W Biblii zgorszenie to nie zły przykład, skandal, ale pułapka, przeszkoda. A zatem nie dawać powodu do zgorszenia to nie zastawiać pułapki, nie stawiać przeszkód, nie doprowadzać do upadku.
W Biblii zgorszenie to nie zły przykład, skandal, ale pułapka, przeszkoda. A zatem nie dawać powodu do zgorszenia to nie zastawiać pułapki, nie stawiać przeszkód, nie doprowadzać do upadku.
Kiedy jestem na Eucharystii, to często mam takie uczucie, że właśnie tu i teraz powinienem być, że w danym czasie znalazłem się we właściwym miejscu. Jednocześnie mam też świadomość, że to doświadczenie spotkania z Panem w eucharystycznej uczcie dane mi jest na krótką chwilę, żebym potem wrócił do tego, co stanowi moje życie, i był tam inny niż dotychczas.
Kiedy jestem na Eucharystii, to często mam takie uczucie, że właśnie tu i teraz powinienem być, że w danym czasie znalazłem się we właściwym miejscu. Jednocześnie mam też świadomość, że to doświadczenie spotkania z Panem w eucharystycznej uczcie dane mi jest na krótką chwilę, żebym potem wrócił do tego, co stanowi moje życie, i był tam inny niż dotychczas.
Szemrać przeciwko Bogu. To nie jest wcale taka rzadka postawa. Żydzi na pustyni szemrali z powodu braku pokarmu, monotonii (uprzykrzył się im ‘pokarm mizerny’), braku odczuwalnego doświadczania obecności Boga (robią sobie ‘złotego cielca’). W moim doświadczeniu duchowym mogę także zauważyć podobne szemranie.
Szemrać przeciwko Bogu. To nie jest wcale taka rzadka postawa. Żydzi na pustyni szemrali z powodu braku pokarmu, monotonii (uprzykrzył się im ‘pokarm mizerny’), braku odczuwalnego doświadczania obecności Boga (robią sobie ‘złotego cielca’). W moim doświadczeniu duchowym mogę także zauważyć podobne szemranie.
Logo źródła: Życie Duchowe JK
Wszyscy znamy poczucie niedosytu, a nawet frustracji, kiedy znajdujemy się w prawdziwej potrzebie i żarliwie modlimy się o pomoc i Bożą interwencję, ale mimo szczerych naszych wysiłków, możemy tylko wołać w rozpaczy: Panie, za mało! Za późno! Za słabo! Czasami jednak, zupełnie nie wiadomo dlaczego, Bóg jakby nie miał umiaru: okazuje się zbyt hojny i wtedy przestraszeni wołamy wtedy: Panie, dość!
Wszyscy znamy poczucie niedosytu, a nawet frustracji, kiedy znajdujemy się w prawdziwej potrzebie i żarliwie modlimy się o pomoc i Bożą interwencję, ale mimo szczerych naszych wysiłków, możemy tylko wołać w rozpaczy: Panie, za mało! Za późno! Za słabo! Czasami jednak, zupełnie nie wiadomo dlaczego, Bóg jakby nie miał umiaru: okazuje się zbyt hojny i wtedy przestraszeni wołamy wtedy: Panie, dość!
„Gdzie Ja jestem”. To jest najważniejsze zadanie ucznia Chrystusowego: być tam, gdzie Pan. Od początku ewangelii św. Jana uczniowie pytają Jezusa: „Gdzie mieszkasz?” I to pragnienie towarzyszy im w każdej chwili, aż po krzyż, i aż po krańce świata.
„Gdzie Ja jestem”. To jest najważniejsze zadanie ucznia Chrystusowego: być tam, gdzie Pan. Od początku ewangelii św. Jana uczniowie pytają Jezusa: „Gdzie mieszkasz?” I to pragnienie towarzyszy im w każdej chwili, aż po krzyż, i aż po krańce świata.
W Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, Edyty Stein towarzyszy nam symbol mądrości, zapalone lampy. Dziesięć panien to uczniowie, każdy pojedynczo i jako wspólnota. Nasza rzeczywistość nie jest czarno-biała. Mamy także swego rodzaju odcienie szarości. Przeżywamy chwile gorliwości – czuwania i zapominamy się, rozpraszając na wiele rzeczy. Moment weryfikacji to spóźnienie pana młodego.
W Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, Edyty Stein towarzyszy nam symbol mądrości, zapalone lampy. Dziesięć panien to uczniowie, każdy pojedynczo i jako wspólnota. Nasza rzeczywistość nie jest czarno-biała. Mamy także swego rodzaju odcienie szarości. Przeżywamy chwile gorliwości – czuwania i zapominamy się, rozpraszając na wiele rzeczy. Moment weryfikacji to spóźnienie pana młodego.
W Nazarecie Jezus wzrastał jako człowiek. Rozwijał się w sposób integralny: emocjonalny, intelektualny, duchowy, przechodząc wszystkie etapy ludzkiego rozwoju: dzieciństwo, dojrzewanie, młodość. Ten czas rozwoju był równocześnie wzrastaniem „w łasce u Boga”. Jezusa łączyła z Ojcem najintymniejsza więź. Jednak jako człowiek uczył się modlitw, którymi posługiwali się Żydzi. Nieocenioną pomoc w duchowym wzroście pełnili Jego ziemscy rodzice: Maryja i Józef. To oni zapewne uczyli Go pierwszych modlitw.
W Nazarecie Jezus wzrastał jako człowiek. Rozwijał się w sposób integralny: emocjonalny, intelektualny, duchowy, przechodząc wszystkie etapy ludzkiego rozwoju: dzieciństwo, dojrzewanie, młodość. Ten czas rozwoju był równocześnie wzrastaniem „w łasce u Boga”. Jezusa łączyła z Ojcem najintymniejsza więź. Jednak jako człowiek uczył się modlitw, którymi posługiwali się Żydzi. Nieocenioną pomoc w duchowym wzroście pełnili Jego ziemscy rodzice: Maryja i Józef. To oni zapewne uczyli Go pierwszych modlitw.
Prawdziwa wiara to nie zastanawianie się nad Bogiem, ale odpowiadanie na pytania, które On nam stawia.
Prawdziwa wiara to nie zastanawianie się nad Bogiem, ale odpowiadanie na pytania, które On nam stawia.
RTCK Tymoteusz Filar
Bardzo potrzebujemy intymności z Bogiem - bycia z Nim twarzą w twarz, a także znajomości Jego spojrzenia. Szymon Piotr już od pierwszych chwil budowania relacji z Jezusem znał ten wzrok. Często myślę sobie o tym, co musiało być w tym spojrzeniu Jezusa, że popchnęło tego prostego rybaka do czynu wiary (wypłynięcia na jezioro mimo wcześniejszej porażki), a potem zrodziło w nim gotowość do porzucenia całego swojego życia i pójścia za Jezusem.
Bardzo potrzebujemy intymności z Bogiem - bycia z Nim twarzą w twarz, a także znajomości Jego spojrzenia. Szymon Piotr już od pierwszych chwil budowania relacji z Jezusem znał ten wzrok. Często myślę sobie o tym, co musiało być w tym spojrzeniu Jezusa, że popchnęło tego prostego rybaka do czynu wiary (wypłynięcia na jezioro mimo wcześniejszej porażki), a potem zrodziło w nim gotowość do porzucenia całego swojego życia i pójścia za Jezusem.
Spotkanie Jezusa z kobietą kananejską jest pełne symboliki. Odbywa się na pograniczu ziemi pogan i Izraela, kobieta i dziecko miały wtedy małe znaczenie społeczne, cud uzdrowienia został wyproszony, inicjatywa nie wyszła od Jezusa.
Spotkanie Jezusa z kobietą kananejską jest pełne symboliki. Odbywa się na pograniczu ziemi pogan i Izraela, kobieta i dziecko miały wtedy małe znaczenie społeczne, cud uzdrowienia został wyproszony, inicjatywa nie wyszła od Jezusa.
Karolina
Moja mama była osobą wierzącą w pełnym tego słowa znaczeniu, nosiła medalik niepokalanego poczęcia i szkaplerz maryjny, modliła się zawsze za wszystkich, którzy tego potrzebowali. Teraz nie mogła się modlić, więc postanowiłam modlić się za nią i prosiłam wszystkich znajomych i rodzinę o wsparcie.
Moja mama była osobą wierzącą w pełnym tego słowa znaczeniu, nosiła medalik niepokalanego poczęcia i szkaplerz maryjny, modliła się zawsze za wszystkich, którzy tego potrzebowali. Teraz nie mogła się modlić, więc postanowiłam modlić się za nią i prosiłam wszystkich znajomych i rodzinę o wsparcie.
Logo źródła: Głos Ojca Pio Anna Maria Wajda
Człowiek w swoim życiu przechodzi wiele burz, choć wcale nie musi przebywać na pokładzie statku. Jesteśmy codziennie unoszeni na falach własnych i cudzych namiętności, gniewu, zawiści, egoizmu. Nie omijają nas burze rodzinne, małżeńskie,  zawodowe. Bóg jednak zawsze czuwa, choćby się nam zdawało, że śpi i niczym się nie interesuje, a nawet że Go nie ma. Skąd bierze się to przeświadczenie?
Człowiek w swoim życiu przechodzi wiele burz, choć wcale nie musi przebywać na pokładzie statku. Jesteśmy codziennie unoszeni na falach własnych i cudzych namiętności, gniewu, zawiści, egoizmu. Nie omijają nas burze rodzinne, małżeńskie,  zawodowe. Bóg jednak zawsze czuwa, choćby się nam zdawało, że śpi i niczym się nie interesuje, a nawet że Go nie ma. Skąd bierze się to przeświadczenie?
Przyszłość to nie apokaliptyczne zniszczenie, globalna katastrofa, zniekształcenie, ale prawdziwe piękno, dopełnienie zbawczego planu Boga.
Przyszłość to nie apokaliptyczne zniszczenie, globalna katastrofa, zniekształcenie, ale prawdziwe piękno, dopełnienie zbawczego planu Boga.
DEON.pl / pk
Zachęcamy cię do wysłania świadectwa twojego uzdrowienia z nałogu alkoholowego. Być może stanie się ono impulsem dla tych, którzy nie potrafią przestać pić, niszcząc w ten sposób siebie i swoich najbliższych.
Zachęcamy cię do wysłania świadectwa twojego uzdrowienia z nałogu alkoholowego. Być może stanie się ono impulsem dla tych, którzy nie potrafią przestać pić, niszcząc w ten sposób siebie i swoich najbliższych.
W czasie trudnej sytuacji w Europie oraz napięć wewnątrz naszego kraju, módlmy się za Polskę i za tych, którzy nią rządzą.
W czasie trudnej sytuacji w Europie oraz napięć wewnątrz naszego kraju, módlmy się za Polskę i za tych, którzy nią rządzą.
Lider pewnej wspólnoty miał wyjątkowe zamiłowanie do rozeznawania, a jaszcze większy talent do niepodejmowania decyzji. Skrupulatnie przygotowywał materiały na rozeznanie, a następnie z zaangażowaniem prowadził spotkanie całej grupy. Jak tylko dynamika grupy prowadziło do momentu, że należałoby by podjąć decyzje, finezyjnie przechodził do modlitwy uwielbienia, by za jakiś czas znowu wrócić do rozeznania tej samej sprawy. Kiedy na kolejnym spotkaniu ktoś z grupy nieśmiało zauważył, że sprawa już jest dostatecznie przemodlona i można by przystąpić do działania, oświadczył, że samo rozeznawanie jest procesem, który pomaga w konsolidacji i budowaniu wspólnoty, tak więc nie musi za każdym razem prowadzić do jakiegoś konkretnego rozwiązania.
Lider pewnej wspólnoty miał wyjątkowe zamiłowanie do rozeznawania, a jaszcze większy talent do niepodejmowania decyzji. Skrupulatnie przygotowywał materiały na rozeznanie, a następnie z zaangażowaniem prowadził spotkanie całej grupy. Jak tylko dynamika grupy prowadziło do momentu, że należałoby by podjąć decyzje, finezyjnie przechodził do modlitwy uwielbienia, by za jakiś czas znowu wrócić do rozeznania tej samej sprawy. Kiedy na kolejnym spotkaniu ktoś z grupy nieśmiało zauważył, że sprawa już jest dostatecznie przemodlona i można by przystąpić do działania, oświadczył, że samo rozeznawanie jest procesem, który pomaga w konsolidacji i budowaniu wspólnoty, tak więc nie musi za każdym razem prowadzić do jakiegoś konkretnego rozwiązania.
KAI/Instagram/dm
Amerykańska pływaczka Katie Ledecky, która zdobyła dotychczas 10 medali olimpijskich i otrzymała w maju br. z rąk prezydenta Joe Bidena Medal Wolności, bierze udział także w obecnych Igrzyskach w Paryżu. Niedawno w wywiadzie dla amerykańskich mediów katolickich opowiedziała o swej wydanej w czerwcu książce „Just Add Water”, podkreślając, że wiara jest tym, na czym zawsze może się oprzeć.
Amerykańska pływaczka Katie Ledecky, która zdobyła dotychczas 10 medali olimpijskich i otrzymała w maju br. z rąk prezydenta Joe Bidena Medal Wolności, bierze udział także w obecnych Igrzyskach w Paryżu. Niedawno w wywiadzie dla amerykańskich mediów katolickich opowiedziała o swej wydanej w czerwcu książce „Just Add Water”, podkreślając, że wiara jest tym, na czym zawsze może się oprzeć.
Cały czas mówimy o Słowie Bożym, ale w jakim języku komunikuje się z nami Bóg? Najprościej powiedzieć, że w ludzkim. Bóg chce być zrozumiany, dlatego swoje Słowo zostawia w języku, który człowiek jest w stanie zrozumieć. W takim działaniu objawia się wielka pokora Boga – pisze Maria Miduch w książce „Słowo przed Słowem. Zachwyć się Pismem Świętym”.
Cały czas mówimy o Słowie Bożym, ale w jakim języku komunikuje się z nami Bóg? Najprościej powiedzieć, że w ludzkim. Bóg chce być zrozumiany, dlatego swoje Słowo zostawia w języku, który człowiek jest w stanie zrozumieć. W takim działaniu objawia się wielka pokora Boga – pisze Maria Miduch w książce „Słowo przed Słowem. Zachwyć się Pismem Świętym”.
„Wy dajcie im jeść!” To dosyć kategoryczne słowa Jezusa, które zmuszają uczniów do działania. Apostołowie są zaniepokojeni i bezradni. Rozwiązanie nie przychodzi jednak przez ich zapobiegliwość, ale przez wiarę i posłuszeństwo Bogu.
„Wy dajcie im jeść!” To dosyć kategoryczne słowa Jezusa, które zmuszają uczniów do działania. Apostołowie są zaniepokojeni i bezradni. Rozwiązanie nie przychodzi jednak przez ich zapobiegliwość, ale przez wiarę i posłuszeństwo Bogu.
Odczytywane dziś słowa Janowej Ewangelii to fragment tzw. mowy eucharystycznej Jezusa, którą wygłosił po cudownym rozmnożeniu chleba. Ten niesamowity cud wzbudził sensację i zainteresowanie Jego osobą. Mistrz z Nazaretu wykorzystuje ten fakt, żeby pokazać głębię tego, czego tłumy były świadkami i uczestnikami: „Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy (…)” (J 6,26-27).
Odczytywane dziś słowa Janowej Ewangelii to fragment tzw. mowy eucharystycznej Jezusa, którą wygłosił po cudownym rozmnożeniu chleba. Ten niesamowity cud wzbudził sensację i zainteresowanie Jego osobą. Mistrz z Nazaretu wykorzystuje ten fakt, żeby pokazać głębię tego, czego tłumy były świadkami i uczestnikami: „Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy (…)” (J 6,26-27).