Nie mam zamiaru demonizować makijażu i zupełnie rezygnować z możliwości uwydatnienia swoich atutów. Różnica polega na tym, że dziś mam wybór - to ja decyduję, czy danego dnia sięgnę po czerwoną pomadkę i tusz do rzęs, a nie moje kompleksy.
To chyba dobrze, gdy formacja religijna kojarzy się nam z wprowadzaniem w sacrum, gdzie miłość nie jest zredukowana do biznesu.
Film Jana Komasy skonfrontował mnie z uniwersalnym złem, takim, którego dopuszczamy się wszyscy. Nie ma wyjątków. Niby Kościół też to powtarza od wieków; w końcu wiemy, że Jezusa nie skazano za niewinność, lecz za nasze winy. Komasa jednak nie szuka tej prawdy w kontrastach, zestawiając grzesznika z czystym Bogiem, ale w podobieństwach. Ksiądz-oszust jest każdym z nas. Polecam film odważnym, bo wiem, że nie jest dla każdego.
Ani duchowny, ani wierny świecki nie może absolutyzować polityki czy jakiejkolwiek partii, ponieważ chrześcijanie wiedzą, że zbawienie nie zależą jedynie od władzy.
Naszym biskupom daleko w tej kwestii do papieża Franciszka, ale ważny krok został uczyniony. A przecież wszyscy mają w pamięci ostatnie zamieszanie dotyczące właśnie kobiet, które zostały zwolnione z pracy w krakowskiej kurii.
Nie doszliśmy jeszcze jako społeczeństwo do tego, aby naruszanie granic było postrzegane jako coś jednoznacznie negatywnego. Molestowanie (w różnych formach) jest u nas często obśmiewane, lekceważone, a nierzadko odbierane jako "naturalna" reakcja mężczyzny.
Naśladujmy Jezusa, a wtedy też będziemy Jego świadkami w tym coraz bardziej zagmatwanym świecie - pisze biskup Jerzy Samiec.
Czytam i rozważam dzisiejszą Ewangelię o miłosiernym Samarytaninie. Następnie czytam i rozważam oświadczenie kurii gdańskiej, która odmawia podjęcia jakichkolwiek kroków w celu wyjaśnienia zarzutów pod adresem ks. Henryka Jankowskiego.
Większe dobro - głosuję po to, by większość nie mogła niszczyć mniejszości, by dobro nie ograniczało się tylko do dobra zwycięzców
A co jeśli osiemnastolatka marzy o karierze chemiczki, zobaczy tą tabelkę i poczuje się nieswojo? Co jeśli osiemnastolatek, który bardzo chce się dostać do szkoły aktorskiej, zaznaczy "budzenie i tworzenie miłości" i zostanie wyśmiany przez kolegów? Wbrew pozorom zdanie rówieśników w tym wieku bardzo się liczy.
Gdy w przestrzeni Kościoła zaczynają padać nazwy konkretnych partii politycznych, wszystko jedno, czy w pozytywnym, czy w negatywnym kontekście, powinien się odezwać dzwonek alarmowy. Bo stanowisko Kościoła wobec nich wszystkich jest jasne i precyzyjne.
Karolina Korwin Piotrowska opowiadała podczas spotkania #Wrzenie o tym, czego doświadczyła w Kościele i dlaczego nie była w nim od lat. Szczerze? Wcale się nie dziwię, że trzasnęła drzwiami. Sama niejednokrotnie miałam ochotę wyjść i nie wrócić.
Kościół nie może nikogo poprzeć, może jedynie wskazywać na wartości, które są bezpartyjne. Tak wiele przestrzeni, która miała być wspólna, zostało już nam odebrane i zatrute podziałem. Proszę księży, wiernych i polityków szukających poparcia, aby pozwolili naszym kaplicom być po prostu domem Boga, a Kościołowi pozostać powszechnym.
Abp Grzegorz Ryś podczas swojego wakacyjnego pobytu w Taizé spotkał uchodźcę z Sudanu. Mężczyzna podzielił się z arcybiskupem swoim doświadczeniem. To bardzo ważne słowa.
Uśmiech to dar, jaki wielokrotnie otrzymałem od Jana Kobuszewskiego i jestem mu za to bardzo wdzięczny. Jeśli święty jest człowiekiem uśmiechniętym, to z pewnością Kobuszewski przyczynił się do tego, że wielu ludzi w Polsce miało świętą twarz, choćby przez chwilę.
Przecież naprawdę inny wydźwięk ma wyzywanie od świrów, a inny wzywanie kogoś do tego, by nie świrował.
Zawstydzanie matek małych dzieci nigdy nie było tak proste, jak dzisiaj. Podczas pisania tego tekstu w drugim oknie przeglądarki mam otwartą facebookową grupę, której celem istnienia jest wyśmiewanie tak zwanych “madek”, czyli kobiet, którym - zdaniem części internautów - macierzyństwo “weszło za bardzo”.
"Formuła nam znana nie jest wykładnią Kościoła powszechnego, tylko lokalną formułą, znaną i nauczaną tylko w Polsce. Zachęcam innych rodziców do rebelii!" - pisze świecka dominikanka.
Wygląda na to, że i w przypadku arcybiskupa Lengi potrzebna jest reakcja nuncjusza.
Pierwszy raz od dłuższego czasu na spotkaniu polskich rektorów wyższych seminariów duchownych nie podano do publicznej wiadomości liczby nowych kandydatów do kapłaństwa. Dlaczego tak się stało? - zastanawia się ks. Artur Stopka.
{{ article.description }}