Apostolat Najświętszego Serca / YouTube / mł
Każdy z nas zmaga się w życiu z trudnościami. Bywa ich mniej, bywa więcej, czasami nas przerastają, kiedy indziej wydają się łatwe do pokonania. By radzić sobie niezależnie od poziomu trudności, warto się zainspirować życiowymi zasadami św. Maksymiliana Kolbego. 
Każdy z nas zmaga się w życiu z trudnościami. Bywa ich mniej, bywa więcej, czasami nas przerastają, kiedy indziej wydają się łatwe do pokonania. By radzić sobie niezależnie od poziomu trudności, warto się zainspirować życiowymi zasadami św. Maksymiliana Kolbego. 
Czym właściwie jest uwielbienie? Czy jest ważne w życiu każdego wierzącego, czy może jest opcją tylko dla niektórych? Czemu uwielbienie wyrzuca nas ze ścieżki narzekania? Za co uwielbiać, jak wszystko idzie w życiu nie tak? Jak się nauczyć modlitwy uwielbienia? 
Czym właściwie jest uwielbienie? Czy jest ważne w życiu każdego wierzącego, czy może jest opcją tylko dla niektórych? Czemu uwielbienie wyrzuca nas ze ścieżki narzekania? Za co uwielbiać, jak wszystko idzie w życiu nie tak? Jak się nauczyć modlitwy uwielbienia? 
Teobańkologia / YouTube.com / mł
- Na rekolekcjach nie miałem poczucia, że Bóg jest blisko. I odkryłem, że nie chodzi o to, by na siłę szukać pociech na modlitwie. Trzeba umieć przyjmować to, co Pan Bóg daje. Chociaż miałem takie myśli, żeby się spakować i wyjechać, to jednak tego nie zrobiłem. I nie miałem takiego  żalu i pretensji do Pana Boga - opowiada o swoich rekolekcjach ignacjańskich ks. Teodor Sawielewicz
- Na rekolekcjach nie miałem poczucia, że Bóg jest blisko. I odkryłem, że nie chodzi o to, by na siłę szukać pociech na modlitwie. Trzeba umieć przyjmować to, co Pan Bóg daje. Chociaż miałem takie myśli, żeby się spakować i wyjechać, to jednak tego nie zrobiłem. I nie miałem takiego  żalu i pretensji do Pana Boga - opowiada o swoich rekolekcjach ignacjańskich ks. Teodor Sawielewicz
DEON.pl
Początek nowego roku szkolnego do wyzwanie zarówno dla uczniów jak również rodziców. Co zrobić, by powierzyć swoje pociechy oraz ich naukę Panu Bogu? Najlepiej pomodlić się w ich intencji. Poniżej przedstawiamy modlitwę na rozpoczęcie roku szkolnego, zaczerpniętą z Mszału rzymskiego. Odmówiona z wiarą, stanie się wołaniem o światło Ducha Świętego i mądrość dla uczniów, rodziców i nauczycieli.
Początek nowego roku szkolnego do wyzwanie zarówno dla uczniów jak również rodziców. Co zrobić, by powierzyć swoje pociechy oraz ich naukę Panu Bogu? Najlepiej pomodlić się w ich intencji. Poniżej przedstawiamy modlitwę na rozpoczęcie roku szkolnego, zaczerpniętą z Mszału rzymskiego. Odmówiona z wiarą, stanie się wołaniem o światło Ducha Świętego i mądrość dla uczniów, rodziców i nauczycieli.
Pewnie nieświadomie nasze otwarte ze zdziwienia buzie, umorusane twarze, brudne nogi, poszarpane koszulki chwaliły Pana Boga cały dzień, ale jednocześnie były szkołą najbardziej pierwotnej postawy stworzenia, w której dzieci są prawdziwymi ekspertami: "Chrześcijaństwo jest duchowością, w której chwalimy Boga" - mówił do kapłanów w Konstancinie-Jeziornej ks. Krzysztof Grzywocz.
Pewnie nieświadomie nasze otwarte ze zdziwienia buzie, umorusane twarze, brudne nogi, poszarpane koszulki chwaliły Pana Boga cały dzień, ale jednocześnie były szkołą najbardziej pierwotnej postawy stworzenia, w której dzieci są prawdziwymi ekspertami: "Chrześcijaństwo jest duchowością, w której chwalimy Boga" - mówił do kapłanów w Konstancinie-Jeziornej ks. Krzysztof Grzywocz.
DEON / "Wyznania"
Był zdolny, bardzo inteligentny i szukał prawdy. Szukał też rozrywki i przyjemności. Gdy miał dwadzieścia lat, prowadził już własną szkołę; jego wykształcenie i talent pomagały mu odkrywać zagadki świata i życia. W końcu Augustyn spotkał się z największą z nich - żywym Bogiem, a wtedy jego życie zupełnie się zmieniło. Choć chrzest przyjął dopiero w wieku 33 lat, został jednym z największych teologów swoich czasów. 
Był zdolny, bardzo inteligentny i szukał prawdy. Szukał też rozrywki i przyjemności. Gdy miał dwadzieścia lat, prowadził już własną szkołę; jego wykształcenie i talent pomagały mu odkrywać zagadki świata i życia. W końcu Augustyn spotkał się z największą z nich - żywym Bogiem, a wtedy jego życie zupełnie się zmieniło. Choć chrzest przyjął dopiero w wieku 33 lat, został jednym z największych teologów swoich czasów. 
Jeśli ktoś ma do czynienia z duszpasterzem, który oczekuje od niego, by zamiast zajmować się swoim życiem, zajął się głoszeniem Ewangelii, to powinna się takiej osobie zapalić czerwona lampka. Głoszenie Ewangelii bierze się z uczciwości życia i spełniania ról społecznych. Głoszę jako mąż, jako żona, jako prawnik, stolarz czy aptekarz, bo takie jest moje życie. Nie głoszę jako apostoł oderwany od mojej egzystencji - mówi Tomasz Franc OP w rozmowie z Magdaleną Dobrzyniak w książce "Bezbronni dorośli w Kościele" .
Jeśli ktoś ma do czynienia z duszpasterzem, który oczekuje od niego, by zamiast zajmować się swoim życiem, zajął się głoszeniem Ewangelii, to powinna się takiej osobie zapalić czerwona lampka. Głoszenie Ewangelii bierze się z uczciwości życia i spełniania ról społecznych. Głoszę jako mąż, jako żona, jako prawnik, stolarz czy aptekarz, bo takie jest moje życie. Nie głoszę jako apostoł oderwany od mojej egzystencji - mówi Tomasz Franc OP w rozmowie z Magdaleną Dobrzyniak w książce "Bezbronni dorośli w Kościele" .
radioniepokalanow.pl / pk
Poznaj niezwykłą modlitwę, której odmówienie uwalnia do nieba 1000 dusz czyśćcowych. Jej treść została objawiona świętej Gertrudzie Wielkiej przez Chrystusa podczas jednego z objawień.
Poznaj niezwykłą modlitwę, której odmówienie uwalnia do nieba 1000 dusz czyśćcowych. Jej treść została objawiona świętej Gertrudzie Wielkiej przez Chrystusa podczas jednego z objawień.
swieccy.dominikanie.pl/dm
Litania dominikańska jest przeznaczona do odmawiania we wszystkich potrzebach i utrapieniach. Jest starsza niż litania loretańska, która powstała w 1578 roku.
Litania dominikańska jest przeznaczona do odmawiania we wszystkich potrzebach i utrapieniach. Jest starsza niż litania loretańska, która powstała w 1578 roku.
Logo źródła: Głos Ojca Pio Andrzej Zając OFMConv
Bóg nie pozostawił człowieka samego na ziemi. Cały czas mu towarzyszy i na różne sposoby ujawnia swoją obecność. Jak zauważać te Boże interwencje i jak czytać znaki, które daje?
Bóg nie pozostawił człowieka samego na ziemi. Cały czas mu towarzyszy i na różne sposoby ujawnia swoją obecność. Jak zauważać te Boże interwencje i jak czytać znaki, które daje?
DEON.pl / pk
Jeśli szukasz inspiracji dotyczącej wieczornej modlitwy, trafiłeś na coś wyjątkowego. To brewiarzowy hymn, który w czasie nieszporów odmawia Kościół katolicki. Warto pomodlić się nim przed snem i powierzyć rozpoczynającą się noc Jezusowi.
Jeśli szukasz inspiracji dotyczącej wieczornej modlitwy, trafiłeś na coś wyjątkowego. To brewiarzowy hymn, który w czasie nieszporów odmawia Kościół katolicki. Warto pomodlić się nim przed snem i powierzyć rozpoczynającą się noc Jezusowi.
W konferencji o ciszy, którą Krzysztof głosił do kleryków w opolskim seminarium (2007 r.) wskazał na dwa etapy w jej przeżywaniu. Pierwszy, niezwykle trudny, to czas kiedy cisza odsłania nasze lęki, prawdę o nas samych. Trzeba przetrwać ten odcinek. Wielu jednak nie przechodzi tego etapu - nie ma z kim unieść tego, co boli.
W konferencji o ciszy, którą Krzysztof głosił do kleryków w opolskim seminarium (2007 r.) wskazał na dwa etapy w jej przeżywaniu. Pierwszy, niezwykle trudny, to czas kiedy cisza odsłania nasze lęki, prawdę o nas samych. Trzeba przetrwać ten odcinek. Wielu jednak nie przechodzi tego etapu - nie ma z kim unieść tego, co boli.
Logo źródła: Głos Ojca Pio Robert Krawiec OFMCap
Ojciec Pio nauczał, by rodzice byli najpierw wierni Bogu i sobie, ponieważ jest to klucz do chrześcijańskiego wychowania potomstwa. "Nie chciałbym być w sytuacji waszych dzieci ani wnuków" - mówił, przerażony wizją wychowania opartego jedynie na psychologii, a pozbawionego wiary i modlitwy.
Ojciec Pio nauczał, by rodzice byli najpierw wierni Bogu i sobie, ponieważ jest to klucz do chrześcijańskiego wychowania potomstwa. "Nie chciałbym być w sytuacji waszych dzieci ani wnuków" - mówił, przerażony wizją wychowania opartego jedynie na psychologii, a pozbawionego wiary i modlitwy.
W Nazarecie Jezus wzrastał jako człowiek. Rozwijał się w sposób integralny: emocjonalny, intelektualny, duchowy, przechodząc wszystkie etapy ludzkiego rozwoju: dzieciństwo, dojrzewanie, młodość. Ten czas rozwoju był równocześnie wzrastaniem „w łasce u Boga”. Jezusa łączyła z Ojcem najintymniejsza więź. Jednak jako człowiek uczył się modlitw, którymi posługiwali się Żydzi. Nieocenioną pomoc w duchowym wzroście pełnili Jego ziemscy rodzice: Maryja i Józef. To oni zapewne uczyli Go pierwszych modlitw.
W Nazarecie Jezus wzrastał jako człowiek. Rozwijał się w sposób integralny: emocjonalny, intelektualny, duchowy, przechodząc wszystkie etapy ludzkiego rozwoju: dzieciństwo, dojrzewanie, młodość. Ten czas rozwoju był równocześnie wzrastaniem „w łasce u Boga”. Jezusa łączyła z Ojcem najintymniejsza więź. Jednak jako człowiek uczył się modlitw, którymi posługiwali się Żydzi. Nieocenioną pomoc w duchowym wzroście pełnili Jego ziemscy rodzice: Maryja i Józef. To oni zapewne uczyli Go pierwszych modlitw.
RTCK Tymoteusz Filar
Bardzo potrzebujemy intymności z Bogiem - bycia z Nim twarzą w twarz, a także znajomości Jego spojrzenia. Szymon Piotr już od pierwszych chwil budowania relacji z Jezusem znał ten wzrok. Często myślę sobie o tym, co musiało być w tym spojrzeniu Jezusa, że popchnęło tego prostego rybaka do czynu wiary (wypłynięcia na jezioro mimo wcześniejszej porażki), a potem zrodziło w nim gotowość do porzucenia całego swojego życia i pójścia za Jezusem.
Bardzo potrzebujemy intymności z Bogiem - bycia z Nim twarzą w twarz, a także znajomości Jego spojrzenia. Szymon Piotr już od pierwszych chwil budowania relacji z Jezusem znał ten wzrok. Często myślę sobie o tym, co musiało być w tym spojrzeniu Jezusa, że popchnęło tego prostego rybaka do czynu wiary (wypłynięcia na jezioro mimo wcześniejszej porażki), a potem zrodziło w nim gotowość do porzucenia całego swojego życia i pójścia za Jezusem.
Logo źródła: Głos Ojca Pio Anna Maria Wajda
Człowiek w swoim życiu przechodzi wiele burz, choć wcale nie musi przebywać na pokładzie statku. Jesteśmy codziennie unoszeni na falach własnych i cudzych namiętności, gniewu, zawiści, egoizmu. Nie omijają nas burze rodzinne, małżeńskie,  zawodowe. Bóg jednak zawsze czuwa, choćby się nam zdawało, że śpi i niczym się nie interesuje, a nawet że Go nie ma. Skąd bierze się to przeświadczenie?
Człowiek w swoim życiu przechodzi wiele burz, choć wcale nie musi przebywać na pokładzie statku. Jesteśmy codziennie unoszeni na falach własnych i cudzych namiętności, gniewu, zawiści, egoizmu. Nie omijają nas burze rodzinne, małżeńskie,  zawodowe. Bóg jednak zawsze czuwa, choćby się nam zdawało, że śpi i niczym się nie interesuje, a nawet że Go nie ma. Skąd bierze się to przeświadczenie?
Lider pewnej wspólnoty miał wyjątkowe zamiłowanie do rozeznawania, a jaszcze większy talent do niepodejmowania decyzji. Skrupulatnie przygotowywał materiały na rozeznanie, a następnie z zaangażowaniem prowadził spotkanie całej grupy. Jak tylko dynamika grupy prowadziło do momentu, że należałoby by podjąć decyzje, finezyjnie przechodził do modlitwy uwielbienia, by za jakiś czas znowu wrócić do rozeznania tej samej sprawy. Kiedy na kolejnym spotkaniu ktoś z grupy nieśmiało zauważył, że sprawa już jest dostatecznie przemodlona i można by przystąpić do działania, oświadczył, że samo rozeznawanie jest procesem, który pomaga w konsolidacji i budowaniu wspólnoty, tak więc nie musi za każdym razem prowadzić do jakiegoś konkretnego rozwiązania.
Lider pewnej wspólnoty miał wyjątkowe zamiłowanie do rozeznawania, a jaszcze większy talent do niepodejmowania decyzji. Skrupulatnie przygotowywał materiały na rozeznanie, a następnie z zaangażowaniem prowadził spotkanie całej grupy. Jak tylko dynamika grupy prowadziło do momentu, że należałoby by podjąć decyzje, finezyjnie przechodził do modlitwy uwielbienia, by za jakiś czas znowu wrócić do rozeznania tej samej sprawy. Kiedy na kolejnym spotkaniu ktoś z grupy nieśmiało zauważył, że sprawa już jest dostatecznie przemodlona i można by przystąpić do działania, oświadczył, że samo rozeznawanie jest procesem, który pomaga w konsolidacji i budowaniu wspólnoty, tak więc nie musi za każdym razem prowadzić do jakiegoś konkretnego rozwiązania.
Logo źródła: WAM dm
Większość chrześcijan przyjęła założenie, iż to wielkie wyzwolenie nastąpi dopiero na tamtym świecie, a znaczna część Dwunastokrokowców zadowala się jedynie samą trzeźwością i powstrzymaniem od uzależniającej substancji, zamiast podjąć trud prawdziwej przemiany własnego „ja” - pisze Richard Rohr w książce "Oddychając pod wodą. Duchowość i Program Dwunastu Kroków".
Większość chrześcijan przyjęła założenie, iż to wielkie wyzwolenie nastąpi dopiero na tamtym świecie, a znaczna część Dwunastokrokowców zadowala się jedynie samą trzeźwością i powstrzymaniem od uzależniającej substancji, zamiast podjąć trud prawdziwej przemiany własnego „ja” - pisze Richard Rohr w książce "Oddychając pod wodą. Duchowość i Program Dwunastu Kroków".
Jak się modlić, kiedy ogarnia nas zniechęcenie i brakuje nam zapału? Co robić, kiedy modlitwa pełna jest rozproszeń i nie przynosi pokoju? Dlaczego nie czujemy bliskości Boga, choć tak bardzo pragniemy jej doświadczyć?
Jak się modlić, kiedy ogarnia nas zniechęcenie i brakuje nam zapału? Co robić, kiedy modlitwa pełna jest rozproszeń i nie przynosi pokoju? Dlaczego nie czujemy bliskości Boga, choć tak bardzo pragniemy jej doświadczyć?
Facebook.com / mł
Wiara, jeśli ma pozostać prawdziwą, stopniowo otwiera nam oczy na to, że wszystko jest cudem. Od pewnego momentu nie potrzebuje już cudowności, cudów, uzdrowień, sensacji. Takie specjalne cuda są nam dawane właśnie dlatego, że powątpiewamy w cudowność i dobroć tego, co nas otacza - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ na swoim Facebooku. 
Wiara, jeśli ma pozostać prawdziwą, stopniowo otwiera nam oczy na to, że wszystko jest cudem. Od pewnego momentu nie potrzebuje już cudowności, cudów, uzdrowień, sensacji. Takie specjalne cuda są nam dawane właśnie dlatego, że powątpiewamy w cudowność i dobroć tego, co nas otacza - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ na swoim Facebooku.