Mieczysław Łusiak SJ / mh
Pan Jezus mówi nam wyraźnie: przebaczając innym, wyświadczamy sobie wielkie dobrodziejstwo, a kto nie przebacza, ten niszczy siebie.
KAI / Gość Niedzielny / psd
O krytycznym okresie dla Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego i współczesnych zagrożeniach - rozmowa z patriarchą Moskwy i całej Rusi Cyrylem I.
Wniebowzięcie Maryi to znak łaski - tej samej, która towarzyszy każdemu z nas. Bo wzięcie do nieba z duszą i ciałem to obietnica dotycząca każdego wierzącego.
Mieczysław Łusiak SJ
Bóg nie zamierza tylko na sobie pokazywać kim jesteśmy i jakie jest nasze przeznaczenie. Pokazuje to choćby na przykładzie swojej Matki - Maryi. W Jej życiu realizują się wszystkie Boże zamiary względem każdego z nas. Jeżeli czujemy się niedowartościowani, albo zapomniani przez Boga, powinniśmy spojrzeć na Maryję. To nic, że na razie nie jesteśmy jeszcze tacy święci jak Ona. Wszystko przed nami!
Wniebowzięcie Maryi jest też powiedzeniem całemu światu, że kobieta jest ważna. Warto dziś popatrzeć na to, jak traktujemy kobiety. Popatrzmy wszyscy i mężczyźni, i kobiety. W osobie Maryi i Jej wyniesieniu, pokazane jest, że kobieta jest bohaterką.
Ofiara w sensie religijnym, i to wspólnym dla wszystkich wielkich religii, służy pojednaniu. W duchu chrześcijańskim dopowiedzmy, że pojednanie jest ostatecznie dziełem miłości, która wypływa z Boga i do Niego prowadzi. Dlatego znak, jaki Maksymilian Maria Kolbe pozostawił po sobie w Auschwitz, przezwycięża podziały, wskazuje drogę wyjścia z otchłani złego - mocą miłości.
Mieczysław Łusiak SJ
O tym, jak daleko odeszliśmy od Boga świadczy to, że dzielimy ludzi na mniej i bardziej wartościowych. W oczach Boga każdy człowiek ma taką samą wartość i jest to wartość bezgraniczna (jesteśmy bezcenni). Nie powinniśmy więc nigdy gardzić, ani sobą, ani innymi. Gardząc kimkolwiek, oddalamy się od Boga. Pogarda pociąga za sobą wiele różnych grzechów.
Życie człowieka na ziemi naznaczone jest czasem. Dzięki tej świadomości możemy spojrzeć w naszą przeszłość i próbować ją ocenić. Jako ludzie wiary jesteśmy w stanie określić to, co Bogu mogło się w naszej historii me podobać i za co trzeba Go przepraszać. Wiemy tez, ze to On jest źródłem wszelkiego dobra , dlatego przypominamy sobie to wszystko, za co powinniśmy Mu dziękować. Naszą przeszłością rządzi pamięć.
Mieczysław Łusiak SJ
Dwudrachma to był obowiązkowy podatek na świątynię, czyli tak jakby podatek pobierany przez kapłanów w imieniu Pana Boga. Jezus jednoznacznie sprzeciwia się takiemu podatkowi. Bóg prawdziwy nie nakłada bowiem na człowieka żadnych obowiązkowych opłat czy ofiar.
Mieczysław Łusiak SJ
I uczyniła ziemię, a na ziemi uformowała ciało i tchnęła w nie życie. Żywą istotę, którą stworzyła na swoje podobieństwo nazwała człowiekiem. W nim to, we wnętrzu jego serca, Miłość zbudowała sobie dom: malutki, ale pełen życia; niezastąpiony, wciąż niespełniony, tak jak sama Miłość.
Słysząc o chlebie z nieba, myślimy o Mszy, o wydarzeniu, które dzieje się zazwyczaj w świątyni. Oczywiście w takim kojarzeniu chleba z liturgią nie ma niczego złego, ale też to nie wyraża całej prawdy o tym chlebie.
ks. Marek Jawor - biblista
Dzisiejsza perykopa rozgrywa się w oparach szemrania. Właśnie jako "szemrać" polskie tłumaczenie oddaje grecki czasownik egongydzo. Urywek rozpoczyna się od szemrania Żydów, a właściwie Judejczyków (gr. Ioudaioi) - J 6,41 i Jezus rozpoczynając swoją przemowę również odnosi się do ich szemrania - J 6,43.
Richard C. Antall
Dla nas ważne jest pytanie, jakiego porównania lub jakiej przypowieści sami użylibyśmy, aby oddać ideę królestwa Bożego? Jeśli, jak się wydaje, jest to jeden z głównych tematów nauczania Jezusa, to każdy chrześcijanin powinien mieć jakieś pojęcie, o czym jest tu mowa.
Mieczysław Łusiak SJ
Wiara to nie jest uznanie, że Bóg istnieje, ani nawet uznanie, że Bogiem jest Jezus Chrystus. Wiara to nie jest też uznanie całego "Credo", odmawianego na Mszy św. Wiara doskonała to głęboka więź z Bogiem - tak głęboka, że wszystko, co czynimy jest jednocześnie działaniem Boga, bo żyjemy w pełnej komunii z Bogiem.
Alister McGrath
Czy Ewangelia przestanie mieć znaczenie w miarę upływu czasu? Wszak nikt nie wierzy już w greckich i rzymskich bogów - którzy odgrywali, przez jakiś czas, wielką rolę...
Jak będzie wyglądało nasze ciało po śmierci? Czemu służą odpusty i jak ważny jest żal za grzechy? Takie m.in. pytania prowokuje uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Mieczysław Łusiak SJ / mh
Ziarno obumierające w ziemi jest doskonałym obrazem Miłości. Miłość polega na dawaniu siebie, czyli obumieraniu. I jest, jak ziarno, zawsze płodna - owocuje nawet wtedy, gdy nie jest przyjęta.
Edyta Stein urodziła się 12 października 1891 we Wrocławiu, w zamożnej rodzinie żydowskiej, jako najmłodsza z jedenaściorga rodzeństwa. Jej ojciec Zygfryd handlował drzewem. Zmarł, gdy Edyta miała dwa lata. Wychowywaniem dzieci i prowadzeniem firmy zajmowała się odtąd jej mama Augusta. Chociaż w domu panowała bardzo religijna atmosfera, to jednak w wieku 14 lat Edyta zadeklarowała, że jest ateistką. Od tego czasu jej zainteresowania szły w kierunku psychologii, literatury i filozofii. Wszystkie te dziedziny studiowała na Uniwersytecie Wrocławskim.
"Dlaczego ty Go poznałaś?" - z rozpaczą w głosie pytała Augusta Stein swoją najmłodszą córkę Edytę, gdy ta oznajmiła, że jej "spotkanie" z Chrystusem pociągnęło za sobą decyzję wstąpienia do Karmelu
Mieczysław Łusiak SJ / drr
Kiedy Pan Jezus mówi nam, abyśmy czuwali, bo nie znamy dnia ani godziny Jego powtórnego przyjścia po nas, nie opowiada przypowieści o pannach roztropnych, które nigdy nie zasnęły. W tej przypowieści zasnęły bowiem wszystkie...
{{ article.description }}