Dariusz Piórkowski SJ o tym, co myśli o zakazaniu parad równości

Dariusz Piórkowski SJ o tym, co myśli o zakazaniu parad równości
(fot. depositphotos.com)

"Zaangażowanie Kościoła w tę sprawę odwróci uwagę od innych, ważniejszych problemów, z którymi musimy się zmierzyć w polskim Kościele" - pisze jezuita.

Fundacja "Życie i Rodzina" pragnie zbierać podpisy pod projektem ograniczającym prawo do zgromadzeniem. Zgodnie z tą ustawą miałyby być zabronione tzw. parady równości.

Chociaż nie jestem zwolennikiem tego typu manifestacji, zwłaszcza jeśli odbywają się w sposób obsceniczny i na oczach dzieci, to jednak uważam, że taki zakaz w państwie demokratycznym przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego. Spowoduje jedynie wzajemną eskalację nienawiści, kolejnych prowokacji i dramatycznych incydentów. Chyba że o to chodzi, abyśmy także w Kościele bez końca zajmowali się tą sprawą i mieli poczucie, że spełniamy jakąś dziejową misję.

Rzecznik KEP oświadczył też, że Sekretarz Generalny KEP rozesłał wiadomość do biskupów diecezjalnych, aby rozważyli, czy pozwolić na terenie ich diecezji na zbieranie podpisów w miejscach kultu.

Nie jest to dobry pomysł, bo zakazy działają dzisiaj jak płachta na byka. Wzrost poświęconej uwagi tym środowiskom doprowadzi do jeszcze większego medialnego zainteresowania paradami, podzieli społeczeństwo.

Nie zabraniałbym takich parad, chociaż rozważyłbym, czy powinny one odbywać się w bezwstydny sposób. Tutaj wprowadziłbym pewne ograniczenia. Jeśli ludzie chcą manifestować w sposób kulturalny i przyzwoity, niech się wykrzyczą. Zaangażowanie Kościoła w tę sprawę odwróci uwagę od innych, ważniejszych problemów, z którymi musimy się zmierzyć w polskim Kościele.

Droga konfrontacji i walki w takim kształcie wcale nie utwierdzi wiernych w głębokiej wierze, tylko zwiększy lęk i poczucie osaczenia.

Tekst ukazał się na profilu Dariusza Piórkowskiego na Facebooku.

 

Rekolekcjonista i duszpasterz. Autor książek z zakresu duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Dariusz Piórkowski SJ
17,94 zł
29,90 zł

Wystarczy chcieć!

Można odnieść wrażenie, że modlitwa jest trudną sztuką − ale to nieprawda. Czasami za szybko się poddajemy i zniechęcamy, zapominając, że tak naprawdę nie potrzebujemy wiele, żeby spotkać się z Bogiem. Jak więc...

Skomentuj artykuł

Dariusz Piórkowski SJ o tym, co myśli o zakazaniu parad równości
Komentarze (8)
ES
~Ewa Szewczyk
16 września 2020, 23:07
Niech lepiej katolicy zajmują się problemem czynnych homoseksualistów wśród duchowieństwa.to dużo większe zgorszenie niż parady równości!
ML
~Marek Leszczyński
16 września 2020, 23:05
Kwestie LGBTQ stały się obsesją w dyskusji publicznej i medialnej. Najgorsze, że obydwie strony sporu obarczają się brakiem tolerancji i ideologizują problem. Nowa lewica jest kompletnie bezrefleksyjna i oderwana od dynamiki życia społecznego. Część środowisk katolickich boi się świata i jego problemów. A przecież jako chrześcijanie mamy docierać z Dobrą Nowiną do różnych ludzi, odczytywać Ewangelię tu i teraz, w realiach tego świata, w konkretnym kontekście kulturowym. Nie można starotestamentowych obrazów wprost przenosić do współczesności. Od czego mamy rozum !? i wolną wolę. A gdzie wiedza psychologiczna, medyczna, socjologiczna i kulturowa ? Pan Bóg nie chce mieć"bezmyślnego stada". Czy nie jesteśmy wybrani, niepowtarzalni i kochani przez Pana w swych niedoskonałościach i określonej kondycji, w tym orientacji seksualnej ? Zapytaj sam siebie i poszukaj odpowiedzi w dialogu z Jezusem.
JP
~Jarosław Piechota
16 września 2020, 17:18
Tęczowe parady powodują negatywne zmiany klimatyczne :)
LP
~Ludomir Pilniczak
16 września 2020, 16:13
Prawdziwym problemem jest zapewnienie natychmiastowej, dostępnej, niestygmatyzującej i skutecznej pomocy w nawiązywaniu prawidłowych relacji w podstawowych wspólnotach życia: rodzinie, pracy, szkole, stowarzyszeniach religijnych i innych. Brak tych relacji jest oczywistym źródłem „tęczowej zarazy”, „ideologii singli” i manifestacji. Biskupi piszą: "Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań. Wśród osób, które skorzystały z terapii w katolickich ośrodkach „Odwagi” ponad 30% potrafiło zmienić swą orientację i podjąć życie w sakramentalnych związkach małżeńskich.” ( http://episkopat.pl/swiadkowie-ewangelii-zycia/ ). Realizacja tych deklaracji jest dla sprawy kluczowa. Oburzenie/tolerancja dla marszów tylko odwraca uwagę od jej istoty. Tego się nie załatwi na ulicy. Dlaczego moderator blokuje?
WG
W Gedymin
16 września 2020, 16:07
Brawo DEON-owy cenzor. Tak buduje się katolicką cywilizację kłamstwa.
EM
~E. M.
16 września 2020, 12:04
Podzielam zdanie ks Piórkowskiego, uważam, że parady obrażają po prostu godność człowieka, gdy paradują roznegliżowane osoby z wulgarnymi hasłami, ale zakaz w tej sprawie tylko wznieci agresję... Może jest jakiś inny sposób na rozwiązanie tego problemu, może powiiny być wytyczne prawne jak powinny wyglądać takie manifestacje? Np zakaz profanacji?
ML
~M L
16 września 2020, 14:35
"gdy paradują roznegliżowane osoby z wulgarnymi hasłami" Czy Pan (Pani?) kiedys na takiej paradzie byl? Bo to jest akurat bardzo ulubiona klisza. Na przyklad w mojej rodzimej Pradze wiele osob wspominalo, ze sobie poszli na parade rownosci z ciekawosci, zeby wlasnie zobaczyc cos ekstrawaganckiego i "szalonego" i sie okazalo, ze tam w zasadzie nie bylo nic "ciekawego" do ogladania i absolutna wiekszosc osob wygladala zupelnie normalnie jak na codzien (zreszta ujecia calego tlumu to potwierdzaja). Moze naprawde warto sie wczesniej przekonac jak to wszystko wyglada, zanim sie ocenia. "Np zakaz profanacji?" Tylko pytanie, co to jest profanacja. Trzeba pamietac o tym, ze zyjemy (wciaz) w panstwie demokratycznym i nie mozna kogos ograniczac, bo mi sie nie podoba, co robi (jezeli komus nie wyrzadza krzywde). Osoby LGBT musza miec prawo do publicznych akcji zupelnie tak samo jak katolicy (zreszta te dwie kategorie sie nie wykluczaja, czego jestem przykladem).
WB
~Włodek Bełcikowski
16 września 2020, 09:21
Zgadzam się z Księdzem. Niektórzy biskupi się pogubili zamiał promować różne formy głoszenia Jezusa Chrystusa które jest głównym i jedynym zadaniem Kościoła zajmują się czymś co przyniesie odwrotny skutek. Kochani Biskupi dalej w majestacie prawa jest zabijanych ponad 1100 nienarodzonych, chorych dzieci rocznie! Dlaczego nie słychać Waszego głosu w tej sprawie? !

Skomentuj artykuł

Dariusz Piórkowski SJ o tym, co myśli o zakazaniu parad równości
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.