Był człowiekiem pokornym i roztropnym. Mimo szlacheckiego pochodzenia i względnej zasobności rodziny, od dzieciństwa chciał obrać życie zakonne i prowadził życie umartwione. Był obdarzony darem kontemplacji, proroctwa, a nawet bilokacji. Przypisywano mu także cudowną moc uzdrawiania, co przyciągało do niego tłumy wiernych, a nawet dar wskrzeszania umarłych. Wielokrotnie był widziany w ekstazie i lewitacji. 5 marca wspominamy św. Jana Józefa od Krzyża, franciszkanina.
Był człowiekiem pokornym i roztropnym. Mimo szlacheckiego pochodzenia i względnej zasobności rodziny, od dzieciństwa chciał obrać życie zakonne i prowadził życie umartwione. Był obdarzony darem kontemplacji, proroctwa, a nawet bilokacji. Przypisywano mu także cudowną moc uzdrawiania, co przyciągało do niego tłumy wiernych, a nawet dar wskrzeszania umarłych. Wielokrotnie był widziany w ekstazie i lewitacji. 5 marca wspominamy św. Jana Józefa od Krzyża, franciszkanina.
Lęk, bezradność, chęć ucieczki to częste uczucia, jakich doświadczamy przy mocnym doświadczeniu Boga. Dlatego tym bardziej trzeba nam usłyszeć: wstań / zmartwychwstań / żyj! Nie daj się zamknąć lękowi.
Lęk, bezradność, chęć ucieczki to częste uczucia, jakich doświadczamy przy mocnym doświadczeniu Boga. Dlatego tym bardziej trzeba nam usłyszeć: wstań / zmartwychwstań / żyj! Nie daj się zamknąć lękowi.
DEON.pl / mł
W naszych czasach jesteśmy pochłonięci tak wieloma działaniami i zobowiązaniami, troskami, problemami. Często jesteśmy skłonni wypełniać wszystkie przestrzenie dnia, bez chwili na zatrzymanie się, zastanowienie i pielęgnowanie życia duchowego, kontaktu z Bogiem - uczy nas papież Benedykt XVI. 
W naszych czasach jesteśmy pochłonięci tak wieloma działaniami i zobowiązaniami, troskami, problemami. Często jesteśmy skłonni wypełniać wszystkie przestrzenie dnia, bez chwili na zatrzymanie się, zastanowienie i pielęgnowanie życia duchowego, kontaktu z Bogiem - uczy nas papież Benedykt XVI. 
Urodził się na Wawelu. Przyszedł na świat w królewskiej rodzinie. Był jednym z trzynaściorga dzieci, którymi zostali obdarowani Elżbieta z rodu Habsburgów, u nas zwana Rakuszanką albo „matką królów” oraz syn Jagiełły, Kazimierz Jagiellończyk. Święty Kazimierz, którego 4 marca wspomina Kościół, podobno był ulubieńcem ojca, być może widziano w nim następcę tronu. Historia potoczyła się inaczej. 
Urodził się na Wawelu. Przyszedł na świat w królewskiej rodzinie. Był jednym z trzynaściorga dzieci, którymi zostali obdarowani Elżbieta z rodu Habsburgów, u nas zwana Rakuszanką albo „matką królów” oraz syn Jagiełły, Kazimierz Jagiellończyk. Święty Kazimierz, którego 4 marca wspomina Kościół, podobno był ulubieńcem ojca, być może widziano w nim następcę tronu. Historia potoczyła się inaczej. 
Żarliwa prośba, jaką Jezus zostawia swoim uczniom wprawia w zakłopotanie. Wydaje się nam, że nigdy nie będziemy na to gotowi. Sami z siebie rzeczywiście nie będziemy. Możemy to zrobić tylko przyjmując Jezusową ofiarę i żyjąc nią.
Żarliwa prośba, jaką Jezus zostawia swoim uczniom wprawia w zakłopotanie. Wydaje się nam, że nigdy nie będziemy na to gotowi. Sami z siebie rzeczywiście nie będziemy. Możemy to zrobić tylko przyjmując Jezusową ofiarę i żyjąc nią.
Ewangelia podpowiada nam, że uczestniczymy w weselu. Jezus wraz z uczniami został na nie zaproszony. Jest również Maryja. Oczyma wyobraźni możemy zobaczyć to miejsce, w którym odbywa się ta uroczystość. Przyjrzyjmy się ludziom, którzy biorą udział w tej scenie ewangelicznej, Jezusowi, Maryi, sługom, staroście weselnemu i panu młodemu. Jesteśmy zachęceni, żeby być całym sobą w tym, co widzi nasza wyobraźnia. Pozwólmy, żeby ta scena przemówiła do mnie w moim wnętrzu.
Ewangelia podpowiada nam, że uczestniczymy w weselu. Jezus wraz z uczniami został na nie zaproszony. Jest również Maryja. Oczyma wyobraźni możemy zobaczyć to miejsce, w którym odbywa się ta uroczystość. Przyjrzyjmy się ludziom, którzy biorą udział w tej scenie ewangelicznej, Jezusowi, Maryi, sługom, staroście weselnemu i panu młodemu. Jesteśmy zachęceni, żeby być całym sobą w tym, co widzi nasza wyobraźnia. Pozwólmy, żeby ta scena przemówiła do mnie w moim wnętrzu.
Ewangelia św. Jana jest wypełniona bardzo osobistymi spotkaniami Jezusa ze swoimi uczniami. Mamy bardzo wyraźnie zarysowane postaci, które w bezpośredni sposób wchodzą w relację z Jezusem. Dla nas może to być o tyle przydatne, że stają się one niejako symbolem, typem, naszej relacji z Chrystusem. W nich możemy widzieć odbicie nas samych. W ich doświadczeniach możemy szukać jakiegoś światła dla zrozumienia naszych doświadczeń.
Ewangelia św. Jana jest wypełniona bardzo osobistymi spotkaniami Jezusa ze swoimi uczniami. Mamy bardzo wyraźnie zarysowane postaci, które w bezpośredni sposób wchodzą w relację z Jezusem. Dla nas może to być o tyle przydatne, że stają się one niejako symbolem, typem, naszej relacji z Chrystusem. W nich możemy widzieć odbicie nas samych. W ich doświadczeniach możemy szukać jakiegoś światła dla zrozumienia naszych doświadczeń.
To już kolejny odcinek podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego. O czym posłuchamy tym razem? Papież Franciszek uda się z wizytą na Węgry; rozmowa z dr Dominikiem Héjjem o węgierskiej polityce wobec wojny na Ukrainie oraz o jej postawie wobec Rosji; ważne słowa abpa Paula Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; rozmowa z ks. prof. Andrzejem Kobylińskim podsumowująca rok watykańskiej dyplomacji w odniesieniu do wojny na Ukrainie; komentarz Tomasza Terlikowskiego dotyczący patriarchy Cyryla; starcie cywilizacji w odniesieniu do dwóch wystąpień jednego dnia: Putina i Bidena; militarne podsumowanie roku wojny na Ukrainie z dr Jackiem Raubo, analitykiem portalu defence24.pl; na koniec posłuchamy komentarza do pięknej poezji Serhija Żadana.
To już kolejny odcinek podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego. O czym posłuchamy tym razem? Papież Franciszek uda się z wizytą na Węgry; rozmowa z dr Dominikiem Héjjem o węgierskiej polityce wobec wojny na Ukrainie oraz o jej postawie wobec Rosji; ważne słowa abpa Paula Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; rozmowa z ks. prof. Andrzejem Kobylińskim podsumowująca rok watykańskiej dyplomacji w odniesieniu do wojny na Ukrainie; komentarz Tomasza Terlikowskiego dotyczący patriarchy Cyryla; starcie cywilizacji w odniesieniu do dwóch wystąpień jednego dnia: Putina i Bidena; militarne podsumowanie roku wojny na Ukrainie z dr Jackiem Raubo, analitykiem portalu defence24.pl; na koniec posłuchamy komentarza do pięknej poezji Serhija Żadana.
Mark E. Thibodeaux
Kto z nas choć raz nie wahał się, podejmując jakąś decyzję? Zaczynając od tych codziennych, których konsekwencje nie są aż tak dotkliwe, kończąc na tych, które wpływają na całe nasze życie, decyzje nieustannie nam towarzyszą. Jeśli stoisz przed jedną z nich, ta modlitwa jest dla ciebie.
Kto z nas choć raz nie wahał się, podejmując jakąś decyzję? Zaczynając od tych codziennych, których konsekwencje nie są aż tak dotkliwe, kończąc na tych, które wpływają na całe nasze życie, decyzje nieustannie nam towarzyszą. Jeśli stoisz przed jedną z nich, ta modlitwa jest dla ciebie.
YouTube.com / tk
- Myślę, że samotność jest bardzo głęboko wpisana w bycie księdzem. Samotność, wtedy kiedy różnych rozmaitych kontaktach w ciągu dnia, od wesołych poprzez smutne, od spowiedzi poprzez towarzyszenie przy umierających, uczeniu w szkole... Na koniec dnia, kiedy odprawiłeś już kolejną mszę świętą i trzeci pogrzeb zamykasz się w swoim domu i jesteś dramatycznie sam. Wtedy, kiedy przychodzą trudne i głupie myśli, mówisz: "Boże, oddal ode mnie ten kielich" - mówi ks. Jan Kaczkowski w filmie "Moja droga krzyżowa".
- Myślę, że samotność jest bardzo głęboko wpisana w bycie księdzem. Samotność, wtedy kiedy różnych rozmaitych kontaktach w ciągu dnia, od wesołych poprzez smutne, od spowiedzi poprzez towarzyszenie przy umierających, uczeniu w szkole... Na koniec dnia, kiedy odprawiłeś już kolejną mszę świętą i trzeci pogrzeb zamykasz się w swoim domu i jesteś dramatycznie sam. Wtedy, kiedy przychodzą trudne i głupie myśli, mówisz: "Boże, oddal ode mnie ten kielich" - mówi ks. Jan Kaczkowski w filmie "Moja droga krzyżowa".
Trudność pojednania polega na tym, że jesteśmy skoncentrowani na sobie i swoim bólu. Nie mamy odwagi ani siły, by stanąć z tym przed Bogiem. Bez odniesienia mojego bólu do miłości Boga wyrażonej na krzyżu, niemożliwe jest pojednanie.
Trudność pojednania polega na tym, że jesteśmy skoncentrowani na sobie i swoim bólu. Nie mamy odwagi ani siły, by stanąć z tym przed Bogiem. Bez odniesienia mojego bólu do miłości Boga wyrażonej na krzyżu, niemożliwe jest pojednanie.
Czasy, kiedy żył Jezus należą do okresu, kiedy oczekiwanie na przyjście Mesjasza było żywe. Wszelkie znaki pojawienia się czegoś nowego były często odczytywane w tym kluczu. One jednak muszą być rozpoznane, przyjęte. Istnieje obowiązek rozeznawania znaków Bożej obecności. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że ci, którzy mają władzę religijną w Izraelu, starają się rozpoznać, czy działanie Jana Chrzciciela, a potem Jezusa jest z Bożego natchnienia, czy też towarzyszą temu jakieś inne motywacje. Stajemy dzisiaj także przed jedną z najważniejszych postaci ewangelii, jaką jest św. Jan Chrzciciel. Sam Jezus o nim powiedział, że między narodzonymi z niewiast, między ludźmi, nie było większego. Jego rola w misji Jezusa jest szczególna. Miał on rozpoznać Chrystusa i dać o nim świadectwo, «przygotować mu drogę».
Czasy, kiedy żył Jezus należą do okresu, kiedy oczekiwanie na przyjście Mesjasza było żywe. Wszelkie znaki pojawienia się czegoś nowego były często odczytywane w tym kluczu. One jednak muszą być rozpoznane, przyjęte. Istnieje obowiązek rozeznawania znaków Bożej obecności. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że ci, którzy mają władzę religijną w Izraelu, starają się rozpoznać, czy działanie Jana Chrzciciela, a potem Jezusa jest z Bożego natchnienia, czy też towarzyszą temu jakieś inne motywacje. Stajemy dzisiaj także przed jedną z najważniejszych postaci ewangelii, jaką jest św. Jan Chrzciciel. Sam Jezus o nim powiedział, że między narodzonymi z niewiast, między ludźmi, nie było większego. Jego rola w misji Jezusa jest szczególna. Miał on rozpoznać Chrystusa i dać o nim świadectwo, «przygotować mu drogę».
Prolog Ewangelii św. Jana wprowadza nas w misterium Słowa. Jest nim Jezus, Logos, odwieczny w swoim pochodzeniu od Boga i równy Bogu. Św. Jana mówi o trudnych sprawach, a jednocześnie doświadczamy czegoś bliskiego i bezpośredniego, jak przyjście Słowa «do swoich», konkretnej realizacji odwiecznego planu Boga. To, co było od wieków, przez narodzenie Jezusa, stało się rzeczywistością «oświecającą». Ludzie mogli doświadczyć Boga, usłyszeć Go, dotykać Go swoimi rękami.
Prolog Ewangelii św. Jana wprowadza nas w misterium Słowa. Jest nim Jezus, Logos, odwieczny w swoim pochodzeniu od Boga i równy Bogu. Św. Jana mówi o trudnych sprawach, a jednocześnie doświadczamy czegoś bliskiego i bezpośredniego, jak przyjście Słowa «do swoich», konkretnej realizacji odwiecznego planu Boga. To, co było od wieków, przez narodzenie Jezusa, stało się rzeczywistością «oświecającą». Ludzie mogli doświadczyć Boga, usłyszeć Go, dotykać Go swoimi rękami.
liturgia.pl / misyjne.pl / mł
Najpiękniejsza modlitwa na Wielki Post. Napisał ją Benedykt XVI To piękna modlitwa, którą warto pomodlić się w czasie Wielkiego Postu.
Najpiękniejsza modlitwa na Wielki Post. Napisał ją Benedykt XVI To piękna modlitwa, którą warto pomodlić się w czasie Wielkiego Postu.
2 marca wspominamy księżniczkę, która swoje powołanie do świętości i do życia zakonnego zrealizowała niejako wbrew ludzkim planom, od których była zależna. Agnieszka Czeska, zwana też Przemyślidką, urodziła się w 1205 r. Była trzynastym dzieckiem Przemysła Ottokara I, króla Czech. W tamtych czasach zadaniem księżniczek było dobre zamążpójście, które poprzez koligacje rodzinne, pomagało władcom sprawować rządy. Nie inaczej było w przypadku Agnieszki.
2 marca wspominamy księżniczkę, która swoje powołanie do świętości i do życia zakonnego zrealizowała niejako wbrew ludzkim planom, od których była zależna. Agnieszka Czeska, zwana też Przemyślidką, urodziła się w 1205 r. Była trzynastym dzieckiem Przemysła Ottokara I, króla Czech. W tamtych czasach zadaniem księżniczek było dobre zamążpójście, które poprzez koligacje rodzinne, pomagało władcom sprawować rządy. Nie inaczej było w przypadku Agnieszki.
Jezus w Ewangelii nieco modyfikuje starożytną "złotą zasadę", która brzmiała: nie czyń innym, czego byś sam nie chciał. Zamiast tego zachęca do czynienia dobra bez względu na to, czy ktoś się nam odwdzięczy. 
Jezus w Ewangelii nieco modyfikuje starożytną "złotą zasadę", która brzmiała: nie czyń innym, czego byś sam nie chciał. Zamiast tego zachęca do czynienia dobra bez względu na to, czy ktoś się nam odwdzięczy. 
Czy spowiedź generalna ma sens skoro wszystkie grzechy zostały już wcześniej odpuszczone w innych spowiedziach? Odpowiada Dariusz Piórkowski SJ.
Czy spowiedź generalna ma sens skoro wszystkie grzechy zostały już wcześniej odpuszczone w innych spowiedziach? Odpowiada Dariusz Piórkowski SJ.
Wniosek jest jeden: pokutujące wciąż w katechizmach dla dzieci zdanie, że „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre nagradza, a za złe karze” powinno zostać jak najszybciej zmienione. Dlaczego?
Wniosek jest jeden: pokutujące wciąż w katechizmach dla dzieci zdanie, że „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre nagradza, a za złe karze” powinno zostać jak najszybciej zmienione. Dlaczego?
Z jednej strony chcemy znaków i utwierdzenia. Z drugiej niedowierzamy, wątpimy i jesteśmy nieufni. Znaki, cuda to nie ciekawostki, zręczność prestidigitatora. Znaki wiary wychodzą od Boga i do Niego prowadzą. Najmocniejszym znakiem będzie zawsze krzyż.
Z jednej strony chcemy znaków i utwierdzenia. Z drugiej niedowierzamy, wątpimy i jesteśmy nieufni. Znaki, cuda to nie ciekawostki, zręczność prestidigitatora. Znaki wiary wychodzą od Boga i do Niego prowadzą. Najmocniejszym znakiem będzie zawsze krzyż.
Zapraszamy do wysłuchania pierwszego wielkopostnego odcinka podcastu Ewy Skrabacz i Wojciecha Ziółka SJ. Twórcy "Dialogów w połowie drogi" rozmawiają o pokusie. - Są ordynarne pokusy, takie wprost, ale są też pokusy występujące pod pozorem dobra - mówi jezuita Wojciech Ziółek.
Zapraszamy do wysłuchania pierwszego wielkopostnego odcinka podcastu Ewy Skrabacz i Wojciecha Ziółka SJ. Twórcy "Dialogów w połowie drogi" rozmawiają o pokusie. - Są ordynarne pokusy, takie wprost, ale są też pokusy występujące pod pozorem dobra - mówi jezuita Wojciech Ziółek.