Wzorowy uczeń czy wzorowe dziecko? Czego nie powie nam czerwony pasek

Wzorowy uczeń czy wzorowe dziecko? Czego nie powie nam czerwony pasek
Zdjęcie ilustracyjne / DepositPhotos

Ostatnie dni roku szkolnego to już właściwie formalność. Sale lekcyjne zaczynają świecić pustkami, a uczniom pozostaje jedynie założyć odświętne stroje i odebrać świadectwa. Dzień zakończenia roku szkolnego to również czas wyróżnień i nagród dla tych, którzy osiągnęli najlepsze wyniki. Trzeba jednak odróżniać pojęcie wzorowego ucznia od wzorowego dziecka.

W każdej ze szkół, do których uczęszczałem, mówiło się po prostu, że ktoś „ma pasek”. W niektórych funkcjonuje również zwyczaj nazywania uczniów z bardzo dobrymi wynikami mianem „wzorowych”. Wręcza się nawet plakietki czy kotyliony z takim tytułem. Niby jest to określenie, które ma docenić ich wysiłek i osiągnięcia, ale może budzić też pewne zastrzeżenia. Gdzie właściwie przebiega granica między zwykłym a wzorowym uczniem? Czy jedna setna w średniej ocen powinna decydować o wartości dziecka?

Wyróżnienie jednego to dyskryminacja drugiego?

Ucichła już nieco afera związana z lodziarnią w Pszczynie, która po 25 latach miała zrezygnować z tradycji rozdawania darmowych lodów dzieciom z czerwonym paskiem na świadectwie. W tym roku po uroczystym zakończeniu wyróżnione dzieci prawdopodobnie nie będą mogły liczyć na poczęstunek. Wszystko za sprawą interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka, która wywołała niemałe kontrowersje. Wielu ludzi uznało jej zastrzeżenia za bezpodstawne, co trudno uznać za zaskakujące, ponieważ właścicielka lodziarni z czystej życzliwości chciała po prostu docenić sukcesy dzieci. Inni z kolei zwracali uwagę na problem dzielenia uczniów na lepszych i gorszych, mówiąc nawet o dyskryminacji. 
W konsekwencji wybuchł spór dotyczący nagradzania dzieci za wyniki w nauce. Jest on o tyle absurdalny, że już sam mechanizm oceniania w istocie stanowi system nagród za konkretne wyniki testów czy wykonane zadania. Niedopuszczalne jest zatem pozbawianie dzieci dumy i nagród za zaangażowanie oraz efekty pracy.
Można jednak zadać pytanie, czy różnica jednej setnej między średnią 4,74 a 4,75, która gwarantuje czerwony pasek na świadectwie, powinna decydować o tym, że dziecko zasłuży na darmowe lody. Moim zdaniem nie, ale to wcale nie oznacza, że właścicielka nie miała prawa docenić bardzo dobrych wyników. Skoro uznaje się, że „dyskryminacją” jest
nagradzanie uczniów ze średnią 4,75 wzwyż, to konsekwentnie tym bardziej cały system szkolnych wyróżnień również należałoby uznać za dyskryminujący.

Tuż za podium, stopień od paska

Wątpliwości co do praktyk stosowanych przez lodziarnię w Pszczynie mają swoje źródło między innymi w zastrzeżeniach wobec systemu edukacji. Chyba każdy pamięta moment, kiedy zabrakło jednego punktu, a czasem nawet pół, by uzyskać lepszą ocenę. Niejeden pamięta sytuację, w której do wyróżnienia na świadectwie zabrakło zaledwie jednego stopnia. Największa przykrość pojawia się właśnie wtedy, gdy sukces był bardzo blisko, a jednak się nie udało. Jednemu rzeczywiście mogło zabraknąć wiedzy, inny musiał pogodzić się ze zwykłym widzimisię nauczyciela.
Podobnie bywa w sporcie, gdzie o wyniku decyduje ułamek sekundy albo ocena sędziów. Nie bez powodu w niektórych dyscyplinach zrezygnowano z wyróżniania czwartego miejsca poprzez ustawianie go tuż obok podium. Każdy, kto kiedyś znalazł się tuż za czołówką, dobrze rozumie sens odejścia od tej tradycji. W praktyce pozostaje się wrzuconym do jednego worka z tymi, którzy byli na piątym, dziesiątym czy dwudziestym miejscu. Wszystkich łączy jedno – bycie za podium, bliżej lub dalej.
Nie podoba mi się, że istnieje cienka linia, której przekroczenie decyduje o uznaniu kogoś za wzorowego ucznia. Nie podoba mi się też, że tysięczna sekundy sprawia, iż ktoś zdobywa mistrzostwo, a inny zostaje z niczym. Jednak najgorsze jest to, że nie mam na to żadnej recepty. Tak było, jest i prawdopodobnie będzie. Chylę czoła przed tym, kto znajdzie rozwiązanie na taki kształt świata.

Wartość dziecka nie tkwi w średniej

Wydaje się zatem, że w całej tej aferze o nierówne traktowanie, powracającej przy okazji zakończenia roku szkolnego, konieczne jest rozróżnienie wzorowego ucznia od wzorowego dziecka. Możemy buntować się przeciwko światu, który dzieli ludzi na lepszych i gorszych. Możemy również krytykować system, który nagradza jednych, a drugich pomija, choć o różnicy między nimi mogło zadecydować pół punktu na teście.
Co roku o tej porze powraca gorąca dyskusja o tym, czy czerwone paski na świadectwie mają jakikolwiek sens. To prawda, że są one formą docenienia uczniów. Rację mają jednak również ci, którzy zwracają uwagę, że mogą stać się kolejnym źródłem presji i rozczarowania. Jednak zamiast zwalczać inicjatywy, które doceniają dzieci osiągające
sukcesy, warto zastanowić się, jak zadbać o poczucie wartości tych, którzy takich osiągnięć nie mają. Ale nie kosztem odebrania nagród innym.
Dziecko może uzyskać miano „wzorowego ucznia”, ale prawdziwe wyzwanie polega na tym, by wyjaśnić, że wzorowy uczeń nie jest tym samym co „wzorowe dziecko”. Nie istnieje przecież żaden wzór dziecka ani uniwersalny wyznacznik, jakie powinno być. Być może w całym sporze o „paskowych uczniów” nie chodzi o odbieranie im dumy i wyróżnień, lecz
właśnie o to, by nie stawiać znaku równości między sukcesami edukacyjnymi a wartością dziecka.
Rodzicu, opiekunie, babciu, dziadku, po zakończeniu roku szkolnego weź swoją pociechę na lody. Spędźcie razem miło czas i pogratuluj sukcesów. Dla jednych takim sukcesem będzie czerwony pasek na świadectwie. Dla drugich zaliczenie przedmiotu po długich trudnościach. Dla jeszcze innych utrzymanie podobnego poziomu jak rok wcześniej. Zamiast walczyć z inicjatywami doceniającymi pracowitość, warto sprawić, by również inni poczuli się zauważeni i docenieni. Niekoniecznie jako wzorowi uczniowie, ale po prostu jako wasze wzorowe dzieci. W końcu szkoła to nie całe życie!

DEON.PL POLECA



DEON.PL POLECA

 

 

Dziennikarz i publicysta. Pisze o Kościele i wyzwaniach współczesnego świata. Ukończył z wyróżnieniem Dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W 2023 roku nominowany do Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Wzorowy uczeń czy wzorowe dziecko? Czego nie powie nam czerwony pasek
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.