Podstawowym zadaniem biskupa i prezbitera nie jest udzielanie sakramentów, lecz budowanie wspólnoty. Takie wnioski można z łatwością wyciągnąć z lektury tekstów Nowego Testamentu. 
Podstawowym zadaniem biskupa i prezbitera nie jest udzielanie sakramentów, lecz budowanie wspólnoty. Takie wnioski można z łatwością wyciągnąć z lektury tekstów Nowego Testamentu. 
Kilka lat temu rozmawiałem z dwoma polskimi księżmi, którzy pracują za granicą. Zastanawiając się nad sytuacją Kościoła w Polsce, doszliśmy do wspólnego wniosku, że jednym z naszych największych problemów jest to, że jest on w ogromnym kryzysie, ale mało kto odważa się o tym głośno mówić.
Kilka lat temu rozmawiałem z dwoma polskimi księżmi, którzy pracują za granicą. Zastanawiając się nad sytuacją Kościoła w Polsce, doszliśmy do wspólnego wniosku, że jednym z naszych największych problemów jest to, że jest on w ogromnym kryzysie, ale mało kto odważa się o tym głośno mówić.
Wydawałoby się, że stalinizm i hitleryzm mamy już za sobą, a jednak ciągle w imię bezpieczeństwa podważa się prawo do wolności
Wydawałoby się, że stalinizm i hitleryzm mamy już za sobą, a jednak ciągle w imię bezpieczeństwa podważa się prawo do wolności
Ostatnio w Kościele i w kraju działo się więcej niż dużo. I były to - wyjątkowo - właściwie same ważne sprawy. W związku z tym obawiam się, że w natłoku wydarzeń i emocji z nimi związanych mogła nam umknąć pewna decyzja Franciszka.
Ostatnio w Kościele i w kraju działo się więcej niż dużo. I były to - wyjątkowo - właściwie same ważne sprawy. W związku z tym obawiam się, że w natłoku wydarzeń i emocji z nimi związanych mogła nam umknąć pewna decyzja Franciszka.
Ujęcie miłosierdzia reprezentowane przez abpa Lengę, którą podziela wielu gorliwych katolików, jest osobliwe i zafałszowane. Najwyraźniej nie znają poprawnej nauki Kościoła w tej sprawie.
Ujęcie miłosierdzia reprezentowane przez abpa Lengę, którą podziela wielu gorliwych katolików, jest osobliwe i zafałszowane. Najwyraźniej nie znają poprawnej nauki Kościoła w tej sprawie.
W rozmowie abp. Jana Pawła Lengi ze Stanisławem Krajskim, której filmowy zapis znalazłem w Internecie, abp. Jan Paweł Lenga twierdzi, że całkiem bez powodu został pokrzywdzony przez papieża Franciszka. Zwolnienie go z posługi w diecezji karagandyjskiej odbiera jako karę za niepopełnione przewinienia. 
W rozmowie abp. Jana Pawła Lengi ze Stanisławem Krajskim, której filmowy zapis znalazłem w Internecie, abp. Jan Paweł Lenga twierdzi, że całkiem bez powodu został pokrzywdzony przez papieża Franciszka. Zwolnienie go z posługi w diecezji karagandyjskiej odbiera jako karę za niepopełnione przewinienia. 
Podczas jednej z rozmów w jego biurze w Urzędzie Dobroczynności Apostolskiej poprosiłem, by zabrał mnie ze sobą, gdy wieczorem będzie jechał rozdawać żywność ubogim na dworcu. Zgodził się.
Podczas jednej z rozmów w jego biurze w Urzędzie Dobroczynności Apostolskiej poprosiłem, by zabrał mnie ze sobą, gdy wieczorem będzie jechał rozdawać żywność ubogim na dworcu. Zgodził się.
Wokół Synodu Biskupów dla Amazonii można dostrzec więcej emocji niż spokojnego namysłu i konstruktywnej refleksji. To niedobrze, bo tam nie prowadzi się kurtuazyjnych pogaduszek o pogodzie.
Wokół Synodu Biskupów dla Amazonii można dostrzec więcej emocji niż spokojnego namysłu i konstruktywnej refleksji. To niedobrze, bo tam nie prowadzi się kurtuazyjnych pogaduszek o pogodzie.
Nie mam zamiaru demonizować makijażu i zupełnie rezygnować z możliwości uwydatnienia swoich atutów. Różnica polega na tym, że dziś mam wybór - to ja decyduję, czy danego dnia sięgnę po czerwoną pomadkę i tusz do rzęs, a nie moje kompleksy.
Nie mam zamiaru demonizować makijażu i zupełnie rezygnować z możliwości uwydatnienia swoich atutów. Różnica polega na tym, że dziś mam wybór - to ja decyduję, czy danego dnia sięgnę po czerwoną pomadkę i tusz do rzęs, a nie moje kompleksy.
To chyba dobrze, gdy formacja religijna kojarzy się nam z wprowadzaniem w sacrum, gdzie miłość nie jest zredukowana do biznesu.
To chyba dobrze, gdy formacja religijna kojarzy się nam z wprowadzaniem w sacrum, gdzie miłość nie jest zredukowana do biznesu.
Film Jana Komasy skonfrontował mnie z uniwersalnym złem, takim, którego dopuszczamy się wszyscy. Nie ma wyjątków. Niby Kościół też to powtarza od wieków; w końcu wiemy, że Jezusa nie skazano za niewinność, lecz za nasze winy. Komasa jednak nie szuka tej prawdy w kontrastach, zestawiając grzesznika z czystym Bogiem, ale w podobieństwach. Ksiądz-oszust jest każdym z nas. Polecam film odważnym, bo wiem, że nie jest dla każdego.
Film Jana Komasy skonfrontował mnie z uniwersalnym złem, takim, którego dopuszczamy się wszyscy. Nie ma wyjątków. Niby Kościół też to powtarza od wieków; w końcu wiemy, że Jezusa nie skazano za niewinność, lecz za nasze winy. Komasa jednak nie szuka tej prawdy w kontrastach, zestawiając grzesznika z czystym Bogiem, ale w podobieństwach. Ksiądz-oszust jest każdym z nas. Polecam film odważnym, bo wiem, że nie jest dla każdego.
Ani duchowny, ani wierny świecki nie może absolutyzować polityki czy jakiejkolwiek partii, ponieważ chrześcijanie wiedzą, że zbawienie nie zależą jedynie od władzy.
Ani duchowny, ani wierny świecki nie może absolutyzować polityki czy jakiejkolwiek partii, ponieważ chrześcijanie wiedzą, że zbawienie nie zależą jedynie od władzy.
Naszym biskupom daleko w tej kwestii do papieża Franciszka, ale ważny krok został uczyniony. A przecież wszyscy mają w pamięci ostatnie zamieszanie dotyczące właśnie kobiet, które zostały zwolnione z pracy w krakowskiej kurii.
Naszym biskupom daleko w tej kwestii do papieża Franciszka, ale ważny krok został uczyniony. A przecież wszyscy mają w pamięci ostatnie zamieszanie dotyczące właśnie kobiet, które zostały zwolnione z pracy w krakowskiej kurii.
Nie doszliśmy jeszcze jako społeczeństwo do tego, aby naruszanie granic było postrzegane jako coś jednoznacznie negatywnego. Molestowanie (w różnych formach) jest u nas często obśmiewane, lekceważone, a nierzadko odbierane jako "naturalna" reakcja mężczyzny.
Nie doszliśmy jeszcze jako społeczeństwo do tego, aby naruszanie granic było postrzegane jako coś jednoznacznie negatywnego. Molestowanie (w różnych formach) jest u nas często obśmiewane, lekceważone, a nierzadko odbierane jako "naturalna" reakcja mężczyzny.
Naśladujmy Jezusa, a wtedy też będziemy Jego świadkami w tym coraz bardziej zagmatwanym świecie - pisze biskup Jerzy Samiec.
Naśladujmy Jezusa, a wtedy też będziemy Jego świadkami w tym coraz bardziej zagmatwanym świecie - pisze biskup Jerzy Samiec.
Czytam i rozważam dzisiejszą Ewangelię o miłosiernym Samarytaninie. Następnie czytam i rozważam oświadczenie kurii gdańskiej, która odmawia podjęcia jakichkolwiek kroków w celu wyjaśnienia zarzutów pod adresem ks. Henryka Jankowskiego.
Czytam i rozważam dzisiejszą Ewangelię o miłosiernym Samarytaninie. Następnie czytam i rozważam oświadczenie kurii gdańskiej, która odmawia podjęcia jakichkolwiek kroków w celu wyjaśnienia zarzutów pod adresem ks. Henryka Jankowskiego.
Większe dobro - głosuję po to, by większość nie mogła niszczyć mniejszości, by dobro nie ograniczało się tylko do dobra zwycięzców
Większe dobro - głosuję po to, by większość nie mogła niszczyć mniejszości, by dobro nie ograniczało się tylko do dobra zwycięzców
A co jeśli osiemnastolatka marzy o karierze chemiczki, zobaczy tą tabelkę i poczuje się nieswojo? Co jeśli osiemnastolatek, który bardzo chce się dostać do szkoły aktorskiej, zaznaczy "budzenie i tworzenie miłości" i zostanie wyśmiany przez kolegów? Wbrew pozorom zdanie rówieśników w tym wieku bardzo się liczy. 
A co jeśli osiemnastolatka marzy o karierze chemiczki, zobaczy tą tabelkę i poczuje się nieswojo? Co jeśli osiemnastolatek, który bardzo chce się dostać do szkoły aktorskiej, zaznaczy "budzenie i tworzenie miłości" i zostanie wyśmiany przez kolegów? Wbrew pozorom zdanie rówieśników w tym wieku bardzo się liczy. 
Gdy w przestrzeni Kościoła zaczynają padać nazwy konkretnych partii politycznych, wszystko jedno, czy w pozytywnym, czy w negatywnym kontekście, powinien się odezwać dzwonek alarmowy. Bo stanowisko Kościoła wobec nich wszystkich jest jasne i precyzyjne.
Gdy w przestrzeni Kościoła zaczynają padać nazwy konkretnych partii politycznych, wszystko jedno, czy w pozytywnym, czy w negatywnym kontekście, powinien się odezwać dzwonek alarmowy. Bo stanowisko Kościoła wobec nich wszystkich jest jasne i precyzyjne.
Karolina Korwin Piotrowska opowiadała podczas spotkania #Wrzenie o tym, czego doświadczyła w Kościele i dlaczego nie była w nim od lat. Szczerze? Wcale się nie dziwię, że trzasnęła drzwiami. Sama niejednokrotnie miałam ochotę wyjść i nie wrócić. 
Karolina Korwin Piotrowska opowiadała podczas spotkania #Wrzenie o tym, czego doświadczyła w Kościele i dlaczego nie była w nim od lat. Szczerze? Wcale się nie dziwię, że trzasnęła drzwiami. Sama niejednokrotnie miałam ochotę wyjść i nie wrócić.