Wchodziłem w tegoroczny Adwent ze stwierdzeniem w sercu, że brakuje mi czasami słów – kiedy nie ogarniam tajemnicy Boga, kiedy przerasta mnie tajemnica serca drugiego człowieka i kiedy sam siebie nie rozumiem. Brakuje mi ich również wtedy, gdy czuję zawód, smutek i ból, a także radość, zdziwienie i niedowierzanie. Czy znalazłem Słowo? I tak, i nie. Tak, bo słyszałem Je nie raz, dobijało się do mojego serca uporczywie. Nie, bo choć dochodził do mnie Jego dźwięk, wciąż nie dotarłem do Źródła. Wiem, że to wszystko brzmi trochę tajemniczo, ale chyba bierze się to stąd, że tak naprawdę to nie ja szukam Słowa, lecz to Ono szuka mnie, a ja wciąż mu umykam w ostatniej chwili.
Wchodziłem w tegoroczny Adwent ze stwierdzeniem w sercu, że brakuje mi czasami słów – kiedy nie ogarniam tajemnicy Boga, kiedy przerasta mnie tajemnica serca drugiego człowieka i kiedy sam siebie nie rozumiem. Brakuje mi ich również wtedy, gdy czuję zawód, smutek i ból, a także radość, zdziwienie i niedowierzanie. Czy znalazłem Słowo? I tak, i nie. Tak, bo słyszałem Je nie raz, dobijało się do mojego serca uporczywie. Nie, bo choć dochodził do mnie Jego dźwięk, wciąż nie dotarłem do Źródła. Wiem, że to wszystko brzmi trochę tajemniczo, ale chyba bierze się to stąd, że tak naprawdę to nie ja szukam Słowa, lecz to Ono szuka mnie, a ja wciąż mu umykam w ostatniej chwili.
Jak to się stanie? Nie lubimy rzeczy, które nas zaskakują. Nie lubimy, gdy zmieniają się radykalnie plany już po trosze realizowane. Ale życie jest pełne takich ‘zaskoczeń’. Wymaga od nas ciągłej gotowości do refleksji i do otwartości na Boże zrządzenia. Często to, co jest niespodziewane i przypadkowe, może być Bożą inspiracją i powołaniem.
Jak to się stanie? Nie lubimy rzeczy, które nas zaskakują. Nie lubimy, gdy zmieniają się radykalnie plany już po trosze realizowane. Ale życie jest pełne takich ‘zaskoczeń’. Wymaga od nas ciągłej gotowości do refleksji i do otwartości na Boże zrządzenia. Często to, co jest niespodziewane i przypadkowe, może być Bożą inspiracją i powołaniem.
Jego rola w przygotowaniu przyjścia Chrystusa była wyjątkowa. Jemu została powierzona piecza nad Jezusem, Synem Bożym i Jego Matką, Maryją. Miał inne plany i pomysł na życie. Byli poślubieni z Maryją. Chciał mieć rodzinę, słuchać Boga i wypełniać to, co słuszne. Nie był przygotowany na to, z czym musiał się zmierzyć. Był szlachetny i dbał o dobre imię Maryi. Bóg wyszedł naprzeciw jego wątpliwościom, ukazując inną perspektywę. Nie został do niczego przymuszony. Musiał wybrać w wolności.
Jego rola w przygotowaniu przyjścia Chrystusa była wyjątkowa. Jemu została powierzona piecza nad Jezusem, Synem Bożym i Jego Matką, Maryją. Miał inne plany i pomysł na życie. Byli poślubieni z Maryją. Chciał mieć rodzinę, słuchać Boga i wypełniać to, co słuszne. Nie był przygotowany na to, z czym musiał się zmierzyć. Był szlachetny i dbał o dobre imię Maryi. Bóg wyszedł naprzeciw jego wątpliwościom, ukazując inną perspektywę. Nie został do niczego przymuszony. Musiał wybrać w wolności.
Wyobraź sobie siebie przy ognisku w zimową noc wraz z Apostołami i Maryją. Poczuj ciepło ognia i atmosferę wzajemnego słuchania. Matka Jezusa zaczyna opowiadać o tym, jak to było z Jego narodzinami.
Wyobraź sobie siebie przy ognisku w zimową noc wraz z Apostołami i Maryją. Poczuj ciepło ognia i atmosferę wzajemnego słuchania. Matka Jezusa zaczyna opowiadać o tym, jak to było z Jego narodzinami.
Zwykle wyobrażamy go sobie jako człowieka żyjącego na pustkowiu i pokutującego. Ale jego rodzice, Zachariasz i Elżbieta, byli starzy i bezpłodni. Wszystko w jego życiu dzieje się mocą Boga, na przekór słabości człowieka.
Zwykle wyobrażamy go sobie jako człowieka żyjącego na pustkowiu i pokutującego. Ale jego rodzice, Zachariasz i Elżbieta, byli starzy i bezpłodni. Wszystko w jego życiu dzieje się mocą Boga, na przekór słabości człowieka.
‘Nie, lecz ma otrzymać imię…’ Rodzice, którzy stają za swoim dzieckiem, nie tylko pozwalają, ale i wspierają je w kroczeniu własną drogą, pójściu za swoim powołaniem, to jest wielkie zadanie do wykonania. Dziecko nie ma zaspokajać ‘ambicji’ ojca czy matki. Oni mają dbać, by dziecko odkryło własne powołanie i w nim go wspierać.
‘Nie, lecz ma otrzymać imię…’ Rodzice, którzy stają za swoim dzieckiem, nie tylko pozwalają, ale i wspierają je w kroczeniu własną drogą, pójściu za swoim powołaniem, to jest wielkie zadanie do wykonania. Dziecko nie ma zaspokajać ‘ambicji’ ojca czy matki. Oni mają dbać, by dziecko odkryło własne powołanie i w nim go wspierać.
Trudno nam czasem w Boże Narodzenie skupić się po prostu na Jezusie. Wszystko inne, ważne, intensywne i dziejące się na bieżąco, ma zdolność do zasłaniania Go. Ta modlitwa na bożonarodzeniowy wieczór pomoże przywrócić właściwe proporcje temu, co się Ci się przydarza podczas Świąt.
Trudno nam czasem w Boże Narodzenie skupić się po prostu na Jezusie. Wszystko inne, ważne, intensywne i dziejące się na bieżąco, ma zdolność do zasłaniania Go. Ta modlitwa na bożonarodzeniowy wieczór pomoże przywrócić właściwe proporcje temu, co się Ci się przydarza podczas Świąt.
Logo źródła: WAM jezuici.pl/dm
To dla nas Bóg stał się człowiekiem. Każdego roku w Boże Narodzenie słuchamy o Jego narodzeniu. Oto modlitwa przez wieczerzą wigilijną.
To dla nas Bóg stał się człowiekiem. Każdego roku w Boże Narodzenie słuchamy o Jego narodzeniu. Oto modlitwa przez wieczerzą wigilijną.
Na naszej drodze przed Bożym Narodzeniem staje kobieta mądra i wrażliwa, której życie nie ułożyło się zgodnie z jej marzeniami i planami. Co mi powie? Dokąd mnie poprowadzi i czym zainspiruje?
Na naszej drodze przed Bożym Narodzeniem staje kobieta mądra i wrażliwa, której życie nie ułożyło się zgodnie z jej marzeniami i planami. Co mi powie? Dokąd mnie poprowadzi i czym zainspiruje?
Ks. Waldemar Turek/Family News Service/dm
Czy Boże Narodzenie było zawsze ważne i jak je przedstawiano w pismach i sztuce w początkach chrześcijaństwa opowiada ks. Waldemar Turek, filolog i patrolog, kierownik Sekcji Łacińskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.
Czy Boże Narodzenie było zawsze ważne i jak je przedstawiano w pismach i sztuce w początkach chrześcijaństwa opowiada ks. Waldemar Turek, filolog i patrolog, kierownik Sekcji Łacińskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.
Oto tematy 118. odcinka przedświątecznego podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego: wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na temat aborcji w Polsce; deklaracja "Fiducia supplicans", która pozwala na błogosławienie par jednopłciowych i par w sytuacji nieregularnej, rozmowa z ks. Andrzejem Kobylińskim, etykiem z UKSW; czyszczenie po ojcu Marco Rupniku; rozmowa z watykanistą Tygodnika Powszechnego Edwardem Augustynem na temat wyroku na kardynała Angelo Becciu; list przewodniczącego KEP do Andrzeja Dudy; powrót do sprawy Grzegorza Brauna; rozmowa z ks. profesorem Przemysławem Artemiukiem o żydowskich obrazach Jezusa i chrześcijańskim rozumieniu judaizmu.
Oto tematy 118. odcinka przedświątecznego podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego: wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na temat aborcji w Polsce; deklaracja "Fiducia supplicans", która pozwala na błogosławienie par jednopłciowych i par w sytuacji nieregularnej, rozmowa z ks. Andrzejem Kobylińskim, etykiem z UKSW; czyszczenie po ojcu Marco Rupniku; rozmowa z watykanistą Tygodnika Powszechnego Edwardem Augustynem na temat wyroku na kardynała Angelo Becciu; list przewodniczącego KEP do Andrzeja Dudy; powrót do sprawy Grzegorza Brauna; rozmowa z ks. profesorem Przemysławem Artemiukiem o żydowskich obrazach Jezusa i chrześcijańskim rozumieniu judaizmu.
Od młodości służył Bogu. Miał żonę, z którą przeżył całe swoje życie. Żyli przyzwoicie i uczciwie, ale Bóg nie wysłuchał ich modlitw. Nie mieli dzieci, choć bardzo pragnęli. Życie nauczyło Zachariasza, że musi się z tym pogodzić. Nie wyobrażał sobie, że może to ulec zmianie. Serce by może chciało, ale trzeźwy umysł sprowadzał go na ziemię.
Od młodości służył Bogu. Miał żonę, z którą przeżył całe swoje życie. Żyli przyzwoicie i uczciwie, ale Bóg nie wysłuchał ich modlitw. Nie mieli dzieci, choć bardzo pragnęli. Życie nauczyło Zachariasza, że musi się z tym pogodzić. Nie wyobrażał sobie, że może to ulec zmianie. Serce by może chciało, ale trzeźwy umysł sprowadzał go na ziemię.
Bardzo potrzebujemy stawania w prawdzie. Nie tylko wobec zła, słabości czy grzechu, ale przede wszystkim wobec dobra, obdarowania przez Boga.
Bardzo potrzebujemy stawania w prawdzie. Nie tylko wobec zła, słabości czy grzechu, ale przede wszystkim wobec dobra, obdarowania przez Boga.
Deon.pl/dm
W modlitwie w ciszy trzeba się oderwać od myślenia o sobie. Nie idę na modlitwę w ciszy po to, żebym się lepiej poczuł. W niej chodzi o to, by sprawić Bogu radość - mówi w kolejnym w odcinku naszego adwentowego cyklu „Czas ciszy” ks. Andrzej Muszala.
W modlitwie w ciszy trzeba się oderwać od myślenia o sobie. Nie idę na modlitwę w ciszy po to, żebym się lepiej poczuł. W niej chodzi o to, by sprawić Bogu radość - mówi w kolejnym w odcinku naszego adwentowego cyklu „Czas ciszy” ks. Andrzej Muszala.
Profetopl/YouTube/dm
To jest fenomen. Takiego Boga nie ma. Tak wielu ludzi próbowało być bogami, a tylko jeden Bóg postanowił zostać człowiekiem, i to takim człowiekiem, którego losem jest totalna prostota - słyszymy w ostatnim odcinku rekolekcji adwentowych ks. Michała Olszewskiego i o. Michała Legana.
To jest fenomen. Takiego Boga nie ma. Tak wielu ludzi próbowało być bogami, a tylko jeden Bóg postanowił zostać człowiekiem, i to takim człowiekiem, którego losem jest totalna prostota - słyszymy w ostatnim odcinku rekolekcji adwentowych ks. Michała Olszewskiego i o. Michała Legana.
jezuici.pl/dm
Oto modlitwa na ostatnie dni Adwentu, która może pomóc z otwartością zaprosić Jezusa do swojego domu i do swojego serca.
Oto modlitwa na ostatnie dni Adwentu, która może pomóc z otwartością zaprosić Jezusa do swojego domu i do swojego serca.
Gdy zjeżdżaliśmy na parking, najechał na nas duży samochód. Miałam bardzo ciężkie obrażenia głowy. Helikopterem przewieziono mnie na intensywną terapię i stwierdzono, że mój stan jest krytyczny. Nie rozpoczęto nawet operacji, tylko poinformowano o wszystkim moją mamę. Pierwszą bardzo długą operację przeprowadzono dopiero po jej przylocie do USA. Usunięto mi część mózgu odpowiadającą za mowę oraz połowę czaszki. Mama przed przylotem do USA bardzo długo modliła się za mnie przed cudownym obrazem Pana Jezusa Miłosiernego w Łagiewnikach i przy relikwiach św. Siostry Faustyny.
Gdy zjeżdżaliśmy na parking, najechał na nas duży samochód. Miałam bardzo ciężkie obrażenia głowy. Helikopterem przewieziono mnie na intensywną terapię i stwierdzono, że mój stan jest krytyczny. Nie rozpoczęto nawet operacji, tylko poinformowano o wszystkim moją mamę. Pierwszą bardzo długą operację przeprowadzono dopiero po jej przylocie do USA. Usunięto mi część mózgu odpowiadającą za mowę oraz połowę czaszki. Mama przed przylotem do USA bardzo długo modliła się za mnie przed cudownym obrazem Pana Jezusa Miłosiernego w Łagiewnikach i przy relikwiach św. Siostry Faustyny.
Elżbieta, która jako pierwsza doświadczyła skutecznego i przemożnego działania Boga (poczęcie Jana), wypowiada swoje błogosławieństwo wobec Maryi i potwierdza szczęście, które ją samą spotkało. Dar przyjęty nie może być zatrzymany, bo jest dla innych. "Spełnione słowo" jest zawsze misyjne, do zaniesienia innym
Elżbieta, która jako pierwsza doświadczyła skutecznego i przemożnego działania Boga (poczęcie Jana), wypowiada swoje błogosławieństwo wobec Maryi i potwierdza szczęście, które ją samą spotkało. Dar przyjęty nie może być zatrzymany, bo jest dla innych. "Spełnione słowo" jest zawsze misyjne, do zaniesienia innym
Facebook/dm
Z radością przyjąłem nowy dokument Dykasterii ds. Doktryny Wiary zaaprobowany przez Papieża Franciszka w sprawie udzielania błogosławieństwa wiernym w różnych sytuacjach życiowych. Najważniejsze w tym dokumencie wydają mi się powracające co chwila wyrażenia „bezwarunkowa miłość Boga” i „nieskończona miłość Boga”, a także pogłębienie znaczenia „błogosławieństwa”. Właściwie całe oburzenie wobec tego dokumentu bierze się głównie z naszego oporu wobec bezwarunkowej miłości Boga - pisze do swoim Facebooku jezuita Dariusz Piórkowski.
Z radością przyjąłem nowy dokument Dykasterii ds. Doktryny Wiary zaaprobowany przez Papieża Franciszka w sprawie udzielania błogosławieństwa wiernym w różnych sytuacjach życiowych. Najważniejsze w tym dokumencie wydają mi się powracające co chwila wyrażenia „bezwarunkowa miłość Boga” i „nieskończona miłość Boga”, a także pogłębienie znaczenia „błogosławieństwa”. Właściwie całe oburzenie wobec tego dokumentu bierze się głównie z naszego oporu wobec bezwarunkowej miłości Boga - pisze do swoim Facebooku jezuita Dariusz Piórkowski.
W pisaniu ikon ważna jest też dla mnie modlitwa i to, że cały czas staram się konfrontować z Panem Bogiem, codziennie powierzać Mu swoją pracę i pytać, czy to co robię jest dobre i czy Mu się to podoba. Jeśli tak, to proszę, żeby mi na tej drodze błogosławił. Mam poczucie, że Bóg troszczy się o mnie i każdego dnia widzę sens pracy, którą wykonuję - mówi w rozmowie z DEON.pl Małgorzata Knap, której pasją jest pisanie ikon.
W pisaniu ikon ważna jest też dla mnie modlitwa i to, że cały czas staram się konfrontować z Panem Bogiem, codziennie powierzać Mu swoją pracę i pytać, czy to co robię jest dobre i czy Mu się to podoba. Jeśli tak, to proszę, żeby mi na tej drodze błogosławił. Mam poczucie, że Bóg troszczy się o mnie i każdego dnia widzę sens pracy, którą wykonuję - mówi w rozmowie z DEON.pl Małgorzata Knap, której pasją jest pisanie ikon.