"Wizja Kościoła, który gromadzi właśnie takie osoby - zamknięte na innych, odrzucające tych, którzy jakkolwiek pobłądzili czy odstają od tej ich wizji doskonałości czy nieskazitelności - jest przerażająca. To nie jest w gruncie rzeczy Kościół, tylko sekta jak się patrzy! Kościół, który nie rozumie radości Boga z tego, że ktoś wraca. Kościół, który w ogóle nie czyta woli Bożej. Wolą Ojca jest, żeby nie zginął żaden, nawet najmniejszy' - pisze kard. Grzegorz Ryś w książce "Jak Bóg pomyślał Kościół Odnaleźć się mimo kryzysu". Autor ukazuje w niej fascynującą wizję Kościoła, jakiego chciał Bóg.
"Wizja Kościoła, który gromadzi właśnie takie osoby - zamknięte na innych, odrzucające tych, którzy jakkolwiek pobłądzili czy odstają od tej ich wizji doskonałości czy nieskazitelności - jest przerażająca. To nie jest w gruncie rzeczy Kościół, tylko sekta jak się patrzy! Kościół, który nie rozumie radości Boga z tego, że ktoś wraca. Kościół, który w ogóle nie czyta woli Bożej. Wolą Ojca jest, żeby nie zginął żaden, nawet najmniejszy' - pisze kard. Grzegorz Ryś w książce "Jak Bóg pomyślał Kościół Odnaleźć się mimo kryzysu". Autor ukazuje w niej fascynującą wizję Kościoła, jakiego chciał Bóg.
Jan Gabriel Perboyre pochodził z wielodzietnej rodziny. Miał marzenie, aby pojechać na misje do Chin. Konsekwentnie do niego dążył. Swojego dopiął, choć pracował tam tylko kilka lat. Czasy dla katolików, a misjonarzy szczególnie, były trudne. Zginął śmiercią męczeńską, po długich i okrutnych torturach. W liturgii 11 września wspominamy św. Jana Gabriela Perboyre’a, lazarystę.
Jan Gabriel Perboyre pochodził z wielodzietnej rodziny. Miał marzenie, aby pojechać na misje do Chin. Konsekwentnie do niego dążył. Swojego dopiął, choć pracował tam tylko kilka lat. Czasy dla katolików, a misjonarzy szczególnie, były trudne. Zginął śmiercią męczeńską, po długich i okrutnych torturach. W liturgii 11 września wspominamy św. Jana Gabriela Perboyre’a, lazarystę.
Kto nie słucha Boga, nie napełnia się Duchem, który ożywia, traci rozum i wpada w sidła śmierci. "Lęk przed śmiercią staje się zasadą jego przewrotnych myśli". Pokonanie tego jest możliwe tylko przez słuchanie Boga i "wyciągnięcie ręki", służenie.
Kto nie słucha Boga, nie napełnia się Duchem, który ożywia, traci rozum i wpada w sidła śmierci. "Lęk przed śmiercią staje się zasadą jego przewrotnych myśli". Pokonanie tego jest możliwe tylko przez słuchanie Boga i "wyciągnięcie ręki", służenie.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o upomnieniu braterskim. Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, kiedy stanąłem przed tym tekstem z pytaniem „co Bóg chce mi powiedzieć?”, była taka: upomnienie nie może być wydaniem czy ogłoszeniem wyroku! Jest to upomnienie „braterskie”, czyli w drugim człowieku mam dostrzec siostrę lub brata – nie wroga, którego muszę zwalczyć. Upominam po to, żeby drugi otworzył się na to, o co się upominam, a nie żeby zamknął na cztery spusty swoje serce, odwrócił się na pięcie i odszedł. Upomnienie jest po to, żeby przywrócić jedność, a nie wprowadzić rozłam.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o upomnieniu braterskim. Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, kiedy stanąłem przed tym tekstem z pytaniem „co Bóg chce mi powiedzieć?”, była taka: upomnienie nie może być wydaniem czy ogłoszeniem wyroku! Jest to upomnienie „braterskie”, czyli w drugim człowieku mam dostrzec siostrę lub brata – nie wroga, którego muszę zwalczyć. Upominam po to, żeby drugi otworzył się na to, o co się upominam, a nie żeby zamknął na cztery spusty swoje serce, odwrócił się na pięcie i odszedł. Upomnienie jest po to, żeby przywrócić jedność, a nie wprowadzić rozłam.
W połowie XIX wieku rewolucje wstrząsały społeczeństwem Hiszpanii. Franciszek Gárate jako młodzieniec sam tego doświadczył. Gdy miał jedenaście lat obserwował z okien swojego domu, jak jezuici zostawiali pusty dom w Loyoli, bo zostali wypędzeni na rozkaz władz rewolucyjnych. Kilka lat po tych wydarzeniach sam wstąpił do jezuitów i został bratem zakonnym. Prowadził bardzo zwyczajne życie. Roztaczał jednak wokół aurę nadziei, prostoty i wierności. Był życzliwy i uczynny, okazywał pomoc potrzebującym. Dla wielu było to pociągającym przykładem, owocem autentycznego zjednoczenia z Bogiem. 10 września Kościół wspomina błogosławionego Franciszka Gárate, jezuitę.
W połowie XIX wieku rewolucje wstrząsały społeczeństwem Hiszpanii. Franciszek Gárate jako młodzieniec sam tego doświadczył. Gdy miał jedenaście lat obserwował z okien swojego domu, jak jezuici zostawiali pusty dom w Loyoli, bo zostali wypędzeni na rozkaz władz rewolucyjnych. Kilka lat po tych wydarzeniach sam wstąpił do jezuitów i został bratem zakonnym. Prowadził bardzo zwyczajne życie. Roztaczał jednak wokół aurę nadziei, prostoty i wierności. Był życzliwy i uczynny, okazywał pomoc potrzebującym. Dla wielu było to pociągającym przykładem, owocem autentycznego zjednoczenia z Bogiem. 10 września Kościół wspomina błogosławionego Franciszka Gárate, jezuitę.
Pozyskać brata. Dzisiaj trudno nam upominać innych. W imię wolności, osobistej odpowiedzialności, ale także myślenia często jak Kain: „czyż jestem stróżem brata mego?” Najważniejszy jest brat, pozyskanie go. Upomnienie jest tylko narzędziem, które musi być używane z roztropnością.
Pozyskać brata. Dzisiaj trudno nam upominać innych. W imię wolności, osobistej odpowiedzialności, ale także myślenia często jak Kain: „czyż jestem stróżem brata mego?” Najważniejszy jest brat, pozyskanie go. Upomnienie jest tylko narzędziem, które musi być używane z roztropnością.
YouTube / Aaron Shust / mł
Nie tylko tekst jest piękny i dający odprężenie; widoki, jakimi zilustrował go twórca nagrania, Aaron Shust, przynoszą spokój serca.
Nie tylko tekst jest piękny i dający odprężenie; widoki, jakimi zilustrował go twórca nagrania, Aaron Shust, przynoszą spokój serca.
„Szukać Boga i starać się Go znajdować we wszystkim; całkowite poddanie się przełożonym; wszystko czynić na większą chwałę Bożą; szukać zbawienia dusz za wszelką cenę” – to były cztery podstawowe zasady swego życia duchowego św. Piotra Klawera, jezuity, którego Kościół wspomina 9 września. W jego zapiskach znajdziemy też inne: „Aż do śmierci mam się poświęcić służbie Bożej, zdając sobie sprawę, że jestem jak niewolnik, którego jedynym celem jest służyć swojemu Panu”. A kiedy ostatecznie przezwyciężył wszelkie opory i złożył uroczystą profesję zakonną, doprecyzował: „Ethiopus semper servus – niewolnik Murzynów na zawsze”.
„Szukać Boga i starać się Go znajdować we wszystkim; całkowite poddanie się przełożonym; wszystko czynić na większą chwałę Bożą; szukać zbawienia dusz za wszelką cenę” – to były cztery podstawowe zasady swego życia duchowego św. Piotra Klawera, jezuity, którego Kościół wspomina 9 września. W jego zapiskach znajdziemy też inne: „Aż do śmierci mam się poświęcić służbie Bożej, zdając sobie sprawę, że jestem jak niewolnik, którego jedynym celem jest służyć swojemu Panu”. A kiedy ostatecznie przezwyciężył wszelkie opory i złożył uroczystą profesję zakonną, doprecyzował: „Ethiopus semper servus – niewolnik Murzynów na zawsze”.
Wspólnota zamiast wyzwalać, może krępować. Jezus stawia przed uczniami wielkie wymaganie. Mówi ‘ani jedna jota, kreska, nie zmieni się w prawie’, a jednocześnie usprawiedliwia uczniów, kiedy zrywają kłosy. Przepisy mają służyć zachowaniu ducha i dobru wierzących (zaspokoić głód i wypełnić wolę Boga). Inaczej stają się formalizmem i nadużyciem.
Wspólnota zamiast wyzwalać, może krępować. Jezus stawia przed uczniami wielkie wymaganie. Mówi ‘ani jedna jota, kreska, nie zmieni się w prawie’, a jednocześnie usprawiedliwia uczniów, kiedy zrywają kłosy. Przepisy mają służyć zachowaniu ducha i dobru wierzących (zaspokoić głód i wypełnić wolę Boga). Inaczej stają się formalizmem i nadużyciem.
opoka.org.pl / biblia.deon.pl / mł
Ta modlitwa pobudza nas do głębokiej ufności Bogu, a z Jego pomocą możemy przezwyciężyć wszelkie zło, którego w życiu nie brak - mówił Jan Paweł II o jednym z psalmów. Módl się nim, gdy przeżywasz trudności. 
Ta modlitwa pobudza nas do głębokiej ufności Bogu, a z Jego pomocą możemy przezwyciężyć wszelkie zło, którego w życiu nie brak - mówił Jan Paweł II o jednym z psalmów. Módl się nim, gdy przeżywasz trudności. 
Kościół katolicki 8 września obchodzi liturgiczne wspomnienie narodzenia Najświętszej Maryi Panny. W pobożności ludowej jest ono nazywane świętem Matki Boskiej siewnej, gdyż wiązano je z początkiem nowego cyklu rolnego. Dopiero po tym święcie rolnicy rozpoczynali przygotowywanie pól pod nowe zasiewy na przyszłoroczne plony.
Kościół katolicki 8 września obchodzi liturgiczne wspomnienie narodzenia Najświętszej Maryi Panny. W pobożności ludowej jest ono nazywane świętem Matki Boskiej siewnej, gdyż wiązano je z początkiem nowego cyklu rolnego. Dopiero po tym święcie rolnicy rozpoczynali przygotowywanie pól pod nowe zasiewy na przyszłoroczne plony.
Pierwsze zdanie, które Adam wypowiedział do Boga w raju to: "przestraszyłem się". W święto narodzenia Najświętszej Maryi Panny spójrzmy na Jej życie przez pryzmat misji, jaką otrzymała od Boga. Ona się nie bała.
Pierwsze zdanie, które Adam wypowiedział do Boga w raju to: "przestraszyłem się". W święto narodzenia Najświętszej Maryi Panny spójrzmy na Jej życie przez pryzmat misji, jaką otrzymała od Boga. Ona się nie bała.
Facebook.com / mł
"Trzeba słuchać tych, którzy odchodzą, ale trzeba też mieć zawsze poprawkę na to, że człowiek z natury ma tendencje do zrzucania winy na innych. I często księża nawet publicznie oskarżają przy tej okazji Kościół. Bogu dzięki, że Kurie i biskupi nie dyskutują z tymi oskarżeniami i nie wydają oświadczeń typu: „N. N. odszedł, bo za mało się modlił, zawalał rozmyślanie, nie był uczciwy przy płaceniu podatków, za dużo czasu poświęcał tej a tej kobiecie, itp.” - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak.
"Trzeba słuchać tych, którzy odchodzą, ale trzeba też mieć zawsze poprawkę na to, że człowiek z natury ma tendencje do zrzucania winy na innych. I często księża nawet publicznie oskarżają przy tej okazji Kościół. Bogu dzięki, że Kurie i biskupi nie dyskutują z tymi oskarżeniami i nie wydają oświadczeń typu: „N. N. odszedł, bo za mało się modlił, zawalał rozmyślanie, nie był uczciwy przy płaceniu podatków, za dużo czasu poświęcał tej a tej kobiecie, itp.” - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak.
Teobańkologia / Facebook.com / mł
Istnieje diabelska pokusa, żeby posługiwać ludziom w nadzwyczajny sposób i nie doceniać przy tym prozaicznych, codziennych spraw, które mogą się przyczynić do naszego uświęcenia, jak na przykład zamiatanie podłogi - pisze ks. Teodor Sawielewicz.
Istnieje diabelska pokusa, żeby posługiwać ludziom w nadzwyczajny sposób i nie doceniać przy tym prozaicznych, codziennych spraw, które mogą się przyczynić do naszego uświęcenia, jak na przykład zamiatanie podłogi - pisze ks. Teodor Sawielewicz.
Facebook.com / mł
Ze szkoły wyniosłem wiele miłych towarzyskich wspomnień oraz radę starszego zakonnika: "Nie ucz się dużo, ale mądrze". Bardzo mi się ona spodobała i być może dzięki takiemu podejściu nie pozwoliłem, aby szkoła stanęła na drodze mojej edukacji - pisze o. Krzysztof Pałys OP.
Ze szkoły wyniosłem wiele miłych towarzyskich wspomnień oraz radę starszego zakonnika: "Nie ucz się dużo, ale mądrze". Bardzo mi się ona spodobała i być może dzięki takiemu podejściu nie pozwoliłem, aby szkoła stanęła na drodze mojej edukacji - pisze o. Krzysztof Pałys OP.
Marcin Zieliński / YouTube. com / mł
- Często, gdy chcemy coś Bogu ofiarować, mówimy: dam, jeśli będę miał z czego, jeśli będę miał odłożone: pieniądze, czas, cokolwiek innego. Pan Jezus odwraca tę logikę i mówi: uwielbisz Mnie, jeśli dasz nie z tego, co ci zbywa, czego masz dużo, ale z tego, co wydaje się brakiem twojego życia - mówi Marcin Zieliński. 
- Często, gdy chcemy coś Bogu ofiarować, mówimy: dam, jeśli będę miał z czego, jeśli będę miał odłożone: pieniądze, czas, cokolwiek innego. Pan Jezus odwraca tę logikę i mówi: uwielbisz Mnie, jeśli dasz nie z tego, co ci zbywa, czego masz dużo, ale z tego, co wydaje się brakiem twojego życia - mówi Marcin Zieliński. 
Od połowy XVI wieku do końca następnego Europa była obszarem ostrych podziałów religijnych. Ich skutkiem były konflikty, prześladowania, wojny i tysiące zabitych, a także wielu męczenników. Św. Melchior Grodziecki, jezuita, którego Kościół wspomina 7 września, był jednym z trzech tzw. męczenników koszyckich.
Od połowy XVI wieku do końca następnego Europa była obszarem ostrych podziałów religijnych. Ich skutkiem były konflikty, prześladowania, wojny i tysiące zabitych, a także wielu męczenników. Św. Melchior Grodziecki, jezuita, którego Kościół wspomina 7 września, był jednym z trzech tzw. męczenników koszyckich.
Znamy siebie, wiemy o sobie wiele. Ciągnie się za nami pamięć upadków. Zły duch kusi nas, byśmy się na tym zatrzymali. Pokonanie tego jest możliwe tylko „na słowo” Pana. Trzeba je słyszeć i u-słyszeć.
Znamy siebie, wiemy o sobie wiele. Ciągnie się za nami pamięć upadków. Zły duch kusi nas, byśmy się na tym zatrzymali. Pokonanie tego jest możliwe tylko „na słowo” Pana. Trzeba je słyszeć i u-słyszeć.
DEON / mł
Aniołowie są prawdziwi, choć nie możemy ich zobaczyć. Ich niewidzialna obecność fascynuje nie tylko wierzących: wiele osób doświadcza w krytycznych momentach życia anielskiej interwencji. Na temat tych bezcielesnych stworzeń krąży wiele mitów. Oto trzy rzeczy, które warto wiedzieć o aniołach.
Aniołowie są prawdziwi, choć nie możemy ich zobaczyć. Ich niewidzialna obecność fascynuje nie tylko wierzących: wiele osób doświadcza w krytycznych momentach życia anielskiej interwencji. Na temat tych bezcielesnych stworzeń krąży wiele mitów. Oto trzy rzeczy, które warto wiedzieć o aniołach.
DEON / mł
Anioł Stróż czuwa nad nami każdego dnia i każdej nocy. Nie jest postacią wymyśloną dla dzieci, ale poważnym opiekunem, który dba o nas i zwyczajnie nas... lubi. Nie zniechęcają go nasze słabości, cieszy się z naszych sukcesów, pomaga, gdy go o to prosimy.
Anioł Stróż czuwa nad nami każdego dnia i każdej nocy. Nie jest postacią wymyśloną dla dzieci, ale poważnym opiekunem, który dba o nas i zwyczajnie nas... lubi. Nie zniechęcają go nasze słabości, cieszy się z naszych sukcesów, pomaga, gdy go o to prosimy.