknęło do najzwyczajniejszego profanum człowieka.
Uważam, że do kolejnych kryzysów Kościoła doprowadzi również milczenie księży i biskupów wobec zawłaszczania Kościoła przez polityków, milczenie księży i biskupów wobec szerzącego się nacjonalizmu oraz milczenie księży i biskupów wobec totalnych i permanentnych ataków na papieża Franciszka.
Uważam, że do kolejnych kryzysów Kościoła doprowadzi również milczenie księży i biskupów wobec zawłaszczania Kościoła przez polityków, milczenie księży i biskupów wobec szerzącego się nacjonalizmu oraz milczenie księży i biskupów wobec totalnych i permanentnych ataków na papieża Franciszka.
Nie mam wątpliwości, że radę tę do serca kilku hierarchów w Polsce powinno wziąć sobie do serca. Najlepiej od zaraz.
Nie mam wątpliwości, że radę tę do serca kilku hierarchów w Polsce powinno wziąć sobie do serca. Najlepiej od zaraz.
Minął już jakiś czas od filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu". Odbyło się kilka spektakularnych konferencji, otwarto sklepik z koszulkami, opluto kilku kleryków, księża - część słusznie, a część niesłusznie - też dostali za swoje.
Minął już jakiś czas od filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu". Odbyło się kilka spektakularnych konferencji, otwarto sklepik z koszulkami, opluto kilku kleryków, księża - część słusznie, a część niesłusznie - też dostali za swoje.
Gdy kobiet nie uważają za partnera do dyskusji, do zabaw towarzyskich, do wspólnych marzeń i zachwytów, do dzielenia się troskami, do wspólnoty ducha. To w kim mają się zakochiwać?
Gdy kobiet nie uważają za partnera do dyskusji, do zabaw towarzyskich, do wspólnych marzeń i zachwytów, do dzielenia się troskami, do wspólnoty ducha. To w kim mają się zakochiwać?
Nigdy nie doświadczyłabym miłości, gdybym polegała tylko na medialnym obrazie życia w Kościele katolickim. I to niezależnie, czy w latach jego "świetności", czy wobec obecnych kryzysów. Bez doświadczenia, bez uczestnictwa w nim, bez zmierzenia się z jego specyfiką, bez życia we wspólnocie, bez upadania i podnoszenia się, bez bliskości i troski nie miałabym prawa cokolwiek o nim mówić.
Nigdy nie doświadczyłabym miłości, gdybym polegała tylko na medialnym obrazie życia w Kościele katolickim. I to niezależnie, czy w latach jego "świetności", czy wobec obecnych kryzysów. Bez doświadczenia, bez uczestnictwa w nim, bez zmierzenia się z jego specyfiką, bez życia we wspólnocie, bez upadania i podnoszenia się, bez bliskości i troski nie miałabym prawa cokolwiek o nim mówić.
Bilans kilku ostatnich tygodni może budzić niepokój. Czy jednak daje podstawy do wyciągania daleko idących wniosków na temat realnej sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce? Czy faktycznie mamy do czynienia z planowym atakiem na Kościół, ze zorganizowanym prześladowaniem, a w konsekwencji z prawdziwym zagrożeniem dla jego bezpiecznego istnienia i funkcjonowania?
Bilans kilku ostatnich tygodni może budzić niepokój. Czy jednak daje podstawy do wyciągania daleko idących wniosków na temat realnej sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce? Czy faktycznie mamy do czynienia z planowym atakiem na Kościół, ze zorganizowanym prześladowaniem, a w konsekwencji z prawdziwym zagrożeniem dla jego bezpiecznego istnienia i funkcjonowania?
Dystans do księży i przekonanie o ich moralnej wyższości umacnia klerykalizm i daje ludziom Kościoła władzę, z której nie zawsze korzystają dla dobra wiernych. Przestępstwa seksualne wobec małoletnich to nie jedyne grzechy kleru, z których niejeden ksiądz powinien sobie zrobić rachunek sumienia.
Dystans do księży i przekonanie o ich moralnej wyższości umacnia klerykalizm i daje ludziom Kościoła władzę, z której nie zawsze korzystają dla dobra wiernych. Przestępstwa seksualne wobec małoletnich to nie jedyne grzechy kleru, z których niejeden ksiądz powinien sobie zrobić rachunek sumienia.
Cały czas wierzę, że mimo miażdżących umysł statystyk i naukowych wizji, możemy zrobić więcej, niż nam się wydaje.
Cały czas wierzę, że mimo miażdżących umysł statystyk i naukowych wizji, możemy zrobić więcej, niż nam się wydaje.
Ilekroć papież oddaje kobietom wyższe stanowiska, wzbudza to spore zaskoczenie. Tym razem po raz pierwszy w historii mianował cztery z nich konsultantkami synodu oraz członkiniami sekretariatu tego zgromadzenia. Czy to początek rewolucji?
Ilekroć papież oddaje kobietom wyższe stanowiska, wzbudza to spore zaskoczenie. Tym razem po raz pierwszy w historii mianował cztery z nich konsultantkami synodu oraz członkiniami sekretariatu tego zgromadzenia. Czy to początek rewolucji?