Już intensywniej czuć zbliżającą się Wielkanoc. Widać, że coś się zmienia nie tylko w przyrodzie, ale także w przestrzeni liturgicznej. Zwyczaj zakrywania fioletowym materiałem kościelnych krzyży i obrazów, podobnie jak wiele innych liturgicznych zwyczajów, jest jednak coraz mniej zrozumiały dla współczesnego człowieka. Co odpowiecie Waszym dzieciom, gdy zapytają Was, dlaczego krzyże i obrazy są zasłonięte?
Pamiętam, jak kilka dni po ślubie, trafiła mi w ręce książka z żywotami świętych małżonków Kościoła Katolickiego. O święta Perpetuo! Czegoś tak zniechęcającego do instytucji małżeństwa nigdy przedtem i nigdy potem już nie czytałam.
To, co wydarzyło się we Wrocławiu (a jak już wiemy nie tylko tam), to nie tylko historia straszliwej (by nie powiedzieć wprost demonicznej) przemocy seksualnej, emocjonalnej i zupełnie zwyczajnej, ale także ujawnienie się wielu innych patologii duchowości. Niestety nie są one ani trochę wyjątkowe. W mniej radykalnej formie możemy je zobaczyć także w wielu innych miejscach.
Gdy dziecko rodzi się inne niż oczekiwania rodziców – chore, niepełnosprawne - w Polsce nadal spora część tatusiów zwyczajnie znika. Matka zostaje sama z trudem wychowania, często aż do własnej śmierci. Nie tylko biologiczny tata umywa ręce, często taka kobieta nie jest w stanie związać się kolejny raz – bo któż odważy się wejść w związek z kobietą z dzieckiem niepełnosprawnym?
W wyznaniu wiary, jakie co niedzielę recytujemy podczas każdej Mszy, powtarzamy, że wierzymy w "jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół". W tym zdaniu zawarta jest cała teologia, nieco historii, tradycja, a także wszystkie nasze nadzieje. W taki Kościół wierzymy - pytanie jednak, w jakim Kościele żyjemy, to znaczy, jak wyobrażamy go sobie dzisiaj, a co za tym idzie, jaką sobie przypisujemy w nim rolę? Wiemy przecież, że tak jak Królestwo niebieskie można przedstawić za pomocą wielu obrazów, tak samo jest też z Kościołem.
Jaki jest sekret życia? Co przynosi nam szczęście? Podwyżka? Awans? Przejście na emeryturę z okrągłą sumą pieniędzy zaoszczędzonych na koncie? Może wygrana w loterii i przeprowadzka do wspaniałej rezydencji z basenem? Chyba raczej nie. Dodatkowe zera na koncie nie sprawiają, że jesteśmy bardziej szczęśliwi.
Przypominając przypadek chilijski, trzeba pamiętać, co uruchomiło wściekłość papieża. Istotne jest to, że dotknął on osobiście Franciszka. Zwołane po tej sprawie do Rzymu spotkanie przewodniczących episkopatów z całego świata uznało, że rozwiązaniem nie jest odpowiedzialność zbiorowa lecz indywidualna biskupów.
„Nie pozwólmy podnosić ręki na pomazańca Pana!” - pod takim hasłem odbywa się modlitwa za arcybiskupa Andrzeja Dzięgę. Trudno o lepszy przykład tego, czym jest klerykalizm, przed którym nieustannie ostrzega papież Franciszek, i który wciąż niszczy wspólnotę Kościoła.
Franciszek zdecydował, że czas między 19 marca 2021 a czerwcem 2022 będzie miał w Kościele specyficzny wymiar. I nie będzie to po prostu kolejny „Rok Rodziny”, lecz coś znacznie więcej.
Po trzech latach samotnej wędrówki spotkamy człowieka. Podobnie jak my ocalałego. Może odnajdzie się kilkunastu, kilkudziesięciu żywych i zdrowych. Mężczyzn i kobiet. Ich dzieci nie będą już znały świata sprzed wybuchu zarazy.
Doskonale rozumiem dzisiaj Jana Pawła II, który mówił do młodych, że to oni są nadzieją Kościoła. Są. I to ogromną nadzieją. I wiecie co? Nie jest sztuką narzekać na młodych. Sztuką jest ich usłyszeć i zrozumieć.
Po to jest post, modlitwa, jałmużna. Po to są nasze wyrzeczenia, rezygnacja z egoizmu, wyjście z otwartą dłonią do bliźniego.
Ucieszyłabym się, gdyby nasi księża czy publicyści katoliccy częściej podejmowali tematy związane z całokształtem naszego cyklu życia (a nie tylko z prokreacją), które uwrażliwiałyby nasze serca do małych, prozaicznych, ale szalenie istotnych dla budowania społecznych więzi gestów (np. do rozmów czy spędzania czasu z naszymi babciami, dziadkami, rodzicami czy starszymi sąsiadami).
Zamykając się na transparentne mówienie o złu, zamykamy się na przejrzyste mówienie o dobru w Kościele. A to właśnie w Kościelnych instytucjach i procedurach jest często ostatnia nadzieja skrzywdzonych na ukojenie i sprawiedliwość, i skrzywdzeni powinni mieć szansę dowiedzieć się o tych ścieżkach.
Mowa nienawiści niszczy nie tylko ludzi ze względu na ich płeć, ale także ze względu na ich religię. Ochrona praw jednostek zawierać więc powinna także obronę przed szyderstwem z kwestii religijnych czy niszczenia symboli religijnych.
corkamarnotrawna.blog.deon.pl
Stały się kluczem do odczytywania wzorców mojej natury, a to pozwoliło mi dostrzec, docenić i uszanować kobiecość, która jest jednym z najbardziej fundamentalnych elementów mojej natury.
Kim jest kobieta w Kościele, w 2021 roku? Czy jest ważna? A może jest tylko częścią tłumu pobożnych kobiet, szepczących różaniec?
Wielu krytyków spoza Niemiec sądzi, że „droga synodalna” nie bierze pod uwagę Kościoła katolickiego na całym świecie.
KAI / kk
W najbliższy piątek papież Franciszek wyruszy w najtrudniejszą i najważniejszą podróż swojego pontyfikatu: bliskość wobec chrześcijan, wsparcie dla odbudowy kraju zniszczonego przez wojnę i terroryzm, wyciągnięta dłoń do braci muzułmanów. Spełnia się marzenie Jana Pawła II.
Czy istnieje życie na Marsie? Czy gdzieś w odległych otchłaniach kosmosu istnieją inne istoty żywe? Czy życie musi być ukształtowane na wzór organizmów, jakie znamy? To wszystko są pytania, które w ostatnich dniach stawiają przed nami trzy misje marsjańskie.
{{ article.description }}