Dawać z miłości, nie dla odpłaty. Postawa wzajemności jest zgodna z ‘dobrymi manierami’. Uczeń Chrystusa jest wzywany do większej hojności. Nie chodzi bowiem o wzajemne obdarowywanie się, ale o „uczestniczenie w dziele Boga, które jest łaską i miłosierdziem”. Odpłata przyjdzie w Królestwie niebieskim.
Deon.pl
Przypowieść zachęca nas do przyjęcia daru życia i wszystkiego, co z nim przychodzi jako zachęty do pomnażania darów, jakie otrzymujemy od Stwórcy. Nie są to rzeczy ani żadne dobra materialne. To symbol, który mówi o obdarowaniu przez Boga miłością, która pomnaża się, kiedy dzielimy ją z braćmi. Kto tego nie czyni, traci dar. Przyczyną utraty jest lęk i błędne wyobrażenie Pana, którego widzimy jako złego i wymagającego. Przypowieść ma być wezwaniem do przebudzenia. Sądu, jaki czeka nas w przyszłości nie czyni Bóg, ale my tu i teraz. Nasza codzienność i odpowiedź na ‘talent miłości’ jest tym wyrokiem zapisanym, który Bóg odczyta nam na końcu.
Ten fragment Ewangelii mówi wiele o zepsutym sumieniu, dwuznacznościach, intrygach, słabościach, kompromisach i niesprawiedliwości. Pokazuje też pewnego rodzaju "nadwrażliwość" na proroków, którzy "wtrącają się w to, co się wydaje naszą prywatną sprawą i zabierają głos w tym, co uważamy za swoje i osobiste.
Deon.pl/dm
W tym wszystkim człowiek wierzący widzi przychodzącego Pana. Kluczowe w tej postawie jest rozeznanie i czuwanie. One pozwalają nam dostrzec nadchodzącego w tych wydarzeniach Pana. To nie jest zachęta do nerwowości i lęku. To świadomość, że codzienna uważność i pracowitość pozwalają nam rozpoznać Pana i wypełniać Jego wolę.
Jezus nazywa zło "po imieniu" i osądza "negatywne skutki", jakie ono powoduje. Wskazuje na to, że nasza postawa jest grą pozorów, fasadą, za którą skrywamy przemoc i manipulację, jakiej się dopuszczamy, zwłaszcza ci, którzy mają większą odpowiedzialność wobec braci i wspólnoty.
Bóg jest całkowicie odmienny od naszych wyobrażeń. "Pierwszy znak" u św. Jana polega bowiem na dodaniu do uczty weselnej ponad 600 litrów wina. Przy problemach świata, jak ubóstwo, głód, wojny, nie wspominając o uzależnieniach, nie można było sprawić czegoś bardziej pożytecznego? Ten znak mówi jednak o ‘chwale Jezusa’.
Jezus z całą stanowczością piętnuje obłudę ludzi religijnych, którzy zamiast prowadzić innych do Boga, zamykają przed nimi bramy nieba. To ostrzeżenie przed pozorną pobożnością i przypomnienie, że prawdziwa wiara nie polega na formalnym wypełnianiu prawa, lecz na miłości i sprawiedliwości wobec bliźniego.
Jezus piętnuje obłudę, pragnienie bycia wielkim, wpływowym, zatroskanym o własną chwałę, a nie łagodnym i służebnym w stosunku do innych, zwłaszcza słabych i ubogich. Pan napomina swoich uczniów, aby unikali grzechu hipokryzji. Leczy z niego tylko prawdziwe nawrócenie. Słowa napomnienia Pańskiego odnoszą się do wszystkich uczniów w każdej epoce dziejów.
Zamykamy się w kręgu praw, nakazów i zakazów. Na tym chcemy budować swoje "pewności". Ale to jest złudzenie. Wiara nie jest matematycznym wynikiem naszych postaw. Jezus wciąż będzie nam powtarzał: będziesz miłował...
Przypowieści i historie, jakie opowiada Jezus, są zwierciadłem, pozwalającym zobaczyć czytającemu je w każdym czasie człowiekowi to, co się w nim dzieje. Przyglądając się tym historiom bez napięcia i usztywnienia dojdziemy do odkrycia, że one mówią o nas. Stają się lustrem, w którym możemy się przejrzeć.
Winnica symbolizuje lud Boży, który został wezwany do przynoszenia owoców Królestwa, a są nimi miłość Boga i bliźniego. Przypowieść pokazuje, iż Królestwo Boże jest darem łaski. Nie można go posiąść, ani rościć sobie praw do niego.
Jezus ukazuje uczniom, że bogactwo i przywiązanie do dóbr mogą stać się przeszkodą w drodze do Królestwa. Nie chodzi jednak o sam majątek, lecz o serce wolne od egoizmu i pragnienia posiadania. To Bóg daje łaskę wyzwolenia, a tym, którzy idą za Nim, obiecuje stokrotną nagrodę i życie wieczne. W perspektywie Jubileuszu 2025 jesteśmy zaproszeni, by wyruszyć w swoją codzienną "pielgrzymkę wolności".
Deon.pl
Wszyscy zadajemy sobie to pytanie gorliwego młodzieńca: co dobrego mamy czynić, aby otrzymać życie wieczne? Odpowiedź Jezusa: zachowuj przykazania zdaje się być logiczna, ale często czyni nas niewolnikami litery i kazuistycznych wątpliwości: ile, jakie, kiedy, wobec kogo, w jakich sytuacjach?
W pierwotnych wspólnotach chrzczono bowiem tylko dorosłych. Dziecko w kulturze żydowskiej i greckiej było postrzegane jako ‘dodatek’ do kobiety, która była ‘własnością’ mężczyzny. Przez takie gesty Jezusa dziecko stawało się ‘centrum wiary chrześcijańskiej’.
Słuchać i zachowywać Słowo. Jezus nie zaprzecza błogosławieństwu swej Matki, bo ono także pośrednio odnosi się do Niego samego. Precyzuje jednak, że prawdziwym błogosławieństwem jest wierność i wytrwałość w słuchaniu Słowa i posłuszeństwie, wyrażonym w wypełnianiu nauki, jaką Ono niesie, czyli w wydawaniu owocu.
Wspólnota jest miejscem przebaczenia. Ona nie jest doskonała. Błądzimy, ale i doświadczamy przebaczenia, więc w konsekwencji i sami powinniśmy przebaczać. Przebaczająca miłość braterska jest odnawiającym się tryumfem miłości nad słabością i grzechem.
Jezus przypomina dziś, że prawdziwe upomnienie nie jest potępieniem, lecz wyrazem troski o brata lub siostrę, którzy zagubili drogę. To zaproszenie do szukania pojednania, przebaczenia i wspólnej modlitwy – bo tam, gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Jego imię, On jest pośród nich.
Fundamentem naszego bycia razem nie jest osobista prawość i doskonałość, ale przylgnięcie do Pana ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Tylko akceptując swoje ograniczenia sprawiamy, że wspólnota staje się miejscem komunii, wsparcia i przebaczenia.
Deon.pl
Wolność chrześcijanina nie polega na przestrzeganiu prawa ani na jego odrzucaniu. Nasza wolność to miłowanie brata. To jest prawdziwe wypełnienie prawa.
„Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo” (Łk 12,32). Tym zdaniem Jezus otwiera nam dziś serca. Nie zaczyna od żądań, ale od obietnicy. Nie straszy, tylko zapewnia: Bóg naprawdę chce twojego dobra, i to dobra większego niż to, co możesz sobie zaplanować. To ważne, bo dla wielu z nas słowo „czuwanie” kojarzy się z napięciem i ciężarem. A Ewangelia koryguje to myślenie: czuwanie rodzi się z zaufania, z pewności, że Ojciec przygotował dla swoich dzieci Królestwo.
{{ article.description }}