W rzeczywistości, która coraz częściej budzi w wielu chrześcijanach lęk, a nawet agresję i nienawiść, bardzo potrzebujemy przykładów ludzi, którzy - mogłoby się wydawać - wbrew logice i wbrew zdrowemu rozsądkowi, są wierni radykalnemu przesłaniu Jezusa.
Pojechałem do Rzymu również z powodu Papieża. Byłem tu parę lat za Jana Pawła. Rok za Benedykta. Chciałem zobaczyć i Franciszka. A raczej zanurzyć się w uszach i sercu Wiecznego Miasta, by poznać fenomen papa Bergoglio. Po trzech miesiącach kilka myśli wydaje się być niezmiennych. W sprawie papieskich kontrowersji.
Zawsze trzeba się starać dochować wierności zasadzie ewangelicznej miłości. Nigdy nie można z niej zrezygnować, nawet kiedy człowiekiem miotają wielkie emocje i partner dialogu mocno nas rozczarował.
Początek nowego roku liturgicznego w Kościele zbiega się w Polsce z falą krytyki, jaką niektórzy katolicy wylewają na zbyt wczesne lub niestosowane symbole zapowiadające Boże Narodzenie. W ramach ćwiczeń adwentowych proponuję odmienne, pozytywne podejście do problemu.
Jestem czasem pytany co łączy mnie, jezuitę, z Kościołem Chrześcijan Baptystów skoro jako katolik głoszę Ewangelię razem z jednym z pastorów? Bo obaj wierzymy w moc Słowa Bożego, a to wystarczy, by Duch Święty przemieniał ludzkie serca - odpowiadam.
Czy biskupi na całym świecie nie mają nic pilniejszego do roboty, niż zajmowanie się paliwami kopalnymi? Czy Kościół katolicki, w którym są pasterzami i który reprezentują, nie powinien skupiać się wyłącznie na trosce o zbawienie swoich członków? - pyta ks. Artur Stopka.
W ten oto sposób dokonało się przewartościowanie: peryferie świata stały się jego centrum, a najważniejsze światowe centra stały się peryferiami. Podobnie jak to miało miejsce w noc Bożego Narodzenia.
Spektakl "Śmierć i dziewczyna" rozpalił Polaków do czerwoności. Ale czy porno-teatr jest w stanie "zniszczyć sztukę"? Czy protesty wielu katolików są skuteczną metodą, aby temu zapobiec? Nie sądzę.
Jeśli chrześcijanie nabierają przekonania, że miecz i wojna są narzędziem zaprowadzenia Bożej sprawiedliwości i Królestwa Bożego, w pewnym sensie ulegają islamizacji.
Do niedawna sądziłem, że takie sekciarskie myślenie cechuje właśnie tylko sekciarzy, np. lefebrystów. Ale jak widać po niedawnych publikacjach zafundowanych przez pasjonatów teorii spiskowych, próbuje się "sekciarstwo" przedstawić jako nurt podstawowy.
W obliczu coraz bardziej nasilających się lęków, strachów i obaw, widać z jednej strony naszą słabość, z drugiej uleganie wymienionym przez Papieża pokusom.
Dlaczego z punktu widzenia psychologii "uzdrowienie międzypokoleniowe" jest szkodliwe? O decyzjach Episkopatu dotyczących grzechu pokoleniowego i uzdrawiania międzypokoleniowego oraz spowiedzi furtkowej.
Świeccy jak powietrza potrzebują krótkich, konkretnych, ewangelicznych homilii. Cisza też by nam nie zaszkodziła. Nie ma nic gorszego niż ksiądz stojący na ambonie i gadający bez końca o niczym.
Tak się pewnie dzieje wtedy, gdy chcemy koniecznie Jezusa posadzić na tronie polskim. Skoro tak, to po co nam taki Król? Żeby rządził, to jasne… Niezupełnie. Ważne, jak sobie wyobrażamy te rządy. Można się obawiać, nie bez podstaw, że to królowanie miałoby charakter bezwzględnej dyktatury.
Dlaczego to takie ważne? Czemu papież prosi nas o grzebanie w swoim sercu w kwestii tego, czy sprawdzaliśmy, co czeka Byka w tym tygodniu w życiu zawodowym i kiedy los sprawi wreszcie, że Panna pozna przystojnego bruneta?
Źle by się działo, gdyby ktokolwiek z chrześcijan uznał swoją opinię w tej materii za nakaz od samego Pana i tym samym głosiłby ją jako boskie prawo, które z natury winno objąć wszystkich.
Trudne decyzje zawsze spotykają się z niezrozumieniem, dystansem, odrzuceniem, czasami z agresją. Nie mogą liczyć na aplauz większości.
Nasze miłosierdzie zawsze wymaga oczyszczenia. Niewykluczone, że także z grubych osadów protekcjonalnego traktowania tych, którzy są biedni, brudni, bezdomni, śmierdzą, są zdani na cudzą łaskę i niełaskę, którzy proszą innych o pomoc i pieniądze.
Po piątkowych wydarzeniach wielu wydawało się, że świat można dzielić na czarny i biały. Czy tak jest na pewno?
I gdzie ma się w tym świecie pełnym bólu i niesprawiedliwości odnaleźć chrześcijanin? Co ma robić, żeby zmieniać świat? Nic, tylko kochać. Tylko tyle i aż tyle. Kochać każdego uchodźcę, każdego muzułmanina, każdego bliźniego i co więcej - każdego terrorystę.
{{ article.description }}