Wszyscy umywają ręce. Już pewnie mają zdarte od tego umywania do gołej skóry. Może kremiku do rąk użyczyć? To nie gorycz przemawia przeze mnie, bo przecież ćwiczymy to od lat.
Wszyscy umywają ręce. Już pewnie mają zdarte od tego umywania do gołej skóry. Może kremiku do rąk użyczyć? To nie gorycz przemawia przeze mnie, bo przecież ćwiczymy to od lat.
W pozytywnie rozumiane BogoOjczyźniane świętowanie próbował się wkraść "odwieczny nieprzyjaciel", przebiegle podsuwając dość wytrawny pomysł, by bezpośrednie świętowanie Narodowego Jubileuszu poprzedziła tzw. msza wszechczasów. Roztropnie jednak i na szczęście Kuria Warszawska na to zgody nie wyraziła.
W pozytywnie rozumiane BogoOjczyźniane świętowanie próbował się wkraść "odwieczny nieprzyjaciel", przebiegle podsuwając dość wytrawny pomysł, by bezpośrednie świętowanie Narodowego Jubileuszu poprzedziła tzw. msza wszechczasów. Roztropnie jednak i na szczęście Kuria Warszawska na to zgody nie wyraziła.
Te dane wyglądają alarmująco. Jeśli sprawdzą się przewidywania Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich, do 2030 r. u naszych zachodnich sąsiadów około siedem tysięcy parafii z istniejących aktualnie 13,5 tys. nie będzie miało duszpasterzy.
Te dane wyglądają alarmująco. Jeśli sprawdzą się przewidywania Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich, do 2030 r. u naszych zachodnich sąsiadów około siedem tysięcy parafii z istniejących aktualnie 13,5 tys. nie będzie miało duszpasterzy.
Młodzi ludzie mają najczęściej otwarte umysły i naturalnie poszukują przekonywujących wyjaśnień i my jako katecheci oraz duszpasterze jesteśmy im te wyjaśnienia winni. Jeśli w zamian za to posłyszą na przykład od katechety, że ewolucja to wymysł diabła albo że ewolucja jest niemożliwa, bo nie godzi się, aby Matka Boża pochodziła od małpy, to trudno się dziwić, że następnym razem Kościół i katechezę ominą szerokim łukiem.
Młodzi ludzie mają najczęściej otwarte umysły i naturalnie poszukują przekonywujących wyjaśnień i my jako katecheci oraz duszpasterze jesteśmy im te wyjaśnienia winni. Jeśli w zamian za to posłyszą na przykład od katechety, że ewolucja to wymysł diabła albo że ewolucja jest niemożliwa, bo nie godzi się, aby Matka Boża pochodziła od małpy, to trudno się dziwić, że następnym razem Kościół i katechezę ominą szerokim łukiem.
"To my, przełożeni, spowiednicy, kierownicy duchowi, myślimy za nich i za nich odpowiadamy, oni mają słuchać i wykonywać, tak będzie dla wszystkich korzystniej i bezpieczniej. Muszą tylko wiernie służyć, ponieważ do niczego innego, bardziej odpowiedzialnego, nie są po prostu zdolni. Dlaczego tak? Bo tak żeśmy zdecydowali" - pisze Wacław Oszajca SJ
"To my, przełożeni, spowiednicy, kierownicy duchowi, myślimy za nich i za nich odpowiadamy, oni mają słuchać i wykonywać, tak będzie dla wszystkich korzystniej i bezpieczniej. Muszą tylko wiernie służyć, ponieważ do niczego innego, bardziej odpowiedzialnego, nie są po prostu zdolni. Dlaczego tak? Bo tak żeśmy zdecydowali" - pisze Wacław Oszajca SJ
Bardzo łatwo taką konkluzję uznać za wzniosłą utopię, z którą może do twarzy papieżowi, z racji pełnionej przez niego funkcji, ale obcą dla sytuacji zwyczajnych ludzi.
Bardzo łatwo taką konkluzję uznać za wzniosłą utopię, z którą może do twarzy papieżowi, z racji pełnionej przez niego funkcji, ale obcą dla sytuacji zwyczajnych ludzi.
Jej przesłanie mówi nam coś bardzo ważnego.
Jej przesłanie mówi nam coś bardzo ważnego.
ks. Bartosz Rajewski / DEON.pl
Potrzebujemy pojednania z naszą narodową przeszłością. Pojednania z naszymi narodowymi ranami. Potrzebujemy wyzwolenia z kompleksów. Dopiero wówczas będziemy w stanie budować cywilizację miłości i cywilizację szacunku - pisze ks. Bartosz Rajewski.
Potrzebujemy pojednania z naszą narodową przeszłością. Pojednania z naszymi narodowymi ranami. Potrzebujemy wyzwolenia z kompleksów. Dopiero wówczas będziemy w stanie budować cywilizację miłości i cywilizację szacunku - pisze ks. Bartosz Rajewski.
Nic nie pomogą huczne imprezy, marsze i wymachiwanie flagami, jeśli nie idzie za tym mrówcza praca. Nad Polską we mnie. A jako żem katoliczka - nad Polską według Chrystusa we mnie.
Nic nie pomogą huczne imprezy, marsze i wymachiwanie flagami, jeśli nie idzie za tym mrówcza praca. Nad Polską we mnie. A jako żem katoliczka - nad Polską według Chrystusa we mnie.
W internecie znajdujemy wykluczające się słowa księży. Kogo zatem słuchać? Jak znaleźć zdrową naukę? Czy w ogóle jesteśmy w stanie wyrobić sobie sąd, czy dane nauczanie jest ortodoksyjne, czy nie?
W internecie znajdujemy wykluczające się słowa księży. Kogo zatem słuchać? Jak znaleźć zdrową naukę? Czy w ogóle jesteśmy w stanie wyrobić sobie sąd, czy dane nauczanie jest ortodoksyjne, czy nie?
Być może to ja mam za duże oczekiwania, bo pochodzę z Wielkopolski. Tam jest inaczej. Zawsze można przecież znaleźć przynajmniej jedną rzecz, która nas łączy. Mogą nią być choćby imieniny patrona ulicy. I to, że jesteśmy razem, jest prawdziwym powodem do świętowania. Niestety to jeden z niewielu pozytywnych przykładów.
Być może to ja mam za duże oczekiwania, bo pochodzę z Wielkopolski. Tam jest inaczej. Zawsze można przecież znaleźć przynajmniej jedną rzecz, która nas łączy. Mogą nią być choćby imieniny patrona ulicy. I to, że jesteśmy razem, jest prawdziwym powodem do świętowania. Niestety to jeden z niewielu pozytywnych przykładów.
Najpierw nie dał się sterroryzować ludziom, którzy atakowali "Kler" przed jego zobaczeniem, później odważnie powiedział o księżach pedofilach w jego diecezji, teraz potrafi krytycznie spojrzeć na działania Episkopatu i przyznać się do za swoich własnych błędów.
Najpierw nie dał się sterroryzować ludziom, którzy atakowali "Kler" przed jego zobaczeniem, później odważnie powiedział o księżach pedofilach w jego diecezji, teraz potrafi krytycznie spojrzeć na działania Episkopatu i przyznać się do za swoich własnych błędów.
Debata o roli kobiety w Kościele trwa od lat. Dyskusji o kapłaństwie kobiet nie zakończył Jan Paweł II. Nie zakończył jej też Franciszek (...) Nie wystarczy, by kobiety były dyrektorkami Caritasu albo katechetkami.
Debata o roli kobiety w Kościele trwa od lat. Dyskusji o kapłaństwie kobiet nie zakończył Jan Paweł II. Nie zakończył jej też Franciszek (...) Nie wystarczy, by kobiety były dyrektorkami Caritasu albo katechetkami.
Dwaj księża z dymiącymi rewolwerami w dłoniach. W sutannach, komżach i biretach. Jeden dodatkowo ma na sobie stułę. Dziki Zachód dwa wieki temu? Nie. Polska. Czterdzieści kilometrów od Łodzi. 27 października br. O co chodzi? O błogosławienie nowej strzelnicy. I nie tylko o błogosławienie.
Dwaj księża z dymiącymi rewolwerami w dłoniach. W sutannach, komżach i biretach. Jeden dodatkowo ma na sobie stułę. Dziki Zachód dwa wieki temu? Nie. Polska. Czterdzieści kilometrów od Łodzi. 27 października br. O co chodzi? O błogosławienie nowej strzelnicy. I nie tylko o błogosławienie.
To kilka tylko drobnych uwag do poprawy tego świata, a właściwie kawałeczka pod nazwą Polska.
To kilka tylko drobnych uwag do poprawy tego świata, a właściwie kawałeczka pod nazwą Polska.
"Nie tak będzie między wami" - powiedział Jezus. Bo Kościół to coś więcej niż świat. Dlatego 80% osób konsekrowanych - kobiet, nie wybrało takiego życia po to, żeby służyć męskim dwudziestu procentom.
"Nie tak będzie między wami" - powiedział Jezus. Bo Kościół to coś więcej niż świat. Dlatego 80% osób konsekrowanych - kobiet, nie wybrało takiego życia po to, żeby służyć męskim dwudziestu procentom.
Czy film dotknął poważnych i realnych problemów? Tak. Od problemu niedojrzałych księży, którzy krzywdzą innych, po układy i lobby na różnych szczeblach duchowieństwa. Czy przytłoczył i zasmucił? Zdecydowanie tak. Dlaczego? - pisze Dominik Dubiel SJ.
Czy film dotknął poważnych i realnych problemów? Tak. Od problemu niedojrzałych księży, którzy krzywdzą innych, po układy i lobby na różnych szczeblach duchowieństwa. Czy przytłoczył i zasmucił? Zdecydowanie tak. Dlaczego? - pisze Dominik Dubiel SJ.
Pewien reżyser filmowy zapytał go kiedyś: "Szpaku, co jest?! Tam sobie ktoś przyćpał, tu z dziewczyną się kocha, palą papierosy, no i jak ty na to reagujesz?" A on mu opowiedział: "Jestem tu po to, żeby ich rozgrzeszać".
Pewien reżyser filmowy zapytał go kiedyś: "Szpaku, co jest?! Tam sobie ktoś przyćpał, tu z dziewczyną się kocha, palą papierosy, no i jak ty na to reagujesz?" A on mu opowiedział: "Jestem tu po to, żeby ich rozgrzeszać".
Święci są "znakiem sprzeciwu" wobec przystosowywania się Kościoła do "logiki tego świata", co zdarza się wówczas, gdy chrześcijanie popadają w triumfalizm i ulegają żądzy władzy.
Święci są "znakiem sprzeciwu" wobec przystosowywania się Kościoła do "logiki tego świata", co zdarza się wówczas, gdy chrześcijanie popadają w triumfalizm i ulegają żądzy władzy.
Rozwój i tempo wydarzeń daje do myślenia. Niektórych wręcz skłania do snucia spiskowych teorii, które miałby mieć zastosowanie również w Polsce. Inni próbują się zastanawiać, czy chodzi o walkę z Kościołem czy też o kulturowe zmiany, związane z wejściem w życie społeczne nowego pokolenia.
Rozwój i tempo wydarzeń daje do myślenia. Niektórych wręcz skłania do snucia spiskowych teorii, które miałby mieć zastosowanie również w Polsce. Inni próbują się zastanawiać, czy chodzi o walkę z Kościołem czy też o kulturowe zmiany, związane z wejściem w życie społeczne nowego pokolenia.