Facebook.com / mł
Ze szkoły wyniosłem wiele miłych towarzyskich wspomnień oraz radę starszego zakonnika: "Nie ucz się dużo, ale mądrze". Bardzo mi się ona spodobała i być może dzięki takiemu podejściu nie pozwoliłem, aby szkoła stanęła na drodze mojej edukacji - pisze o. Krzysztof Pałys OP.
Ze szkoły wyniosłem wiele miłych towarzyskich wspomnień oraz radę starszego zakonnika: "Nie ucz się dużo, ale mądrze". Bardzo mi się ona spodobała i być może dzięki takiemu podejściu nie pozwoliłem, aby szkoła stanęła na drodze mojej edukacji - pisze o. Krzysztof Pałys OP.
Marcin Zieliński / YouTube. com / mł
- Często, gdy chcemy coś Bogu ofiarować, mówimy: dam, jeśli będę miał z czego, jeśli będę miał odłożone: pieniądze, czas, cokolwiek innego. Pan Jezus odwraca tę logikę i mówi: uwielbisz Mnie, jeśli dasz nie z tego, co ci zbywa, czego masz dużo, ale z tego, co wydaje się brakiem twojego życia - mówi Marcin Zieliński. 
- Często, gdy chcemy coś Bogu ofiarować, mówimy: dam, jeśli będę miał z czego, jeśli będę miał odłożone: pieniądze, czas, cokolwiek innego. Pan Jezus odwraca tę logikę i mówi: uwielbisz Mnie, jeśli dasz nie z tego, co ci zbywa, czego masz dużo, ale z tego, co wydaje się brakiem twojego życia - mówi Marcin Zieliński. 
Od połowy XVI wieku do końca następnego Europa była obszarem ostrych podziałów religijnych. Ich skutkiem były konflikty, prześladowania, wojny i tysiące zabitych, a także wielu męczenników. Św. Melchior Grodziecki, jezuita, którego Kościół wspomina 7 września, był jednym z trzech tzw. męczenników koszyckich.
Od połowy XVI wieku do końca następnego Europa była obszarem ostrych podziałów religijnych. Ich skutkiem były konflikty, prześladowania, wojny i tysiące zabitych, a także wielu męczenników. Św. Melchior Grodziecki, jezuita, którego Kościół wspomina 7 września, był jednym z trzech tzw. męczenników koszyckich.
Znamy siebie, wiemy o sobie wiele. Ciągnie się za nami pamięć upadków. Zły duch kusi nas, byśmy się na tym zatrzymali. Pokonanie tego jest możliwe tylko „na słowo” Pana. Trzeba je słyszeć i u-słyszeć.
Znamy siebie, wiemy o sobie wiele. Ciągnie się za nami pamięć upadków. Zły duch kusi nas, byśmy się na tym zatrzymali. Pokonanie tego jest możliwe tylko „na słowo” Pana. Trzeba je słyszeć i u-słyszeć.
DEON / mł
Aniołowie są prawdziwi, choć nie możemy ich zobaczyć. Ich niewidzialna obecność fascynuje nie tylko wierzących: wiele osób doświadcza w krytycznych momentach życia anielskiej interwencji. Na temat tych bezcielesnych stworzeń krąży wiele mitów. Oto trzy rzeczy, które warto wiedzieć o aniołach.
Aniołowie są prawdziwi, choć nie możemy ich zobaczyć. Ich niewidzialna obecność fascynuje nie tylko wierzących: wiele osób doświadcza w krytycznych momentach życia anielskiej interwencji. Na temat tych bezcielesnych stworzeń krąży wiele mitów. Oto trzy rzeczy, które warto wiedzieć o aniołach.
DEON / mł
Anioł Stróż czuwa nad nami każdego dnia i każdej nocy. Nie jest postacią wymyśloną dla dzieci, ale poważnym opiekunem, który dba o nas i zwyczajnie nas... lubi. Nie zniechęcają go nasze słabości, cieszy się z naszych sukcesów, pomaga, gdy go o to prosimy.
Anioł Stróż czuwa nad nami każdego dnia i każdej nocy. Nie jest postacią wymyśloną dla dzieci, ale poważnym opiekunem, który dba o nas i zwyczajnie nas... lubi. Nie zniechęcają go nasze słabości, cieszy się z naszych sukcesów, pomaga, gdy go o to prosimy.
Jan Czartoryski brał udział w I wojnie światowej, a potem w wojnie ukraińsko-polskiej o Lwów. Był dyplomowanym architektem na Politechnice Lwowskiej. Udział w powstaniu warszawskim to była jego ostatnia, życiowa misja. Nie chciał opuścić ciężko rannych, leżących w polowym szpitalu, którymi się opiekował. Został rozstrzelany przez niemieckich oprawców jako ‘der Größte bandit’ – ‘najniebezpieczniejszy bandyta’. 6 września Kościół wspomina błogosławionego Michała Czartoryskiego, dominikanina.
Jan Czartoryski brał udział w I wojnie światowej, a potem w wojnie ukraińsko-polskiej o Lwów. Był dyplomowanym architektem na Politechnice Lwowskiej. Udział w powstaniu warszawskim to była jego ostatnia, życiowa misja. Nie chciał opuścić ciężko rannych, leżących w polowym szpitalu, którymi się opiekował. Został rozstrzelany przez niemieckich oprawców jako ‘der Größte bandit’ – ‘najniebezpieczniejszy bandyta’. 6 września Kościół wspomina błogosławionego Michała Czartoryskiego, dominikanina.
vatican.va / mł
Zawód nauczyciela jest trudny, ale bardzo ważny. Papież Franciszek przy niektórych okazjach wspomina, jak sam był nauczycielem - może dlatego czuje się związany z tą grupą zawodową. Jakie wskazówki ma papież dla nauczycieli? 
Zawód nauczyciela jest trudny, ale bardzo ważny. Papież Franciszek przy niektórych okazjach wspomina, jak sam był nauczycielem - może dlatego czuje się związany z tą grupą zawodową. Jakie wskazówki ma papież dla nauczycieli? 
Jezus widzi nasze potrzeby, wychodzi im naprzeciw. My jednak często chcemy tylko powierzchownych zmian, kosmetyki, żeby poczuć się lepiej. 
Jezus widzi nasze potrzeby, wychodzi im naprzeciw. My jednak często chcemy tylko powierzchownych zmian, kosmetyki, żeby poczuć się lepiej. 
archidiecezjakatowicka.pl / mł
Swoje spojrzenie na nadchodzące wybory, funkcjonowanie katowickiej kurii i na zadania księży w archidiecezji katowickiej przedstawił swoim kapłanom abp Galbas SAC.
Swoje spojrzenie na nadchodzące wybory, funkcjonowanie katowickiej kurii i na zadania księży w archidiecezji katowickiej przedstawił swoim kapłanom abp Galbas SAC.
Najstraszniejszą rzeczą w tej wojnie było dla mnie, kiedy widziałam 3-letnią dziewczynkę, która została zastrzelona strzałem w głowę - mówi Deon.pl Grace, 26-letnia mieszkanka Kamerunu. Skutki kolonializmu są tu nadal odczuwane. Integracja państwa okazała się bardzo trudna. Kamerun stoi u progu wojny domowej.
Najstraszniejszą rzeczą w tej wojnie było dla mnie, kiedy widziałam 3-letnią dziewczynkę, która została zastrzelona strzałem w głowę - mówi Deon.pl Grace, 26-letnia mieszkanka Kamerunu. Skutki kolonializmu są tu nadal odczuwane. Integracja państwa okazała się bardzo trudna. Kamerun stoi u progu wojny domowej.
dominikanie.pl / YouTube.com / mł
- Wszystkie patologie duchowości dają prosty przepis na życie: rób to i to, a będzie działało. Często wśród objawień prywatnych znajdują się takie skróty myślowe: odmawiaj różaniec i Matka Boża wszystko zrobi, ty już nic nie musisz robić. Nie musisz działać, nawracać się, wzrastać w łasce, ewangelizować. Nie, ty tylko módl się na różańcu. Sama modlitwa na różańcu jest dobra, ale sprowadzenie duchowości tylko do różańca sprawi, że ta duchowość będzie niezdrowa i dziwna - mówi o. Wit Chlondowski OFM. 
- Wszystkie patologie duchowości dają prosty przepis na życie: rób to i to, a będzie działało. Często wśród objawień prywatnych znajdują się takie skróty myślowe: odmawiaj różaniec i Matka Boża wszystko zrobi, ty już nic nie musisz robić. Nie musisz działać, nawracać się, wzrastać w łasce, ewangelizować. Nie, ty tylko módl się na różańcu. Sama modlitwa na różańcu jest dobra, ale sprowadzenie duchowości tylko do różańca sprawi, że ta duchowość będzie niezdrowa i dziwna - mówi o. Wit Chlondowski OFM. 
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
- Bycie z Bogiem wiąże się z doświadczeniem, że jestem prowadzony w rzeczy, których nie chcę. Każdy człowiek, idąc za Panem Bogiem, musi doświadczać takich rzeczy. Jeżeli ktoś tego w ogóle nie odczuwa, to znaczy, że nie Pan Bóg go prowadzi. Ale trzeba się tu nauczyć rozróżniać jedną rzecz  - mówi o. Adam Szustak OP.
- Bycie z Bogiem wiąże się z doświadczeniem, że jestem prowadzony w rzeczy, których nie chcę. Każdy człowiek, idąc za Panem Bogiem, musi doświadczać takich rzeczy. Jeżeli ktoś tego w ogóle nie odczuwa, to znaczy, że nie Pan Bóg go prowadzi. Ale trzeba się tu nauczyć rozróżniać jedną rzecz  - mówi o. Adam Szustak OP.
Powakacyjnie wracają "Dialogi w połowie drogi". Ewa Skrabacz i Wojciech Ziółek SJ w nowej odsłonie podcastu rozmawiają o tym, że: do roboczej codzienności nie wraca się łagodnie, ale przecież to tu jest życie, czyli "stałe fragmenty gry"; wakacje nie tyle ładują akumulatory, ile są doświadczeniem, do którego wracamy w myślach, czymś co zostało nam dane, "muszelką", którą zabieramy, by przypominała o tym, co dobre… Dobrze jest też mieć komu opowiadać o tym, co się nam zdarzyło… A wtedy za Zbigniewem Wodeckim można zaśpiewać: "Lubię wracać tam, gdzie byłem już…".
Powakacyjnie wracają "Dialogi w połowie drogi". Ewa Skrabacz i Wojciech Ziółek SJ w nowej odsłonie podcastu rozmawiają o tym, że: do roboczej codzienności nie wraca się łagodnie, ale przecież to tu jest życie, czyli "stałe fragmenty gry"; wakacje nie tyle ładują akumulatory, ile są doświadczeniem, do którego wracamy w myślach, czymś co zostało nam dane, "muszelką", którą zabieramy, by przypominała o tym, co dobre… Dobrze jest też mieć komu opowiadać o tym, co się nam zdarzyło… A wtedy za Zbigniewem Wodeckim można zaśpiewać: "Lubię wracać tam, gdzie byłem już…".
Dla świata uganiającego się za bogactwem i blichtrem, ta drobna, lekko przygarbiona kobieta, żyjąca ekstremalnie ubogo stała się ikoną miłości miłosiernej, troski o najuboższych z ubogich, o godność umierających. Stała się rzeczywiście matką ubogich. Wychodziła na peryferie świata, aby tam szukać Jezusa i służyć Mu w ubogich, opuszczonych i umierających. Krytykowana była przez niektórych za sprzeciw wobec aborcji i antykoncepcji, za wiarę, że ubóstwo i cierpienie są czymś dobrym, co może zbliżać ludzi do Boga, ale czyż to właśnie nie jest największą pochwałą dla niej? Całe swoje życie poświęciła ubogim. 5 września Kościół wspomina św. Matkę Teresę z Kalkuty, misjonarkę miłości.
Dla świata uganiającego się za bogactwem i blichtrem, ta drobna, lekko przygarbiona kobieta, żyjąca ekstremalnie ubogo stała się ikoną miłości miłosiernej, troski o najuboższych z ubogich, o godność umierających. Stała się rzeczywiście matką ubogich. Wychodziła na peryferie świata, aby tam szukać Jezusa i służyć Mu w ubogich, opuszczonych i umierających. Krytykowana była przez niektórych za sprzeciw wobec aborcji i antykoncepcji, za wiarę, że ubóstwo i cierpienie są czymś dobrym, co może zbliżać ludzi do Boga, ale czyż to właśnie nie jest największą pochwałą dla niej? Całe swoje życie poświęciła ubogim. 5 września Kościół wspomina św. Matkę Teresę z Kalkuty, misjonarkę miłości.
Zły duch osłabia naszego ducha, napełnia lękiem i krępuje wszelki wysiłek ku "wyzwoleniu się". Tworzymy wtedy "strefy cienia", "letniości" i strachu. Nie mamy siły wewnętrznej, by się temu przeciwstawić. Przeciwko temu działa z mocą "słowo" Jezusa. Jak ważne jest, aby je usłyszeć.
Zły duch osłabia naszego ducha, napełnia lękiem i krępuje wszelki wysiłek ku "wyzwoleniu się". Tworzymy wtedy "strefy cienia", "letniości" i strachu. Nie mamy siły wewnętrznej, by się temu przeciwstawić. Przeciwko temu działa z mocą "słowo" Jezusa. Jak ważne jest, aby je usłyszeć.
Siostry nazaretanki służyły wszystkim: Polakom, Białorusinom, Żydom i Tatarom. Prowadziły szkołę i angażowały się w parafii. Dobrowolnie oddały swoje życie w zamian za uwięzionych 120 mieszkańców Nowogródka. Niemcy rozstrzelali je w lesie. Ludzi, za których oddały życie zostali co prawda wywiezieni na roboty do Niemiec, ale przeżyli wojnę. Kościół 4 września wspomina błogosławione Marię Stellę i dziesięć towarzyszek, męczennic z Nowogródka.
Siostry nazaretanki służyły wszystkim: Polakom, Białorusinom, Żydom i Tatarom. Prowadziły szkołę i angażowały się w parafii. Dobrowolnie oddały swoje życie w zamian za uwięzionych 120 mieszkańców Nowogródka. Niemcy rozstrzelali je w lesie. Ludzi, za których oddały życie zostali co prawda wywiezieni na roboty do Niemiec, ale przeżyli wojnę. Kościół 4 września wspomina błogosławione Marię Stellę i dziesięć towarzyszek, męczennic z Nowogródka.
Jak trudno jest wyjść z własnych ‘nisz’ interpretacyjnych, zrezygnować ze stereotypów. Z dużą łatwością trzymamy się własnych przekonań, wręcz przesądów, nie umiemy zrezygnować z ‘etykietek’, które przylepiamy innym. Słowo Jezusa jest dla nas wyzwaniem.
Jak trudno jest wyjść z własnych ‘nisz’ interpretacyjnych, zrezygnować ze stereotypów. Z dużą łatwością trzymamy się własnych przekonań, wręcz przesądów, nie umiemy zrezygnować z ‘etykietek’, które przylepiamy innym. Słowo Jezusa jest dla nas wyzwaniem.
Przywykliśmy pod hasło "krzyż" upychać wszystko, co trudne i co przerasta ludzkie siły. Nie wyczerpuje to jednak tego, czym krzyż jest w rzeczywistości. Jest nim wolność. Nie ta, która jest wolnością "od" kogoś lub czegoś. Jesteśmy wolni, czyli zdolni do kochania - Boga i ludzi.
Przywykliśmy pod hasło "krzyż" upychać wszystko, co trudne i co przerasta ludzkie siły. Nie wyczerpuje to jednak tego, czym krzyż jest w rzeczywistości. Jest nim wolność. Nie ta, która jest wolnością "od" kogoś lub czegoś. Jesteśmy wolni, czyli zdolni do kochania - Boga i ludzi.
Dokonania papieża Grzegorza I Wielkiego są ogromne. Nazywany jest apostołem ludów barbarzyńskich. Jest jednym z czterech Ojców Kościoła Zachodniego. Został ogłoszony doktorem Kościoła. W Kościele Wschodnim uzyskał przydomek ‘Dialog’, a od razu po jego śmierci wołano: ‘Santo subito’. Kościół wspomina go w liturgii 3 września.
Dokonania papieża Grzegorza I Wielkiego są ogromne. Nazywany jest apostołem ludów barbarzyńskich. Jest jednym z czterech Ojców Kościoła Zachodniego. Został ogłoszony doktorem Kościoła. W Kościele Wschodnim uzyskał przydomek ‘Dialog’, a od razu po jego śmierci wołano: ‘Santo subito’. Kościół wspomina go w liturgii 3 września.