Zaplanowany od 21 do 24 lutego br. "szczyt" biskupów z całego świata w sprawie nadużyć duchownych raczej nie będzie medialnym widowiskiem. Jest nadzieja, że będzie punktem zwrotnym w podejściu do sprawy wielu duchownych i świeckich członków Kościoła powszechnego. Także w Polsce.
Zaplanowany od 21 do 24 lutego br. "szczyt" biskupów z całego świata w sprawie nadużyć duchownych raczej nie będzie medialnym widowiskiem. Jest nadzieja, że będzie punktem zwrotnym w podejściu do sprawy wielu duchownych i świeckich członków Kościoła powszechnego. Także w Polsce.
Jezuici czekają w napięciu na przełomowy list Generała Zakonu. W murach Kurii Generalnej w Rzymie panuje atmosfera ekscytacji.
Jezuici czekają w napięciu na przełomowy list Generała Zakonu. W murach Kurii Generalnej w Rzymie panuje atmosfera ekscytacji.
Słyszeliście o naszych braciach i siostrach, którzy giną na granicy z USA? To kilka tysięcy osób. Wszyscy pragną tylko jednego.
Słyszeliście o naszych braciach i siostrach, którzy giną na granicy z USA? To kilka tysięcy osób. Wszyscy pragną tylko jednego.
Każdy może dostrzec, że w momentach decyzyjnych w życiu Kościoła nie myśli się o włączeniu w nie kobiet, a przede wszystkim nie myśli się o włączaniu kobiet konsekrowanych.
Każdy może dostrzec, że w momentach decyzyjnych w życiu Kościoła nie myśli się o włączeniu w nie kobiet, a przede wszystkim nie myśli się o włączaniu kobiet konsekrowanych.
Kiedy pokazałam moim studentom z Poznania i Bydgoszczy owe jasielskie ikony, wpierw byli zszokowani, później natomiast nie kryli oburzenia.
Kiedy pokazałam moim studentom z Poznania i Bydgoszczy owe jasielskie ikony, wpierw byli zszokowani, później natomiast nie kryli oburzenia.
"Czasami warto spoglądać wstecz na miniony czas, aby zreflektować to, co miało miejsce, i zastanowić się nad tym, jakie pozostawiło ślady. Dziś chciałbym przypomnieć ważną, choć chyba niezbyt dostrzeżoną rocznicę" - pisze bp Jerzy Samiec.
"Czasami warto spoglądać wstecz na miniony czas, aby zreflektować to, co miało miejsce, i zastanowić się nad tym, jakie pozostawiło ślady. Dziś chciałbym przypomnieć ważną, choć chyba niezbyt dostrzeżoną rocznicę" - pisze bp Jerzy Samiec.
Ludzie oddają pieniądze. Nie trzymają ich kurczowo, bo wiedzą, że to na wolność: na więcej możliwości dla chorych, na wolność słowa i po prostu, by nas wrogość nie zniewalała.
Ludzie oddają pieniądze. Nie trzymają ich kurczowo, bo wiedzą, że to na wolność: na więcej możliwości dla chorych, na wolność słowa i po prostu, by nas wrogość nie zniewalała.
Oto co zobaczył cały świat w Abu Zabi - człowieka szczerego, który niestrudzenie przemierza świat, który wykorzystał jako okazję dawną rocznicę, aby "przybyć tutaj jako wierzący spragniony pokoju, jako brat, który zabiega o pokój z braćmi".
Oto co zobaczył cały świat w Abu Zabi - człowieka szczerego, który niestrudzenie przemierza świat, który wykorzystał jako okazję dawną rocznicę, aby "przybyć tutaj jako wierzący spragniony pokoju, jako brat, który zabiega o pokój z braćmi".
Współczesne niewolnictwo dotyka milionów ludzi, którzy są zmuszani do pracy, prostytucji, żebrania, udziału w działalności przestępczej, czy też do życia w związku małżeńskim, na który się nie zgodzili.
Współczesne niewolnictwo dotyka milionów ludzi, którzy są zmuszani do pracy, prostytucji, żebrania, udziału w działalności przestępczej, czy też do życia w związku małżeńskim, na który się nie zgodzili.
Czy Kościół (w znaczeniu duszpasterzy) podoła temu wezwaniu? Czy Kościół jest w stanie wyjść do młodych z ofertą spotkania, które zaowocuje miłością? Może być problem.
Czy Kościół (w znaczeniu duszpasterzy) podoła temu wezwaniu? Czy Kościół jest w stanie wyjść do młodych z ofertą spotkania, które zaowocuje miłością? Może być problem.
W Kościele od bardzo dawna zdarzało się niedopuszczanie do sakramentów nie tylko parlamentarzystów, gubernatorów, ale nawet cesarzy. Jednak czy wykluczenie trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim załatwia sprawę?
W Kościele od bardzo dawna zdarzało się niedopuszczanie do sakramentów nie tylko parlamentarzystów, gubernatorów, ale nawet cesarzy. Jednak czy wykluczenie trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim załatwia sprawę?
Odwiedził Polskę w 1969 roku, gdy miałem zaledwie 8 lat. (...) Rządził zakonem, mając wysokie oczekiwania, ale nie narzucał swojego zdania i starał się motywować współbraci pozytywnie, inspirował i pomału podnosił poprzeczkę, zachęcając do większego optymizmu.
Odwiedził Polskę w 1969 roku, gdy miałem zaledwie 8 lat. (...) Rządził zakonem, mając wysokie oczekiwania, ale nie narzucał swojego zdania i starał się motywować współbraci pozytywnie, inspirował i pomału podnosił poprzeczkę, zachęcając do większego optymizmu.
"My, chrześcijanie i muzułmanie, mamy wiele rzeczy wspólnych, tak jako ludzie wierzący, jak i jako istoty ludzkie. (...) Wierzymy w tego samego Boga, w Boga żywego, w Boga, który stworzył świat i doprowadza swe stworzenia do ich doskonałości" - powiedział św. Jan Paweł II podczas spotkania z młodzieżą muzułmańską w Maroku w 1985 roku. Wydaje się jednak, że ta wypowiedź papieża Polaka poszła w zapomnienie w Europie XXI wieku, a jeszcze bardziej w Polsce XXI wieku.
"My, chrześcijanie i muzułmanie, mamy wiele rzeczy wspólnych, tak jako ludzie wierzący, jak i jako istoty ludzkie. (...) Wierzymy w tego samego Boga, w Boga żywego, w Boga, który stworzył świat i doprowadza swe stworzenia do ich doskonałości" - powiedział św. Jan Paweł II podczas spotkania z młodzieżą muzułmańską w Maroku w 1985 roku. Wydaje się jednak, że ta wypowiedź papieża Polaka poszła w zapomnienie w Europie XXI wieku, a jeszcze bardziej w Polsce XXI wieku.
Bywa, że powracanie do pierwszego związku jest nawet niemoralne, bo naraża na wykorzystanie i przemoc. Jednak istnieje też strach przed nowym związkiem. A jak się ponownie nie uda? Jak dzieci zareagują?
Bywa, że powracanie do pierwszego związku jest nawet niemoralne, bo naraża na wykorzystanie i przemoc. Jednak istnieje też strach przed nowym związkiem. A jak się ponownie nie uda? Jak dzieci zareagują?
Tak naprawdę będzie to pierwsze takie wydarzenie w historii w ogóle. Żaden papież jeszcze nigdy nie odwiedził tego regionu świata. Ważniejsze jednak jest to, z kim spotka się Franciszek.
Tak naprawdę będzie to pierwsze takie wydarzenie w historii w ogóle. Żaden papież jeszcze nigdy nie odwiedził tego regionu świata. Ważniejsze jednak jest to, z kim spotka się Franciszek.
Kiedy obraz będzie taki, że pod hasłem ministranta będziemy rozumieć kobiety i mężczyzn? Pod hasłem zakonnika będziemy mieć na myśli kobiety i mężczyzn? Pod hasłem ksiądz… nikt nie będzie miał wątpliwości, że myślimy o kobietach i mężczyznach?
Kiedy obraz będzie taki, że pod hasłem ministranta będziemy rozumieć kobiety i mężczyzn? Pod hasłem zakonnika będziemy mieć na myśli kobiety i mężczyzn? Pod hasłem ksiądz… nikt nie będzie miał wątpliwości, że myślimy o kobietach i mężczyznach?
Chrześcijaństwo zapomniało o ciele nie w sensie teologicznym, ale praktycznym. Tymczasem lekceważone ciało upomina się o siebie. Popularność zajęć z jogi w dużych miastach nie wynika z fascynacji kulturą Wschodu jako taką, ale z potrzeby integracji tego, co przez lata - przynajmniej mojemu pokoleniu - kazano rozdzielać. To potrzeba odczuwania siebie jako jedności.
Chrześcijaństwo zapomniało o ciele nie w sensie teologicznym, ale praktycznym. Tymczasem lekceważone ciało upomina się o siebie. Popularność zajęć z jogi w dużych miastach nie wynika z fascynacji kulturą Wschodu jako taką, ale z potrzeby integracji tego, co przez lata - przynajmniej mojemu pokoleniu - kazano rozdzielać. To potrzeba odczuwania siebie jako jedności.
Opracowano także ostatnio również specjalne stanowisko biskupów, ale to wciąż mało. Potrzebne jest zdecydowane wyjście do przodu. Być może pomogą w tym właśnie spotkania z ofiarami, które rozpoczyna arcybiskup Gądecki.
Opracowano także ostatnio również specjalne stanowisko biskupów, ale to wciąż mało. Potrzebne jest zdecydowane wyjście do przodu. Być może pomogą w tym właśnie spotkania z ofiarami, które rozpoczyna arcybiskup Gądecki.
Karol Wilczyński / DEON.pl
Różne wspólnoty pokazały coś, w co nie wierzy tak wiele osób - że da się żyć razem i robić razem coś dobrego.
Różne wspólnoty pokazały coś, w co nie wierzy tak wiele osób - że da się żyć razem i robić razem coś dobrego.
Sądzę, że na niewiele zda się nawet wielka liczba księży, jeśli nie nastąpi zmiana modelu funkcjonowania Kościoła oraz reforma formacji zarówno kapłanów jak wiernych świeckich.
Sądzę, że na niewiele zda się nawet wielka liczba księży, jeśli nie nastąpi zmiana modelu funkcjonowania Kościoła oraz reforma formacji zarówno kapłanów jak wiernych świeckich.