Błażej Kmieciak / Karol Wilczyński
In vitro było, jest i będzie. Teraz zostało zalegalizowane, ale to medycyna pozwala realnie wyleczyć, a nie omijać problem niepłodności - mówi dr Błażej Kmieciak.
In vitro było, jest i będzie. Teraz zostało zalegalizowane, ale to medycyna pozwala realnie wyleczyć, a nie omijać problem niepłodności - mówi dr Błażej Kmieciak.
Nie jest problemem to, że uzdrowienia miały miejsce właśnie tam, podczas spotkania - wśród ludzi, którzy jedli i pili, wśród niewierzących poszukiwaczy sensacji raczej niż Boga. Gdy przed Jezusem siadały wielkie tłumy, to wśród nich nie byli tylko wierzący. Tam byli też i złodzieje, i grzesznicy, a nawet ci poszukiwacze sensacji i wielu innych wrażeń. Bóg jest jednak większy od tych małości.
Nie jest problemem to, że uzdrowienia miały miejsce właśnie tam, podczas spotkania - wśród ludzi, którzy jedli i pili, wśród niewierzących poszukiwaczy sensacji raczej niż Boga. Gdy przed Jezusem siadały wielkie tłumy, to wśród nich nie byli tylko wierzący. Tam byli też i złodzieje, i grzesznicy, a nawet ci poszukiwacze sensacji i wielu innych wrażeń. Bóg jest jednak większy od tych małości.
Podpisana ustawa o in vitro niebawem wejdzie w życie. Sądzę, że będzie miała ona z wielu względów bardzo negatywne skutki dla polskiej rzeczywistości. Czy dało się takiej sytuacji uniknąć? Czy prezydent mógł podpisać lepszy projekt? W tym przypadku mogę z ręką na sercu odpowiedzieć: tak, mogliśmy mieć po prostu dobrą ustawę. Została ona zablokowana przy aktywnej pomocy Kościoła.
Podpisana ustawa o in vitro niebawem wejdzie w życie. Sądzę, że będzie miała ona z wielu względów bardzo negatywne skutki dla polskiej rzeczywistości. Czy dało się takiej sytuacji uniknąć? Czy prezydent mógł podpisać lepszy projekt? W tym przypadku mogę z ręką na sercu odpowiedzieć: tak, mogliśmy mieć po prostu dobrą ustawę. Została ona zablokowana przy aktywnej pomocy Kościoła.
Piotr Żyłka / Ks. Jan Kaczkowski
"Małżonkowie, którzy korzystają z metody in vitro, mają za sobą zwykle już bardzo długą drogę starań o potomstwo. To powinno też stawiać do pionu naszą dyskusję." - mówi ks. Jan Kaczkowski. I dodaje: "Troska Kościoła o życie poczęte kończy się na łonie matki".
"Małżonkowie, którzy korzystają z metody in vitro, mają za sobą zwykle już bardzo długą drogę starań o potomstwo. To powinno też stawiać do pionu naszą dyskusję." - mówi ks. Jan Kaczkowski. I dodaje: "Troska Kościoła o życie poczęte kończy się na łonie matki".
Program papieża to nic innego jak pozwolić prowadzić się przez wiarę ludu, tego latynoamerykańskiego, zgromadzonego w milionowych rzeszach w Guayaquil, Quito, Santa Cruz de la Sierra i Asunción, lecz także tego naszego polskiego zgromadzonego w czasie niedawnej Pielgrzymki Rodzin Radia Maryja na Jasnej Górze lub na Stadionie Narodowym w czasie spotkania ewangelizacyjnego prowadzonego przez ks. Bashoborę.
Program papieża to nic innego jak pozwolić prowadzić się przez wiarę ludu, tego latynoamerykańskiego, zgromadzonego w milionowych rzeszach w Guayaquil, Quito, Santa Cruz de la Sierra i Asunción, lecz także tego naszego polskiego zgromadzonego w czasie niedawnej Pielgrzymki Rodzin Radia Maryja na Jasnej Górze lub na Stadionie Narodowym w czasie spotkania ewangelizacyjnego prowadzonego przez ks. Bashoborę.
Wakacje to czas urlopów, które mają nam pomóc odpocząć. Nie wystarczy jednak oderwać się od pracy, zmienić miejsce pobytu na bardziej egzotyczne, "dzikie", "naturalne", czy dać sobie czas na odespanie zerwanych nocy, aby odpocząć.
Wakacje to czas urlopów, które mają nam pomóc odpocząć. Nie wystarczy jednak oderwać się od pracy, zmienić miejsce pobytu na bardziej egzotyczne, "dzikie", "naturalne", czy dać sobie czas na odespanie zerwanych nocy, aby odpocząć.
Grzegorz Kramer SJ /DEON.pl
My ludzie Kościoła, nie wierzymy w moc Ewangelii Jezusa Chrystusa.
My ludzie Kościoła, nie wierzymy w moc Ewangelii Jezusa Chrystusa.
Przerzucając jakiś czas temu kanały telewizyjne, trafiłam na babski program, w którym toczyła się dyskusja o in vitro. Pani, mniej więcej trzydziestoletnia, opowiadała o tym, jak sprzedała znajomym - za 15 tys. zł - swoją komórkę jajową.
Przerzucając jakiś czas temu kanały telewizyjne, trafiłam na babski program, w którym toczyła się dyskusja o in vitro. Pani, mniej więcej trzydziestoletnia, opowiadała o tym, jak sprzedała znajomym - za 15 tys. zł - swoją komórkę jajową.
Komentując decyzję metropolity przemyskiego jeden z publicystów stwierdził: "Według mnie abp Michalik ma świadomość, że idą nowe czasy i że diecezja potrzebuje nowego człowieka, nowej wizji". To bardzo ważna konstatacja.
Komentując decyzję metropolity przemyskiego jeden z publicystów stwierdził: "Według mnie abp Michalik ma świadomość, że idą nowe czasy i że diecezja potrzebuje nowego człowieka, nowej wizji". To bardzo ważna konstatacja.
Kościół jest instytucją, która od początku swojego istnienia mierzy się z trudem budowania jedności między ludźmi podzielonymi na różne narody, plemiona i społeczeństwa. Mimo porażek ma olbrzymie doświadczenie w tej materii i byłoby grzechem zaniedbania, gdyby nie zaangażował się czynnie w pracę z uchodźcami.
Kościół jest instytucją, która od początku swojego istnienia mierzy się z trudem budowania jedności między ludźmi podzielonymi na różne narody, plemiona i społeczeństwa. Mimo porażek ma olbrzymie doświadczenie w tej materii i byłoby grzechem zaniedbania, gdyby nie zaangażował się czynnie w pracę z uchodźcami.
Spróbujmy zgłębić słowa Jezusa wypowiedziane do Jana z krzyża: "Oto Matka twoja". Zwykle rozumieliśmy je jako oddanie w opiekę Maryi zarówno Jana, jak i w nim całego Kościoła, również całego naszego Narodu. Powierzenie jej matczynej opiece nas samych. Ale... Czy Jezus zostawia swoja Matkę Janowi po to, by nim się opiekowała?
Spróbujmy zgłębić słowa Jezusa wypowiedziane do Jana z krzyża: "Oto Matka twoja". Zwykle rozumieliśmy je jako oddanie w opiekę Maryi zarówno Jana, jak i w nim całego Kościoła, również całego naszego Narodu. Powierzenie jej matczynej opiece nas samych. Ale... Czy Jezus zostawia swoja Matkę Janowi po to, by nim się opiekowała?
Przyznanie się do błędu jest koniecznością dla rozwoju życia duchowego. Przykład dał papież Franciszek podczas konferencji na pokładzie samolotu - pisze James Martin SJ.
Przyznanie się do błędu jest koniecznością dla rozwoju życia duchowego. Przykład dał papież Franciszek podczas konferencji na pokładzie samolotu - pisze James Martin SJ.
Zgrzytnęło w samolocie. Na początku było miło. Potem zgrzyt. A dalej jeszcze lepiej.
Zgrzytnęło w samolocie. Na początku było miło. Potem zgrzyt. A dalej jeszcze lepiej.
Czy spotkaliście kiedyś kogoś, kto odwrócił się od Boga przez jakąś ustawę? Naturalnie nie. Z drugiej strony czy nieustanne narzekanie na złe rozwiązania prawne kogokolwiek nawróciły? Nie sądzę. Przestańmy więc biadolić, bo zwyczajnie nie ma z tego żadnego pożytku.
Czy spotkaliście kiedyś kogoś, kto odwrócił się od Boga przez jakąś ustawę? Naturalnie nie. Z drugiej strony czy nieustanne narzekanie na złe rozwiązania prawne kogokolwiek nawróciły? Nie sądzę. Przestańmy więc biadolić, bo zwyczajnie nie ma z tego żadnego pożytku.
J.R.R. Tolkien jest uwielbiany przede wszystkim za "Władcę Pierścieni" i "Hobbita". Ten sam autor napisał swojego czasu kilka niezwykle ciekawych spostrzeżeń dotyczących Komunii i Eucharystii. Warto się z nimi zapoznać i zrobić małe ćwiczenie.
J.R.R. Tolkien jest uwielbiany przede wszystkim za "Władcę Pierścieni" i "Hobbita". Ten sam autor napisał swojego czasu kilka niezwykle ciekawych spostrzeżeń dotyczących Komunii i Eucharystii. Warto się z nimi zapoznać i zrobić małe ćwiczenie.
Jeśli komunia święta eucharystyczna i komunia święta duchowa mają to samo znaczenie, to dlaczego jedną rozwodnicy ponownie poślubieni mogą praktykować, a drugiej (tej sakramentalnej) już nie?
Jeśli komunia święta eucharystyczna i komunia święta duchowa mają to samo znaczenie, to dlaczego jedną rozwodnicy ponownie poślubieni mogą praktykować, a drugiej (tej sakramentalnej) już nie?
Moją uwagę na tekst wczorajszej homilii papieża Franciszka zwrócił tweet ks. Lewandowskiego "Mocne przemówienie. Jeszcze raz podkreślę. Krok milowy katolickiej nauki społecznej". Przeczytałam i rzeczywiście ten tekst poruszył mnie głęboko i to nie tylko ze względu na treści odnoszące się do katolickiej nauki społecznej.
Moją uwagę na tekst wczorajszej homilii papieża Franciszka zwrócił tweet ks. Lewandowskiego "Mocne przemówienie. Jeszcze raz podkreślę. Krok milowy katolickiej nauki społecznej". Przeczytałam i rzeczywiście ten tekst poruszył mnie głęboko i to nie tylko ze względu na treści odnoszące się do katolickiej nauki społecznej.
Media światowe "huczą", a niektóre polskojęzyczne, zwłaszcza te katolicko-polskojęzyczne, próbują udawać, że ludzie i tak się nie dowiedzą. Czyżby chodziło o to, że lepiej przemilczeć niż analizować? Lepiej nie próbować zrozumieć?
Media światowe "huczą", a niektóre polskojęzyczne, zwłaszcza te katolicko-polskojęzyczne, próbują udawać, że ludzie i tak się nie dowiedzą. Czyżby chodziło o to, że lepiej przemilczeć niż analizować? Lepiej nie próbować zrozumieć?
Czytałem papieską homilię ze Mszy św. w intencji ewangelizacji narodów w kontekście naszej polskiej rzeczywistości kościelnej, w której pojawiły się próby przypisywania Franciszkowi chęci małostkowego "karania" biskupów za niewystarczający entuzjazm w podejmowaniu jego wizji Kościoła. Nie na tym polega nasza wspólna, Franciszkowa, rewolucja.
Czytałem papieską homilię ze Mszy św. w intencji ewangelizacji narodów w kontekście naszej polskiej rzeczywistości kościelnej, w której pojawiły się próby przypisywania Franciszkowi chęci małostkowego "karania" biskupów za niewystarczający entuzjazm w podejmowaniu jego wizji Kościoła. Nie na tym polega nasza wspólna, Franciszkowa, rewolucja.
Świętość to nie jest coś, co można wprowadzić dekretami dla wszystkich. Bóg Żywy to nie jest król, który urzędowymi ustawami wprowadza ład i porządek.
Świętość to nie jest coś, co można wprowadzić dekretami dla wszystkich. Bóg Żywy to nie jest król, który urzędowymi ustawami wprowadza ład i porządek.