Pochodzący z Północnego Libanu św. Charbel Makhlouf, (a właściwie Jusuf Antun Machluf), żył w latach 1828-1898. Mając 23 lata wstąpił do maronickiego klasztoru. W 1875 roku zamieszkał w znajdującej się blisko klasztoru pustelni, w której mieszkał przez 23 lata, aż do swojej śmierci. Prowadził życie niezwykle ascetyczne, przepełnione wyrzeczeniami i modlitwą. Już podczas jego pogrzebu miały miejsce nadzwyczajne zjawiska, a jego kult zaczął się szerzyć właściwie tego samego dnia. Na zakończenie obrad Soboru Watykańskiego II papież Paweł VI ogłosił go błogosławionym, a w 1977 roku ten sam papież zaliczył go do grona świętych Kościoła. Za przyczyną Ojca Charbela dokonało się wiele cudów, z których pierwsze posłużyły w procesach wynoszących go na ołtarze.
„Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»”. A on wstał i poszedł za Nim” (Mt 9, 9). Nie potrafię przejść obojętnie obok tego zdania, które słyszałem i czytałem w swoim życiu już setki razy. I to nie dlatego, że mówi ono o powołaniu Apostoła, którego imię noszę. Jedno pytanie wręcz nie daje mi spokoju: co takiego wydarzyło się w tym spotkaniu, że Mateusz dał się porwać Jezusowi? W jaki sposób Mistrz z Nazaretu wypowiedział słowa powołania?
Paweł…, kiedy pojawia się to imię, nasze myśli najczęściej kierują się, ku postaci, która w Kościele określana jest Apostołem Narodów. Św. Paweł to ten, którego podróże misyjne dały poznać Chrystusa wielu. Ale pierwsi chrześcijanie zanim poznali Pawła, doświadczyli Szawła. Okrutnego, zawziętego… Pamiętali, że tak niedawno miał na rękach krew ich bliskich, a teraz ten nawrócony prześladowca wchodzi do ich domów, staje się częścią pierwotnego Kościoła. Kto otworzył Pawłowi drzwi do ich serc? Kto był przewodnikiem, współtowarzyszem w drodze. Kto uczył, pomagał …i ostatecznie niejako usunął się, stał się... pomocnikiem? Dzięki komu Szaweł, stawał się św. Pawłem? Kim był ten człowiek, którego Bóg postawił na jego drodze? Otóż, to święty Barnaba, którego Kościół wspomina 11 czerwca.
„On wstał i poszedł za Nim”. Wstał – czyli podniósł się, obudził, został wskrzeszony. Mateusz przeszedł ze śmierci do życia i przyprowadza do Pana innych słabych i grzesznych. To jest prawdziwe powołanie każdego z nas. To jest także kryterium autentyczności pójścia za Bogiem miłosierdzia, przebaczenia i uleczenia.
W „Żywotach Świętych Pańskich” z 1937 roku o wspominanym 10 czerwca błogosławionym napisano: „Za życia święty pustelnik przechodził suchą nogą przez Wartę wezbraną i lud za sobą prowadził. Głodnych karmił rybami, które na jego rozkaz wychylały się z wody i dawały się chwytać. Po śmierci czczono go wieki całe na równi z św. Wojciechem i Stanisławem Szczepanowskim”.
Wrzuciła dwa pieniążki… wszystko… najwięcej… W świątyni było 13 skarbon na daniny i ofiary. „Kapłan kontrolował ważność monety i głośno określał jej wartość”. Nie ilość ani materialna wartość jest najistotniejsza, ale motywacja. Uboga wdowa jest niedościgłym wzorem zaufania Bogu.
KAI / jk
8 czerwca 1987 r. rozpoczęła się III pielgrzymka Jana Pawła II do Polski, jak się miało okazać ostatnia do Polski Ludowej. Pielgrzymka przebiegała pod hasłem „Do końca ich umiłował”. W dniach 8-14 czerwca Papież odwiedził Warszawę, Lublin, Tarnów, Kraków, Szczecin, Gdynię, Gdańsk, Częstochowę i Łódź. Była to najbardziej polityczna ze wszystkich pielgrzymek, które Jan Paweł II odbył do Polski rządzonej przez komunistów. Pielgrzymka w czerwcu 1987 r. otworzyła drogę do przełomu w roku 1989.
Oto tematy 90. odcinka podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego: 2/3 kardynałów elektorów pochodzi z nominacji Franciszka; zmiany w Polskiej Radzie Chrześcijan i Żydów - nowa przewodnicząca, pierwsza kobieta i nowy przewodniczący; rozmowa z prof. Jerzym Sojką, teologiem luterańskim; "twórczość kaznodziejska" patriarchy Cyryla; teologia Eucharystii - rozmowa z ks. prof. Przemysławem Artemiukiem; książka, którą warto przeczytać.
Wspominany 9 czerwca Józef de Anchieta był świętym człowiekiem, misjonarzem i odkrywcą, cudotwórcą, poliglotą i poetą, ojcem literatury brazylijskiej, dramaturgiem i twórcą teatru brazylijskiego, wychowawcą narodu, pierwszym etnologiem brazylijskim, prekursorem indygenizmu i lekarzem. Nazwany został Apostołem Brazylii. To tylko niektóre z tytułów, jakie można przypisać św. Józefowi de Anchieta, jezuicie.
Ewangelia koryguje nasze idee w odniesieniu do Boga, bo często nie idziemy za Jezusem, ale za naszymi fantazjami, które stosujemy do Niego.
Jezus chce realnej a nie wirtualnej relacji z człowiekiem, dlatego został z nami pod postacią chleba i wina – mówił bp Robert Chrząszcz podczas uwielbienia „Jestem!” na Rynku Głównym w Krakowie.
Jednym z najważniejszych mistrzów duchowych chrześcijaństwa był żyjący na przełomie XIV i XV wieku niemiecki kanonik regularny Tomasz a Kempis. Jego dzieło „O naśladowaniu Chrystusa” wywarło wpływ na wiele pokoleń wierzących i choć napisane archaicznym językiem, zawiera wskazania, które do dziś są aktualne, jak choćby te odnoszące się do właściwej postawy wewnętrznej pod czas przyjmowania Komunii świętej.
‘Sprzeczali się między sobą’. To jest ‘przykra’ prawda o życiu uczniów Chrystusa, że to, co ma być znakiem jedności, jest często powodem ‘sporów i walki’. Wielka, jednocząca nas świętość, jest areną oskarżeń i podziałów. Nie jesteśmy inni od ‘naszych ojców’, także tych współczesnych Jezusowi. On też zada nam pytanie: „czy i wy chcecie odejść?”
Bp Artur Ważny / dominikanie.pl / YouTube / pk
"Naszym bólem jest to, że skupiając się na różnorodności, próbujemy się zwalczać, rywalizować, głosić nie tyle Chrystusa, co własne pomysły, sposoby pobożności, wyrażania wiary. Istotą jest Chrystus, a różnorodność powinna być bogactwem". Zobacz pierwszy odcinek serii "Kościół od-nowa", w której bp Artur Ważny - biskup pomocniczy Diecezji Tarnowskiej i przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji - mówi o tym, czy Kościół rzeczywiście potrzebuje odnowy oraz jaka zmiana w Kościele jest najpilniejsza do przeprowadzenia.
Salve.net, "Dzienniczek", cspb.pl
Czy na mszy są aniołowie? Nie zastanawiamy się nad tym zbyt często. Czasami aniołowie to dla nas niemal mityczne postacie, zupełnie nie związane z codziennym ludzkim życiem - a przecież to, że ich nie widać, nie znaczy, że ich nie ma. Najlepszym przykładem jest Anioł Stróż.
Benedykt XVI
"A jednak z tej zasadniczej nowości nie należy wyciągać wniosków, że nie ma już sacrum (...). Jeśli na przykład w imię wiary zeświecczonej, nie potrzebującej już świętych znaków, zostałaby zniesiona ta miejska procesja Bożego Ciała, wymiar duchowy Rzymu byłby «ukryty», a nasza świadomość indywidualna i wspólnotowa zostałaby w ten sposób osłabiona. Albo też pomyślmy o matce i ojcu, którzy w imię zdesakralizowanej wiary pozbawiliby swoje dzieci ich rytuałów religijnych: w istocie pozostawiliby otwarte pole dla tak wielu namiastek obecnych w społeczeństwie konsumpcyjnym, dla innych obrzędów i innych znaków, które łatwiej mogłyby stać się bożkami".
KAI/dm
Dominikanie wraz z Zespołem ds. Nowej Ewangelizacji Konferencji Episkopatu Polski przygotowali serię zatytułowaną Kościół od-nowa. Od 6. czerwca co dwa tygodnie przez kolejne 44 tygodnie na dominikanie.pl publikowane będą spotykania z interesującymi ludźmi, którzy rozmawiać będą o ważnych sprawach dotyczących Kościoła.
DEON.pl
"Może to trochę niepopularne, ale fakty są takie, że najlepiej odpoczywa się w stanie łaski uświęcającej, gdy jest czas na modlitwę i kontakt z Bogiem. Grzech, nawet pociągający, wprowadza brak pokoju, uzależnienia, zniewolenia. Można by powiedzieć, że w Egipcie się nie wypoczywa. Wypoczywa się w Ziemi Obiecanej". Ks. Wojciech Węgrzyniak w rozmowie z DEON.pl mówi o odpoczywaniu, trzech sposobach na relaks oraz na tym, na co powinien zwrócić uwagę polski Kościół.
Wspominając błogosławionych Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego mamy okazję przybliżyć sylwetki współczesnych nam polskich męczenników w Ameryce Południowej. Są to pierwsi błogosławieni polscy misjonarze, którzy przez śmierć męczeńską dali świadectwo swojej wiary. Kościół wspomina błogosławionych franciszkanów, o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka 7 czerwca.
„Nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej”. Jezus uświadamia Saduceuszom, że za bardzo są przywiązani do własnych wizji i interpretacji, nie dopuszczając do siebie prawdy, iż Bóg jest ‘większy’ od wszystkiego, co o Nim wiemy, myślimy i rozumiemy. Objawienie jest progresywne, rozwija się w czasie, dostosowuje się do Bożej pedagogiki i naszej zdolności zrozumienia.
{{ article.description }}