Jesteśmy w Kościele po to, byśmy na serio wzięli sobie do serca wezwanie do pójścia do każdego człowieka, byśmy przestali bronić Polski i Europy, mając na karabinie wyryty krzyż, a szli drogą naszego Pana.
Jesteśmy w Kościele po to, byśmy na serio wzięli sobie do serca wezwanie do pójścia do każdego człowieka, byśmy przestali bronić Polski i Europy, mając na karabinie wyryty krzyż, a szli drogą naszego Pana.
Franciszek w Kongresie USA zwrócił się do uzbrojonego po zęby szeryfa (lub żołnierza). I co powiedział? Wezwał do równowagi. Po co? By walcząc z przemocą niszczącą w imię religii, ideologii czy ekonomii, jednocześnie nie niszczyć wolności.
Franciszek w Kongresie USA zwrócił się do uzbrojonego po zęby szeryfa (lub żołnierza). I co powiedział? Wezwał do równowagi. Po co? By walcząc z przemocą niszczącą w imię religii, ideologii czy ekonomii, jednocześnie nie niszczyć wolności.
Problem nadużywania, nadinterpretowania, wybiórczego i instrumentalnego traktowania tekstów biblijnych nie jest niczym nowym. Pokusa podparcia własnych poglądów w takiej czy innej sprawie autorytetem samego Boga jest silna i niejeden duchowny w kaznodziejskim uniesieniu jej ulega.
Problem nadużywania, nadinterpretowania, wybiórczego i instrumentalnego traktowania tekstów biblijnych nie jest niczym nowym. Pokusa podparcia własnych poglądów w takiej czy innej sprawie autorytetem samego Boga jest silna i niejeden duchowny w kaznodziejskim uniesieniu jej ulega.
Dawood Yousefi
Po kolejnej gwałtownej fali mój najlepszy przyjaciel wpadł do wody i nie mogliśmy nic już dla niego zrobić. Do dziś słyszę jego wołanie o pomoc - mówi Dawood Yousefi, uchodźca z Afganistanu.
Po kolejnej gwałtownej fali mój najlepszy przyjaciel wpadł do wody i nie mogliśmy nic już dla niego zrobić. Do dziś słyszę jego wołanie o pomoc - mówi Dawood Yousefi, uchodźca z Afganistanu.
Bardzo mnie ciekawi, czy te kwestie będą relacjonowane w najbliższych dniach przez polskie (w tym okołokatolickie) media, bo będzie to stanowić także swoisty "papierek lakmusowy" dla obecnego pontyfikatu i dla sytuacji Kościoła w świecie zachodnim w ogóle.
Bardzo mnie ciekawi, czy te kwestie będą relacjonowane w najbliższych dniach przez polskie (w tym okołokatolickie) media, bo będzie to stanowić także swoisty "papierek lakmusowy" dla obecnego pontyfikatu i dla sytuacji Kościoła w świecie zachodnim w ogóle.
W krótkim stanowisku biskupów polskich przed Synodem o Rodzinie znajduje się aż sześć pozytywnych odwołań do obecnego papieża. Mając na uwadze kontekst poprzedniego synodu oraz dyskusji, jaka się toczy nad Wisłą, trzeba to uznać za rozważnie przemyślany i zamierzony ruch skierowany zarówno do wiernych, jak i do Franciszka.
W krótkim stanowisku biskupów polskich przed Synodem o Rodzinie znajduje się aż sześć pozytywnych odwołań do obecnego papieża. Mając na uwadze kontekst poprzedniego synodu oraz dyskusji, jaka się toczy nad Wisłą, trzeba to uznać za rozważnie przemyślany i zamierzony ruch skierowany zarówno do wiernych, jak i do Franciszka.
Obrazek jakich wiele. Papież Franciszek na Kubie podczas przejazdu wśród świętujących tłumów zatrzymuje samochód, wysiada z niego i wita się z ludźmi, przytulając ich. Rusza dalej. Ale nagle coś spostrzega.
Obrazek jakich wiele. Papież Franciszek na Kubie podczas przejazdu wśród świętujących tłumów zatrzymuje samochód, wysiada z niego i wita się z ludźmi, przytulając ich. Rusza dalej. Ale nagle coś spostrzega.
"Zatrzymajcie tę wojnę, a nie będziemy uciekali z naszego kraju". Nie kłóćmy się o kwoty, to jest o to, jaką ilość wody z tonącej łodzi ma wylać każdy kraj, ale zatkajmy dziurę przez którą ta woda się wlewa. Ratujmy siebie i ich jednocześnie.
"Zatrzymajcie tę wojnę, a nie będziemy uciekali z naszego kraju". Nie kłóćmy się o kwoty, to jest o to, jaką ilość wody z tonącej łodzi ma wylać każdy kraj, ale zatkajmy dziurę przez którą ta woda się wlewa. Ratujmy siebie i ich jednocześnie.
Myśląc o uchodźcach, parę spraw jak bumerang wraca mi do serca.
Myśląc o uchodźcach, parę spraw jak bumerang wraca mi do serca.
Od tygodni słyszę, że musimy bronić "chrześcijańskich korzeni" Europy, a przynajmniej Polski. I ciągle - patrząc na zachowania obrońców tychże - zastanawiam się, co to są te "chrześcijańskie korzenie".
Od tygodni słyszę, że musimy bronić "chrześcijańskich korzeni" Europy, a przynajmniej Polski. I ciągle - patrząc na zachowania obrońców tychże - zastanawiam się, co to są te "chrześcijańskie korzenie".
Piotr Żyłka / Redakcja DEON.pl
Co jest dla nas najważniejsze? Dlaczego działamy akurat w taki sposób? Co chcemy dać Kościołowi w Polsce? Poznaj 6 fundamentów portalu DEON.pl.
Co jest dla nas najważniejsze? Dlaczego działamy akurat w taki sposób? Co chcemy dać Kościołowi w Polsce? Poznaj 6 fundamentów portalu DEON.pl.
Polityka to nie religia, a formacje polityczne to nie wspólnoty wiary. Jednak problem zmiany barw partyjnych jest z pewnością sprawą sumienia. Przede wszystkim jest to kwestia wierności podjętym zobowiązaniom.
Polityka to nie religia, a formacje polityczne to nie wspólnoty wiary. Jednak problem zmiany barw partyjnych jest z pewnością sprawą sumienia. Przede wszystkim jest to kwestia wierności podjętym zobowiązaniom.
Czy Jan Paweł II też był idiotą, głosząc otwartość na uchodźców albo wprost wskazując na zagrożenie rasizmem, ksenofobią i nacjonalizmem? Niech każdy sam w sumieniu odpowie sobie na to pytanie.
Czy Jan Paweł II też był idiotą, głosząc otwartość na uchodźców albo wprost wskazując na zagrożenie rasizmem, ksenofobią i nacjonalizmem? Niech każdy sam w sumieniu odpowie sobie na to pytanie.
Ileż to obelg w ostatnim tygodniu przyjął na klatę papież Franciszek! Ile pomyj wylali na niego pobożni ludzie za jego słowa solidarności z uchodźcami!
Ileż to obelg w ostatnim tygodniu przyjął na klatę papież Franciszek! Ile pomyj wylali na niego pobożni ludzie za jego słowa solidarności z uchodźcami!
Myślę sobie czasem - przyznaję, nie bez złośliwości - że najfajniej byłoby zostać wytatuowaną i wypiercingowaną lesbijką-weganką, aktywnie walczącą o aborcję na życzenie.
Myślę sobie czasem - przyznaję, nie bez złośliwości - że najfajniej byłoby zostać wytatuowaną i wypiercingowaną lesbijką-weganką, aktywnie walczącą o aborcję na życzenie.
Obecna debata o islamie oraz tożsamości Europy "może nas doprowadzić do naszych własnych korzeni i ich lepszego poznania" - twierdzi Angela Merkel. Tego typu wypowiedzi zaczynają padać się na wysokich szczeblach politycznych i niekoniecznie pochodzą od ludzi głęboko wierzących.
Obecna debata o islamie oraz tożsamości Europy "może nas doprowadzić do naszych własnych korzeni i ich lepszego poznania" - twierdzi Angela Merkel. Tego typu wypowiedzi zaczynają padać się na wysokich szczeblach politycznych i niekoniecznie pochodzą od ludzi głęboko wierzących.
ks. Jan Kaczkowski
Po wypowiedziach o Woodstocku i krisznowcach ks. Jan Kaczkowski został nazwany "lewicową szmatą". Ksiądz Jan odpowiada na wszystkie zarzuty i komentuje fakt, że został zdemaskowany i wpisany na polską listę Żydów.
Po wypowiedziach o Woodstocku i krisznowcach ks. Jan Kaczkowski został nazwany "lewicową szmatą". Ksiądz Jan odpowiada na wszystkie zarzuty i komentuje fakt, że został zdemaskowany i wpisany na polską listę Żydów.
Jakub Kołacz SJ / DEON.pl
Tym, którzy zapukają do naszych drzwi, biegnijmy otworzyć tak szybko, jakbyśmy chcieli, aby kiedyś otworzono nam - pisze ws. uchodźców prowincjał jezuitów Jakub Kołacz SJ.
Tym, którzy zapukają do naszych drzwi, biegnijmy otworzyć tak szybko, jakbyśmy chcieli, aby kiedyś otworzono nam - pisze ws. uchodźców prowincjał jezuitów Jakub Kołacz SJ.
Z coraz większym zażenowaniem czytam krytyków papieża Franciszka, którzy wytykają mu, że nie wie, o czym mówi (uchodźcy) albo zajmuje się sprawami niegodnymi jego urzędu (ekologia).
Z coraz większym zażenowaniem czytam krytyków papieża Franciszka, którzy wytykają mu, że nie wie, o czym mówi (uchodźcy) albo zajmuje się sprawami niegodnymi jego urzędu (ekologia).
Muzułmańscy uchodźcy nie są zagrożeniem dla Kościoła. Nie grozi nam zalew dżihadystów, ani prześladowania. A katoliccy hierarchowie nie dążą do zabicia chrześcijaństwa w Europie.
Muzułmańscy uchodźcy nie są zagrożeniem dla Kościoła. Nie grozi nam zalew dżihadystów, ani prześladowania. A katoliccy hierarchowie nie dążą do zabicia chrześcijaństwa w Europie.