Logo źródła: Głos Ojca Pio Magdalena Dobosz
Łączyło ich wiele. Pochodzili z tego samego regionu Włoch, byli niemal rówieśnikami. Jako mistycy w różnym stopniu doświadczyli charyzmatu stygmatów, daru prorokowania i wypraszania uzdrowień. Obaj zmagali się ze Świętym Oficjum. I choć ks. Dolindo i Ojciec Pio prawdopodobnie spotkali się tylko raz, znali się bardzo dobrze, a ich przyjaźń trwała aż do śmierci.
Łączyło ich wiele. Pochodzili z tego samego regionu Włoch, byli niemal rówieśnikami. Jako mistycy w różnym stopniu doświadczyli charyzmatu stygmatów, daru prorokowania i wypraszania uzdrowień. Obaj zmagali się ze Świętym Oficjum. I choć ks. Dolindo i Ojciec Pio prawdopodobnie spotkali się tylko raz, znali się bardzo dobrze, a ich przyjaźń trwała aż do śmierci.
Marcin
Nie wiem dlaczego akurat ten święty mi pomógł. Chyba ma bardzo dobre kontakty w niebie z Panem Jezusem i Maryją. Dzięki niemu znalazłem pracę, gdzie jestem do dziś.
Nie wiem dlaczego akurat ten święty mi pomógł. Chyba ma bardzo dobre kontakty w niebie z Panem Jezusem i Maryją. Dzięki niemu znalazłem pracę, gdzie jestem do dziś.
Deon.pl / tk
13 czerwca wspominamy świętego Antoniego z Padwy, portugalskiego franciszkanina, teologa i doktora Kościoła. Jest on jednym z najbardziej znanych świętych na świecie. Poniżej przedstawiamy siedem niezwykłych faktów na temat św. Antoniego.
13 czerwca wspominamy świętego Antoniego z Padwy, portugalskiego franciszkanina, teologa i doktora Kościoła. Jest on jednym z najbardziej znanych świętych na świecie. Poniżej przedstawiamy siedem niezwykłych faktów na temat św. Antoniego.
O ileż łatwiej jest złożyć dar przed ołtarzem, podjąć jakąś, nawet surową pokutę, niż wyciągnąć rękę do zgody, przeprosić za zło, "pojednać się z bratem", przebaczyć.
O ileż łatwiej jest złożyć dar przed ołtarzem, podjąć jakąś, nawet surową pokutę, niż wyciągnąć rękę do zgody, przeprosić za zło, "pojednać się z bratem", przebaczyć.
Logo źródła: WAM Anselm Grün OSB
"Dziecko zasypia, gdy czuje się bezpieczne w ramionach matki. Sen ma związek z matczynym łonem. Opadamy w matczyne ramiona Boga; w matczyne łono Boga, w którym jesteśmy bezpieczni. Anioł pozwala nam błogo zasnąć i pozostawić nasze problemy i troski" - pisze Anselm Grün OSB w książce "50 Aniołów. dla duszy". Benedyktyn przypomina w niej o istnieniu niezwykłych obrońców - aniołów, którzy pragną nas chronić i sprawiają, że jesteśmy pełni pokoju, nadziei i kreatywności. To właśnie oni pomagają nam przetrwać najtrudniejsze chwile, prowadzą ku zbawieniu i umacniają w dobru tak, że nasze serce nie traci swojego blasku.
"Dziecko zasypia, gdy czuje się bezpieczne w ramionach matki. Sen ma związek z matczynym łonem. Opadamy w matczyne ramiona Boga; w matczyne łono Boga, w którym jesteśmy bezpieczni. Anioł pozwala nam błogo zasnąć i pozostawić nasze problemy i troski" - pisze Anselm Grün OSB w książce "50 Aniołów. dla duszy". Benedyktyn przypomina w niej o istnieniu niezwykłych obrońców - aniołów, którzy pragną nas chronić i sprawiają, że jesteśmy pełni pokoju, nadziei i kreatywności. To właśnie oni pomagają nam przetrwać najtrudniejsze chwile, prowadzą ku zbawieniu i umacniają w dobru tak, że nasze serce nie traci swojego blasku.
swietyjozef.kalisz.pl / tk
12 czerwca obchodzimy w Kościele wspomnienie św. Leona III. Ten żyjący w VIII wieku papież był wielkim czcicielem świętego Józefa. Modlitwa Leona III do św. Józefa może pomóc ci w trudnych chwilach.
12 czerwca obchodzimy w Kościele wspomnienie św. Leona III. Ten żyjący w VIII wieku papież był wielkim czcicielem świętego Józefa. Modlitwa Leona III do św. Józefa może pomóc ci w trudnych chwilach.
"Człowiek zawsze sobie marzy jak to będzie pięknie i duchowo wzniośle na pielgrzymce, tymczasem zaraz na początku byłem odarty z wszelkich iluzji. Szlak Camino Via de la Plata zaczyna się pierwszą muszelką na ścianie na rogu znamienitej katedry w Sewilii (...). Potem idzie się przez jakieś niezbyt schludne przedmieścia, puste parkingi, przejazdy kolejowe, obok obdrapanych lub w ogóle porzuconych hangarów i budynków gospodarczych. Poboczem szosy, ścieżką wśród chwastów, w deszcze zacinającym w twarz. Wszystko to po to, aby oczyścić się z wszelkich wyobrażeń, romantycznych wizji i być gotowym na to, co przyszykuje sam Pan Bóg". Przeczytaj pierwszą część historii brata Damiana Wojciechowskiego SJ.
"Człowiek zawsze sobie marzy jak to będzie pięknie i duchowo wzniośle na pielgrzymce, tymczasem zaraz na początku byłem odarty z wszelkich iluzji. Szlak Camino Via de la Plata zaczyna się pierwszą muszelką na ścianie na rogu znamienitej katedry w Sewilii (...). Potem idzie się przez jakieś niezbyt schludne przedmieścia, puste parkingi, przejazdy kolejowe, obok obdrapanych lub w ogóle porzuconych hangarów i budynków gospodarczych. Poboczem szosy, ścieżką wśród chwastów, w deszcze zacinającym w twarz. Wszystko to po to, aby oczyścić się z wszelkich wyobrażeń, romantycznych wizji i być gotowym na to, co przyszykuje sam Pan Bóg". Przeczytaj pierwszą część historii brata Damiana Wojciechowskiego SJ.
Dla Jezusa Prawo jest niepodważalne i ma proroczą i służebną funkcję wobec królestwa niebieskiego. Nie ma sprzeczności między Prawem a królestwem Bożym.
Dla Jezusa Prawo jest niepodważalne i ma proroczą i służebną funkcję wobec królestwa niebieskiego. Nie ma sprzeczności między Prawem a królestwem Bożym.
„Dialogi w połowie drogi” – odcinek 59. Tym razem Ewa Skrabacz i Wojciech Ziółek SJ poruszają temat, który ostatnio zdominował przestrzeń medialną. Mowa o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, która to sytuacja stała się graniczna nie tylko w sensie dosłownym. Autorzy podcastu – nie wdając się w stricte polityczne dywagacje – prowadzą swego rodzaju metarefleksję na temat naszych postaw i reakcji dotyczących tej tematyki.
„Dialogi w połowie drogi” – odcinek 59. Tym razem Ewa Skrabacz i Wojciech Ziółek SJ poruszają temat, który ostatnio zdominował przestrzeń medialną. Mowa o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, która to sytuacja stała się graniczna nie tylko w sensie dosłownym. Autorzy podcastu – nie wdając się w stricte polityczne dywagacje – prowadzą swego rodzaju metarefleksję na temat naszych postaw i reakcji dotyczących tej tematyki.
Uczeń Chrystusa jest człowiekiem misji i głoszenia orędzia pokoju i miłości według najlepszego rozeznania. Stara się przestawać z ludźmi ‘godnymi’. To nie segregacja czy elitaryzm. To zachęta do przynoszenia obfitego i trwałego owocu dobra i wierności. 
Uczeń Chrystusa jest człowiekiem misji i głoszenia orędzia pokoju i miłości według najlepszego rozeznania. Stara się przestawać z ludźmi ‘godnymi’. To nie segregacja czy elitaryzm. To zachęta do przynoszenia obfitego i trwałego owocu dobra i wierności. 
Logo źródła: WAM Anselm Grün OSB
"Istnieją ludzie, którzy tryskają pewnością siebie, a jednak w niebezpieczeństwie tracą głowę i okazują się słabeuszami. (...) W nas wszystkich tkwi tendencja, by ulec lękowi i cofnąć się przed niebezpieczeństwem. Anioł Męstwa stoi przy nas, gdy przezwyciężamy naszą naturalną skłonność i pozostajemy tam, gdzie właśnie czegoś się od nas wymaga" - pisze Anselm Grün OSB w książce "50 Aniołów. dla duszy". Benedyktyn przypomina w niej o istnieniu niezwykłych obrońców - aniołów, którzy pragną nas chronić i sprawiają, że jesteśmy pełni pokoju, nadziei i kreatywności. To właśnie oni pomagają nam przetrwać najtrudniejsze chwile, prowadzą ku zbawieniu i umacniają w dobru tak, że nasze serce nie traci swojego blasku.
"Istnieją ludzie, którzy tryskają pewnością siebie, a jednak w niebezpieczeństwie tracą głowę i okazują się słabeuszami. (...) W nas wszystkich tkwi tendencja, by ulec lękowi i cofnąć się przed niebezpieczeństwem. Anioł Męstwa stoi przy nas, gdy przezwyciężamy naszą naturalną skłonność i pozostajemy tam, gdzie właśnie czegoś się od nas wymaga" - pisze Anselm Grün OSB w książce "50 Aniołów. dla duszy". Benedyktyn przypomina w niej o istnieniu niezwykłych obrońców - aniołów, którzy pragną nas chronić i sprawiają, że jesteśmy pełni pokoju, nadziei i kreatywności. To właśnie oni pomagają nam przetrwać najtrudniejsze chwile, prowadzą ku zbawieniu i umacniają w dobru tak, że nasze serce nie traci swojego blasku.
Ks. Krystian Sokal
"Następnego dnia przyszedł na misje w Chesterfield do ojca Turquetil zagorzały wróg misjonarzy, którego nazywano »czarownikiem Chesterfield«, mówiąc: »Dzień dobry Ojcze. Ja przyszedłem prosić o chrzest«. Ojciec Turquetil wykrzyknął: »Chrzest! Moje dziecko, ty prosisz o coś niezwykłego. Czy ty wiesz, o co prosisz?«". Przeczytaj świadectwo ks. Krystiana Sokala, misjonarza pracującego w kanadyjskiej Arktyce, dotyczące wstawiennictwa św. Teresy z Lisieux, opiekunki misji.
"Następnego dnia przyszedł na misje w Chesterfield do ojca Turquetil zagorzały wróg misjonarzy, którego nazywano »czarownikiem Chesterfield«, mówiąc: »Dzień dobry Ojcze. Ja przyszedłem prosić o chrzest«. Ojciec Turquetil wykrzyknął: »Chrzest! Moje dziecko, ty prosisz o coś niezwykłego. Czy ty wiesz, o co prosisz?«". Przeczytaj świadectwo ks. Krystiana Sokala, misjonarza pracującego w kanadyjskiej Arktyce, dotyczące wstawiennictwa św. Teresy z Lisieux, opiekunki misji.
Jeśli ktoś chce zanurzyć się w dawnej historii Europy, a przy okazji wsłuchać się w przynoszący ulgę i niezmienny od 900 lat rytm dnia cystersów, zdecydowanie powinien odwiedzić opactwo Heiligenkreuz w Dolnej Austrii. Na jednodniowe i dłuższe zwiedzanie przyjeżdżają tu wszyscy ci, którzy chcą być w ciszy albo modlić się w miejscu, które zdecydowanie ma coś w sobie.
Jeśli ktoś chce zanurzyć się w dawnej historii Europy, a przy okazji wsłuchać się w przynoszący ulgę i niezmienny od 900 lat rytm dnia cystersów, zdecydowanie powinien odwiedzić opactwo Heiligenkreuz w Dolnej Austrii. Na jednodniowe i dłuższe zwiedzanie przyjeżdżają tu wszyscy ci, którzy chcą być w ciszy albo modlić się w miejscu, które zdecydowanie ma coś w sobie.
Mocni w Duchu / mł
Ta prosta modlitwa została ułożona przez jezuitę, o. Józefa Kozłowskiego. Przypomina o tym, co ważne, i pomaga skupić się w modlitwie nie tylko na prośbie, ale także na uwielbieniu Boga. 
Ta prosta modlitwa została ułożona przez jezuitę, o. Józefa Kozłowskiego. Przypomina o tym, co ważne, i pomaga skupić się w modlitwie nie tylko na prośbie, ale także na uwielbieniu Boga. 
Błogosławieństwa w Biblii są wyrazem wdzięczności za otrzymany dar, albo zapowiedzią czegoś dobrego, co ma nastąpić. Jezus nazywa błogosławionymi tych, których świat, zarówno wtedy, jak i dzisiaj uważa za nieszczęśników. W tym widzimy, jak różne od ludzkich są kryteria oceny, jakie ma Bóg.  
Błogosławieństwa w Biblii są wyrazem wdzięczności za otrzymany dar, albo zapowiedzią czegoś dobrego, co ma nastąpić. Jezus nazywa błogosławionymi tych, których świat, zarówno wtedy, jak i dzisiaj uważa za nieszczęśników. W tym widzimy, jak różne od ludzkich są kryteria oceny, jakie ma Bóg.  
Dzisiejszą liturgię słowa otwiera fragment Księgi Rodzaju, w którym opisana jest sytuacja ludzi po pierwszym grzechu. Widzimy, co dzieje się z człowiekiem, który odłącza się od Boga: chowa się, wstydzi się, próbuje znaleźć dla usprawiedliwienie dla swoich czynów i decyzji, zwalając winę na kogoś innego i próbując tym samym zmniejszyć swoją odpowiedzialność. Widzimy też, jak zachowuje się Bóg: odzywa się do człowieka, nawiązuje z nim kontakt, wchodzi w dialog. Grzech dużo zmienia, ma swoje opłakane konsekwencje, ale jednego nie zmieni nigdy – miłości Stwórcy do stworzenia.
Dzisiejszą liturgię słowa otwiera fragment Księgi Rodzaju, w którym opisana jest sytuacja ludzi po pierwszym grzechu. Widzimy, co dzieje się z człowiekiem, który odłącza się od Boga: chowa się, wstydzi się, próbuje znaleźć dla usprawiedliwienie dla swoich czynów i decyzji, zwalając winę na kogoś innego i próbując tym samym zmniejszyć swoją odpowiedzialność. Widzimy też, jak zachowuje się Bóg: odzywa się do człowieka, nawiązuje z nim kontakt, wchodzi w dialog. Grzech dużo zmienia, ma swoje opłakane konsekwencje, ale jednego nie zmieni nigdy – miłości Stwórcy do stworzenia.
„Posłali po Niego, aby Go przywołać”. Jezus posyła uczniów, aby dali świadectwo o Nim wobec świata. Krewni ‘posyłają’, aby przywołać Jezusa do siebie. To jest antyposłanie. Jak często chcemy ‘nawrócić’ Pana i dostosować Go do siebie, do własnych wyobrażeń? A nie nawrócić się i dostosować do Jego wołania.
„Posłali po Niego, aby Go przywołać”. Jezus posyła uczniów, aby dali świadectwo o Nim wobec świata. Krewni ‘posyłają’, aby przywołać Jezusa do siebie. To jest antyposłanie. Jak często chcemy ‘nawrócić’ Pana i dostosować Go do siebie, do własnych wyobrażeń? A nie nawrócić się i dostosować do Jego wołania.
Logo źródła: WAM Anselm Grün OSB
"Człowiek postmodernistyczny nie spodziewa się zbyt wiele. Nie dowierza tęsknotom. Jest znudzony i zachowuje się często cynicznie. Właśnie dlatego musimy prosić Anioła Nadziei, by towarzyszył nam i ludziom odpowiedzialnym za gospodarkę i politykę" - pisze Anselm Grün w książce "50 Aniołów. dla duszy". Benedyktyn przypomina w niej o istnieniu niezwykłych obrońców - aniołów, którzy pragną nas chronić i sprawiają, że jesteśmy pełni pokoju, nadziei i kreatywności. To właśnie oni pomagają nam przetrwać najtrudniejsze chwile, prowadzą ku zbawieniu i umacniają w dobru tak, że nasze serce nie traci swojego blasku.
"Człowiek postmodernistyczny nie spodziewa się zbyt wiele. Nie dowierza tęsknotom. Jest znudzony i zachowuje się często cynicznie. Właśnie dlatego musimy prosić Anioła Nadziei, by towarzyszył nam i ludziom odpowiedzialnym za gospodarkę i politykę" - pisze Anselm Grün w książce "50 Aniołów. dla duszy". Benedyktyn przypomina w niej o istnieniu niezwykłych obrońców - aniołów, którzy pragną nas chronić i sprawiają, że jesteśmy pełni pokoju, nadziei i kreatywności. To właśnie oni pomagają nam przetrwać najtrudniejsze chwile, prowadzą ku zbawieniu i umacniają w dobru tak, że nasze serce nie traci swojego blasku.
Franciszek apelował, aby zwierzchnicy państw i strony konfliktu w Ziemi Świętej odnalazły drogę zgody i jedności. Niech wszyscy uznają się nawzajem za braci. Dziesięć lat temu spotkali się w Watykanie ówczesny prezydent Państwa Izrael, Szymon Peres oraz prezydent Państwa Palestyńskiego, Mahmud Abbas. Wymienili wzruszający uścisk w obecności też Jego Świątobliwości Bartłomieja I, Patriarchy Ekumenicznego oraz przedstawicieli wspólnot chrześcijańskich, żydowskich i muzułmańskich przybyłych z Jerozolimy. Franciszek zachęcał, by za wstawiennictwem Maryi, Panny z Nazaretu, Królowej Pokoju, modlić się o powrót do ducha pojednania i pokoju. Ponowił słowa suplikacji sprzed dziesięciu lat:
Franciszek apelował, aby zwierzchnicy państw i strony konfliktu w Ziemi Świętej odnalazły drogę zgody i jedności. Niech wszyscy uznają się nawzajem za braci. Dziesięć lat temu spotkali się w Watykanie ówczesny prezydent Państwa Izrael, Szymon Peres oraz prezydent Państwa Palestyńskiego, Mahmud Abbas. Wymienili wzruszający uścisk w obecności też Jego Świątobliwości Bartłomieja I, Patriarchy Ekumenicznego oraz przedstawicieli wspólnot chrześcijańskich, żydowskich i muzułmańskich przybyłych z Jerozolimy. Franciszek zachęcał, by za wstawiennictwem Maryi, Panny z Nazaretu, Królowej Pokoju, modlić się o powrót do ducha pojednania i pokoju. Ponowił słowa suplikacji sprzed dziesięciu lat:
‘Wrzucać’ to, co zbywa. Jak ktoś wszystko sobie zapewnia, Bogu daje to, co mu zbywa. Bóg nie jest wtedy Panem. Zostaje sprowadzony do roli idola, którym można manipulować. Ubóstwo jest sprawdzianem naszych intencji.
‘Wrzucać’ to, co zbywa. Jak ktoś wszystko sobie zapewnia, Bogu daje to, co mu zbywa. Bóg nie jest wtedy Panem. Zostaje sprowadzony do roli idola, którym można manipulować. Ubóstwo jest sprawdzianem naszych intencji.