To wielka sztuka - pomagać, a równocześnie nie tworzyć zbędnych barier i nie stygmatyzować dzieci.
To wielka sztuka - pomagać, a równocześnie nie tworzyć zbędnych barier i nie stygmatyzować dzieci.
Rok temu papież Franciszek ostrzegał swoich "kurialistów" przed groźnymi chorobami. Nie obyło się bez zachorowań. W tym roku zalecał swoiste lekarstwa: można powiedzieć, cnoty chroniące ludzi zaangażowanych na rzecz wspólnoty chrześcijańskiej.
Rok temu papież Franciszek ostrzegał swoich "kurialistów" przed groźnymi chorobami. Nie obyło się bez zachorowań. W tym roku zalecał swoiste lekarstwa: można powiedzieć, cnoty chroniące ludzi zaangażowanych na rzecz wspólnoty chrześcijańskiej.
Papieskie spotkania z najbliższymi współpracownikami, które mają miejsce przed świętami Narodzenia Pańskiego, nie przypominają uważanych coraz częściej za pracowniczą zmorę firmowych "opłatków", pełnych pustych słów i obłudnych uśmiechów.
Papieskie spotkania z najbliższymi współpracownikami, które mają miejsce przed świętami Narodzenia Pańskiego, nie przypominają uważanych coraz częściej za pracowniczą zmorę firmowych "opłatków", pełnych pustych słów i obłudnych uśmiechów.
To są tak samo trudne Święta, jak Wielkanoc, w której patrzymy na Zmartwychwstałego Boga, który jeszcze chwilę temu w Osobie Jezusa został zamordowany przez człowieka. Nie, tu nic nie jest "po naszemu".
To są tak samo trudne Święta, jak Wielkanoc, w której patrzymy na Zmartwychwstałego Boga, który jeszcze chwilę temu w Osobie Jezusa został zamordowany przez człowieka. Nie, tu nic nie jest "po naszemu".
Publicystyką zajmuję się w domu i w pracy. Natomiast kiedy idę na liturgię, która jest dla mnie czasem absolutnie wyjątkowym, dedykowanym tylko Bogu, to chcę słyszeć właśnie o Nim - pisze Anna Sosnowska.
Publicystyką zajmuję się w domu i w pracy. Natomiast kiedy idę na liturgię, która jest dla mnie czasem absolutnie wyjątkowym, dedykowanym tylko Bogu, to chcę słyszeć właśnie o Nim - pisze Anna Sosnowska.
Obok niego nikt nie bał się być sobą. W tej słabości stawiał nas na nogi. Wychodziliśmy piękniejsi, lepsi. Uratował kilka pokoleń, nie dał się nam zmarnować. Był wymagający, ale kiedy mówił "kocham" - nikt nie miał wątpliwości.
Obok niego nikt nie bał się być sobą. W tej słabości stawiał nas na nogi. Wychodziliśmy piękniejsi, lepsi. Uratował kilka pokoleń, nie dał się nam zmarnować. Był wymagający, ale kiedy mówił "kocham" - nikt nie miał wątpliwości.
Nie dalej jak przed dwoma dniami Agora opublikowała w Internecie zdjęcie listu, który otrzymała od uczestnika Krucjaty Różańcowej pikietującej przed siedzibą "Gazety Wyborczej". List skierowany jest "do Pana, który serwował ciepłą herbatę".
Nie dalej jak przed dwoma dniami Agora opublikowała w Internecie zdjęcie listu, który otrzymała od uczestnika Krucjaty Różańcowej pikietującej przed siedzibą "Gazety Wyborczej". List skierowany jest "do Pana, który serwował ciepłą herbatę".
Na podstawie Biblii można z całą pewnością stwierdzić, że ci, którzy tak właśnie postę­powali, z Bogiem się nie rozminęli. Żyjąc całkiem po świecku, żyli jak najbardziej pobożnie - po Bożemu.
Na podstawie Biblii można z całą pewnością stwierdzić, że ci, którzy tak właśnie postę­powali, z Bogiem się nie rozminęli. Żyjąc całkiem po świecku, żyli jak najbardziej pobożnie - po Bożemu.
Pojawiły się oskarżenia, że Papież nakazał, by zaprzestano nawracania Żydów. O co chodzi? Czy rzeczywiście nie wolno przechodzić z judaizmu na chrześcijaństwo?
Pojawiły się oskarżenia, że Papież nakazał, by zaprzestano nawracania Żydów. O co chodzi? Czy rzeczywiście nie wolno przechodzić z judaizmu na chrześcijaństwo?
Krzyżowcy spodziewali się najgorszego. Właśnie przegrali wielką bitwę. Za głowę każdego chrześcijanina wyznaczono nagrodę. Mimo to, obecny tam św. Franciszek przedarł się przez straże chrześcijan, by spotkać się... z samym sułtanem.
Krzyżowcy spodziewali się najgorszego. Właśnie przegrali wielką bitwę. Za głowę każdego chrześcijanina wyznaczono nagrodę. Mimo to, obecny tam św. Franciszek przedarł się przez straże chrześcijan, by spotkać się... z samym sułtanem.
Ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Miłosierdzia nie jest powierzchowną imprezą, która przeminie bez echa. To także dla wielu katolików bardzo poważne wyzwanie.
Ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Miłosierdzia nie jest powierzchowną imprezą, która przeminie bez echa. To także dla wielu katolików bardzo poważne wyzwanie.
Trzeba to jasno powiedzieć. Polscy biskupi już dawno nie zabrali tak jednoznacznego i bezkompromisowego głosu - wbrew nastrojom społecznym, również wbrew nastrojom wielu katolików - jak w przypadku problemu uchodźców. A wypowiedź biskupa Krzysztofa Zadarko rozwiewa wszelkie wątpliwości. Przedstawiciele Kościoła po prostu nie mogą mówić inaczej.
Trzeba to jasno powiedzieć. Polscy biskupi już dawno nie zabrali tak jednoznacznego i bezkompromisowego głosu - wbrew nastrojom społecznym, również wbrew nastrojom wielu katolików - jak w przypadku problemu uchodźców. A wypowiedź biskupa Krzysztofa Zadarko rozwiewa wszelkie wątpliwości. Przedstawiciele Kościoła po prostu nie mogą mówić inaczej.
Chyba już dziś nie sposób wskazać kto zaczął tę polsko-polską wojenkę i jestem przekonany, że nie będzie w niej zwycięzców i zwyciężonych, a wszyscy z niej wyjdą poobijani. Może więc warto byłoby przyjąć papieskie zaproszenie i wejść w optykę Miłosierdzia?
Chyba już dziś nie sposób wskazać kto zaczął tę polsko-polską wojenkę i jestem przekonany, że nie będzie w niej zwycięzców i zwyciężonych, a wszyscy z niej wyjdą poobijani. Może więc warto byłoby przyjąć papieskie zaproszenie i wejść w optykę Miłosierdzia?
Wbrew opiniom ludzi niechętnych Kościołowi, a niekiedy wbrew przekonaniu samych katolików, nie tylko nie pozostaje on ślepy i głuchy na społeczne bolączki i potrzeby ubogich, ale jest największą instytucją charytatywną w naszym kraju. Czarno na białym pokazuje to raport Caritasu i Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC.
Wbrew opiniom ludzi niechętnych Kościołowi, a niekiedy wbrew przekonaniu samych katolików, nie tylko nie pozostaje on ślepy i głuchy na społeczne bolączki i potrzeby ubogich, ale jest największą instytucją charytatywną w naszym kraju. Czarno na białym pokazuje to raport Caritasu i Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC.
Człowiek pobożny, czyli nawrócony, a więc zwrócony do Boga twarzą, a nie bokiem czy plecami, jest człowiekiem dnia powszedniego.
Człowiek pobożny, czyli nawrócony, a więc zwrócony do Boga twarzą, a nie bokiem czy plecami, jest człowiekiem dnia powszedniego.
7 grudnia 2015 r., że zostało zawarte porozumienie między Kościołem a rządem Korei Północnej. Kto wie, może wreszcie zapis o wolności religii, obecny w konstytucji północnokoreańskiej, przestanie być martwą literą.
7 grudnia 2015 r., że zostało zawarte porozumienie między Kościołem a rządem Korei Północnej. Kto wie, może wreszcie zapis o wolności religii, obecny w konstytucji północnokoreańskiej, przestanie być martwą literą.
Jak można okazać miłosierdzie terrorystom - choćby tym z Paryża? Bezwzględnym zabójcom? Co mogą nam o tym powiedzieć dwaj Polacy, męczennicy, zamordowani ponad 20 lat temu?
Jak można okazać miłosierdzie terrorystom - choćby tym z Paryża? Bezwzględnym zabójcom? Co mogą nam o tym powiedzieć dwaj Polacy, męczennicy, zamordowani ponad 20 lat temu?
Jest coś, obok czego nie potrafię przejść spokojnie: prosta fotografia, w której zawiera się wszystko, co chciałbym wiedzieć, gdy myślę o miłosierdziu.
Jest coś, obok czego nie potrafię przejść spokojnie: prosta fotografia, w której zawiera się wszystko, co chciałbym wiedzieć, gdy myślę o miłosierdziu.
Czy można skrzywdzić samego Boga? Można. Papież Franciszek nie ma co do tego wątpliwości. Twierdzi nawet, że Bogu i Jego łasce wyrządza się wiele krzywdy. W jaki sposób? Stawiając w głoszeniu wiary Boży sąd, karanie za grzechy przed Bożym miłosierdziem.
Czy można skrzywdzić samego Boga? Można. Papież Franciszek nie ma co do tego wątpliwości. Twierdzi nawet, że Bogu i Jego łasce wyrządza się wiele krzywdy. W jaki sposób? Stawiając w głoszeniu wiary Boży sąd, karanie za grzechy przed Bożym miłosierdziem.
Jako Europa, "starsza pani", możemy się dać wyprzedzić i powinniśmy patrzeć szerzej i dalej. Dlatego nie dziwmy się, że Franciszek zanim to zrobił w Watykanie, otworzył bramę miłosierdzia w jakiejś "dalekiej" afrykańskiej katedrze - pisze Jacek Siepsiak SJ.
Jako Europa, "starsza pani", możemy się dać wyprzedzić i powinniśmy patrzeć szerzej i dalej. Dlatego nie dziwmy się, że Franciszek zanim to zrobił w Watykanie, otworzył bramę miłosierdzia w jakiejś "dalekiej" afrykańskiej katedrze - pisze Jacek Siepsiak SJ.