„Za wstawiennictwem świętego Błażeja, biskupa i męczennika, niech Bóg zachowa cię od choroby gardła i wszelkiej innej dolegliwości…” To fragment formuły błogosławieństwa, którą 3 lutego można usłyszeć w Kościele, kiedy celebrans trzymając skrzyżowane świece dotyka gardeł wiernych. Ponadto, w zależności od miejscowych tradycji, poświęcone zostaną małe świece zwane „błażejkami”, którymi również dotyka się chorych gardeł albo chleb lub owoce (zwłaszcza jabłka), które powinny spożyć osoby mające problemy z gardłem właśnie.
„Za wstawiennictwem świętego Błażeja, biskupa i męczennika, niech Bóg zachowa cię od choroby gardła i wszelkiej innej dolegliwości…” To fragment formuły błogosławieństwa, którą 3 lutego można usłyszeć w Kościele, kiedy celebrans trzymając skrzyżowane świece dotyka gardeł wiernych. Ponadto, w zależności od miejscowych tradycji, poświęcone zostaną małe świece zwane „błażejkami”, którymi również dotyka się chorych gardeł albo chleb lub owoce (zwłaszcza jabłka), które powinny spożyć osoby mające problemy z gardłem właśnie.
Łukasz Wójcik SDB
- Życie konsekrowane, to życie, w którym staram się upodabniać się do Jezusa Chrystusa: coraz lepiej poznawać Ojca i samego siebie, coraz bardziej kochać, być coraz bardziej wolnym. Różne formy rezygnacji z siebie, jasne, czasem bolą, ale tym bardziej wpisują się w realizowanie ideałów młodości, rozwoju i życia pasją - mówi Dominik Dubiel SJ, autor hymnu IV Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych "Powstań i świeć".
- Życie konsekrowane, to życie, w którym staram się upodabniać się do Jezusa Chrystusa: coraz lepiej poznawać Ojca i samego siebie, coraz bardziej kochać, być coraz bardziej wolnym. Różne formy rezygnacji z siebie, jasne, czasem bolą, ale tym bardziej wpisują się w realizowanie ideałów młodości, rozwoju i życia pasją - mówi Dominik Dubiel SJ, autor hymnu IV Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych "Powstań i świeć".
Drugiego lutego w Kościele obchodzimy Święto Ofiarowania Pańskiego. Czterdzieści dni po Narodzeniu, zgodnie z nakazem żydowskiego Prawa, Jezus jest przedstawiony w świątyni jerozolimskiej, a Maryja poddaje się obrzędowi oczyszczenia. Maryja i Józef z Dzieciątkiem wstępują po stopniach świątyni i jeszcze zanim dokonają się stosowne obrzędy, spotykają się z Symeonem i prorokinią Anną. Maryja niesie na rękach Syna Bożego, Światłość Świata, aby go przedstawić Bogu, jako swego pierworodnego i zrobić to, co przepisuje Prawo.
Drugiego lutego w Kościele obchodzimy Święto Ofiarowania Pańskiego. Czterdzieści dni po Narodzeniu, zgodnie z nakazem żydowskiego Prawa, Jezus jest przedstawiony w świątyni jerozolimskiej, a Maryja poddaje się obrzędowi oczyszczenia. Maryja i Józef z Dzieciątkiem wstępują po stopniach świątyni i jeszcze zanim dokonają się stosowne obrzędy, spotykają się z Symeonem i prorokinią Anną. Maryja niesie na rękach Syna Bożego, Światłość Świata, aby go przedstawić Bogu, jako swego pierworodnego i zrobić to, co przepisuje Prawo.
wRodzinie.pl / pk
"Pan Bóg pisze niesamowite scenariusze, nawet na najbardziej pokręconych ścieżkach naszego życia. Bóg jest w stanie wszystko wyprostować!". Dariusz Kowalski, znany z serialu "Plebania", opowiedział o swojej wierze i relacji z Bogiem.
"Pan Bóg pisze niesamowite scenariusze, nawet na najbardziej pokręconych ścieżkach naszego życia. Bóg jest w stanie wszystko wyprostować!". Dariusz Kowalski, znany z serialu "Plebania", opowiedział o swojej wierze i relacji z Bogiem.
Aleksandra Bobrowska / Zdrapka Wielkopostna
Zbliża się Wielki Post. Może w tym roku zamiast tradycyjnych wyrzeczeń i postanowień spróbujesz czegoś nowego? Na przykład ćwiczeń dla ducha i ciała, które oferuje tegoroczna Zdrapka Wielkopostna. Oto siedem korzyści ze zdrapkowych ćwiczeń, na które zwracają uwagę uczestnicy.
Zbliża się Wielki Post. Może w tym roku zamiast tradycyjnych wyrzeczeń i postanowień spróbujesz czegoś nowego? Na przykład ćwiczeń dla ducha i ciała, które oferuje tegoroczna Zdrapka Wielkopostna. Oto siedem korzyści ze zdrapkowych ćwiczeń, na które zwracają uwagę uczestnicy.
dominikanie.pl / YouTube / pk
- Komentator czarnowidz mówi: "To na pewno skończy się źle, czarno to widzę". Jego komentarz potrafi być paraliżujący, ponieważ paraliżujący jest lęk - mówi ojciec Wojciech Jędrzejewski OP w swojej nowej serii filmów "Wewnętrzny komentator".
- Komentator czarnowidz mówi: "To na pewno skończy się źle, czarno to widzę". Jego komentarz potrafi być paraliżujący, ponieważ paraliżujący jest lęk - mówi ojciec Wojciech Jędrzejewski OP w swojej nowej serii filmów "Wewnętrzny komentator".
Jest uważana za współapostołkę i patronkę Irlandii. Jest jedną z tak zwanej irlandzkiej ‘trójcy cudotwórców’, obok św. Patryka i św. Kolumbana. Uważana jest też za matkę życia zakonnego na wyspie, gdyż założyła wiele klasztorów. Patronuje Irlandii i ludziom pracującym na roli. Z jej postacią wiąże się wiele legend i zwyczajów. 1 lutego Kościół wspomina św. Brygidę z Kildare, albo irlandzką.
Jest uważana za współapostołkę i patronkę Irlandii. Jest jedną z tak zwanej irlandzkiej ‘trójcy cudotwórców’, obok św. Patryka i św. Kolumbana. Uważana jest też za matkę życia zakonnego na wyspie, gdyż założyła wiele klasztorów. Patronuje Irlandii i ludziom pracującym na roli. Z jej postacią wiąże się wiele legend i zwyczajów. 1 lutego Kościół wspomina św. Brygidę z Kildare, albo irlandzką.
Facebook / mł
"Obudziłam się rano z myślą, że ostatnio nie mogę odnaleźć się na modlitwie. Nie znaczy to, że z niej rezygnuję, ale raczej czuję się jakbym stała na środku jakiejś kolorowej łąki i nie wiedziała w którą stronę mam iść, bo mi GPS nawalił" - pisze Magda Urbańska.
"Obudziłam się rano z myślą, że ostatnio nie mogę odnaleźć się na modlitwie. Nie znaczy to, że z niej rezygnuję, ale raczej czuję się jakbym stała na środku jakiejś kolorowej łąki i nie wiedziała w którą stronę mam iść, bo mi GPS nawalił" - pisze Magda Urbańska.
Instagram / czułydom / mł
Jak się modlić, gdy w rodzinie pojawiają się dzieci, wszystko się zmienia, a czas, który kiedyś miałyśmy dla siebie, przestaje być nasz? Stare modlitewne nawyki przestają odpowiadać naszemu kalendarzowi, ale czasem także naszym potrzebom.
Jak się modlić, gdy w rodzinie pojawiają się dzieci, wszystko się zmienia, a czas, który kiedyś miałyśmy dla siebie, przestaje być nasz? Stare modlitewne nawyki przestają odpowiadać naszemu kalendarzowi, ale czasem także naszym potrzebom.
Marcin Zieliński / YouTube. com / mł
- Cuda zaczynają się zawsze na Boże słowo, rzeczy niemożliwe zaczynają się na Boże słowo. Ale żyjemy często bardzo racjonalnie i zastanawiamy się, czy cuda są w ogóle możliwe, czy rzeczy niemożliwe się zdarzają, czy to wszystko jest realne - mówi Marcin Zieliński.
- Cuda zaczynają się zawsze na Boże słowo, rzeczy niemożliwe zaczynają się na Boże słowo. Ale żyjemy często bardzo racjonalnie i zastanawiamy się, czy cuda są w ogóle możliwe, czy rzeczy niemożliwe się zdarzają, czy to wszystko jest realne - mówi Marcin Zieliński.
Przyszedł na świat w ubogiej wiejskiej rodzinie. Doświadczył biedy. Żeby się uczyć musiał pracować. Miał niezwykłą pamięć, dar przenikania ludzkich dusz, dar proroctwa i bilokacji. Wiele jest świadectw cudów dokonanych za jego przyczyną. Największe dzieło św. Jana Bosko? Wielka salezjańska wspólnota, która tak jak jej twórca żyje – działa, by wydobywać dobro, które jest w każdym człowieku. Kościół wspomina go w liturgii 31 stycznia.
Przyszedł na świat w ubogiej wiejskiej rodzinie. Doświadczył biedy. Żeby się uczyć musiał pracować. Miał niezwykłą pamięć, dar przenikania ludzkich dusz, dar proroctwa i bilokacji. Wiele jest świadectw cudów dokonanych za jego przyczyną. Największe dzieło św. Jana Bosko? Wielka salezjańska wspólnota, która tak jak jej twórca żyje – działa, by wydobywać dobro, które jest w każdym człowieku. Kościół wspomina go w liturgii 31 stycznia.
dominikanie.pl / YouTube.com / mł
- "On tak nie chciał", "On taki nie jest". "Nie wyszło mu", "Tak naprawdę jest całkiem inny, niż się wydaje" - to są komunikaty, którymi próbujemy usprawiedliwić kogoś, kto być może zasługiwałby na całkiem inny komentarz - mówi o. Wojciech Jędrzejewski OP.
- "On tak nie chciał", "On taki nie jest". "Nie wyszło mu", "Tak naprawdę jest całkiem inny, niż się wydaje" - to są komunikaty, którymi próbujemy usprawiedliwić kogoś, kto być może zasługiwałby na całkiem inny komentarz - mówi o. Wojciech Jędrzejewski OP.
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
- Im więcej mam lat, tym więcej się uczę takiej odwagi, by się nie poddać presji. Nie chcę, żeby mi ktoś mówił, co mam robić, albo czego nie robić w życiu. Jedyny, który ma prawo to robić, jest Bóg, jest oczywiście  też Kościół, gdy słucha Boga, ale Kościół często nie słucha Boga. Czasem Go słucha, ale często różni ludzie w Kościele nie słuchają Boga, a mimo to mówią mi, co mam robić - mówi o. Adam Szustak OP w kolejnym odcinku "Nocnego Vloga". 
- Im więcej mam lat, tym więcej się uczę takiej odwagi, by się nie poddać presji. Nie chcę, żeby mi ktoś mówił, co mam robić, albo czego nie robić w życiu. Jedyny, który ma prawo to robić, jest Bóg, jest oczywiście  też Kościół, gdy słucha Boga, ale Kościół często nie słucha Boga. Czasem Go słucha, ale często różni ludzie w Kościele nie słuchają Boga, a mimo to mówią mi, co mam robić - mówi o. Adam Szustak OP w kolejnym odcinku "Nocnego Vloga". 
KAI / radioniepokalanow.pl / mł
W swoim nauczaniu papież Franciszek dużo mówi o modlitwie. Często też dzieli się swoimi ulubionymi modlitwami i zwyczajami. W jego życiu ważne są modlitwy do Maryi. Podczas jednej z audiencji przyznał, że zaraz po tym, jak wejdzie do swojego gabinetu, by rozpocząć pracę, modli się do Matki Bożej, a wieczorem rozważa siedem boleści Maryi.
W swoim nauczaniu papież Franciszek dużo mówi o modlitwie. Często też dzieli się swoimi ulubionymi modlitwami i zwyczajami. W jego życiu ważne są modlitwy do Maryi. Podczas jednej z audiencji przyznał, że zaraz po tym, jak wejdzie do swojego gabinetu, by rozpocząć pracę, modli się do Matki Bożej, a wieczorem rozważa siedem boleści Maryi.
Mocni w Duchu / YouTube / mł
Czy zły duch może nas prosić? Wydaje nam się to obce. Myślimy, że złe duchy są inwazyjne, że pokusę łatwo rozpoznać, ale w momencie, kiedy stawiamy opór pokusie, ona przybiera różne inne postacie, które się przymilają, proszą nas, są serdeczne - mówi o. Remi Recław SJ.
Czy zły duch może nas prosić? Wydaje nam się to obce. Myślimy, że złe duchy są inwazyjne, że pokusę łatwo rozpoznać, ale w momencie, kiedy stawiamy opór pokusie, ona przybiera różne inne postacie, które się przymilają, proszą nas, są serdeczne - mówi o. Remi Recław SJ.
Wspominana w liturgii 29 stycznia bł. Bolesława doświadczyła konsekwencji wielu podziałów politycznych oraz nienawiści narodowych i wyznaniowych. Dlatego ekumenizm i staranie o jedność Kościoła były istotnymi motywacjami jej działań. Były to nie tyle słowa, co codzienna praktyka, gesty dobroci i miłości. Obchodzimy dzisiaj pamiątkę błogosławionej siostry Bolesławy Lament.
Wspominana w liturgii 29 stycznia bł. Bolesława doświadczyła konsekwencji wielu podziałów politycznych oraz nienawiści narodowych i wyznaniowych. Dlatego ekumenizm i staranie o jedność Kościoła były istotnymi motywacjami jej działań. Były to nie tyle słowa, co codzienna praktyka, gesty dobroci i miłości. Obchodzimy dzisiaj pamiątkę błogosławionej siostry Bolesławy Lament.
Szymon Wiesenthal (1908-2005), inżynier architekt, więzień obozów koncentracyjnych, działacz żydowski, tropiciel hitlerowskich zbrodniarzy wojennych, najbardziej chyba znany z udziału w ujęciu Adolfa Eichmanna, w swoich pamiętnikach* wspomina doświadczenie głębokiego życiowego rozczarowania.
Szymon Wiesenthal (1908-2005), inżynier architekt, więzień obozów koncentracyjnych, działacz żydowski, tropiciel hitlerowskich zbrodniarzy wojennych, najbardziej chyba znany z udziału w ujęciu Adolfa Eichmanna, w swoich pamiętnikach* wspomina doświadczenie głębokiego życiowego rozczarowania.
Bł. Jerzy Matulewicz MIC – czas jego aktywności, to okres, kiedy Kościół musiał zmierzyć się z wieloma wyzwaniami. Postęp techniczny zmieniający oblicze świata, marksizm, który się dla robotników stawał się sposobem na jego zrozumienie i wreszcie I wojna światowa, która wywróciła wiele. Zburzyła stare systemy, zmieniła role społeczne, wyznaczyła nowe granice… To wówczas działał Jerzy Matulewicz – ksiądz, doktor teologii, wykładowca seminaryjny i akademicki, działacz społeczny, twórca zgromadzeń żeńskich i wielki dar dla Księży Marianów – odnowiciel wspólnoty i jej generał, biskup wileński, wizytator apostolski i arcybiskup… Kościół wspomina go 27 stycznia.
Bł. Jerzy Matulewicz MIC – czas jego aktywności, to okres, kiedy Kościół musiał zmierzyć się z wieloma wyzwaniami. Postęp techniczny zmieniający oblicze świata, marksizm, który się dla robotników stawał się sposobem na jego zrozumienie i wreszcie I wojna światowa, która wywróciła wiele. Zburzyła stare systemy, zmieniła role społeczne, wyznaczyła nowe granice… To wówczas działał Jerzy Matulewicz – ksiądz, doktor teologii, wykładowca seminaryjny i akademicki, działacz społeczny, twórca zgromadzeń żeńskich i wielki dar dla Księży Marianów – odnowiciel wspólnoty i jej generał, biskup wileński, wizytator apostolski i arcybiskup… Kościół wspomina go 27 stycznia.
Facebook / mł
Utraciliśmy niezwykle dynamiczny aspekt bycia uczniem. Nazwa "chrześcijanie" określa grupę, przynależność do grupy, odróżniającą od innych grup. Kiedy jestem grupą, niekoniecznie muszę przechodzić z jednego miejsca do drugiego. Mogę pozostać w miejscu. Droga zakłada duchową transformację. Bycie w grupie niekoniecznie - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ.
Utraciliśmy niezwykle dynamiczny aspekt bycia uczniem. Nazwa "chrześcijanie" określa grupę, przynależność do grupy, odróżniającą od innych grup. Kiedy jestem grupą, niekoniecznie muszę przechodzić z jednego miejsca do drugiego. Mogę pozostać w miejscu. Droga zakłada duchową transformację. Bycie w grupie niekoniecznie - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ.
dominikanie.pl / YouTube.com / mł
Nasz wewnętrzny komentator, jakim jest perfekcjonista, wyrywa się do głosu, kiedy popełnimy jakiś błąd, gdy czegoś nie przewidzieliśmy. Potrafi skutecznie odebrać nam pewność siebie, radość życia, zdemotywować. O wewnętrznym perfekcjoniście mówi o. Wojciech Jędrzejewski OP.
Nasz wewnętrzny komentator, jakim jest perfekcjonista, wyrywa się do głosu, kiedy popełnimy jakiś błąd, gdy czegoś nie przewidzieliśmy. Potrafi skutecznie odebrać nam pewność siebie, radość życia, zdemotywować. O wewnętrznym perfekcjoniście mówi o. Wojciech Jędrzejewski OP.