W życiu mamy dwa przeciwstawne sposoby myślenia i działania: kalkulacja i sprzedaż oraz rozrzutna miłość i służba. Pierwszy sposób zabija, drugi – Boży – daje życie.
W życiu mamy dwa przeciwstawne sposoby myślenia i działania: kalkulacja i sprzedaż oraz rozrzutna miłość i służba. Pierwszy sposób zabija, drugi – Boży – daje życie.
Logo źródła: DEON.pl Ks. Pawlukiewicz - fragmenty rozważań
„Przyjacielu, po coś przyszedł?” Dlaczego podjąłeś trud podróży? Krzyż jest zgorszeniem, głupstwem, porażką. Na pewno chcesz za nim iść? Nosimy krzyżyki na łańcuszkach, wieszamy je w domach, szkołach, szpitalach i nierzadko potem pod tymi krzyżami przeklinamy, że coś się nam nie powiodło, że nie poszło po naszej myśli, że ktoś nas odrzucił. Mówimy o krzyżu, śpiewamy o krzyżu, a kiedy przychodzi, często jesteśmy zaskoczeni i oburzeni.
„Przyjacielu, po coś przyszedł?” Dlaczego podjąłeś trud podróży? Krzyż jest zgorszeniem, głupstwem, porażką. Na pewno chcesz za nim iść? Nosimy krzyżyki na łańcuszkach, wieszamy je w domach, szkołach, szpitalach i nierzadko potem pod tymi krzyżami przeklinamy, że coś się nam nie powiodło, że nie poszło po naszej myśli, że ktoś nas odrzucił. Mówimy o krzyżu, śpiewamy o krzyżu, a kiedy przychodzi, często jesteśmy zaskoczeni i oburzeni.
Drugiego kwietnia obchodzimy 18. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II. Na naszym Instagramie zapytaliśmy internautów, za co są wdzięczni byłemu papieżowi. "Za okazaną troskę, drogowskaz, porady życiowe, za poczucie humoru", "za wolność od komunizmu" - pisali użytkownicy.
Drugiego kwietnia obchodzimy 18. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II. Na naszym Instagramie zapytaliśmy internautów, za co są wdzięczni byłemu papieżowi. "Za okazaną troskę, drogowskaz, porady życiowe, za poczucie humoru", "za wolność od komunizmu" - pisali użytkownicy.
Jakiś czas temu pewien młody i bardzo dociekliwy człowiek zadał mi pytanie (nie tylko jedno oczywiście) na temat Mszy Świętej: „Kiedy podczas liturgii jest moment, w którym mogę się modlić?”. Poprosiłem o doprecyzowanie, stwierdzając, że przecież cała Msza Święta jest modlitwą. „Chodzi mi o wskazanie, kiedy mogę przedstawić Bogu swoje osobiste intencje, kiedy mogę powiedzieć Mu o tym, co teraz w moim życiu przeżywam i co jest dla mnie ważne”.
Jakiś czas temu pewien młody i bardzo dociekliwy człowiek zadał mi pytanie (nie tylko jedno oczywiście) na temat Mszy Świętej: „Kiedy podczas liturgii jest moment, w którym mogę się modlić?”. Poprosiłem o doprecyzowanie, stwierdzając, że przecież cała Msza Święta jest modlitwą. „Chodzi mi o wskazanie, kiedy mogę przedstawić Bogu swoje osobiste intencje, kiedy mogę powiedzieć Mu o tym, co teraz w moim życiu przeżywam i co jest dla mnie ważne”.
W tych ostatnich chwilach nie ma przy Jezusie uczniów. Jest Józef z Arymatei, kobiety, pogański żołnierz pod krzyżem, członek Sanhedrynu, Nikodem. Oni dbają o Pana. Nie boją się, nie zapierają ani nie uciekają, bo są skoncentrowani na Panu.
W tych ostatnich chwilach nie ma przy Jezusie uczniów. Jest Józef z Arymatei, kobiety, pogański żołnierz pod krzyżem, członek Sanhedrynu, Nikodem. Oni dbają o Pana. Nie boją się, nie zapierają ani nie uciekają, bo są skoncentrowani na Panu.
DEON.pl
"Podejmował z młodymi ludźmi dialog, nie widząc w nich zagrożenia", "przy nim i pod jego wpływem chciało się żyć", "chciałabym umieć tak znikać na modlitwie, jak umiał to Karol Wojtyła". W 18. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II publikujemy nasze świadectwa związane z papieżem Polakiem.
"Podejmował z młodymi ludźmi dialog, nie widząc w nich zagrożenia", "przy nim i pod jego wpływem chciało się żyć", "chciałabym umieć tak znikać na modlitwie, jak umiał to Karol Wojtyła". W 18. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II publikujemy nasze świadectwa związane z papieżem Polakiem.
DEON.pl / mł
Często doświadczamy tego, że "nie umiemy się modlić tak, jak trzeba”. Chcemy się modlić, lecz Bóg jest odległy, nie mamy słów ani języka, aby rozmawiać z Bogiem, ani też właściwych myśli. Co możemy w tedy zrobić? Do czego prowadzi nas na modlitwie brak słów? Jakie są skutki otwarcia się na Ducha Świętego?
Często doświadczamy tego, że "nie umiemy się modlić tak, jak trzeba”. Chcemy się modlić, lecz Bóg jest odległy, nie mamy słów ani języka, aby rozmawiać z Bogiem, ani też właściwych myśli. Co możemy w tedy zrobić? Do czego prowadzi nas na modlitwie brak słów? Jakie są skutki otwarcia się na Ducha Świętego?
Po co robić Biały Marsz w rocznicę śmierci Jana Pawła II? Czy papież jest mitem, symbolem, czy po prostu kimś bardzo ważnym dla Polaków, o kim zapomnieć nie można? Kto jest zaproszony na marsz i jakie mogą być jego skutki? Z Witoldem Gadowskim z honorowego komitetu Białego Marszu 2023 rozmawia Marta Łysek. 
Po co robić Biały Marsz w rocznicę śmierci Jana Pawła II? Czy papież jest mitem, symbolem, czy po prostu kimś bardzo ważnym dla Polaków, o kim zapomnieć nie można? Kto jest zaproszony na marsz i jakie mogą być jego skutki? Z Witoldem Gadowskim z honorowego komitetu Białego Marszu 2023 rozmawia Marta Łysek. 
„Wy nic nie rozumiecie!” Arcykapłan Kajfasz nie działa w dobrej wierze, ale z tego zła wychodzi dobro proroctwa, interpretacja rzeczywistości w Bożym kluczu. Bóg przeprowadza swoje zamiary nawet tam, gdzie są przeszkody, a czasami to, co wydaje się złe, może otworzyć nasze oczy na Bożą rzeczywistość. Wszystkie znaki muszą być rozeznawane.
„Wy nic nie rozumiecie!” Arcykapłan Kajfasz nie działa w dobrej wierze, ale z tego zła wychodzi dobro proroctwa, interpretacja rzeczywistości w Bożym kluczu. Bóg przeprowadza swoje zamiary nawet tam, gdzie są przeszkody, a czasami to, co wydaje się złe, może otworzyć nasze oczy na Bożą rzeczywistość. Wszystkie znaki muszą być rozeznawane.
"Kiedy sobie przypomnę atmosferę z jesiennych protestów roku 2020, skierowanych także przeciwko Kościołowi, to było w tym znamię jakiegoś masowego odrzucenia, bolesne znamię masowej detronizacji. Jeśli w minionych wiekach plaga, zaraza, czarna śmierć czy inny powszechny kataklizm prowokowały do zwrócenia się ku Bogu, to - trzeba jasno powiedzieć - pandemia nie zrodziła religijnego zwrotu. Co więcej, stała się katalizatorem odejścia. Ale odejścia od czego i od kogo? Od Boga?" - pyta ks. Andrzej Draguła w książce "Bóg incognito".
"Kiedy sobie przypomnę atmosferę z jesiennych protestów roku 2020, skierowanych także przeciwko Kościołowi, to było w tym znamię jakiegoś masowego odrzucenia, bolesne znamię masowej detronizacji. Jeśli w minionych wiekach plaga, zaraza, czarna śmierć czy inny powszechny kataklizm prowokowały do zwrócenia się ku Bogu, to - trzeba jasno powiedzieć - pandemia nie zrodziła religijnego zwrotu. Co więcej, stała się katalizatorem odejścia. Ale odejścia od czego i od kogo? Od Boga?" - pyta ks. Andrzej Draguła w książce "Bóg incognito".
Stajemy dzisiaj wobec dwóch apostołów, wobec Piotra i Judasza. Judasz jest mało widoczny w gronie apostołów, choć jemu bowiem powierzono pieczę nad trzosem. Do momentu męki nie wyróżniał się jakoś. W perspektywie krzyża postanawia zacząć działać samemu. Potajemnie udaje się do starszych i za pieniądze wydaje Jezusa. Kiedy się okazało, że skazano Go na śmierć, dociera do niego to, co się stało, i próbuje odwrócić całą sprawę. Oddaje srebrniki, wyznaje swoją winę, ale nie znalazłszy zrozumienia, odbiera sobie życie. Przyjrzymy się też drugiej postaci, Piotrowi. To jeden z najbliższych Jezusowi, w sposób szczególny wybrany i formowany przez Niego. Piotr bardzo kochał Jezusa, był gorliwy, może nawet porywczy. Mimo wielkich pragnień, upada, zapiera się Jezusa.
Stajemy dzisiaj wobec dwóch apostołów, wobec Piotra i Judasza. Judasz jest mało widoczny w gronie apostołów, choć jemu bowiem powierzono pieczę nad trzosem. Do momentu męki nie wyróżniał się jakoś. W perspektywie krzyża postanawia zacząć działać samemu. Potajemnie udaje się do starszych i za pieniądze wydaje Jezusa. Kiedy się okazało, że skazano Go na śmierć, dociera do niego to, co się stało, i próbuje odwrócić całą sprawę. Oddaje srebrniki, wyznaje swoją winę, ale nie znalazłszy zrozumienia, odbiera sobie życie. Przyjrzymy się też drugiej postaci, Piotrowi. To jeden z najbliższych Jezusowi, w sposób szczególny wybrany i formowany przez Niego. Piotr bardzo kochał Jezusa, był gorliwy, może nawet porywczy. Mimo wielkich pragnień, upada, zapiera się Jezusa.
Oto tematy 80. odcinka podcastu „Tak myślę” Tomasza Terlikowskiego: debata o odpowiedzialności lub jej braku za tuszowanie przestępstw seksualnych przez kard. Wojtyłę posuwa się do przodu; Tomasz Terlikowski ponownie znalazł się w centrum medialnej afery; rozmowa z Martą Titaniec, prezes Fundacji św. Józefa; prof. Błażej Kmieciak złożył rezygnację z roli przewodniczącego Państwowej Komisji ds. Pedofilii; rozmowa z prof. Błażejem Kmieciakiem; patriarcha Konstantynopola powołuje struktury na Litwie, to kolejna odsłona walki Bartłomieja z Moskwą; rozmowa z o. Dariuszem Piórkowskim SJ; na koniec o dobrym, choć niewielkim kroku Watykanu.
Oto tematy 80. odcinka podcastu „Tak myślę” Tomasza Terlikowskiego: debata o odpowiedzialności lub jej braku za tuszowanie przestępstw seksualnych przez kard. Wojtyłę posuwa się do przodu; Tomasz Terlikowski ponownie znalazł się w centrum medialnej afery; rozmowa z Martą Titaniec, prezes Fundacji św. Józefa; prof. Błażej Kmieciak złożył rezygnację z roli przewodniczącego Państwowej Komisji ds. Pedofilii; rozmowa z prof. Błażejem Kmieciakiem; patriarcha Konstantynopola powołuje struktury na Litwie, to kolejna odsłona walki Bartłomieja z Moskwą; rozmowa z o. Dariuszem Piórkowskim SJ; na koniec o dobrym, choć niewielkim kroku Watykanu.
Logo źródła: WAM Mark E. Thibodeaux
Duchowe zniewolenie jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń związanych z wiarą. Jego przeciwieństwem jest duchowa wolność. Modląc się tą modlitwą, nauczysz się przechodzić od zniewolenia do wolności.
Duchowe zniewolenie jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń związanych z wiarą. Jego przeciwieństwem jest duchowa wolność. Modląc się tą modlitwą, nauczysz się przechodzić od zniewolenia do wolności.
Naszym grzechem jest nie to, że chcemy być jak Bóg, ale że chcemy uczynić boga na nasze podobieństwo: boga niewoli i śmierci, zazdrosnego o wolność i życie człowieka. Jezus wymazuje to fałszywe wyobrażenie.
Naszym grzechem jest nie to, że chcemy być jak Bóg, ale że chcemy uczynić boga na nasze podobieństwo: boga niewoli i śmierci, zazdrosnego o wolność i życie człowieka. Jezus wymazuje to fałszywe wyobrażenie.
Scena umycia nóg apostołom rozpoczyna w Ewangelii św. Jana opowiadanie o Ostatniej Wieczerzy. To spotkanie w Wieczerniku było bardzo ważne. Jezus mógł oddalić się z Jerozolimy, mógł wyjść z miasta i nie wracać, bo wiedział, że zostanie zabity. Świadomie jednak spędza z uczniami ostatnią wieczerzę. Męka Jezusa nie jest ślepym trafem losu, grą jakichś ciemnych czy przypadkowych sił. Dla Jezusa podjęcie męki to podjęcie walki o zbawienie człowieka, o wyzwolenie go z sideł szatana. Jezus wie o tym, wie, że zbliża się «Jego godzina».
Scena umycia nóg apostołom rozpoczyna w Ewangelii św. Jana opowiadanie o Ostatniej Wieczerzy. To spotkanie w Wieczerniku było bardzo ważne. Jezus mógł oddalić się z Jerozolimy, mógł wyjść z miasta i nie wracać, bo wiedział, że zostanie zabity. Świadomie jednak spędza z uczniami ostatnią wieczerzę. Męka Jezusa nie jest ślepym trafem losu, grą jakichś ciemnych czy przypadkowych sił. Dla Jezusa podjęcie męki to podjęcie walki o zbawienie człowieka, o wyzwolenie go z sideł szatana. Jezus wie o tym, wie, że zbliża się «Jego godzina».
- Jezus mówi, że w niebie nie będzie małżeństwa. Będzie to zupełnie inny rodzaj życia i struktury, jeśli można tak powiedzieć. Ludzie będą tam jak aniołowie - mówi duszpasterz w szóstym, ostatnim odcinku rekolekcji wielkopostnych "Pytania o wiarę".
- Jezus mówi, że w niebie nie będzie małżeństwa. Będzie to zupełnie inny rodzaj życia i struktury, jeśli można tak powiedzieć. Ludzie będą tam jak aniołowie - mówi duszpasterz w szóstym, ostatnim odcinku rekolekcji wielkopostnych "Pytania o wiarę".
Ta przemowa Jezusa zamyka okres Jego publicznej działalności. Jezus przestaje polemizować z uczonymi i faryzeuszami. Poddaje się biegowi wydarzeń. Staje się żertwą złożoną na ołtarzu krzyża, aby wypełnić wszystko, co zostało Mu polecone i aby zbawić ludzi. Po to przyszedł. Każdy, kto w Niego wierzy ma światło i chodzi w świetle. On przyszedł, aby zbawić świat, spełnić misję Ojca i czynić wszystko tak, jak On chce. Świadomość, że jest tylko posłanym, wysłannikiem Ojca, wyznacza ramy działalności Chrystusa. Tak siebie widział, taką naukę przekazał uczniom. Taką wiarę przyjął Kościół i uznaje ją do dziś.
Ta przemowa Jezusa zamyka okres Jego publicznej działalności. Jezus przestaje polemizować z uczonymi i faryzeuszami. Poddaje się biegowi wydarzeń. Staje się żertwą złożoną na ołtarzu krzyża, aby wypełnić wszystko, co zostało Mu polecone i aby zbawić ludzi. Po to przyszedł. Każdy, kto w Niego wierzy ma światło i chodzi w świetle. On przyszedł, aby zbawić świat, spełnić misję Ojca i czynić wszystko tak, jak On chce. Świadomość, że jest tylko posłanym, wysłannikiem Ojca, wyznacza ramy działalności Chrystusa. Tak siebie widział, taką naukę przekazał uczniom. Taką wiarę przyjął Kościół i uznaje ją do dziś.
Mimo młodzieńczego kryzysu wiary, wspominany 30 marca św. Leonard Murialdo, odnalazł swoją drogę, swoje powołanie i konsekwentnie go realizował. Podejmował wiele inicjatyw, które odpowiadały na wyzwania epoki, ale też wytyczał nowe trendy i nowe perspektywy dla obecności katolików w przestrzeni społecznej.
Mimo młodzieńczego kryzysu wiary, wspominany 30 marca św. Leonard Murialdo, odnalazł swoją drogę, swoje powołanie i konsekwentnie go realizował. Podejmował wiele inicjatyw, które odpowiadały na wyzwania epoki, ale też wytyczał nowe trendy i nowe perspektywy dla obecności katolików w przestrzeni społecznej.
Słowo Boga pomaga nam zwyciężyć grzech i śmierć. Nawet jeśli umieramy fizycznie, żyjemy na wieki w duchu. Śmierć Chrystusa jest najwyższą ceną za grzech, ale jest jednocześnie ceną uwolnienia nas od wszelkiego zła.
Słowo Boga pomaga nam zwyciężyć grzech i śmierć. Nawet jeśli umieramy fizycznie, żyjemy na wieki w duchu. Śmierć Chrystusa jest najwyższą ceną za grzech, ale jest jednocześnie ceną uwolnienia nas od wszelkiego zła.
Na opis ostatnich kilku dni życia Jezusa, wraz ze szczegółami ostatniej wieczerzy i męki św. Jan poświęca prawie jedną trzecią całego tekstu ewangelii. Takie znaczenie przypisywał tych chwilom. Jak zwykle, Jan opisuje też kontrowersje, jakie pojawiały się wokół działalności Jezusa. Tłum zafascynowany jest Jego postacią. Ludzie skłonni byli iść za Jezusem, choć naśladowanie Go było bardzo powierzchowne. Ten sam tłum krzyczący na cześć Jezusa za parę dni będzie występował przeciwko Niemu. Wypełnia się Pismo, ale też jest to normalna sytuacja z życia człowieka. Często bowiem się zdarza, że postępowanie, które jest zbyt emocjonalne, bardzo łatwo może zostać zmanipulowane i wykrzywione.
Na opis ostatnich kilku dni życia Jezusa, wraz ze szczegółami ostatniej wieczerzy i męki św. Jan poświęca prawie jedną trzecią całego tekstu ewangelii. Takie znaczenie przypisywał tych chwilom. Jak zwykle, Jan opisuje też kontrowersje, jakie pojawiały się wokół działalności Jezusa. Tłum zafascynowany jest Jego postacią. Ludzie skłonni byli iść za Jezusem, choć naśladowanie Go było bardzo powierzchowne. Ten sam tłum krzyczący na cześć Jezusa za parę dni będzie występował przeciwko Niemu. Wypełnia się Pismo, ale też jest to normalna sytuacja z życia człowieka. Często bowiem się zdarza, że postępowanie, które jest zbyt emocjonalne, bardzo łatwo może zostać zmanipulowane i wykrzywione.