Nie mogę się nadziwić, że w 2019 roku trzeba pisać takie zdanie, ale najwyraźniej trzeba: posługiwanie się kategoriami „świrów” i „wariatów” jest żenujące.
Nie mogę się nadziwić, że w 2019 roku trzeba pisać takie zdanie, ale najwyraźniej trzeba: posługiwanie się kategoriami „świrów” i „wariatów” jest żenujące.
Przykład ten pokazuje starą zasadę, jaką rządzi się świat. Dbamy o standardy wtedy, gdy nas nie dotyczą. Jesteśmy za sprawiedliwością, dopóki na tym zbyt wiele nie tracimy.
Przykład ten pokazuje starą zasadę, jaką rządzi się świat. Dbamy o standardy wtedy, gdy nas nie dotyczą. Jesteśmy za sprawiedliwością, dopóki na tym zbyt wiele nie tracimy.
Kiedy rozmawiamy o tak poważnych sprawach, jak odejście księdza, nie możemy uciekać się do starych, seksistowskich schematów rozumienia rzeczywistości - nawet jeśli niektórym osobom wydają się one kuszące ze względu na swoją prostotę i możliwość "ocalenia" swojego przekonania na temat przyzwoitości danego księdza (albo księży w ogóle).
Kiedy rozmawiamy o tak poważnych sprawach, jak odejście księdza, nie możemy uciekać się do starych, seksistowskich schematów rozumienia rzeczywistości - nawet jeśli niektórym osobom wydają się one kuszące ze względu na swoją prostotę i możliwość "ocalenia" swojego przekonania na temat przyzwoitości danego księdza (albo księży w ogóle).
W całej dyskusji dotyczącej wypowiedzi Generała Jezuitów, o. Arturo Sosy SJ na temat szatana, wydaje się, że przynajmniej część krytyków jest przekonana, iż traktowanie szatana jako osoby stanowi dogmat wiary katolickiej.
W całej dyskusji dotyczącej wypowiedzi Generała Jezuitów, o. Arturo Sosy SJ na temat szatana, wydaje się, że przynajmniej część krytyków jest przekonana, iż traktowanie szatana jako osoby stanowi dogmat wiary katolickiej.
Być może Kościół jest w permanentnym kryzysie. A może każda epoka ma swój "kryzys kulminacyjny", po którym przychodzi nowe. Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym spokojniejszy jestem o dzisiaj. Nie dlatego, że bagatelizuję problemy ostatnich lat, być może najpotężniejsze, jakich doświadczę za swojego życia. Gdy patrzę jednak na historię Kościoła, widzę, że Bóg zawsze powoływał w odpowiednim czasie odpowiednich ludzi. Na przekór naszej niewierności.
Być może Kościół jest w permanentnym kryzysie. A może każda epoka ma swój "kryzys kulminacyjny", po którym przychodzi nowe. Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym spokojniejszy jestem o dzisiaj. Nie dlatego, że bagatelizuję problemy ostatnich lat, być może najpotężniejsze, jakich doświadczę za swojego życia. Gdy patrzę jednak na historię Kościoła, widzę, że Bóg zawsze powoływał w odpowiednim czasie odpowiednich ludzi. Na przekór naszej niewierności.
"Uprzejmie donoszę…" albo jest niepodpisane, albo jego autor nie jest ujawniany temu, na kogo doniósł. Władza kryje swoich donosicieli.
"Uprzejmie donoszę…" albo jest niepodpisane, albo jego autor nie jest ujawniany temu, na kogo doniósł. Władza kryje swoich donosicieli.
Wzajemne relacje religii i polityki nie są tajemnicą. Łatwo w nich jednak o nadużycia. Dlatego tak istotne są intencje inicjatorów religijnych działań splecionych z polityką.
Wzajemne relacje religii i polityki nie są tajemnicą. Łatwo w nich jednak o nadużycia. Dlatego tak istotne są intencje inicjatorów religijnych działań splecionych z polityką.
Od kilku miesięcy, w miarę regularnie, spotykam się z pewnym polskim biskupem. "Jestem tylko człowiekiem, który ma prawo się mylić, i który odpowiada za swoje słowa. Skoro ja mam prawo do tego, by ciebie pouczać, to ty masz prawo do krytyki, do prostowania tego, co powiedziałem" - oznajmił.
Od kilku miesięcy, w miarę regularnie, spotykam się z pewnym polskim biskupem. "Jestem tylko człowiekiem, który ma prawo się mylić, i który odpowiada za swoje słowa. Skoro ja mam prawo do tego, by ciebie pouczać, to ty masz prawo do krytyki, do prostowania tego, co powiedziałem" - oznajmił.
Gdy Generał jezuitów mówił o szatanie jako symbolu, wywołał lawinę pomówień jakoby twierdził, że diabeł nie istnieje. Niepokój jaki wzbudził wśród niektórych wierzących okazuje się być reakcją na wyrost.
Gdy Generał jezuitów mówił o szatanie jako symbolu, wywołał lawinę pomówień jakoby twierdził, że diabeł nie istnieje. Niepokój jaki wzbudził wśród niektórych wierzących okazuje się być reakcją na wyrost.
Doświadczanie obecnego trudu życia w obozach dla uchodźców sprawiają, że moja praca w Iraku częstokroć wykraczała poza samą fizjoterapię, a wchodziła na obszar odbudowywania ludzkiej wartości, godności, znaczenia, które są przynależne każdemu człowiekowi, ponieważ został on stworzony przez Boga.
Doświadczanie obecnego trudu życia w obozach dla uchodźców sprawiają, że moja praca w Iraku częstokroć wykraczała poza samą fizjoterapię, a wchodziła na obszar odbudowywania ludzkiej wartości, godności, znaczenia, które są przynależne każdemu człowiekowi, ponieważ został on stworzony przez Boga.
Pan Jezus to jednak straszliwy prowokator był. Jak mógł uczonemu w Prawie dawać za wzór akurat tego "odszczepieńca" Samarytanina?
Pan Jezus to jednak straszliwy prowokator był. Jak mógł uczonemu w Prawie dawać za wzór akurat tego "odszczepieńca" Samarytanina?
Czy w Kościele możliwa jest tzw. wewnętrzna emigracja? Doświadczenie części polskich katolików dowodzi, że tak. Niestety tak.
Czy w Kościele możliwa jest tzw. wewnętrzna emigracja? Doświadczenie części polskich katolików dowodzi, że tak. Niestety tak.
Czy ktokolwiek jest zdziwiony, że tekst z "Gazety wyborczej", zawierający opowieść o kobietach, które dołączyły do Birth Strike - czyli postanowiły nie mieć dzieci z uwagi na nadciągającą katastrofę ekologiczną, wywołał ogromną ilość hejtu oraz szyderstwa? Ja na pewno nie.
Czy ktokolwiek jest zdziwiony, że tekst z "Gazety wyborczej", zawierający opowieść o kobietach, które dołączyły do Birth Strike - czyli postanowiły nie mieć dzieci z uwagi na nadciągającą katastrofę ekologiczną, wywołał ogromną ilość hejtu oraz szyderstwa? Ja na pewno nie.
A co z upominaniem błądzących? Czy też powinniśmy milczeć, gdy ktoś rani słowami lub niegodnie postępuje? Najlepszym sposobem upominania jest metoda, jaką stosował jeden z jezuitów, rektor kolegium w Rzymie. - pisze Wojciech Żmudziński SJ.
A co z upominaniem błądzących? Czy też powinniśmy milczeć, gdy ktoś rani słowami lub niegodnie postępuje? Najlepszym sposobem upominania jest metoda, jaką stosował jeden z jezuitów, rektor kolegium w Rzymie. - pisze Wojciech Żmudziński SJ.
Czy w tym Kościele, dziś widzialnym, można ujrzeć Bożą chwałę? Wiemy, że nie za bardzo. Dlaczego? Bo, według mnie, począwszy od IV wieku odszedł on od Kościoła ubogiego a związał się z władzą świecką i ciągle uważał, i w wielu refleksach są jeszcze tego pozostałości, że "nasze", katolickie, musi być zawsze górą, wyżej od innych - pisze brat Andrzej, Mały Brat Jezusa.
Czy w tym Kościele, dziś widzialnym, można ujrzeć Bożą chwałę? Wiemy, że nie za bardzo. Dlaczego? Bo, według mnie, począwszy od IV wieku odszedł on od Kościoła ubogiego a związał się z władzą świecką i ciągle uważał, i w wielu refleksach są jeszcze tego pozostałości, że "nasze", katolickie, musi być zawsze górą, wyżej od innych - pisze brat Andrzej, Mały Brat Jezusa.
W Kościele jest miejsce dla każdego. Ci zaś, którzy uważają się za świętych, czystych, jedynych sprawiedliwych, którzy łatwo wydają osądy, jednocześnie bardzo często domagają się dla siebie przywilejów i są postaciami tragicznymi.
W Kościele jest miejsce dla każdego. Ci zaś, którzy uważają się za świętych, czystych, jedynych sprawiedliwych, którzy łatwo wydają osądy, jednocześnie bardzo często domagają się dla siebie przywilejów i są postaciami tragicznymi.
Seks, seksualizacja, deprawacja, LBGT+, gender, ideologia, wojna - tych kilka słów zdominowało język naszej debaty publicznej w ostatnich tygodniach. Nie tylko w polityce, lecz także w homiliach.
Seks, seksualizacja, deprawacja, LBGT+, gender, ideologia, wojna - tych kilka słów zdominowało język naszej debaty publicznej w ostatnich tygodniach. Nie tylko w polityce, lecz także w homiliach.
Już nie ma tylu kolejek, co kiedyś. A jednak, jak się stanie w kolejce do rejestracji do lekarza rodzinnego lub porozmawia z zapisanymi do specjalisty, to wracają wspomnienia.
Już nie ma tylu kolejek, co kiedyś. A jednak, jak się stanie w kolejce do rejestracji do lekarza rodzinnego lub porozmawia z zapisanymi do specjalisty, to wracają wspomnienia.
Coraz częściej dociera do mnie, że ciągłe narzekanie na naszych hierarchów i demonstracyjne odcinanie się od ich mniej lub bardziej sensownych wypowiedzi zaczyna niszczyć naszą wspólnotę.
Coraz częściej dociera do mnie, że ciągłe narzekanie na naszych hierarchów i demonstracyjne odcinanie się od ich mniej lub bardziej sensownych wypowiedzi zaczyna niszczyć naszą wspólnotę.
Co powinien zrobić Kościół w sytuacji, gdy poszukujący doświadczeń religijnych ludzie zaczynają licznie przybywać do jakiegoś miejsca, niejednokrotnie pod wpływem nieprawdziwych informacji na jego temat?
Co powinien zrobić Kościół w sytuacji, gdy poszukujący doświadczeń religijnych ludzie zaczynają licznie przybywać do jakiegoś miejsca, niejednokrotnie pod wpływem nieprawdziwych informacji na jego temat?