Dla części z wiernych rok 2020 był czasem ostatecznego rozstania się z Kościołem. Nie brak też jednak takich, dla których był ekspresową lekcją z tego, jak bardzo to właśnie my, świeccy, jesteśmy Kościołem. Pytanie, w co przekujemy ten potencjał.
Dla części z wiernych rok 2020 był czasem ostatecznego rozstania się z Kościołem. Nie brak też jednak takich, dla których był ekspresową lekcją z tego, jak bardzo to właśnie my, świeccy, jesteśmy Kościołem. Pytanie, w co przekujemy ten potencjał.
Wydaje się, że Franciszek nieco wszystkich zaskoczył ogłaszając rok, który ma być poświęcony zgłębieniu jednego z najbardziej kontrowersyjnych dokumentów jaki wyszedł spod jego ręki.
Wydaje się, że Franciszek nieco wszystkich zaskoczył ogłaszając rok, który ma być poświęcony zgłębieniu jednego z najbardziej kontrowersyjnych dokumentów jaki wyszedł spod jego ręki.
Na co naraziłby się dzisiaj ktoś, kto chciałby zburzyć sanktuarium i pozmieniać tradycje? Czy zginąłby ukamienowany jak Szczepan - zwolennik radykalnych zmian i zburzenia świątyni? Bo takie stawiali Szczepanowi zarzuty pobożni zwolennicy jedynej prawdziwej religii.
Na co naraziłby się dzisiaj ktoś, kto chciałby zburzyć sanktuarium i pozmieniać tradycje? Czy zginąłby ukamienowany jak Szczepan - zwolennik radykalnych zmian i zburzenia świątyni? Bo takie stawiali Szczepanowi zarzuty pobożni zwolennicy jedynej prawdziwej religii.
Może warto wrócić do zwyczaju dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami? I nie chodzi tylko o psy i koty
Może warto wrócić do zwyczaju dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami? I nie chodzi tylko o psy i koty
Męczeństwo św. Szczepana, które Kościół stawia nam przed oczy już w drugi dzień Oktawy Bożego Narodzenia, to nie jest pomyłka, liturgiczny przypadek, ale wskazanie na to, że te święta, choć tak ciepłe i rodzinne, mają także wymiar dramatu.
Męczeństwo św. Szczepana, które Kościół stawia nam przed oczy już w drugi dzień Oktawy Bożego Narodzenia, to nie jest pomyłka, liturgiczny przypadek, ale wskazanie na to, że te święta, choć tak ciepłe i rodzinne, mają także wymiar dramatu.
Dziś Wigilia, jutro Boże Narodzenie. To dobry moment, żeby uruchomić w sobie jak największe pokłady wrażliwości i pamiętać o kilku ważnych rzeczach.
Dziś Wigilia, jutro Boże Narodzenie. To dobry moment, żeby uruchomić w sobie jak największe pokłady wrażliwości i pamiętać o kilku ważnych rzeczach.
Bóg jest sensem rzeczywistości tego świata, to znaczy, że ten świat ma więcej przed sobą niż za sobą. Na rozwoju świata zyskuje więc nie tylko człowiek, lecz także Bóg. Przecież to my jesteśmy szczęściem i - niestety - również nieszczęściem Boga - pisze Wacław Oszajca SJ.
Bóg jest sensem rzeczywistości tego świata, to znaczy, że ten świat ma więcej przed sobą niż za sobą. Na rozwoju świata zyskuje więc nie tylko człowiek, lecz także Bóg. Przecież to my jesteśmy szczęściem i - niestety - również nieszczęściem Boga - pisze Wacław Oszajca SJ.
Kluczem do zrozumienia tej i wielu innych sytuacji z życia Maryi jest Jej całkowita i bezgraniczna wiara, niezwykłe wewnętrzne przeświadczenie, że Bóg naprawdę jest dobry i niczego bardziej nie pragnie, jak tylko i wyłącznie szczęścia i pomyślności człowieka.
Kluczem do zrozumienia tej i wielu innych sytuacji z życia Maryi jest Jej całkowita i bezgraniczna wiara, niezwykłe wewnętrzne przeświadczenie, że Bóg naprawdę jest dobry i niczego bardziej nie pragnie, jak tylko i wyłącznie szczęścia i pomyślności człowieka.
Tak, w Kościele dzieje się zło. Musimy o nim mówić głośno, piętnować je i domagać się wyświetlenia wszystkich spraw dotyczących molestowania dzieci i młodzieży. Z drugiej strony nie możemy zapominać o tym, że są w Kościele ludzie, którzy nie śpią i działają. Zło nie może przykrywać widzenia dobra.
Tak, w Kościele dzieje się zło. Musimy o nim mówić głośno, piętnować je i domagać się wyświetlenia wszystkich spraw dotyczących molestowania dzieci i młodzieży. Z drugiej strony nie możemy zapominać o tym, że są w Kościele ludzie, którzy nie śpią i działają. Zło nie może przykrywać widzenia dobra.
O szopce mamy tak wiele do powiedzenia, że nawet tworzymy kabarety. O choince tyle samo, co o ogrodowym krasnalu.
O szopce mamy tak wiele do powiedzenia, że nawet tworzymy kabarety. O choince tyle samo, co o ogrodowym krasnalu.
Doświadczyliście kiedyś bólu złamanego serca? Nie mam tu jedynie na myśli cierpienia spowodowanego przez rozstanie z ukochaną osobą, choć kto je przeżył wie, jak wielkie to cierpienie. Myślę raczej o tych wszystkich sytuacjach łamiących nam serce i powodujących ból, którego nie sposób wyrazić słowami.
Doświadczyliście kiedyś bólu złamanego serca? Nie mam tu jedynie na myśli cierpienia spowodowanego przez rozstanie z ukochaną osobą, choć kto je przeżył wie, jak wielkie to cierpienie. Myślę raczej o tych wszystkich sytuacjach łamiących nam serce i powodujących ból, którego nie sposób wyrazić słowami.
Dla mnie samej i wielu bliskich mi katoliczek (tych, z którymi rozmawiam i tych, których słowa docierają do mnie w formie pisanej), jedną z najbardziej irytujących tendencji w Kościele jest powszechny mansplaining. W naszej wspólnocie często to mężczyźni objaśniają kobietom nie tylko to, jaki jest świat zewnętrzny, ale również próbują tłumaczyć, jakie są one same.
Dla mnie samej i wielu bliskich mi katoliczek (tych, z którymi rozmawiam i tych, których słowa docierają do mnie w formie pisanej), jedną z najbardziej irytujących tendencji w Kościele jest powszechny mansplaining. W naszej wspólnocie często to mężczyźni objaśniają kobietom nie tylko to, jaki jest świat zewnętrzny, ale również próbują tłumaczyć, jakie są one same.
Nie można dziś odrzucać głosów, nawet tych bardzo emocjonalnych, które negatywnie mówią o Kościele. Bardzo potrzebujemy dziś zaufania do tych, którzy wyrażają sprzeciw, rozmowy z nimi i zrozumienia tego, co wnoszą. 
Nie można dziś odrzucać głosów, nawet tych bardzo emocjonalnych, które negatywnie mówią o Kościele. Bardzo potrzebujemy dziś zaufania do tych, którzy wyrażają sprzeciw, rozmowy z nimi i zrozumienia tego, co wnoszą. 
Widzę cztery główne powody, które zaskutkowały wybuchem oburzenia na to, że niektóre kobiety wierzące śmiały podważyć tradycyjne postulaty ich miejsca i roli w małżeństwie.
Widzę cztery główne powody, które zaskutkowały wybuchem oburzenia na to, że niektóre kobiety wierzące śmiały podważyć tradycyjne postulaty ich miejsca i roli w małżeństwie.
Wzruszających momentów w Broniszewicach przeżyłem bardzo wiele. To była moja pustynia. To był mój czas nawrócenia.
Wzruszających momentów w Broniszewicach przeżyłem bardzo wiele. To była moja pustynia. To był mój czas nawrócenia.
Ludzie powinni mieć dostęp nie tylko do informacji, ale też - do oceny tej informacji. Nie ma innego wyjścia jak pluralizm mediów.
Ludzie powinni mieć dostęp nie tylko do informacji, ale też - do oceny tej informacji. Nie ma innego wyjścia jak pluralizm mediów.
Dlaczego mówimy do chrześcijan z innych Kościołów: "wasz Chrystus jest nieprawdziwym Chrystusem, bo niepodobny do naszego Chrystusa"? Ten nieprawdziwy Chrystus dokonuje w tym nieprawdziwym Kościele najprawdziwszych cudów.
Dlaczego mówimy do chrześcijan z innych Kościołów: "wasz Chrystus jest nieprawdziwym Chrystusem, bo niepodobny do naszego Chrystusa"? Ten nieprawdziwy Chrystus dokonuje w tym nieprawdziwym Kościele najprawdziwszych cudów.
Jeszcze kilkanaście lat temu pan Jacek Pulikowski mógł być przez część mężczyzn oskarżany o przesadne branie pod uwagę emocji kobiet, dzisiaj już oskarżany będzie o co innego. I to jest zmiana na lepsze, bo uświadamia mężczyznom tok myślenia i odczuwania kobiet.
Jeszcze kilkanaście lat temu pan Jacek Pulikowski mógł być przez część mężczyzn oskarżany o przesadne branie pod uwagę emocji kobiet, dzisiaj już oskarżany będzie o co innego. I to jest zmiana na lepsze, bo uświadamia mężczyznom tok myślenia i odczuwania kobiet.
Ten tekst jest moją odpowiedzią zarówno na film Tomasza Samołyka, jak i na oświadczenie pana Jacka Pulikowskiego.
Ten tekst jest moją odpowiedzią zarówno na film Tomasza Samołyka, jak i na oświadczenie pana Jacka Pulikowskiego.
Do dziś nikt ze strony Kościoła nie pisnął więcej słowa. Nic zatem dziwnego, że Kościołowi wytyka się brak transparentności.
Do dziś nikt ze strony Kościoła nie pisnął więcej słowa. Nic zatem dziwnego, że Kościołowi wytyka się brak transparentności.