Co łączy słowa Jezusa na krzyżu z Facebookiem?

Co łączy słowa Jezusa na krzyżu z Facebookiem?
(fot. Laura Allen // Marten Bjork // Unsplash)
Logo źródła: Jesuit Post An Hoang Vu SJ

Zadaj sobie te pytania, a twoja obecność w mediach społecznościowych będzie lepsza dla innych i dla ciebie.

Uwielbiam korzystać z mediów społecznościowych. To dla mnie najlepszy sposób na łączenie się ze światem i utrzymywanie kontaktu z tymi, których kocham i na których mi zależy. Pomimo tego wiem, że media społecznościowe są jak strumienie nieodsianych informacji i emocji, dlatego potrzebuję pewnego rodzaju kompasu, który pomoże w poruszaniu się po mediach społecznościowych. W historii było dwóch takich ludzi, którzy chociaż chodzili po Ziemi dawno temu, to mają klucz do poprowadzenia współczesnych w korzystaniu z mediów społecznościowych.

Sokrates i potrójny test

Żyjącego w starożytnej Grecji Sokratesa odwiedził znajomy, który chętnie podzielił się soczystymi plotkami jakie właśnie usłyszał o ich wspólnym przyjacielu.

Zanim mężczyzna się odezwał, Sokrates zapytał: „Czy jesteś absolutnie pewien, że to, co masz zamiar powiedzieć, jest prawdą?”

DEON.PL POLECA

Mężczyzna potrząsnął głową. „Nie, tylko o tym słyszałem i…”

Sokrates mu przerwał. „W takim razie nie wiesz na pewno, że to prawda. Czy to, co chcesz powiedzieć, jest dobre lub miłe?”

Mężczyzna ponownie pokręcił głową. „Nie! Wręcz przeciwnie. Zobaczysz …"

Sokrates podniósł rękę, aby powstrzymać mężczyznę od mówienia. „Nie jesteś więc pewien, czy to, co chcesz powiedzieć, jest prawdą i czy jest dobre lub miłe. Ostatnie pytanie. Czy te informacje są dla mnie przydatne lub potrzebne?”

Pokonany w dialogu mężczyzna odpowiedział: „Nie, nie bardzo”.

„W takim razie” - powiedział Sokrates, odwracając się na pięcie – „jeśli to, co chcesz powiedzieć, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani miłe, ani użyteczne, ani istotne, nie mów nic”.

Jednym z głównych powodów, dla których odwiedzam media społecznościowe, jest znalezienie czegoś, co zaspokoi mój apetyt. Trudno jest odwrócić wzrok od uroczych klipów ze zwierzakami czy wideo z wypieku fantastycznego ciasta. Jednak obok tych bardzo przyziemnych drobnostek, funkcjonują treści polityczne, kontrowersyjne i manipulacyjne, które również karmią moje emocje i nadymają moje ego. Dlatego zanim przeczytam coś w mediach społecznościowych, muszę przypomnieć sobie te trzy filtry: Prawda, Życzliwość i Przydatność.

  1. Czy newsy są prawdziwe czy fałszywe, czy po prostu obojętne? Jeśli nie ma jasnej odpowiedzi, powstrzymam się od wydawania jakichkolwiek osądów.
  2. Czy wiadomości, które czytam, są dobre dla mnie i dla innych? Czy promują jedność, czy też niosą ze sobą przesłanie nienawiści i podziałów? Jeśli to, co czytam, jest tylko nienawiścią, to po co mi to, skoro wbije mnie głębiej w izolację i depresję?
  3. Czy newsy są przydatne lub istotne, czy tylko zabijają mój czas? Sprawiają, że utwierdzam się w przekonaniu o własnej racji, nadymając moje egocentryczne i narcystyczne zachowania? Myślę, że świat jest wystarczająco zepsuty i nie chcę wnosić w to większego wkładu.

Dzięki mediom społecznościowym mam możliwość wyrażania opinii za pośrednictwem postów i komentarzy. Jednak bez odpowiedniego podejścia, moje słowa mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Trzy pytania św. Ignacego

Podczas Ćwiczeń Duchowych św. Ignacy poprosił uczestników rekolekcji, aby zagłębili się w swoje wnętrze i zastanowili się nad trzema pytaniami: 1

  1. Co zrobiłem dla Chrystusa?
  2. Co robię dla Chrystusa?
  3. Co mam zrobić dla Chrystusa?

Przyznaję, że wiele moich wpisów w mediach społecznościowych wzięło się z kompulsywnych reakcji. Gdy je publikowałem nie mogłem sobie uświadomić, jak wiele szkód wyrządzą tym, którzy je przeczytają.

Kiedy poświęcę chwilę na przefiltrowanie moich myśli i zachowań za pomocą trzech powyższych pytań, widzę rzeczywistość szerzej i zastanawiam się nad tym jak może uchwycić ją mój komentarz.

Zadaję sobie pytanie o to:

  1. W jaki sposób wymyśliłem, to co zamierzam napisać?
  2. Czy mój wpis jest prawdziwy, wrażliwy i użyteczny dla innych?
  3. Jak to co napisałem oddziała na tych, którzy przeczytają mój wpis?

Dzięki mediom społecznościowym mogę łatwo „zranić” ludzi wpisami, moimi pustymi słowami i szkodliwymi, ukrytymi motywami. Przeraża mnie to, że mogę nawet nie zdawać sobie sprawy ze szkód, jakie wyrządzam innym. Staję się częścią niekończącego się cyklu bycia ofiarą i winowajcą, a jedynym sposobem na wyrwanie się z tego ciągu, jest podejście do niego z rozumem, miłosierdziem i współczuciem.

W Wielkim Tygodniu przypominam sobie słowa Jezusa na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Proszę o przebaczenie za szkody, które wyrządziłem nieświadomie i przebaczam tym, którzy zranili mnie swoimi słowami i czynami.

Tekst ukazał się na jezuickim portalu Jesuit Post.

An Hoang Vu SJ urodził się i wychował w Wietnamie. Gdy miał około 18 lat wyemigrował do Stanów Zjednoczonych wraz z rodziną. Praktykuje medytację Zen, która wzbogaciła jego życie i powołanie jako jezuity. Obecnie studiuje duchowość chrześcijańską na Uniwersytecie Fordham

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
św. Ignacy Loyola

Zobacz wszystko na nowo w Chrystusie

Opowieść Pielgrzyma to nie tylko poruszająca historia życia i nawrócenia św. Ignacego Loyoli. To przede wszystkim świadectwo człowieka, dla którego najważniejszą rzeczą było schronić się i nieustannie trwać w...

Skomentuj artykuł

Co łączy słowa Jezusa na krzyżu z Facebookiem?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.