Jeśli sądzimy, że państwo wyręczy Kościół od kształtowania sumienia i serca, jeśli jedynym motywem unikania aborcji przez wierzących miałaby być groźba więzienia, to chrześcijaństwo rzeczywiście byłoby w ogromnym kryzysie.
Jeśli sądzimy, że państwo wyręczy Kościół od kształtowania sumienia i serca, jeśli jedynym motywem unikania aborcji przez wierzących miałaby być groźba więzienia, to chrześcijaństwo rzeczywiście byłoby w ogromnym kryzysie.
Kto pierze moją pościel i prasuje moje koszule? Ile osób musi mnie obsługiwać, bym mieszkał w schludnym pokoju i dobrze się odżywiał? Jeśli mi powiesz: „popatrz najpierw na siebie zanim zaczniesz krytykować innych”, odpowiem: „popatrzyłem i zachęcam do tego także moich braci w kapłaństwie i w zakonnym powołaniu”.
Kto pierze moją pościel i prasuje moje koszule? Ile osób musi mnie obsługiwać, bym mieszkał w schludnym pokoju i dobrze się odżywiał? Jeśli mi powiesz: „popatrz najpierw na siebie zanim zaczniesz krytykować innych”, odpowiem: „popatrzyłem i zachęcam do tego także moich braci w kapłaństwie i w zakonnym powołaniu”.
„Liczę na to, że mój obraz ks. Ziei pozostawi pragnienie spotkania i dialogu ponad podziałami” – powiedział w rozmowie z KAI Robert Gliński, reżyser filmu „Zieja”. Choć w kontekście kampanijnej nerwówki w Polsce i zamieszania wokół szalejącej na świecie epidemii koronawirusa nadzieja ta wydaje się nieco na wyrost to właśnie takich filmów, a przede wszystkim autorytetów - pokroju ks. Jana Ziei - potrzeba nam dziś w sposób szczególny.
„Liczę na to, że mój obraz ks. Ziei pozostawi pragnienie spotkania i dialogu ponad podziałami” – powiedział w rozmowie z KAI Robert Gliński, reżyser filmu „Zieja”. Choć w kontekście kampanijnej nerwówki w Polsce i zamieszania wokół szalejącej na świecie epidemii koronawirusa nadzieja ta wydaje się nieco na wyrost to właśnie takich filmów, a przede wszystkim autorytetów - pokroju ks. Jana Ziei - potrzeba nam dziś w sposób szczególny.
Wspólny czas postu wydaje się już pieśnią przeszłości. Czy sens nowoczesnego umartwienia zredukowany jest tylko do troski o zdrowie?
Wspólny czas postu wydaje się już pieśnią przeszłości. Czy sens nowoczesnego umartwienia zredukowany jest tylko do troski o zdrowie?
Warto je sobie obrać za motto na 40 dni.
Warto je sobie obrać za motto na 40 dni.
Specjalny wysłannik Watykanu ma się przyjrzeć zarzutom formułowanym w stosunku do abp. Sławoja Leszka Głódzia. Tak doniosły media. Zdementowała to nuncjatura twierdząc, że nie otrzymała od Stolicy Apostolskiej żadnej informacji o wysłaniu do Gdańska wizytatora.
Specjalny wysłannik Watykanu ma się przyjrzeć zarzutom formułowanym w stosunku do abp. Sławoja Leszka Głódzia. Tak doniosły media. Zdementowała to nuncjatura twierdząc, że nie otrzymała od Stolicy Apostolskiej żadnej informacji o wysłaniu do Gdańska wizytatora.
Niektórzy kaznodzieje ciągle uważają, że nie należy zbytnio mówić o bezinteresownej miłości Boga, bo to ludzi... nie zmienia, lecz rozzuchwala i utwierdza w pysze. To prawda, miłość w pewnym sensie ustawia siebie na spalonej pozycji. 
Niektórzy kaznodzieje ciągle uważają, że nie należy zbytnio mówić o bezinteresownej miłości Boga, bo to ludzi... nie zmienia, lecz rozzuchwala i utwierdza w pysze. To prawda, miłość w pewnym sensie ustawia siebie na spalonej pozycji. 
Ktoś na płycie nagrobnej Kazimierza Kutza jakimś ostrym narzędziem wyskrobał krzyż. Kutz deklarował się jako niewierzący, ale w jego pogrzebie wziął udział abp Damian Zimoń i ks. Piotr Brząkalik, jego przyjaciele. Nie wiem, czym kierował się sprawca tego niecnego czynu i dlaczego akurat do profanacji grobu wykorzystał krzyż.
Ktoś na płycie nagrobnej Kazimierza Kutza jakimś ostrym narzędziem wyskrobał krzyż. Kutz deklarował się jako niewierzący, ale w jego pogrzebie wziął udział abp Damian Zimoń i ks. Piotr Brząkalik, jego przyjaciele. Nie wiem, czym kierował się sprawca tego niecnego czynu i dlaczego akurat do profanacji grobu wykorzystał krzyż.
Tamto zdrobnienie wcale nie budzi skojarzenia z żadną serdecznością, ale raczej ze zniżaniem się do jakiejś istoty drugiego sortu, najwyżej może zniżaniem się łaskawym. Ale zdecydowanie pachnie pogardą, i zakonnica to czuje: nie raz już się z tym spotkała.
Tamto zdrobnienie wcale nie budzi skojarzenia z żadną serdecznością, ale raczej ze zniżaniem się do jakiejś istoty drugiego sortu, najwyżej może zniżaniem się łaskawym. Ale zdecydowanie pachnie pogardą, i zakonnica to czuje: nie raz już się z tym spotkała.
Jean Vanier nie wahał się kłamać, że o niczym nie wiedział i jest zaszokowany rewelacjami na temat o. Thomasa. Przyznam, że to mnie dobiło. Bo wierzę w to, co uczą mistrzowie życia duchowego: od upadku,  grzechu, choćby bardzo poważnego, ważniejsze jest, co się z nim zrobi.
Jean Vanier nie wahał się kłamać, że o niczym nie wiedział i jest zaszokowany rewelacjami na temat o. Thomasa. Przyznam, że to mnie dobiło. Bo wierzę w to, co uczą mistrzowie życia duchowego: od upadku,  grzechu, choćby bardzo poważnego, ważniejsze jest, co się z nim zrobi.
Czy kapłanom nie wolno krytykować skandalicznych praktyk mediów tylko dlatego, że tak mocno są upartyjnione, iż krytykowanie ich oznacza krytykę partii?
Czy kapłanom nie wolno krytykować skandalicznych praktyk mediów tylko dlatego, że tak mocno są upartyjnione, iż krytykowanie ich oznacza krytykę partii?
Jako społeczeństwo jesteśmy dość mocno przywiązani do koncepcji, zgodnie z którą o "poważnych" sprawach rozmawia się wyłącznie z mężczyznami. Kiedy więc kobiety zaczynają tworzyć sztukę - czyli prezentują swoje postrzeganie świata i interpretacje rzeczywistości szerszemu audytorium - nasz patriarchalny świat zaczyna trząść się w fasadach, a społeczne kompasy ulegają rozmagnesowaniu.
Jako społeczeństwo jesteśmy dość mocno przywiązani do koncepcji, zgodnie z którą o "poważnych" sprawach rozmawia się wyłącznie z mężczyznami. Kiedy więc kobiety zaczynają tworzyć sztukę - czyli prezentują swoje postrzeganie świata i interpretacje rzeczywistości szerszemu audytorium - nasz patriarchalny świat zaczyna trząść się w fasadach, a społeczne kompasy ulegają rozmagnesowaniu.
Żydzi, środowiska LGBT+, jezuici , a nawet polski Episkopat - chyba łatwiej i szybciej byłoby wymienić grupy społeczne, których abp Lenga w swoim wykładzie nie obraża. Przekonuje też, że kondycją „zastraszonych” hierarchów w Polsce powinien zająć się psychiatra lub egzorcysta.
Żydzi, środowiska LGBT+, jezuici , a nawet polski Episkopat - chyba łatwiej i szybciej byłoby wymienić grupy społeczne, których abp Lenga w swoim wykładzie nie obraża. Przekonuje też, że kondycją „zastraszonych” hierarchów w Polsce powinien zająć się psychiatra lub egzorcysta.
Kościół w Polsce ma problem z pedofilią. To jest fakt, którego raczej nikt przy zdrowych zmysłach już nie neguje. W ostatnich tygodniach nie było chyba dnia, by temat ten nie pojawił się w mediach. I bardzo dobrze. O takich sprawach trzeba mówić, trzeba je nagłaśniać, ale trzeba także rozwagi w formułowaniu opinii – a tych zwyczajnie brakuje.
Kościół w Polsce ma problem z pedofilią. To jest fakt, którego raczej nikt przy zdrowych zmysłach już nie neguje. W ostatnich tygodniach nie było chyba dnia, by temat ten nie pojawił się w mediach. I bardzo dobrze. O takich sprawach trzeba mówić, trzeba je nagłaśniać, ale trzeba także rozwagi w formułowaniu opinii – a tych zwyczajnie brakuje.
W argumentacji zastosowanej przez duchownego można dostrzec myślenie nie ewangeliczne, lecz ideologiczne. To pułapka.
W argumentacji zastosowanej przez duchownego można dostrzec myślenie nie ewangeliczne, lecz ideologiczne. To pułapka.
Czy zagłosuję na Szymona Hołownię? Czy poprę go publicznie? Tego typu pytania słyszę w zasadzie co chwila od wielu osób - mniej lub bardziej znajomych - od momentu, w którym Szymon ogłosił, że będzie się ubiegać o prezydenturę.
Czy zagłosuję na Szymona Hołownię? Czy poprę go publicznie? Tego typu pytania słyszę w zasadzie co chwila od wielu osób - mniej lub bardziej znajomych - od momentu, w którym Szymon ogłosił, że będzie się ubiegać o prezydenturę.
Partia czy polityka nigdy nie będzie ucieleśnieniem Królestwa Bożego na ziemi. Jest więc możliwe, że żaden kandydat czy partia nie będzie w pełni odzwierciedlał poglądów chrześcijańskich, ale tylko w jakiejś części. To realizm.
Partia czy polityka nigdy nie będzie ucieleśnieniem Królestwa Bożego na ziemi. Jest więc możliwe, że żaden kandydat czy partia nie będzie w pełni odzwierciedlał poglądów chrześcijańskich, ale tylko w jakiejś części. To realizm.
Ekumenizm międzyreligijny ma się coraz lepiej, odkrywamy: nasz Bóg jest i ich Bogiem. Ale czy możliwy jest ekumenizm z ateistami?
Ekumenizm międzyreligijny ma się coraz lepiej, odkrywamy: nasz Bóg jest i ich Bogiem. Ale czy możliwy jest ekumenizm z ateistami?
Wierzę, że gdzieś, nie wiadomo gdzie, w jakimś duchowym mateczniku, w jakiejś nowej Tebaidzie, nowym Nazarecie, Asyżu żyją święci, którzy rozmawiają z lwem, orłem, bawołem, człowiekiem.
Wierzę, że gdzieś, nie wiadomo gdzie, w jakimś duchowym mateczniku, w jakiejś nowej Tebaidzie, nowym Nazarecie, Asyżu żyją święci, którzy rozmawiają z lwem, orłem, bawołem, człowiekiem.
Maryja uczy nas, by w naszym życiu panowało pierwszeństwo miłości. Kochać to znaczy mieć czas.
Maryja uczy nas, by w naszym życiu panowało pierwszeństwo miłości. Kochać to znaczy mieć czas.