Msza w sobotę liczy się jak ta w niedzielę?

Msza w sobotę liczy się jak ta w niedzielę?
(fot. shutterstock.com)

Czy jest obowiązek uczestnictwa w Wielkanoc we Mszy Świętej, jeśli się uczestniczyło w Wigilii Paschalnej w sobotę? Co na ten temat mówi Kościół?

Przede wszystkim sama kwestia wynika z rachuby dnia liturgicznego, która wywodzi się jeszcze z tradycji żydowskiej. Otóż u Żydów zachód słońca rozpoczyna nowy dzień. Przypominają o tym wydarzenia, które miały miejsce tuż po śmierci Jezusa na krzyżu: "Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat - ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem - Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała" (J 19,31-32; por. Łk 23,54).

Żydowski zwyczaj rachuby dni liturgicznych zachował się w całej rozciągłości w liturgii Kościołów wschodnich. Dlatego w liturgii bizantyjskiej nieszpory odprawiane w niedzielę wieczorem już rozpoczynają poniedziałek. Stąd też niedzielna Eucharystia wieczorna nie cieszy się u grekokatolików taką popularnością jak w Kościele rzymskokatolickim.

W chrześcijaństwie zachodnim nie przejęto aż w takiej mierze jak na Wschodzie żydowskiego zwyczaju rachuby dni liturgicznych. Obecnie jedynie obchód niedzieli i uroczystości (czyli tych dni, w które na Mszy odmawia się "Chwała na wysokości Bogu" i "Wierzę w jednego Boga") rozpoczyna się od nieszporów w dniu poprzedzającym taki dzień liturgiczny. Nieszpory te nazywane są pierwszymi, a odmawiane w sam dzień liturgiczny wieczorem - drugimi.

Pierwsze nieszpory rozpoczynają tzw. wigilię, czyli czuwanie. Termin ten w języku potocznym został w dużej mierze ograniczony do Wigilii Bożego Narodzenia. Jednak najważniejszą wigilią w roku liturgicznym jest Wigilia Wielkanocna. To ona nazywana jest "matką wszystkich wigilii". Sam jej obchód powinien rozpoczynać się już po zachodzie słońca w Wielką Sobotę, a skończyć przed świtem Wielkiej Niedzieli. Jednak paradoksalnie liturgia Wigilii Wielkanocnej nie rozpoczyna się od nieszporów, tak że Wielka Sobota jest jedyną sobotą w roku, która ma własne nieszpory.

Wigilia Wielkanocna rozpoczyna się od Liturgii Światła, na której zostaje poświęcony ogień i świeca paschalna symbolizująca Chrystusa zmartwychwstałego. Potem ma miejsce rozbudowana Liturgia Słowa. Jest ona odpowiednikiem brewiarzowej Godziny Czytań, która z zasady związana jest z nocną porą, mającą charakter czuwania. W tym kontekście polskie słowo "Wielkanoc" (Wielka Noc) ukazuje doniosłe znaczenie tej Wigilii. Jednak chodzi tutaj o coś znacznie ważniejszego niż tylko o samo czuwanie. Przypominają o tym słowa śpiewane w Orędziu Wielkanocnym (Exultet) podczas Liturgii Światła: "Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani". To jest bowiem główny powód obchodów uroczystości Wielkiejnocy.

Wigilia Wielkanocna rozpoczyna świętowanie uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Kto zatem bierze w niej udział, nie ma obowiązku uczestniczenia we Mszy św. w sam dzień Wielkanocy. Dlatego też w liście apostolskim "Dies Domini" z 1998 r. Jan Paweł II napisał, że "czas na wypełnienie obowiązku niedzielnego rozpoczyna się już w sobotę wieczorem, kiedy odprawia się pierwsze nieszpory z niedzieli. Z liturgicznego punktu widzenia bowiem te właśnie nieszpory rozpoczynają dzień świąteczny. W konsekwencji Msza św. zwana czasem «przedświąteczną», która jednak w rzeczywistości ma charakter w pełni świąteczny, jest sprawowana według liturgii niedzielnej, co nakłada na celebransa obowiązek wygłoszenia homilii i odmówienia z wiernymi modlitwy powszechnej" (nr 49).

W kontekście powyższego stwierdzenia może pojawić się wątpliwość, czy osoba mająca intencję uczestniczyć we Mszy niedzielnej w sobotę wieczorem spełnia "obowiązek niedzielny", jeśli kapłan odprawia jeszcze Mszę św. według formularza sobotniego albo nie głosi homilii.

Otóż to na kapłanie spoczywa obowiązek sprawowania sobotniej Mszy wieczornej według formularza niedzielnego oraz wygłoszenia homilii. Z drugiej strony jako niedzielna jest nieraz traktowana Msza ślubna odprawiana w sobotę po południu lub wieczorem. Nieraz duszpasterze nawet wprost mówią nowożeńcom i gościom weselnym, że można tę Mszę traktować już jako niedzielną. Nie trzeba chyba wyjaśniać, skąd takie tłumaczenie. Poza tym na tej Mszy jest i homilia, i modlitwa wiernych. Nie ma jedynie drugiego czytania przed Ewangelią.

Praktyka wypełniania obowiązku Mszy niedzielnej w sobotę wieczorem pojawiła się stosunkowo niedawno w Kościele katolickim. Mogła ona zaistnieć dzięki temu, że od pontyfikatu Piusa XII w latach 50. ubiegłego stulecia znacznie skrócono post eucharystyczny, dzięki czemu można było zacząć odprawianie Msze św. w godzinach popołudniowych. Wcześniej bowiem post eucharystyczny trwał od północy i był tak surowy, że nawet nie można było napić się wody ani zażyć lekarstwa. Dlatego Msze św. odprawiano zasadniczo jedynie w godzinach przedpołudniowych. Wyjątkiem była Pasterka, która jednak musiała rozpocząć się o północy 25 grudnia, nigdy zaś wcześniej, np. o 22.00.

Zmiana praktyki w tej kwestii ma swoje źródło przede wszystkim w umożliwieniu świętowania dnia świętego jak największej liczbie wiernym, o różnych porach, odpowiadających godzinom brewiarzowym. Nie chodzi tu zatem po prostu o wygodnictwo, ale uwzględnienie zmiany trybu życia współczesnego wiernego. Kiedyś ludzie chodzili spać z kurami (bo nie było prądu), a teraz w liturgii pojawiła się kategoria wiernych zwana "homo vespertinus", czyli "człowiek wieczorny".

Marek Blaza SJ - wykładowca teologii ekumenicznej i dogmatycznej na Papieskim Wydziale Teologicznym, sekcja św. Andrzeja Boboli Collegium Bobolanum w Warszawie.

Wykładowca teologii ekumenicznej i dogmatycznej na Papieskim Wydziale Teologicznym, sekcja św. Andrzeja Boboli Collegium Bobolanum w Warszawie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
abp Grzegorz Ryś
25,83 zł
36,90 zł

Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła

Teksty arcybiskupa Grzegorza Rysia to Ewangelia głoszona z mocą. Budzą wiarę. Dodają nadziei. Pomagają doświadczyć miłości Boga. W czym tkwi ich siła? W Słowie Bożym, które nie jest przysłonięte...

Skomentuj artykuł

Msza w sobotę liczy się jak ta w niedzielę?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.