W wierze nie chodzi o "deklarację intencji", ale o zaryzykowanie samego siebie

W wierze nie chodzi o "deklarację intencji", ale o zaryzykowanie samego siebie
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Yuriy Yosipiv / Unsplash

Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".

Słowo na dziś (Mt 10,34-11,1)

Z Ewangelii wg św. Mateusza: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».

Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić [Ewangelię] w ich miastach.

DEON.PL POLECA


Komentarz do Ewangelii (Poniedziałek, 13 lipca 2026 roku)

Obraz: Jezus przygotowuje swoich uczniów do misji. To nie będzie jednorazowy zryw, ale stały wysiłek z sukcesami i porażkami. Posłucham tych wskazań. Moja misja będzie się rozwijać według tej samej logiki. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.

Myśl: Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego". Nie chodzi tylko o "deklarację intencji", ale o zaryzykowanie samego siebie.

Emocja: "Wziąć krzyż...". U Mateusza po raz pierwszy w tym miejscu ewangelii pojawia się polecenie, aby "wziąć swój krzyż". Nie chodzi o jakieś spektakularne działania. "Własny krzyż" jest zwykle mało atrakcyjny i zawstydzający, ale tylko niosąc go stajemy się uczniem Pana.

Wezwanie: Prośmy o to, byśmy mimo słabości i upadków, nieśli krzyż, jaki nam został dany. Podziękuję Panu za to, że idzie ze mną i pomaga mi dźwigać codzienne krzyże. Pomodlę się słowami modlitwy o. Silvano Faustiego SJ: "Panie Jezu, Ty nam pokazałeś drogę w prawdzie. Spraw, abyśmy Cię kochali całym sercem i świadczyli o Tobie przed światem, abyśmy byli tacy, jakimi Ty nas chcesz, dziećmi Ojca i braćmi dla każdego człowieka. Amen".

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

W wierze nie chodzi o "deklarację intencji", ale o zaryzykowanie samego siebie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.