Catholic News Agency / pzk
Katoliccy eksperci ostrzegają przed cyfrowym „wskrzeszaniem” zmarłych. Aplikacje wykorzystujące sztuczną inteligencję do tworzenia cyfrowych wersji zmarłych bliskich budzą coraz większe kontrowersje. Choć twórcy przekonują, że to sposób na zachowanie pamięci, katoliccy teologowie, bioetycy i duszpasterze ostrzegają przed duchowymi i psychologicznymi konsekwencjami takich technologii.
Katoliccy eksperci ostrzegają przed cyfrowym „wskrzeszaniem” zmarłych. Aplikacje wykorzystujące sztuczną inteligencję do tworzenia cyfrowych wersji zmarłych bliskich budzą coraz większe kontrowersje. Choć twórcy przekonują, że to sposób na zachowanie pamięci, katoliccy teologowie, bioetycy i duszpasterze ostrzegają przed duchowymi i psychologicznymi konsekwencjami takich technologii.
Logo źródła: WAM Magdalena Pajkowska
"Gdy odszedłeś, słowa przyjaciół były jak tealighty pojawiające się w naszej dolinie pełnej cienia. A przecież tak trudno je czasem znaleźć, by były w sam raz. Nie za wielkie, nie za małe. Niebanalne, dyskretne. Ciche, ale słyszalne. Słowo może być sednem obecności. Jest ważne, czasem bezcenne. Słowo daję…" - pisze Magdalena Pajkowska w książce "Na brzegu światła. Listy o wdzięczności". Autorka prowadzi czytelnika przez doświadczenie straty i wdzięczności, pokazując, że nawet w cieniu żałoby można odnaleźć blask wspomnień i siłę cichej obecności.
"Gdy odszedłeś, słowa przyjaciół były jak tealighty pojawiające się w naszej dolinie pełnej cienia. A przecież tak trudno je czasem znaleźć, by były w sam raz. Nie za wielkie, nie za małe. Niebanalne, dyskretne. Ciche, ale słyszalne. Słowo może być sednem obecności. Jest ważne, czasem bezcenne. Słowo daję…" - pisze Magdalena Pajkowska w książce "Na brzegu światła. Listy o wdzięczności". Autorka prowadzi czytelnika przez doświadczenie straty i wdzięczności, pokazując, że nawet w cieniu żałoby można odnaleźć blask wspomnień i siłę cichej obecności.
Przed nami dzień zaduszny, znany również jako wspomnienie wszystkich zmarłych. Dawniej był to w Polsce dzień zadumy, rodzinnych spotkań na cmentarzu oraz modlitwy za tych, których już z nami nie ma. Jesień i ogólna atmosfera panująca wokół wręcz skłaniały do refleksji, zatrzymania się, spojrzenia w głąb siebie, w swoje tęsknoty i lęki. Zastanawiam się gdzie i dlaczego to zgubiliśmy? Dlaczego tak bardzo staramy się to zagłuszyć?
Przed nami dzień zaduszny, znany również jako wspomnienie wszystkich zmarłych. Dawniej był to w Polsce dzień zadumy, rodzinnych spotkań na cmentarzu oraz modlitwy za tych, których już z nami nie ma. Jesień i ogólna atmosfera panująca wokół wręcz skłaniały do refleksji, zatrzymania się, spojrzenia w głąb siebie, w swoje tęsknoty i lęki. Zastanawiam się gdzie i dlaczego to zgubiliśmy? Dlaczego tak bardzo staramy się to zagłuszyć?
PAP / pk
W Watykanie odbyła się w niedzielę ostatnia msza żałobna po śmierci papieża Franciszka. Odprawił ją kard. Dominique Mamberti - protodiakon Kolegium Kardynalskiego. To on ogłosi nazwisko nowego papieża po konklawe, rozpoczynającym się w środę. W homilii mówił, że był świadkiem "odwagi i cierpienia" Franciszka.
W Watykanie odbyła się w niedzielę ostatnia msza żałobna po śmierci papieża Franciszka. Odprawił ją kard. Dominique Mamberti - protodiakon Kolegium Kardynalskiego. To on ogłosi nazwisko nowego papieża po konklawe, rozpoczynającym się w środę. W homilii mówił, że był świadkiem "odwagi i cierpienia" Franciszka.
KAI / mł
- Każdy potrzebuje innego rodzaju wsparcia w przeżywanej żałobie. Nieoceniona może okazać się pomoc w domu, rozmowa na inne tematy czy zaopiekowanie się żyjącymi dziećmi albo po prostu wysłuchanie rodziców ocierających łzy po śmierci oczekiwanego potomstwa. Często zatelefonowanie lub wysłanie smsa z wyrazem pamięci w tym trudnym czasie, a jednocześnie zasygnalizowanie, że jest się blisko osieroconych rodziców, może okazać się ważnym wsparciem - mówi Magdalena Kowalewska-Wojtak, dziennikarka i autorka książki "Narodzone dla nieba". 
- Każdy potrzebuje innego rodzaju wsparcia w przeżywanej żałobie. Nieoceniona może okazać się pomoc w domu, rozmowa na inne tematy czy zaopiekowanie się żyjącymi dziećmi albo po prostu wysłuchanie rodziców ocierających łzy po śmierci oczekiwanego potomstwa. Często zatelefonowanie lub wysłanie smsa z wyrazem pamięci w tym trudnym czasie, a jednocześnie zasygnalizowanie, że jest się blisko osieroconych rodziców, może okazać się ważnym wsparciem - mówi Magdalena Kowalewska-Wojtak, dziennikarka i autorka książki "Narodzone dla nieba". 
KAI / mł
Rodzicielstwo nie kończy się w momencie śmierci naszych dzieci. Mimo że nie możesz przytulić swojego dziecka, to wciąż jesteś rodzicem – mówi Agnieszka Wodzyńska. Tematy związane z poronieniem i martwym urodzeniem wychodzą już ze strefy tabu. Co roku utraty dziecka doświadcza nawet 40 tysięcy Polek. Jak pomagać rodzicom, którzy doświadczyli tej bardzo trudnej sytuacji? 
Rodzicielstwo nie kończy się w momencie śmierci naszych dzieci. Mimo że nie możesz przytulić swojego dziecka, to wciąż jesteś rodzicem – mówi Agnieszka Wodzyńska. Tematy związane z poronieniem i martwym urodzeniem wychodzą już ze strefy tabu. Co roku utraty dziecka doświadcza nawet 40 tysięcy Polek. Jak pomagać rodzicom, którzy doświadczyli tej bardzo trudnej sytuacji? 
tatamaracje.blog.deon.pl / mł
Powiedziałem mojemu tacie, że pozwalam mu odejść. On już i tak zdawał się być jedną nogą w wieczności. Powiedziałem mu, żeby się nie bał nas zostawić, że potrafimy już zadbać o siebie, o nasze rodziny, o nasze dzieci. 
Powiedziałem mojemu tacie, że pozwalam mu odejść. On już i tak zdawał się być jedną nogą w wieczności. Powiedziałem mu, żeby się nie bał nas zostawić, że potrafimy już zadbać o siebie, o nasze rodziny, o nasze dzieci. 
Stacja7 / jh
W jednej z parafii w Tarnowie, znaleziono ciało 37 letniego kapłana. Śledczy wykluczają udział osób trzecich. Zmarły ksiądz na co dzień pracował w sądzie diecezjalnym oraz należał do Ochotniczej Straży Pożarnej w Wawrzce.
W jednej z parafii w Tarnowie, znaleziono ciało 37 letniego kapłana. Śledczy wykluczają udział osób trzecich. Zmarły ksiądz na co dzień pracował w sądzie diecezjalnym oraz należał do Ochotniczej Straży Pożarnej w Wawrzce.
PAP / mł
Burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder ogłosił we wtorek dwudniową żałobę w gminie po poniedziałkowej tragedii w Parku Zdrojowym; podczas wichury zginął sześciolatek, jego 44-letnia matka i kobieta w wieku 69 lat.
Burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder ogłosił we wtorek dwudniową żałobę w gminie po poniedziałkowej tragedii w Parku Zdrojowym; podczas wichury zginął sześciolatek, jego 44-letnia matka i kobieta w wieku 69 lat.
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
- Co robić, gdy coś się w życiu definitywnie kończy? Ja robię jedną rzecz: staram się jak najszybciej wejść w świat, który jest od teraz moim światem, i nie żyć rozpamiętywaniem. Staram się nie żyć myślami, które wracają. Natychmiast się wtedy przywołuję do porządku i mówię sobie: nie, tego świata już nie ma - mówi o. Adam Szustak OP. 
- Co robić, gdy coś się w życiu definitywnie kończy? Ja robię jedną rzecz: staram się jak najszybciej wejść w świat, który jest od teraz moim światem, i nie żyć rozpamiętywaniem. Staram się nie żyć myślami, które wracają. Natychmiast się wtedy przywołuję do porządku i mówię sobie: nie, tego świata już nie ma - mówi o. Adam Szustak OP. 
PAP / mł
W niespełna cztery lata straciła trójkę dorosłych dzieci. To sprawiło, że zaczęła jeździć na rowerze. 85-letnia Mavis Paterson pobiła właśnie rekord i objechała Szkocję, zbierając 56 tys. funtów na walkę z nowotworem, na który zmarła jej 40-letnia córka. 
W niespełna cztery lata straciła trójkę dorosłych dzieci. To sprawiło, że zaczęła jeździć na rowerze. 85-letnia Mavis Paterson pobiła właśnie rekord i objechała Szkocję, zbierając 56 tys. funtów na walkę z nowotworem, na który zmarła jej 40-letnia córka. 
Moi synowi jakiś czas temu zasypali mnie pytaniami o niebo, czyściec i piekło. Gdy kilka dni temu zmarł nasz dziadek, pytania wróciły. Usiedliśmy i rozmawialiśmy o śmierci, tęsknocie, tym co dzieje się z człowiekiem umierającym i jak możemy dobrze towarzyszyć osobie, która odchodzi. Potem na ich prośbę poszliśmy wspólnie na nabożeństwo różańcowe dla dzieci, bo chłopcy wiedzieli, że poza modlitwą nic już dziadkowi nie jesteśmy w stanie dać.
Moi synowi jakiś czas temu zasypali mnie pytaniami o niebo, czyściec i piekło. Gdy kilka dni temu zmarł nasz dziadek, pytania wróciły. Usiedliśmy i rozmawialiśmy o śmierci, tęsknocie, tym co dzieje się z człowiekiem umierającym i jak możemy dobrze towarzyszyć osobie, która odchodzi. Potem na ich prośbę poszliśmy wspólnie na nabożeństwo różańcowe dla dzieci, bo chłopcy wiedzieli, że poza modlitwą nic już dziadkowi nie jesteśmy w stanie dać.
utrata.donumvitae.pl / mł
„Nie martw się, to był dopiero początek ciąży”. Są takie słowa i zdania, które rozrywają serce rodziców mierzących się ze śmiercią swojego nienarodzonego dziecka. Często ich bliscy i otoczenie chcą wesprzeć i pomóc, ale zupełnie nie wiedzą, co powiedzieć, i tylko pogarszają sytuację.  
„Nie martw się, to był dopiero początek ciąży”. Są takie słowa i zdania, które rozrywają serce rodziców mierzących się ze śmiercią swojego nienarodzonego dziecka. Często ich bliscy i otoczenie chcą wesprzeć i pomóc, ale zupełnie nie wiedzą, co powiedzieć, i tylko pogarszają sytuację.  
Ostatnio dostrzegam wokół mnie bardzo wiele ludzkiego bólu. W szkole mojego syna zmarł 12 letni chłopiec, po długiej walce z chorobą. Gdzieś obok ludzie chorują, umierają, tracą pracę, rozwodzą się, nie mogą mieć dzieci - różne cierpienia, na wielu płaszczyznach.
Ostatnio dostrzegam wokół mnie bardzo wiele ludzkiego bólu. W szkole mojego syna zmarł 12 letni chłopiec, po długiej walce z chorobą. Gdzieś obok ludzie chorują, umierają, tracą pracę, rozwodzą się, nie mogą mieć dzieci - różne cierpienia, na wielu płaszczyznach.
PAP / pk
Piłkarz Manchesteru United Cristiano Ronaldo poinformował, że stracił synka z bliźniaczej ciąży. Poród przeżyła tylko jego córeczka. Słynny Portugalczyk pożegnał chłopca we wpisie w mediach społecznościowych i poprosił o uszanowanie prywatności rodziny.
Piłkarz Manchesteru United Cristiano Ronaldo poinformował, że stracił synka z bliźniaczej ciąży. Poród przeżyła tylko jego córeczka. Słynny Portugalczyk pożegnał chłopca we wpisie w mediach społecznościowych i poprosił o uszanowanie prywatności rodziny.
Logo źródła: w drodze Jon Frederickson
"Kiedy hołubimy złudzenia, czekając na coś, co nigdy się nie wydarzy, prawdziwe życie, to, które jest nam dane przeżyć, powoli przecieka nam między palcami" - pisze Jon Frederickson w książce "Kłamstwa, którymi żyjemy". Autor uczy w niej dostrzegać złudzenia i iluzje naszej codzienności i dostarcza wskazówek, jak zmierzyć się z prawdą o samym sobie i uczynić swoje życie lepszym.
"Kiedy hołubimy złudzenia, czekając na coś, co nigdy się nie wydarzy, prawdziwe życie, to, które jest nam dane przeżyć, powoli przecieka nam między palcami" - pisze Jon Frederickson w książce "Kłamstwa, którymi żyjemy". Autor uczy w niej dostrzegać złudzenia i iluzje naszej codzienności i dostarcza wskazówek, jak zmierzyć się z prawdą o samym sobie i uczynić swoje życie lepszym.
KAI / kb
W Republice Południowej Afryki rozpoczął się "Tydzień Żałoby” po śmierci działacza na rzecz walki z apartheidem, anglikańskiego arcybiskupa Desmonda Tutu. W całym kraju na instytucjach państwowych opuszczono flagi do połowy masztu.
W Republice Południowej Afryki rozpoczął się "Tydzień Żałoby” po śmierci działacza na rzecz walki z apartheidem, anglikańskiego arcybiskupa Desmonda Tutu. W całym kraju na instytucjach państwowych opuszczono flagi do połowy masztu.
KAI/dm
Na całym świecie obchodzimy dziś Dzień Dziecka Utraconego - dzień szczególnej pamięci o dzieciach zmarłych przed narodzinami i o ich rodzinach. W wielu miastach w tym dniu odprawiane są msze św. w intencji zmarłych dzieci oraz ich rodziców, organizowane są spotkania, podczas których rodzice mogą podzielić się swoim bólem oraz doświadczyć wspólnoty z osobami, które również przeżyły śmierć dziecka.
Na całym świecie obchodzimy dziś Dzień Dziecka Utraconego - dzień szczególnej pamięci o dzieciach zmarłych przed narodzinami i o ich rodzinach. W wielu miastach w tym dniu odprawiane są msze św. w intencji zmarłych dzieci oraz ich rodziców, organizowane są spotkania, podczas których rodzice mogą podzielić się swoim bólem oraz doświadczyć wspólnoty z osobami, które również przeżyły śmierć dziecka.
youtube.com / sz
"Jeśli cokolwiek się wydarzy, kocham Cię" - to ostatnia wiadomość jaką matka wysłała do swojej córki.
"Jeśli cokolwiek się wydarzy, kocham Cię" - to ostatnia wiadomość jaką matka wysłała do swojej córki.
Logo źródła: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów Notker Wolf OSB
Pozwólcie mi opowiedzieć o pewnym skandalu. Prawdziwym skandalu. Natknąłem się na niego w pewnym nekrologu.
Pozwólcie mi opowiedzieć o pewnym skandalu. Prawdziwym skandalu. Natknąłem się na niego w pewnym nekrologu.