Franciszek ucałował dłoń ofiary pedofilii. Jeśli Kościół w Polsce szybko nie pójdzie za przykładem papieża, kościoły będą radykalnie pustoszeć. I to będzie wina Kościoła, który rozminął się z Ewangelią i bardziej się martwi o swój wizerunek niż o pomoc słabym, skrzywdzonym i zranionym. To już naprawdę ostatni dzwonek. Za chwilę będzie za późno - pisze redaktor naczelny DEON.pl Piotr Żyłka.
Franciszek ucałował dłoń ofiary pedofilii. Jeśli Kościół w Polsce szybko nie pójdzie za przykładem papieża, kościoły będą radykalnie pustoszeć. I to będzie wina Kościoła, który rozminął się z Ewangelią i bardziej się martwi o swój wizerunek niż o pomoc słabym, skrzywdzonym i zranionym. To już naprawdę ostatni dzwonek. Za chwilę będzie za późno - pisze redaktor naczelny DEON.pl Piotr Żyłka.
Czy spotkanie biskupów z całego świata w sprawie ochrony nieletnich przed nadużyciami ze strony duchownych to okazja do rozgrywek i podziałów? Sprawa jest zbyt poważna, aby tak było.
Czy spotkanie biskupów z całego świata w sprawie ochrony nieletnich przed nadużyciami ze strony duchownych to okazja do rozgrywek i podziałów? Sprawa jest zbyt poważna, aby tak było.
Nie boję się o Kościół, który utraci polityczne wpływy, przywileje, wiarygodność, pieniądze, uznanie. Prawdopodobnie nigdy nie będzie bliższy Boga, którego wyznaje, niż w tym skruszeniu i ogołoceniu. Boję się jedynie Kościoła przekonanego o tym, że jego siła tkwi w strukturach; który nie potrafi przyznać się do błędu; który ma faryzejską mentalność.
Nie boję się o Kościół, który utraci polityczne wpływy, przywileje, wiarygodność, pieniądze, uznanie. Prawdopodobnie nigdy nie będzie bliższy Boga, którego wyznaje, niż w tym skruszeniu i ogołoceniu. Boję się jedynie Kościoła przekonanego o tym, że jego siła tkwi w strukturach; który nie potrafi przyznać się do błędu; który ma faryzejską mentalność.
Oczekiwany z niecierpliwością dokument został dziś rozesłany do przełożonych prowincji zakonnych na całym świecie. Dziesięciostronicowy, konkretny tekst, daleki od ideologii, przepełniony Ewangelią.
Oczekiwany z niecierpliwością dokument został dziś rozesłany do przełożonych prowincji zakonnych na całym świecie. Dziesięciostronicowy, konkretny tekst, daleki od ideologii, przepełniony Ewangelią.
Odpowiedź na to pytanie wydaje się być prosta: śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. To pewne i niepodważalne. No dobrze, ale czy naprawdę tak jest? Czy każdego dnia jesteśmy w stanie sobie to uświadomić i czy o to chodzi? Mam pewne wątpliwości.
Odpowiedź na to pytanie wydaje się być prosta: śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. To pewne i niepodważalne. No dobrze, ale czy naprawdę tak jest? Czy każdego dnia jesteśmy w stanie sobie to uświadomić i czy o to chodzi? Mam pewne wątpliwości.
Skąd niechęć biskupów do przygotowania raportu na temat nadużyć?
Skąd niechęć biskupów do przygotowania raportu na temat nadużyć?
"Pamiętamy!", "Nigdy ci tego nie zapomnę!" - takie wyrażenia mogą być pozytywne, ale mogą również zasmucać. Pamięć może służyć uczeniu się na błędach, a może i podsycać nienawiść.
"Pamiętamy!", "Nigdy ci tego nie zapomnę!" - takie wyrażenia mogą być pozytywne, ale mogą również zasmucać. Pamięć może służyć uczeniu się na błędach, a może i podsycać nienawiść.
Zaplanowany od 21 do 24 lutego br. "szczyt" biskupów z całego świata w sprawie nadużyć duchownych raczej nie będzie medialnym widowiskiem. Jest nadzieja, że będzie punktem zwrotnym w podejściu do sprawy wielu duchownych i świeckich członków Kościoła powszechnego. Także w Polsce.
Zaplanowany od 21 do 24 lutego br. "szczyt" biskupów z całego świata w sprawie nadużyć duchownych raczej nie będzie medialnym widowiskiem. Jest nadzieja, że będzie punktem zwrotnym w podejściu do sprawy wielu duchownych i świeckich członków Kościoła powszechnego. Także w Polsce.
Jezuici czekają w napięciu na przełomowy list Generała Zakonu. W murach Kurii Generalnej w Rzymie panuje atmosfera ekscytacji.
Jezuici czekają w napięciu na przełomowy list Generała Zakonu. W murach Kurii Generalnej w Rzymie panuje atmosfera ekscytacji.
Słyszeliście o naszych braciach i siostrach, którzy giną na granicy z USA? To kilka tysięcy osób. Wszyscy pragną tylko jednego.
Słyszeliście o naszych braciach i siostrach, którzy giną na granicy z USA? To kilka tysięcy osób. Wszyscy pragną tylko jednego.
Każdy może dostrzec, że w momentach decyzyjnych w życiu Kościoła nie myśli się o włączeniu w nie kobiet, a przede wszystkim nie myśli się o włączaniu kobiet konsekrowanych.
Każdy może dostrzec, że w momentach decyzyjnych w życiu Kościoła nie myśli się o włączeniu w nie kobiet, a przede wszystkim nie myśli się o włączaniu kobiet konsekrowanych.
Kiedy pokazałam moim studentom z Poznania i Bydgoszczy owe jasielskie ikony, wpierw byli zszokowani, później natomiast nie kryli oburzenia.
Kiedy pokazałam moim studentom z Poznania i Bydgoszczy owe jasielskie ikony, wpierw byli zszokowani, później natomiast nie kryli oburzenia.
"Czasami warto spoglądać wstecz na miniony czas, aby zreflektować to, co miało miejsce, i zastanowić się nad tym, jakie pozostawiło ślady. Dziś chciałbym przypomnieć ważną, choć chyba niezbyt dostrzeżoną rocznicę" - pisze bp Jerzy Samiec.
"Czasami warto spoglądać wstecz na miniony czas, aby zreflektować to, co miało miejsce, i zastanowić się nad tym, jakie pozostawiło ślady. Dziś chciałbym przypomnieć ważną, choć chyba niezbyt dostrzeżoną rocznicę" - pisze bp Jerzy Samiec.
Ludzie oddają pieniądze. Nie trzymają ich kurczowo, bo wiedzą, że to na wolność: na więcej możliwości dla chorych, na wolność słowa i po prostu, by nas wrogość nie zniewalała.
Ludzie oddają pieniądze. Nie trzymają ich kurczowo, bo wiedzą, że to na wolność: na więcej możliwości dla chorych, na wolność słowa i po prostu, by nas wrogość nie zniewalała.
Oto co zobaczył cały świat w Abu Zabi - człowieka szczerego, który niestrudzenie przemierza świat, który wykorzystał jako okazję dawną rocznicę, aby "przybyć tutaj jako wierzący spragniony pokoju, jako brat, który zabiega o pokój z braćmi".
Oto co zobaczył cały świat w Abu Zabi - człowieka szczerego, który niestrudzenie przemierza świat, który wykorzystał jako okazję dawną rocznicę, aby "przybyć tutaj jako wierzący spragniony pokoju, jako brat, który zabiega o pokój z braćmi".
Współczesne niewolnictwo dotyka milionów ludzi, którzy są zmuszani do pracy, prostytucji, żebrania, udziału w działalności przestępczej, czy też do życia w związku małżeńskim, na który się nie zgodzili.
Współczesne niewolnictwo dotyka milionów ludzi, którzy są zmuszani do pracy, prostytucji, żebrania, udziału w działalności przestępczej, czy też do życia w związku małżeńskim, na który się nie zgodzili.
Czy Kościół (w znaczeniu duszpasterzy) podoła temu wezwaniu? Czy Kościół jest w stanie wyjść do młodych z ofertą spotkania, które zaowocuje miłością? Może być problem.
Czy Kościół (w znaczeniu duszpasterzy) podoła temu wezwaniu? Czy Kościół jest w stanie wyjść do młodych z ofertą spotkania, które zaowocuje miłością? Może być problem.
W Kościele od bardzo dawna zdarzało się niedopuszczanie do sakramentów nie tylko parlamentarzystów, gubernatorów, ale nawet cesarzy. Jednak czy wykluczenie trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim załatwia sprawę?
W Kościele od bardzo dawna zdarzało się niedopuszczanie do sakramentów nie tylko parlamentarzystów, gubernatorów, ale nawet cesarzy. Jednak czy wykluczenie trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim załatwia sprawę?
Odwiedził Polskę w 1969 roku, gdy miałem zaledwie 8 lat. (...) Rządził zakonem, mając wysokie oczekiwania, ale nie narzucał swojego zdania i starał się motywować współbraci pozytywnie, inspirował i pomału podnosił poprzeczkę, zachęcając do większego optymizmu.
Odwiedził Polskę w 1969 roku, gdy miałem zaledwie 8 lat. (...) Rządził zakonem, mając wysokie oczekiwania, ale nie narzucał swojego zdania i starał się motywować współbraci pozytywnie, inspirował i pomału podnosił poprzeczkę, zachęcając do większego optymizmu.
"My, chrześcijanie i muzułmanie, mamy wiele rzeczy wspólnych, tak jako ludzie wierzący, jak i jako istoty ludzkie. (...) Wierzymy w tego samego Boga, w Boga żywego, w Boga, który stworzył świat i doprowadza swe stworzenia do ich doskonałości" - powiedział św. Jan Paweł II podczas spotkania z młodzieżą muzułmańską w Maroku w 1985 roku. Wydaje się jednak, że ta wypowiedź papieża Polaka poszła w zapomnienie w Europie XXI wieku, a jeszcze bardziej w Polsce XXI wieku.
"My, chrześcijanie i muzułmanie, mamy wiele rzeczy wspólnych, tak jako ludzie wierzący, jak i jako istoty ludzkie. (...) Wierzymy w tego samego Boga, w Boga żywego, w Boga, który stworzył świat i doprowadza swe stworzenia do ich doskonałości" - powiedział św. Jan Paweł II podczas spotkania z młodzieżą muzułmańską w Maroku w 1985 roku. Wydaje się jednak, że ta wypowiedź papieża Polaka poszła w zapomnienie w Europie XXI wieku, a jeszcze bardziej w Polsce XXI wieku.