DEON.pl
Jezus zapowiada swoją śmierć. Jest świadom otaczającego Go zła, tragizmu swojego losu, ale jest też gotowy, by podjąć i wypełnić do końca swoją misję. Tylko zgoda na Boży plan daje taką wolność i determinację w dążeniu do zbawienia.
Jezus zapowiada swoją śmierć. Jest świadom otaczającego Go zła, tragizmu swojego losu, ale jest też gotowy, by podjąć i wypełnić do końca swoją misję. Tylko zgoda na Boży plan daje taką wolność i determinację w dążeniu do zbawienia.
Deon.pl
Nikt nie dostępuje zbawienia poprzez swoje zasługi i czyny. Wszyscy doświadczają zbawienia, otrzymują je w darze. By wejść do królestwa, trzeba uznać się za grzesznika, przyjąć zbawienie.
Nikt nie dostępuje zbawienia poprzez swoje zasługi i czyny. Wszyscy doświadczają zbawienia, otrzymują je w darze. By wejść do królestwa, trzeba uznać się za grzesznika, przyjąć zbawienie.
Powierzchowność, udawanie to wielkie niebezpieczeństwo życia duchowego. Często dajemy się zwieść pozorom, chcemy "robić wrażenie". Tymczasem Jezus zaprasza nas do czegoś zupełnie innego.
Powierzchowność, udawanie to wielkie niebezpieczeństwo życia duchowego. Często dajemy się zwieść pozorom, chcemy "robić wrażenie". Tymczasem Jezus zaprasza nas do czegoś zupełnie innego.
Deon.pl
Jezus po to przyszedł, aby zbawić człowieka, pozwolić mu z-martwych-„wstać”. To jest prawdziwe dzieło „szabatu”, przywracać do życia. To Jezus mnie widzi, to On mnie przywołuje i wyzwala od niemocy, nie ja sam. Jest to zachęta, abym dzisiaj poddał się Jego działaniu, nie pozwalając, aby inni mi w tym przeszkadzali.
Jezus po to przyszedł, aby zbawić człowieka, pozwolić mu z-martwych-„wstać”. To jest prawdziwe dzieło „szabatu”, przywracać do życia. To Jezus mnie widzi, to On mnie przywołuje i wyzwala od niemocy, nie ja sam. Jest to zachęta, abym dzisiaj poddał się Jego działaniu, nie pozwalając, aby inni mi w tym przeszkadzali.
Był dziewiątym z trzynaściorga rodzeństwa. Jako młody chłopiec miał widzenie Maryi, która mu pokazała, co zrobi w przyszłości dla biednych. Stworzył wiele dzieł miłosierdzia, szpitali, szkół, przytułków i domów opieki. Założył dwie rodziny zakonne. 24 października wspominamy św. Alojzego Guanellę, włoskiego duchownego, którego papież Pius XI nazwał ‘Garibaldim miłosierdzia’, bo jego pole działalności dobroczynnej łączyło północne i południowe Włochy.
Był dziewiątym z trzynaściorga rodzeństwa. Jako młody chłopiec miał widzenie Maryi, która mu pokazała, co zrobi w przyszłości dla biednych. Stworzył wiele dzieł miłosierdzia, szpitali, szkół, przytułków i domów opieki. Założył dwie rodziny zakonne. 24 października wspominamy św. Alojzego Guanellę, włoskiego duchownego, którego papież Pius XI nazwał ‘Garibaldim miłosierdzia’, bo jego pole działalności dobroczynnej łączyło północne i południowe Włochy.
Deon.pl
Wywyższanie się ma negatywny wydźwięk, jeśli jest egoistycznym skoncentrowaniem na sobie przeciwko innym.
Wywyższanie się ma negatywny wydźwięk, jeśli jest egoistycznym skoncentrowaniem na sobie przeciwko innym.
Dociera do nas coraz więcej alarmistycznych informacji o tym, że w szkołach, zwłaszcza w dużych miastach (była mowa przede wszystkim o Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, a ostatnio Szczecinie), uczniowie masowo wypisują się z lekcji religii. Krzykliwe nagłówki, medialny rozgłos robią wrażenie, jakby skala takiego zjawiska była powszechna. Idą za tym żądania, także niektórych polityków, aby wycofać lekcje religii z publicznych placówek oświatowych, a pieniądze przeznaczyć na inne, znacznie ważniejsze działania. Jak to wszystko traktować?
Dociera do nas coraz więcej alarmistycznych informacji o tym, że w szkołach, zwłaszcza w dużych miastach (była mowa przede wszystkim o Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, a ostatnio Szczecinie), uczniowie masowo wypisują się z lekcji religii. Krzykliwe nagłówki, medialny rozgłos robią wrażenie, jakby skala takiego zjawiska była powszechna. Idą za tym żądania, także niektórych polityków, aby wycofać lekcje religii z publicznych placówek oświatowych, a pieniądze przeznaczyć na inne, znacznie ważniejsze działania. Jak to wszystko traktować?
Jego życiowe plany zmieniło uwięzienie. Stał się franciszkaninem. Bardzo gorliwie wcielał w życie zasady życia ubogiego na wzór św. Franciszka z Asyżu. Był znakomitym kaznodzieją. Przemawiał do niezliczonych tłumów wiernych w całej Europie. Był legatem papieskim, miał swój udział w Inkwizycji kościelnej. Z polecenia papieża organizował krucjatę przeciw Turkom. Sam siebie nazywał ‘świętym żołnierzem’. Wiele się modlił. Często umartwiał się i pościł. Miał dar przepowiadania przyszłości. Nazwano go ‘apostołem zjednoczonej (po schizmie) Europy’. 23 października Kościół wspomina św. Jana Kapistrana, bernardyna.
Jego życiowe plany zmieniło uwięzienie. Stał się franciszkaninem. Bardzo gorliwie wcielał w życie zasady życia ubogiego na wzór św. Franciszka z Asyżu. Był znakomitym kaznodzieją. Przemawiał do niezliczonych tłumów wiernych w całej Europie. Był legatem papieskim, miał swój udział w Inkwizycji kościelnej. Z polecenia papieża organizował krucjatę przeciw Turkom. Sam siebie nazywał ‘świętym żołnierzem’. Wiele się modlił. Często umartwiał się i pościł. Miał dar przepowiadania przyszłości. Nazwano go ‘apostołem zjednoczonej (po schizmie) Europy’. 23 października Kościół wspomina św. Jana Kapistrana, bernardyna.
Deon.pl
Rozpoznawać „znaki czasu” to widzieć w dramatach, których czasami doświadczamy wezwanie do przemiany. Dobre rozeznanie to otwarcie oczu i gotowość do zmiany stylu życia, do nawrócenia.
Rozpoznawać „znaki czasu” to widzieć w dramatach, których czasami doświadczamy wezwanie do przemiany. Dobre rozeznanie to otwarcie oczu i gotowość do zmiany stylu życia, do nawrócenia.
Deon.pl
Nałogi to wielki problem dla człowieka uzależnionego. Alkoholizm, narkomania, pornografia naznaczają też relacje z innymi: żoną, mężem, dziećmi, społecznością, w której żyjemy. Czy osoba uzależniona może w Kościele zawrzeć ważny sakramentalny związek małżeński? Czy w poczuciu odpowiedzialności wierzący muszą trwać w takich „toksycznych” związkach do końca życia?
Nałogi to wielki problem dla człowieka uzależnionego. Alkoholizm, narkomania, pornografia naznaczają też relacje z innymi: żoną, mężem, dziećmi, społecznością, w której żyjemy. Czy osoba uzależniona może w Kościele zawrzeć ważny sakramentalny związek małżeński? Czy w poczuciu odpowiedzialności wierzący muszą trwać w takich „toksycznych” związkach do końca życia?
Jezus wyrzuca swoim uczniom, że są tak ślepi, iż nie rozpoznają obecnego czasu, Jego czasu. Łudzę się, jeśli myślę, że ze mną jest inaczej. Dopóki nie uznam i nie wyznam wobec Pana swojej bezradności, jestem ślepy i pogrążam się "idąc w zaparte".
Jezus wyrzuca swoim uczniom, że są tak ślepi, iż nie rozpoznają obecnego czasu, Jego czasu. Łudzę się, jeśli myślę, że ze mną jest inaczej. Dopóki nie uznam i nie wyznam wobec Pana swojej bezradności, jestem ślepy i pogrążam się "idąc w zaparte".
Sława jej męczeństwa razem z tysiącami towarzyszek była bardzo wielka i przez całe wieki kształtowała duchowość i pobożność ludu chrześcijańskiego. O jej życiu i przelaniu krwi za Chrystusa wiemy w zasadzie tylko z legend i historii, które wydają się być zbyt fantastyczne, żeby były prawdziwe. Mimo to, trudno jest nie zwrócić uwagi na fakt, że o istnieniu i męczeństwie św. Urszuli wraz z towarzyszkami świadczą: ciągłość kultu od IV wieku, kościoły i kaplice w miejscu męczeńskiej śmierci i rozsiane po świecie, wspomnienia w średniowiecznych księgach liturgicznych, rozliczne dzieła artystyczne na ścianach kościołów i płótnach. W liturgii jest wspominana 21 października.
Sława jej męczeństwa razem z tysiącami towarzyszek była bardzo wielka i przez całe wieki kształtowała duchowość i pobożność ludu chrześcijańskiego. O jej życiu i przelaniu krwi za Chrystusa wiemy w zasadzie tylko z legend i historii, które wydają się być zbyt fantastyczne, żeby były prawdziwe. Mimo to, trudno jest nie zwrócić uwagi na fakt, że o istnieniu i męczeństwie św. Urszuli wraz z towarzyszkami świadczą: ciągłość kultu od IV wieku, kościoły i kaplice w miejscu męczeńskiej śmierci i rozsiane po świecie, wspomnienia w średniowiecznych księgach liturgicznych, rozliczne dzieła artystyczne na ścianach kościołów i płótnach. W liturgii jest wspominana 21 października.
DEON.pl
Ewangelia wybija nas z letargu, obnaża naszą naiwność i obłudę. Chrześcijaństwo jest wymagające. Nie pozwala nam żyć w złudzeniach.
Ewangelia wybija nas z letargu, obnaża naszą naiwność i obłudę. Chrześcijaństwo jest wymagające. Nie pozwala nam żyć w złudzeniach.
"Bądźcie gotowi". Takie wezwanie może przestraszyć i niepokoić. Ale przypomina też, że przyjście Pana jest dobre dla mnie. Nasza gotowość nie powinna być lękowa. Jeśli jest, to znaczy, że jeszcze nie poznałem woli Pana, potrzebuję nawrócenia.
"Bądźcie gotowi". Takie wezwanie może przestraszyć i niepokoić. Ale przypomina też, że przyjście Pana jest dobre dla mnie. Nasza gotowość nie powinna być lękowa. Jeśli jest, to znaczy, że jeszcze nie poznałem woli Pana, potrzebuję nawrócenia.
Deon.pl
Wielokrotnie doświadczamy niepokoju i czujemy się zagrożeni w otaczającym nas świecie. Wewnętrzne ukojenie nie przychodzi od rzeczy, które posiadamy, od możliwości, jakie mamy, ale od poczucia, że jesteśmy w ręku Boga, posłani w Jego misji.
Wielokrotnie doświadczamy niepokoju i czujemy się zagrożeni w otaczającym nas świecie. Wewnętrzne ukojenie nie przychodzi od rzeczy, które posiadamy, od możliwości, jakie mamy, ale od poczucia, że jesteśmy w ręku Boga, posłani w Jego misji.
Deon.pl
Jesteśmy bogaci tym, co dajemy innym. Prawdziwy skarb czyni mnie bogatym przed Bogiem a nie zapatrzonym w siebie skąpcem.
Jesteśmy bogaci tym, co dajemy innym. Prawdziwy skarb czyni mnie bogatym przed Bogiem a nie zapatrzonym w siebie skąpcem.
Jest wiele rzeczy, które nas niepokoją, są wyrzutem sumienia, obawą odrzucenia i potępienia. Z tymi emocjami, z tym poczuciem zagrożenia muszę stawać przed Bogiem i wołać: Przyjdź Panie! W Nim jest moje uspokojenie i poczucie bezpieczeństwa.
Jest wiele rzeczy, które nas niepokoją, są wyrzutem sumienia, obawą odrzucenia i potępienia. Z tymi emocjami, z tym poczuciem zagrożenia muszę stawać przed Bogiem i wołać: Przyjdź Panie! W Nim jest moje uspokojenie i poczucie bezpieczeństwa.
Zwyczajne życie nie jest w cenie, nawet to duchowe. Chcemy, żeby wszystko było ekscytujące, porywające, przyciągające uwagę i na wysokich obrotach. Nie umiemy szanować zwyczajności, nie mamy cierpliwości w dążeniu do niej. A powinniśmy jej pragnąć, starać się o normalne, zwyczajne życie, zwykłą, ludzką pobożność. Jesteśmy zbyt rozdygotani wewnętrznie.
Zwyczajne życie nie jest w cenie, nawet to duchowe. Chcemy, żeby wszystko było ekscytujące, porywające, przyciągające uwagę i na wysokich obrotach. Nie umiemy szanować zwyczajności, nie mamy cierpliwości w dążeniu do niej. A powinniśmy jej pragnąć, starać się o normalne, zwyczajne życie, zwykłą, ludzką pobożność. Jesteśmy zbyt rozdygotani wewnętrznie.
Ludźmi często kieruje lęk. Wpływa na nasze myślenie, na mówienie i działanie. W gruncie rzeczy jest to lęk przed umieraniem, przed śmiercią. Jezus przypomina nam, że uczniem nie powinien kierować strach, ale myślenie o Bogu. To On za nas umarł na krzyżu i zmartwychwstał.
Ludźmi często kieruje lęk. Wpływa na nasze myślenie, na mówienie i działanie. W gruncie rzeczy jest to lęk przed umieraniem, przed śmiercią. Jezus przypomina nam, że uczniem nie powinien kierować strach, ale myślenie o Bogu. To On za nas umarł na krzyżu i zmartwychwstał.
Kiedy miała 7 lat wraz ze swoim starszym bratem uciekła z domu, by naśladując męczenników zginąć w Afryce za Chrystusa. Karmelitanka, reformatorka zgromadzenia, pierwsza kobieta – Doktor Kościoła. Jej dzieła, poezje, przekładane na prawie wszystkie języki świata, zaliczane są do klasyki literatury mistycznej. W czasie swej życiowej drogi doświadczana chorobami, bliska śmierci. Przeżywająca ekstazy, wizje Chrystusa i wielkie cierpienia duchowe.
Kiedy miała 7 lat wraz ze swoim starszym bratem uciekła z domu, by naśladując męczenników zginąć w Afryce za Chrystusa. Karmelitanka, reformatorka zgromadzenia, pierwsza kobieta – Doktor Kościoła. Jej dzieła, poezje, przekładane na prawie wszystkie języki świata, zaliczane są do klasyki literatury mistycznej. W czasie swej życiowej drogi doświadczana chorobami, bliska śmierci. Przeżywająca ekstazy, wizje Chrystusa i wielkie cierpienia duchowe.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}