Pilnie potrzebna jest zmiana mentalności w instytucjach kościelnych, które zbyt często osobę przychodzącą zgłosić, że została skrzywdzona, traktują jak intruza. To musi się skończyć. Wspieranie Skrzywdzonych i rozliczenie oprawców musi stać się faktem. Dziś słowa przepraszam to za mało.
Kościół - aby mógł być autorytetem społecznym - musi być tak samo po stronie wierzących, jak i niewierzących.
Za kilka godzin w serwisie YouTube odbędzie się premiera filmu dokumentalnego o pedofilii w Kościele w Polsce "Tylko nie mów nikomu". Nasz komentator już go obejrzał. Przeczytajcie jego wrażenia po seansie.
Każdy ma prawo przyjść do Maryi, usiąść i opowiedzieć Jej o tym, co czuje. Nic Jej nie zdziwi, nie obrazi ani nie zgorszy, bo za bardzo nas kocha. I nie trzeba dorabiać tęczowej aureoli do Jej głowy, by to zrozumieć.
Dariusz Piórkowski SJ / DEON.pl
W uroczystość św. Stanisława wysłuchałem płomiennego kazania, w którym kaznodzieja ubolewał nad zagubieniem i moralnym upadkiem społeczeństwa. Dwie rzeczy szczególnie mnie uderzyły.
Są wydarzenia, na które pierwszą reakcją powinny być pytania, zadane wprost i bez znieczulania. Do takich właśnie wydarzeń doszło w naszej Ojczyźnie, w społeczeństwie i w Kościele, niedawno, tuż przed Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego. Co do nich doprowadziło?
Nie wolno strajkować, ale jak się bardzo chce, to można - pisze Jacek Siepsiak SJ.
W kazaniu wygłoszonym w Wielki Czwartek w tarnowskiej katedrze, biskup Andrzej Jeż przywołał fałszywą wypowiedź zawartą w antysemickim tekście. Jakie z tego dobro?
Franciszek znów zaskoczył wszystkich. Wystąpił w telewizyjnym programie rozrywkowym, w którym odbył rozmowę z gejem. To, co mu powiedział, i tym razem znalazło się w nagłówkach mediów na całym świecie.
Mam wrażenie, że w ostatnich latach szatan szczególnie się uaktywnił jako ten, który przesiewa Kościół przez sito wiarygodności. Czy wie, że w ten sposób pomoże Kościołowi stać się lepszym?
Różnica poglądów między duchownymi może nieco razić. Ale przecież nikt ich nie zmusza do jednomyślności w kwestiach politycznych. Dopóki duchowny niczego mi nie narzuca, nie mówi na kogo głosować, nie ma problemu.
Otóż najczęściej sądzimy, że chodzi o powrót do normalnego życia, coś na podobieństwo Łazarza, który wyszedł z grobu. Nie bardzo jednak widać związek tego z naszym obecnym życiem.
Maryja w tęczowej aureoli rozgrzała Internet, ożywiając stare spory. Na Jasnej Górze odprawiono nabożeństwo ekspiacyjne za ten "akt zniewagi". Mamy jednak na sumieniu znacznie więcej, za co wypadałoby powiedzieć Maryi "przepraszam".
Nie chcę zdejmować ciężaru odpowiedzialności z tych, którzy dopuścili się czynów pedofilskich (...). Chcę tylko pokazać, że przyzwolenie na zło też jest złem. A to ciche, nieświadome przyzwolenie właśnie dzieje się, gdy traktujemy Kościół tylko i wyłącznie jako centrum usług.
Jeszcze raz Franciszek sugeruje drogę pokuty, daleką od wszelkiego triumfalizmu - co potwierdził również w homilii wygłoszonej w tegoroczną Niedzielę Palmową - i od obrazu Kościoła silnego i dominującego, który usiłuje ukrywać swoje słabości i swój grzech. Taka sama była propozycja jego poprzednika.
Ostatnio można w Polsce spotkać postulat funkcjonowania "Kościoła bez biskupów". W zaistniałej sytuacji to chwytliwe hasło. Może jednak wprowadzać w błąd, a nawet wywieść na manowce.
Ci z dalekich krajów kojarzą IRĘ z katolikami, a żołnierzy z USA i Europy z chrześcijańskimi bojownikami. Możemy się odżegnywać. Ale wskażą na podżegających duchownych (mniej lub bardziej otwarcie), na dekoracje w kościołach, na "katolicką" publicystykę, przemówienia w sanktuariach.
"Pobożni" wierni wszystkich czasów mają trudność, by poczuć się braćmi i siostrami grzeszników, ponieważ w swoim życiu nie popełnili grzechów "ciężkich". Tym samym widzą się po stronie sprawiedliwych, a więc tych, którzy mogą szczycić się przed Panem, że nigdy ciężko nie zgrzeszyli.
Znam ludzi, którzy przeżyli na ziemi czyściec. Pomimo totalnej biedy, bezdomności, utraty majątku - jedyne, czego żałują, to zerwane więzi. Jedyne, czego chcą, to być kochanymi. I o tym właśnie jest Wielkanoc.
"Najdoskonalszą owcą zagubioną w Ewangelii jest Judasz (...) Judasz był biskupem, był jednym z pierwszych biskupów. Owca zagubiona, biedaczysko!". O tym trzeba pamiętać.
{{ article.description }}