- Nie żyje ojciec Jerzy Tomziński, miał prawie 103 lata. Był żywą historią Kościoła i ojczyzny. Legendarny paulin był trzykrotnym przeorem klasztoru i dwukrotnym generałem zakonu, a także jedynym żyjącym dotąd w Polsce uczestnikiem Soboru Watykańskiego II, przyjacielem kilku papieży i kardynała Wyszyńskiego - mówi o zmarłym paulinie Tomasz Terlikowski w autorskim podcaście "Tak myślę".
- Nie żyje ojciec Jerzy Tomziński, miał prawie 103 lata. Był żywą historią Kościoła i ojczyzny. Legendarny paulin był trzykrotnym przeorem klasztoru i dwukrotnym generałem zakonu, a także jedynym żyjącym dotąd w Polsce uczestnikiem Soboru Watykańskiego II, przyjacielem kilku papieży i kardynała Wyszyńskiego - mówi o zmarłym paulinie Tomasz Terlikowski w autorskim podcaście "Tak myślę".
KAI/mł
- W Ewangelii Jezus mówi, że gdzie jest padlina, tam gromadzą się sępy. Dlaczego dziś jest tak wiele sępów, które rzucają się na Kościół? Czy nie jest aby tak, że patrząc na nas, czują padlinę? Zastanówmy się. Przecież coraz częściej jest tak, że nie troszczymy się o duchowy rozwój. A życie Boże, kiedy jest zaniedbane, po prostu umiera - mówił bp Andrzej Czaja w wywiadzie dla KAI. 
- W Ewangelii Jezus mówi, że gdzie jest padlina, tam gromadzą się sępy. Dlaczego dziś jest tak wiele sępów, które rzucają się na Kościół? Czy nie jest aby tak, że patrząc na nas, czują padlinę? Zastanówmy się. Przecież coraz częściej jest tak, że nie troszczymy się o duchowy rozwój. A życie Boże, kiedy jest zaniedbane, po prostu umiera - mówił bp Andrzej Czaja w wywiadzie dla KAI. 
KAI/mł
Przez wiele lat był kanclerzem moskiewskiej kurii, a także dyrektorem Caritas. Po rezygnacji z wszystkich posług i kapłaństwa zaczyna właśnie świeckie życie. O sytuacji swojej i rosyjskiego Kościoła były już ksiądz Igor Kowalewski opowiedział w obszernym wywiadzie dla rosyjskiego niezależnego portalu chrześcijańskiego „Credo.Press”.
Przez wiele lat był kanclerzem moskiewskiej kurii, a także dyrektorem Caritas. Po rezygnacji z wszystkich posług i kapłaństwa zaczyna właśnie świeckie życie. O sytuacji swojej i rosyjskiego Kościoła były już ksiądz Igor Kowalewski opowiedział w obszernym wywiadzie dla rosyjskiego niezależnego portalu chrześcijańskiego „Credo.Press”.
Tak się czasem zastanawiamy, dlaczego nam się przytrafia zło ze strony innych. I oto dziś Pan Jezus daje nam odpowiedź.
Tak się czasem zastanawiamy, dlaczego nam się przytrafia zło ze strony innych. I oto dziś Pan Jezus daje nam odpowiedź.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Koniec świata nie jest tragedią. Tragedią jest odrzucenie życia w Niebie przez odrzucenie Miłości jako swojego sposobu istnienia.
Koniec świata nie jest tragedią. Tragedią jest odrzucenie życia w Niebie przez odrzucenie Miłości jako swojego sposobu istnienia.
- Czuję największą frajdę, kiedy mogę innym sprawić radość, kiedy widzę, że coś, co zrobiłem, daje ludziom przyjemność, że ktoś się przez to uśmiechnął, poprawił się jego nastrój - mówi w książce "Jak mieć w życiu frajdę" autorstwa Katarzyny Stoparczyk.
- Czuję największą frajdę, kiedy mogę innym sprawić radość, kiedy widzę, że coś, co zrobiłem, daje ludziom przyjemność, że ktoś się przez to uśmiechnął, poprawił się jego nastrój - mówi w książce "Jak mieć w życiu frajdę" autorstwa Katarzyny Stoparczyk.
Dobrze wiemy, że tam, gdzie stawia się na ilość, a nie na jakość, korzyści są chwilowe. Dotyczy to również życia duchowego.
Dobrze wiemy, że tam, gdzie stawia się na ilość, a nie na jakość, korzyści są chwilowe. Dotyczy to również życia duchowego.
Mieczysław Łusiak SJ
Mamy dziwne pojęcie o królowaniu. Polega ono na okazywaniu wyższości i na wymaganiu, by ją respektowano. Tymczasem królowanie (panowanie) w oczach Boga to coś zupełnie innego - to troska o poddanych.
Mamy dziwne pojęcie o królowaniu. Polega ono na okazywaniu wyższości i na wymaganiu, by ją respektowano. Tymczasem królowanie (panowanie) w oczach Boga to coś zupełnie innego - to troska o poddanych.
Piotr Jabłoński SJ
Trzeba uważać z siłowym przekonywaniem kogoś do swoich racji. Szczególnie gdy jesteśmy pewni w 100 proc. Zazwyczaj to nam czegoś brakuje. Tego możemy się nauczyć z „Diuny” Franka Herberta.
Trzeba uważać z siłowym przekonywaniem kogoś do swoich racji. Szczególnie gdy jesteśmy pewni w 100 proc. Zazwyczaj to nam czegoś brakuje. Tego możemy się nauczyć z „Diuny” Franka Herberta.
KAI/dm
W 2017 roku, w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa w diecezji kaliskiej, powstała inicjatywa modlitwy o dobrego męża i dobrą żonę. W tej intencji w każdy trzeci piątek miesiąca odprawiane są Msze św., w czasie których wiele osób modli się za wstawiennictwem św. Józefa. Piątkowej Mszy św. przewodniczył biskup kaliski Damian Bryl.
W 2017 roku, w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa w diecezji kaliskiej, powstała inicjatywa modlitwy o dobrego męża i dobrą żonę. W tej intencji w każdy trzeci piątek miesiąca odprawiane są Msze św., w czasie których wiele osób modli się za wstawiennictwem św. Józefa. Piątkowej Mszy św. przewodniczył biskup kaliski Damian Bryl.
- Za kogo uważamy Jezusa? To pytanie będzie się pojawiało w naszych spotkaniach - zapowiada o. Wiesław Dawidowski OSA, który w Ziemi Świętej rozpoczyna wędrówkę śladami Jezusa i swoimi przemyśleniami będzie dzielił się poprzez autorskiego wideobloga. Dziś zachęcamy do obejrzenia zapowiedzi tego cyklu. Dokąd nas zaprowadzi ta wędrówka? - Jest wielkie prawdopodobieństwo, że oczy wyobraźni mogą stać się naszymi oczami wiary, a wtedy uznamy Go za naszego Zbawiciela. Ale zanim powiemy o Nim, że jest królem wszechświata, musimy Go wpierw spotkać jako człowieka - podkreśla o. Dawidowski.
- Za kogo uważamy Jezusa? To pytanie będzie się pojawiało w naszych spotkaniach - zapowiada o. Wiesław Dawidowski OSA, który w Ziemi Świętej rozpoczyna wędrówkę śladami Jezusa i swoimi przemyśleniami będzie dzielił się poprzez autorskiego wideobloga. Dziś zachęcamy do obejrzenia zapowiedzi tego cyklu. Dokąd nas zaprowadzi ta wędrówka? - Jest wielkie prawdopodobieństwo, że oczy wyobraźni mogą stać się naszymi oczami wiary, a wtedy uznamy Go za naszego Zbawiciela. Ale zanim powiemy o Nim, że jest królem wszechświata, musimy Go wpierw spotkać jako człowieka - podkreśla o. Dawidowski.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał drugiego: - Wierzysz w życie po porodzie? - Jasne… Coś musi tam być! Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy,… żeby się przygotować na to, co będzie potem.
W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał drugiego: - Wierzysz w życie po porodzie? - Jasne… Coś musi tam być! Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy,… żeby się przygotować na to, co będzie potem.
Tym, co nie pozwala nam wejść w zażyłą relację z Bogiem jest Jego „królewskość”. Nie jesteśmy w stanie stworzyć z Bogiem - królem relacji przyjacielskiej. To ładnie brzmi, ale to przecież jest nierealne - uważa wielu z nas. Mogę być posłusznym sługą, ale przyjacielem? Mieć własne zdanie, z którym Bóg się liczy?
Tym, co nie pozwala nam wejść w zażyłą relację z Bogiem jest Jego „królewskość”. Nie jesteśmy w stanie stworzyć z Bogiem - królem relacji przyjacielskiej. To ładnie brzmi, ale to przecież jest nierealne - uważa wielu z nas. Mogę być posłusznym sługą, ale przyjacielem? Mieć własne zdanie, z którym Bóg się liczy?
„Dziękuję wam także za to - mówił papież Franciszek do dziennikarzy - że opowiadacie i o tym, co w Kościele nie idzie dobrze, że pomagacie nam nie ukrywać tego pod dywanem i za głos, jaki daliście ofiarom nadużyć. Dziękuję za to” - powiedział Franciszek. Słowa te przytacza red. Tomasz Terlikowski w dziewiątym odcinku podcastu "Tak myślę".
„Dziękuję wam także za to - mówił papież Franciszek do dziennikarzy - że opowiadacie i o tym, co w Kościele nie idzie dobrze, że pomagacie nam nie ukrywać tego pod dywanem i za głos, jaki daliście ofiarom nadużyć. Dziękuję za to” - powiedział Franciszek. Słowa te przytacza red. Tomasz Terlikowski w dziewiątym odcinku podcastu "Tak myślę".
Zahaczająca czasami o politykę walka o należne Chrystusowi miejsce w społeczeństwie mija się z celem. Królestwo Chrystusa jest Królestwem Miłości, która musi być przez człowieka w wolności wybrana i przyjęta, a nie narzucona.
Zahaczająca czasami o politykę walka o należne Chrystusowi miejsce w społeczeństwie mija się z celem. Królestwo Chrystusa jest Królestwem Miłości, która musi być przez człowieka w wolności wybrana i przyjęta, a nie narzucona.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Jest w nas duża skłonność do narzekania na to, jaki jest otaczający nas świat - że jest w nim tak dużo podłości i wszelakiego zła. Mało natomiast przywiązujemy wagi do tego, jakie jest nasze serce.
Jest w nas duża skłonność do narzekania na to, jaki jest otaczający nas świat - że jest w nim tak dużo podłości i wszelakiego zła. Mało natomiast przywiązujemy wagi do tego, jakie jest nasze serce.
Agnieszka
Mija rok, odkąd mogę tulić w swych ramionach mały-wielki Cud - wyczekaną i wymodloną córeczkę. Doświadczając na własnej skórze cudu, czuję się zobowiązana, by świadczyć o dobroci i miłosierdziu Boga, a tym samym wlewać otuchę w serca tych, którzy ciągle jeszcze czekają na upragnione maleństwo.
Mija rok, odkąd mogę tulić w swych ramionach mały-wielki Cud - wyczekaną i wymodloną córeczkę. Doświadczając na własnej skórze cudu, czuję się zobowiązana, by świadczyć o dobroci i miłosierdziu Boga, a tym samym wlewać otuchę w serca tych, którzy ciągle jeszcze czekają na upragnione maleństwo.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Jezus zostawił nam swoją Miłość, bo to, co zrobił, to jest przede wszystkim wielkie wyznanie Miłości do nas – śmierć za nas na krzyżu. Musiał jednak odejść, by zobaczyć, czy my w swej wolności przyjmiemy tę Miłość.
Jezus zostawił nam swoją Miłość, bo to, co zrobił, to jest przede wszystkim wielkie wyznanie Miłości do nas – śmierć za nas na krzyżu. Musiał jednak odejść, by zobaczyć, czy my w swej wolności przyjmiemy tę Miłość.
siostralucja.blog.deon.pl
Dlaczego tak mało w nas miłości do siebie, wdzięczności i radości z tego, kim się jest jako dziewczyna, kobieta, żona, matka? Dlaczego energię, mogącą służyć do kochania innych, tłumimy przez mechanizmy obronne chroniące nas przed zranieniami?
Dlaczego tak mało w nas miłości do siebie, wdzięczności i radości z tego, kim się jest jako dziewczyna, kobieta, żona, matka? Dlaczego energię, mogącą służyć do kochania innych, tłumimy przez mechanizmy obronne chroniące nas przed zranieniami?
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Jezus zrobił „swoje” i odszedł z tego świata, przyglądając się temu, co my zrobimy z tym, co nam zostawił.
Jezus zrobił „swoje” i odszedł z tego świata, przyglądając się temu, co my zrobimy z tym, co nam zostawił.