Donald Trump prze wiele lat zabiegał o uwagę Władimira Putina. Kiedy w końcu doszło do ich dłuższego spotkania, prezydent Rosji ograł przywódcę USA. Jak do tego doszło? Jakich metod użył Putin i ekipa Kremla, że prezydent Trump wyglądał po tym spotkaniu jak zbity pies - pisze o tym Łukasz Walewski w nowej książce "Jak ograć tyranów".
Donald Trump prze wiele lat zabiegał o uwagę Władimira Putina. Kiedy w końcu doszło do ich dłuższego spotkania, prezydent Rosji ograł przywódcę USA. Jak do tego doszło? Jakich metod użył Putin i ekipa Kremla, że prezydent Trump wyglądał po tym spotkaniu jak zbity pies - pisze o tym Łukasz Walewski w nowej książce "Jak ograć tyranów".
Czy Bóg rzeczywiście nas kusi? - zastanawiałem się, rozważając historię Abrahama, w której Bóg nakazuje mu złożyć ofiarę z jedynego syna - pisze ks. Bartosz Rajewski w książce „Zgorszeni Bogiem”.
Czy Bóg rzeczywiście nas kusi? - zastanawiałem się, rozważając historię Abrahama, w której Bóg nakazuje mu złożyć ofiarę z jedynego syna - pisze ks. Bartosz Rajewski w książce „Zgorszeni Bogiem”.
„Lekarze mówili do moich bliskich, że nie mam szans na przeżycie”. Przeczytaj świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem sługi Bożego ojca Wenantego Katarzyńca.
„Lekarze mówili do moich bliskich, że nie mam szans na przeżycie”. Przeczytaj świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem sługi Bożego ojca Wenantego Katarzyńca.
Logo źródła: WAM dm
By zniszczyć swoje małżeństwo wystarczą choćby subtelne akty, byle systematyczne i konsekwentne. Te drobne ciosy potrafi ą z  niewiarygodną skutecznością osłabić więź między małżonkami lub wręcz uniemożliwić jej zbudowanie. W  dłuższej perspektywie, powtarzane miesiącami i latami zabijają związek - pisze Mika Dunin w książce „Antyporadnik. Jak stracić męża, żonę i inne ważne osoby”.
By zniszczyć swoje małżeństwo wystarczą choćby subtelne akty, byle systematyczne i konsekwentne. Te drobne ciosy potrafi ą z  niewiarygodną skutecznością osłabić więź między małżonkami lub wręcz uniemożliwić jej zbudowanie. W  dłuższej perspektywie, powtarzane miesiącami i latami zabijają związek - pisze Mika Dunin w książce „Antyporadnik. Jak stracić męża, żonę i inne ważne osoby”.
Przez tysiące lat zupełnie ignorowana błotnista maź stała się najważniejszym surowcem na świecie. Choć jest już w wieku bardzo podeszłym, mimo to zachowuje wielką żywotność, co każe podejrzewać, że jeszcze nieraz nas zadziwi. Na swą biografię zaczęła zasługiwać od kiedy Ignacy Łukasiewicz opracował technologię rafinacji, dzięki której udało mu się uzyskać z ropy naftowej szereg frakcji o niezwykłych właściwościach - pisze Andrzej Krajewski w książce „Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej”.
Przez tysiące lat zupełnie ignorowana błotnista maź stała się najważniejszym surowcem na świecie. Choć jest już w wieku bardzo podeszłym, mimo to zachowuje wielką żywotność, co każe podejrzewać, że jeszcze nieraz nas zadziwi. Na swą biografię zaczęła zasługiwać od kiedy Ignacy Łukasiewicz opracował technologię rafinacji, dzięki której udało mu się uzyskać z ropy naftowej szereg frakcji o niezwykłych właściwościach - pisze Andrzej Krajewski w książce „Krew cywilizacji. Biografia ropy naftowej”.
Czy zawsze można zaradzić złu? – Nie zawsze – odpowiadał Władysław Bartoszewski. – Ale zawsze można złagodzić jego skutki. Sprawić, żeby mniej bolało. Nigdy nie wolno załamywać rąk. To jedna ze 123 anegdot o Władysławie Bartoszewskim, które przygotował Marek Zając - autor książki "Pędzę jak dziki tapir".
Czy zawsze można zaradzić złu? – Nie zawsze – odpowiadał Władysław Bartoszewski. – Ale zawsze można złagodzić jego skutki. Sprawić, żeby mniej bolało. Nigdy nie wolno załamywać rąk. To jedna ze 123 anegdot o Władysławie Bartoszewskim, które przygotował Marek Zając - autor książki "Pędzę jak dziki tapir".
O współczesnych dzieciach mówi się, że nie będą już tak łatwo wierzyć w cuda Boże i w prawdy wiary. Że Boga nie będą już potrzebować. O tym, że wcale nie musi tak być, świadczą listy-modlitwy, pisane właśnie przez "cyfrowe dzieci" do św. Józefa i wysyłane do sanktuarium w Kaliszu.
O współczesnych dzieciach mówi się, że nie będą już tak łatwo wierzyć w cuda Boże i w prawdy wiary. Że Boga nie będą już potrzebować. O tym, że wcale nie musi tak być, świadczą listy-modlitwy, pisane właśnie przez "cyfrowe dzieci" do św. Józefa i wysyłane do sanktuarium w Kaliszu.
Mit założycielski talibów opowiada o ubogim duchownym Omarze. Jak wielu Afgańczyków odbył swój dżihad przeciwko Rosjanom i komunistom afgańskim. Miał też rys heroiczny, w 1988 roku stracił bowiem oko w czasie walki z szurawi, czyli Rosjanami, a ściślej radzieckimi najeźdźcami na Afganistan - pisze w książce "Talibowie" Piotr Łukasiewicz, polski dyplomata i ostatni ambasador RP w Afganistanie. 
Mit założycielski talibów opowiada o ubogim duchownym Omarze. Jak wielu Afgańczyków odbył swój dżihad przeciwko Rosjanom i komunistom afgańskim. Miał też rys heroiczny, w 1988 roku stracił bowiem oko w czasie walki z szurawi, czyli Rosjanami, a ściślej radzieckimi najeźdźcami na Afganistan - pisze w książce "Talibowie" Piotr Łukasiewicz, polski dyplomata i ostatni ambasador RP w Afganistanie. 
Logo źródła: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Jest południe. Jak co dzień, schodzę z samotni do oddalonego o kilometr klasztoru, żeby zabrać stamtąd jedzenie, książki i pocztę. Wstawszy o trzeciej, najpierw przez półtorej godziny odmawiałem jutrznię, później zajmowałem się różnymi rzeczami, z których największa polegała na czterech godzinach nauki. Była Msza i Komunia, ćwiczenia praktyczne, spacer i „medytacja”, krótkie oficja. Ale nie było śniadania: nie jem go nigdy od ponad dziesięciu lat.
Jest południe. Jak co dzień, schodzę z samotni do oddalonego o kilometr klasztoru, żeby zabrać stamtąd jedzenie, książki i pocztę. Wstawszy o trzeciej, najpierw przez półtorej godziny odmawiałem jutrznię, później zajmowałem się różnymi rzeczami, z których największa polegała na czterech godzinach nauki. Była Msza i Komunia, ćwiczenia praktyczne, spacer i „medytacja”, krótkie oficja. Ale nie było śniadania: nie jem go nigdy od ponad dziesięciu lat.
Dwa dni temu obchodziliśmy Dzień Kobiet. Z jednej strony to okazja, by z jeszcze większą miłością i szacunkiem pomyśleć o bliskich nam kobietach. Z drugiej jest to czas, który przykrył lęk o jutro - ból wojny, niemoc, bezradność, śmierć.
Dwa dni temu obchodziliśmy Dzień Kobiet. Z jednej strony to okazja, by z jeszcze większą miłością i szacunkiem pomyśleć o bliskich nam kobietach. Z drugiej jest to czas, który przykrył lęk o jutro - ból wojny, niemoc, bezradność, śmierć.
Wszystko się zmieniło, gdy na mojej drodze pojawiła się ikona Matki Bożej niosącej w chuście Jezusa - opowiada Joanna Kotas w rozmowie z Katarzyną Olubińską. Cała rozmowa w nowej książce Katarzyny Olubińskiej "Szczęście w wielkim mieście".
Wszystko się zmieniło, gdy na mojej drodze pojawiła się ikona Matki Bożej niosącej w chuście Jezusa - opowiada Joanna Kotas w rozmowie z Katarzyną Olubińską. Cała rozmowa w nowej książce Katarzyny Olubińskiej "Szczęście w wielkim mieście".
Od wczoraj mamy w kalendarzu Wielki Post, kolejny w naszym życiu. Czas niezwykle trudny, bo pełen niepokoju, wojny, poczucia bezsilności. Bycia w miejscu, w którym tak bardzo nie chcielibyśmy być. Po prostu, po ludzku. Czas, gdy serce bije w nierównym rytmie, bo tyle w nim trosk i niepokoju.
Od wczoraj mamy w kalendarzu Wielki Post, kolejny w naszym życiu. Czas niezwykle trudny, bo pełen niepokoju, wojny, poczucia bezsilności. Bycia w miejscu, w którym tak bardzo nie chcielibyśmy być. Po prostu, po ludzku. Czas, gdy serce bije w nierównym rytmie, bo tyle w nim trosk i niepokoju.
Jaki był Władysław Bartoszewski? Co go ukształtowało w życiu? Jak blisko było, by wstąpił do zakonu jezuitów? Między innymi o tym rozmawiamy z Markiem Zającem - autorem książki "Pędzę jak dziki tapir".
Jaki był Władysław Bartoszewski? Co go ukształtowało w życiu? Jak blisko było, by wstąpił do zakonu jezuitów? Między innymi o tym rozmawiamy z Markiem Zającem - autorem książki "Pędzę jak dziki tapir".
Aristoteles Onassis był greckim miliarderem, magnatem transportu morskiego i jednym z najbogatszych ludzi swoich czasów. Świat zazdrościł mu niewyobrażalnie wielkiego majątku, drogich apartamentów w wielu miejscach globu, luksusowych jachtów. Miał rodzinę - żonę i dzieci. Brakowało mu prawdziwej miłości do drugiego człowieka.
Aristoteles Onassis był greckim miliarderem, magnatem transportu morskiego i jednym z najbogatszych ludzi swoich czasów. Świat zazdrościł mu niewyobrażalnie wielkiego majątku, drogich apartamentów w wielu miejscach globu, luksusowych jachtów. Miał rodzinę - żonę i dzieci. Brakowało mu prawdziwej miłości do drugiego człowieka.
Trudno dostatecznie wyrazić, jak ważne w życiu jest spotkanie z Bożym teraz, gotowość przyjęcia Go tu i teraz i wyrażania Go wobec innych dokładnie w takim życiu, jakie teraz mam, w moim obecnym stanie. Jeżeli to moje „teraz” oznacza bycie osobą samotną, to pojawia się pytanie o duchowe przeżywanie tego stanu - zaznaczają autorzy książki „Duchowość, intymność i seksualność”.
Trudno dostatecznie wyrazić, jak ważne w życiu jest spotkanie z Bożym teraz, gotowość przyjęcia Go tu i teraz i wyrażania Go wobec innych dokładnie w takim życiu, jakie teraz mam, w moim obecnym stanie. Jeżeli to moje „teraz” oznacza bycie osobą samotną, to pojawia się pytanie o duchowe przeżywanie tego stanu - zaznaczają autorzy książki „Duchowość, intymność i seksualność”.
Logo źródła: w drodze Pierre-Marie Delfieux
"Nie da się uciec w żadną formę rozrywki. Wszystko się tutaj relatywizuje, zmniejsza, sprowadza do istoty. W samym sercu tego ogołocenia, tej walki, objawia się obecność. Obecność Stwórcy wszechświata" - przeczytaj fragment książki "I ukazał mi miasto", której autorem jest Pierre-Marie Delfieux, założyciel Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich.
"Nie da się uciec w żadną formę rozrywki. Wszystko się tutaj relatywizuje, zmniejsza, sprowadza do istoty. W samym sercu tego ogołocenia, tej walki, objawia się obecność. Obecność Stwórcy wszechświata" - przeczytaj fragment książki "I ukazał mi miasto", której autorem jest Pierre-Marie Delfieux, założyciel Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich.
Maria Callas była największą śpiewaczką operową swojej epoki. W czasach, kiedy żyła, nazwano ją „primadonną stulecia”. Była uwielbiana i kochana na całym świecie, jednak za kurtyną jej życie nie było tak kolorowe. Wszystko za sprawą greckiego miliardera i nieszczęśliwej miłości, która ich połączyła. Więcej o historii Marii Callas można przeczytać w książce "Rywalki".
Maria Callas była największą śpiewaczką operową swojej epoki. W czasach, kiedy żyła, nazwano ją „primadonną stulecia”. Była uwielbiana i kochana na całym świecie, jednak za kurtyną jej życie nie było tak kolorowe. Wszystko za sprawą greckiego miliardera i nieszczęśliwej miłości, która ich połączyła. Więcej o historii Marii Callas można przeczytać w książce "Rywalki".
Co nam daje Alicja Lenczewska, "mistyczka ze szczecińskiego bloku"? Jak mówi Tomasz Terlikowski, autor jej biografii, Lenczewska zaspokaja głód odpowiedzi. Jej zapiski duchowe wyglądają jak wywiad, układają się w formę rozmowy. Mimo, że Lenczewska pisze językiem nauczycielki z lat siedemdziesiątych, to mamy u niej bardzo krótkie cytaty, świetnie pasujące do naszych internetowych czasów.
Co nam daje Alicja Lenczewska, "mistyczka ze szczecińskiego bloku"? Jak mówi Tomasz Terlikowski, autor jej biografii, Lenczewska zaspokaja głód odpowiedzi. Jej zapiski duchowe wyglądają jak wywiad, układają się w formę rozmowy. Mimo, że Lenczewska pisze językiem nauczycielki z lat siedemdziesiątych, to mamy u niej bardzo krótkie cytaty, świetnie pasujące do naszych internetowych czasów.
Co musi się koniecznie wydarzyć, żeby nasza przyjaźń stała się autentyczna? Czym jest intymność w przyjaźni? Na te pytanie odpowiadają autorzy książki „Duchowość, intymność i seksualność”.
Co musi się koniecznie wydarzyć, żeby nasza przyjaźń stała się autentyczna? Czym jest intymność w przyjaźni? Na te pytanie odpowiadają autorzy książki „Duchowość, intymność i seksualność”.
Logo źródła: WAM Franz Jalics SJ
- W życiu wiecznym będziemy widzieć Boga. A życie wieczne zaczyna się tutaj, dlatego bezpośrednie poznanie, doświadczanie i widzenie Boga można zacząć już teraz - mówił przed śmiercią Franz Jalics SJ.
- W życiu wiecznym będziemy widzieć Boga. A życie wieczne zaczyna się tutaj, dlatego bezpośrednie poznanie, doświadczanie i widzenie Boga można zacząć już teraz - mówił przed śmiercią Franz Jalics SJ.