W świecie, w którym wielu z nas nosi w sercu zraniony obraz ojcostwa, Bóg nie przychodzi jako surowy sędzia ani nieosiągalny ideał. W książce "Odwaga zaufania ciemności. Duchowa pomoc w doświadczeniu depresji" jezuita Przemysław Wysogląd SJ pokazuje Boga jako Ojca, który nie odchodzi w chwilach słabości, lecz wchodzi w najciemniejsze przestrzenie ludzkiego doświadczenia, by na nowo zdefiniować, czym jest miłość, bliskość i poczucie bycia potrzebnym.
W świecie, w którym wielu z nas nosi w sercu zraniony obraz ojcostwa, Bóg nie przychodzi jako surowy sędzia ani nieosiągalny ideał. W książce "Odwaga zaufania ciemności. Duchowa pomoc w doświadczeniu depresji" jezuita Przemysław Wysogląd SJ pokazuje Boga jako Ojca, który nie odchodzi w chwilach słabości, lecz wchodzi w najciemniejsze przestrzenie ludzkiego doświadczenia, by na nowo zdefiniować, czym jest miłość, bliskość i poczucie bycia potrzebnym.
Czy można pogodzić się z przemijaniem, zmianą, rozczarowaniem? Jak nie utknąć w żalu, ale ruszyć dalej, stając się silniejszym i mądrzejszym? Odpowiedzi w książce "Trać i żyj. Co nam dają straty" szukają Monika Rusin i Sławomir Rusin w rozmowie z certyfikowaną terapeutką i superwizorką Bernardettą Janusz.   
Czy można pogodzić się z przemijaniem, zmianą, rozczarowaniem? Jak nie utknąć w żalu, ale ruszyć dalej, stając się silniejszym i mądrzejszym? Odpowiedzi w książce "Trać i żyj. Co nam dają straty" szukają Monika Rusin i Sławomir Rusin w rozmowie z certyfikowaną terapeutką i superwizorką Bernardettą Janusz.   
"Bóg działa w naszych najciemniejszych chwilach. Gdy myślimy, że On milczy, Bóg mówi, ale inaczej - nie przez światło, ale przez ogień, który nie pozwala nam się poddać. Kiedy wydaje nam się, że wiara straciła sens, On działa właśnie w tym poczuciu bezsensu i pokazuje, że nawet tam możliwe jest spotkanie z Nim". Przeczytaj fragment książki Przemysława Wysogląda SJ "Odwaga zaufania ciemności. Duchowa pomoc w doświadczeniu depresji".
"Bóg działa w naszych najciemniejszych chwilach. Gdy myślimy, że On milczy, Bóg mówi, ale inaczej - nie przez światło, ale przez ogień, który nie pozwala nam się poddać. Kiedy wydaje nam się, że wiara straciła sens, On działa właśnie w tym poczuciu bezsensu i pokazuje, że nawet tam możliwe jest spotkanie z Nim". Przeczytaj fragment książki Przemysława Wysogląda SJ "Odwaga zaufania ciemności. Duchowa pomoc w doświadczeniu depresji".
Logo źródła: MANDO dm
Dziś jest czas Świrszczyńskiej, bo nastał czas kobiet – ich emancypacji, budowania siły i samoświadomości – pisze Agnieszka Stapkiewicz. Autorka kreśli fascynujący obraz kobiety, która nie bała się mówić własnym głosem. Odkrywa wyjątkowość poetki, piszącej szczerze o jej kobiecych doświadczeniach.
Dziś jest czas Świrszczyńskiej, bo nastał czas kobiet – ich emancypacji, budowania siły i samoświadomości – pisze Agnieszka Stapkiewicz. Autorka kreśli fascynujący obraz kobiety, która nie bała się mówić własnym głosem. Odkrywa wyjątkowość poetki, piszącej szczerze o jej kobiecych doświadczeniach.
Wypalenie nie pojawia się nagle – narasta miesiącami, a nawet latami, ukryte pod pozorami obowiązkowości i perfekcjonizmu. Anika, pielęgniarka z wieloletnim doświadczeniem, przez długi czas nie dostrzegała, że jej codzienna walka o bycie "niezastąpioną" stopniowo odbiera jej siły, radość i więź z bliskimi. Jej historia pokazuje, jak subtelnie i jednocześnie bezlitośnie wypalenie przejmuje kontrolę nad życiem.
Wypalenie nie pojawia się nagle – narasta miesiącami, a nawet latami, ukryte pod pozorami obowiązkowości i perfekcjonizmu. Anika, pielęgniarka z wieloletnim doświadczeniem, przez długi czas nie dostrzegała, że jej codzienna walka o bycie "niezastąpioną" stopniowo odbiera jej siły, radość i więź z bliskimi. Jej historia pokazuje, jak subtelnie i jednocześnie bezlitośnie wypalenie przejmuje kontrolę nad życiem.
Logo źródła: MANDO dm
Czasem trzeba przebyć długą drogę prowadzącą przez cierpienie, lęk i tęsknotę, by odnaleźć kogoś, kto da nam nadzieję. 
Czasem trzeba przebyć długą drogę prowadzącą przez cierpienie, lęk i tęsknotę, by odnaleźć kogoś, kto da nam nadzieję. 
Logo źródła: WAM Renzo Allegri
Ojciec Pio „prawie nigdy nie spał” – twierdzili wszyscy jego najbliżsi przyjaciele. Wieczorem, kiedy każdy normalny człowiek kładł się do łóżka, by odpocząć po trudach dnia, on rozpoczynał nowy „dzień” pracy. Godziny nocne wykorzystywał na modlitwę i swe „podróże” po świecie. Tak – „podróżował”. Poprzez bilokację docierał bowiem do najprzeróżniejszych miejsc na globie ziemskim, by spotkać się z osobami, które potrzebowały pocieszenia i wsparcia duchowego – pisze Renzo Allegri w książce „Cuda Ojca Pio”, której fragment publikujemy.
Ojciec Pio „prawie nigdy nie spał” – twierdzili wszyscy jego najbliżsi przyjaciele. Wieczorem, kiedy każdy normalny człowiek kładł się do łóżka, by odpocząć po trudach dnia, on rozpoczynał nowy „dzień” pracy. Godziny nocne wykorzystywał na modlitwę i swe „podróże” po świecie. Tak – „podróżował”. Poprzez bilokację docierał bowiem do najprzeróżniejszych miejsc na globie ziemskim, by spotkać się z osobami, które potrzebowały pocieszenia i wsparcia duchowego – pisze Renzo Allegri w książce „Cuda Ojca Pio”, której fragment publikujemy.
To nie było łatwe życie. Jako córka niespełnionego artysty szybko poznała smak biedy. Jako sanitariuszka w czasie Powstania Warszawskiego doświadczyła grozy zagłady miasta. Po wojnie zamieszkała pod tym samym adresem, co Szymborska, Mrożek czy Różewicz – w legendarnym domu literatów na Krupniczej w Krakowie – ale nie stała się bohaterką anegdot, bo przez wiele lat ciężko pracowała, żeby utrzymać z pisania rodzinę. Jak się okazało, Anna Świrszczyńska nie mogła też liczyć na wierność męża, który zainteresował się sąsiadką – Haliną Poświatowską.
To nie było łatwe życie. Jako córka niespełnionego artysty szybko poznała smak biedy. Jako sanitariuszka w czasie Powstania Warszawskiego doświadczyła grozy zagłady miasta. Po wojnie zamieszkała pod tym samym adresem, co Szymborska, Mrożek czy Różewicz – w legendarnym domu literatów na Krupniczej w Krakowie – ale nie stała się bohaterką anegdot, bo przez wiele lat ciężko pracowała, żeby utrzymać z pisania rodzinę. Jak się okazało, Anna Świrszczyńska nie mogła też liczyć na wierność męża, który zainteresował się sąsiadką – Haliną Poświatowską.
Jeśli rozumienie posług kościelnych ogranicza się do tych, które związane były ze święceniami, traci się z oczu znaczącą część udziału kobiet w kształtowaniu Kościoła i jego świadomości w pierwszych wiekach (i nie tylko) chrześcijaństwa. Wpływ ten mógł być jednak znacznie większy, gdyby względy kulturowe nie przeważały nad intuicjami teologicznymi potwierdzającymi równość płci, ograniczając tym samym udział kobiet w odpowiedzialności za wspólnoty, a z czasem wręcz wykluczając je z posług z nią związanych - pisze ks. Grzegorz Strzelczyk w książce "Eklezjologia". 
Jeśli rozumienie posług kościelnych ogranicza się do tych, które związane były ze święceniami, traci się z oczu znaczącą część udziału kobiet w kształtowaniu Kościoła i jego świadomości w pierwszych wiekach (i nie tylko) chrześcijaństwa. Wpływ ten mógł być jednak znacznie większy, gdyby względy kulturowe nie przeważały nad intuicjami teologicznymi potwierdzającymi równość płci, ograniczając tym samym udział kobiet w odpowiedzialności za wspólnoty, a z czasem wręcz wykluczając je z posług z nią związanych - pisze ks. Grzegorz Strzelczyk w książce "Eklezjologia". 
"Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze”. To herezja! – mówi jezuita i wyjaśnia, dlaczego.
"Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze”. To herezja! – mówi jezuita i wyjaśnia, dlaczego.
Logo źródła: MANDO jh
Noc pachniała deszczem i kurzem. Kitty trzymała w dłoni pożółkły list – atrament już niemal wsiąkł w papier, ale słowa były ostre jak brzytwa: „Przyjdź dziś wieczorem do kościoła św. Zbawiciela. Muszę cię zobaczyć. To kwestia twojego bezpieczeństwa.” Podpis – Edgar Underhay. Ojciec, którego znała ledwie z legend i półprawd.
Noc pachniała deszczem i kurzem. Kitty trzymała w dłoni pożółkły list – atrament już niemal wsiąkł w papier, ale słowa były ostre jak brzytwa: „Przyjdź dziś wieczorem do kościoła św. Zbawiciela. Muszę cię zobaczyć. To kwestia twojego bezpieczeństwa.” Podpis – Edgar Underhay. Ojciec, którego znała ledwie z legend i półprawd.
Logo źródła: MANDO Jakub Medek
Ilu Czechów nie wierzy absolutnie w nic? Tego dokładnie nie wiadomo, ale wygląda na to, że są mniejszością. Podobne tendencje pokazywały badania młodzieży z polsko­‑czeskiego pogranicza. Młodzi Czesi deklarowali wiarę w dobro, w przeznaczenie, w siebie, w świętość natury. Ten rodzaj rozproszonej i niedookreślonej duchowości czeski ksiądz, teolog, filozof i socjolog Tomáš Halík określił nieco złośliwie mianem „cosizmu” – wiary w „coś, co jest ponad nami” – pisze Jakub Medek w książce "Dobrý den. Chmiel, tożsamość i luz. Polskie mity o Czechach".
Ilu Czechów nie wierzy absolutnie w nic? Tego dokładnie nie wiadomo, ale wygląda na to, że są mniejszością. Podobne tendencje pokazywały badania młodzieży z polsko­‑czeskiego pogranicza. Młodzi Czesi deklarowali wiarę w dobro, w przeznaczenie, w siebie, w świętość natury. Ten rodzaj rozproszonej i niedookreślonej duchowości czeski ksiądz, teolog, filozof i socjolog Tomáš Halík określił nieco złośliwie mianem „cosizmu” – wiary w „coś, co jest ponad nami” – pisze Jakub Medek w książce "Dobrý den. Chmiel, tożsamość i luz. Polskie mity o Czechach".
"Jeśli uznać, że Leon XIV będzie chciał iść rzeczywiście drogą wytyczoną przez swojego poprzednika Leona XIII, to można przypuszczać, że i on z jednej strony będzie stanowczo przypominał o konieczności zachowania solidarności społecznej (rozbijanej tym razem choćby przez media społecznościowe), powinnościach właścicieli korporacji (obecnie będą to wielcy globalni gracze Big Techów i mediów społecznościowych), na których poza staraniem się o zyski ciążą także konkretne obowiązki społeczne, czy wreszcie będzie przypominał o roli państwa w ochronie praw pracowniczych i obywatelskich" - pisze Tomasz Terlikowski w swojej najnowszej książce "Leon XIV. Dokąd zmierza papież?".
"Jeśli uznać, że Leon XIV będzie chciał iść rzeczywiście drogą wytyczoną przez swojego poprzednika Leona XIII, to można przypuszczać, że i on z jednej strony będzie stanowczo przypominał o konieczności zachowania solidarności społecznej (rozbijanej tym razem choćby przez media społecznościowe), powinnościach właścicieli korporacji (obecnie będą to wielcy globalni gracze Big Techów i mediów społecznościowych), na których poza staraniem się o zyski ciążą także konkretne obowiązki społeczne, czy wreszcie będzie przypominał o roli państwa w ochronie praw pracowniczych i obywatelskich" - pisze Tomasz Terlikowski w swojej najnowszej książce "Leon XIV. Dokąd zmierza papież?".
Logo źródła: MANDO dm
Już teraz istnieje sztuczna inteligencja, która jest w stanie rozpoznawać zapachy, i nie tylko robi to lepiej niż człowiek, ale i przewiduje woń hipotetycznych związków chemicznych tylko na podstawie ich danych molekularnych. Architektura sztucznych mózgów staje się więc coraz bardziej zaawansowana, choć wciąż brakuje jej elastyczności, której na razie żadne uczenie maszynowe nie jest w stanie przekazać.
Już teraz istnieje sztuczna inteligencja, która jest w stanie rozpoznawać zapachy, i nie tylko robi to lepiej niż człowiek, ale i przewiduje woń hipotetycznych związków chemicznych tylko na podstawie ich danych molekularnych. Architektura sztucznych mózgów staje się więc coraz bardziej zaawansowana, choć wciąż brakuje jej elastyczności, której na razie żadne uczenie maszynowe nie jest w stanie przekazać.
Logo źródła: Wydawnictwo W Drodze Scott Hahn
"Znam małżeństwa, które wydawały się silniejsze - wydawały się szczęśliwe - ale nie przetrwały. Znam małżeństwa, które wydawały się słabsze od naszego, ale przetrwały i wyszły z prób silniejsze. Co stanowi różnicę między sukcesem a porażką? Wierzę, że była to tylko łaska sakramentu. Otrzymaliśmy łaskę, gdy uszanowaliśmy przymierze, wzywając nieustannie Imienia Pana". Przeczytaj fragment książki Scotta Hahna: "Widzialne, niewidzialne. Obietnica i moc sakramentów". Autor opowiada w niej o swojej drodze nawrócenia na katolicyzm i doświadczeniu życia sakramentami.
"Znam małżeństwa, które wydawały się silniejsze - wydawały się szczęśliwe - ale nie przetrwały. Znam małżeństwa, które wydawały się słabsze od naszego, ale przetrwały i wyszły z prób silniejsze. Co stanowi różnicę między sukcesem a porażką? Wierzę, że była to tylko łaska sakramentu. Otrzymaliśmy łaskę, gdy uszanowaliśmy przymierze, wzywając nieustannie Imienia Pana". Przeczytaj fragment książki Scotta Hahna: "Widzialne, niewidzialne. Obietnica i moc sakramentów". Autor opowiada w niej o swojej drodze nawrócenia na katolicyzm i doświadczeniu życia sakramentami.
Logo źródła: Wydawnictwo W Drodze Scott Hahn
"Seks jest znakiem, znakiem sakramentalnym. W tradycyjnym języku to »akt małżeński«, akt, który dopełnia sakrament małżeństwa. A sakrament to kanał łaski Bożej, która jest samym życiem Boga. Kiedy więc bawimy się »znakiem« seksu, nie tylko zmieniamy sposób, w jaki mówimy o miłości, ale także przestajemy kochać. To, co powieściopisarka Flannery O’Connor powiedziała o Eucharystii, można by odnieść do wszystkich sakramentów: jeśli to tylko symbol, do diabła z tym". Przeczytaj fragment książki Scotta Hahna: "Widzialne, niewidzialne. Obietnica i moc sakramentów". Autor opowiada w niej o swojej drodze nawrócenia na katolicyzm i doświadczeniu życia sakramentami.
"Seks jest znakiem, znakiem sakramentalnym. W tradycyjnym języku to »akt małżeński«, akt, który dopełnia sakrament małżeństwa. A sakrament to kanał łaski Bożej, która jest samym życiem Boga. Kiedy więc bawimy się »znakiem« seksu, nie tylko zmieniamy sposób, w jaki mówimy o miłości, ale także przestajemy kochać. To, co powieściopisarka Flannery O’Connor powiedziała o Eucharystii, można by odnieść do wszystkich sakramentów: jeśli to tylko symbol, do diabła z tym". Przeczytaj fragment książki Scotta Hahna: "Widzialne, niewidzialne. Obietnica i moc sakramentów". Autor opowiada w niej o swojej drodze nawrócenia na katolicyzm i doświadczeniu życia sakramentami.
Jej nazwisko chyba każdy bez problemu połączy z teatrem i aktorstwem. Nadal na jej cześć nazywane są ulice, szkoły, instytucje kultury. Helena Modrzejewska najczęściej wychwalana jest za nieprzeciętną urodę i talent aktorski. Jednak za nimi kryje się znacznie więcej: wszechstronnie utalentowana kobieta, działaczka społeczna, projektantka i przedsiębiorczyni.
Jej nazwisko chyba każdy bez problemu połączy z teatrem i aktorstwem. Nadal na jej cześć nazywane są ulice, szkoły, instytucje kultury. Helena Modrzejewska najczęściej wychwalana jest za nieprzeciętną urodę i talent aktorski. Jednak za nimi kryje się znacznie więcej: wszechstronnie utalentowana kobieta, działaczka społeczna, projektantka i przedsiębiorczyni.
Jeśli znalazłeś się w takim punkcie, że jesteś w jakimś klinczu, w sytuacji pod ścianą, kiedy wydaje ci się, że wszystkie drzwi są już zamknięte i ty razem z innymi jako Kościół też jesteście zamknięci, to słuchaj, co jest w liturgii – tam możesz usłyszeć obietnicę Boga. Nawet jeśli ty masz zamknięte uszy na Jego obietnice i może nawet przestałeś w nie wierzyć, to Bóg zawsze pozostaje im wierny. Bóg zawsze znajdzie sposób, aby otworzyć drzwi, które zamknąłeś - pisze kard. Grzegorz Ryś.
Jeśli znalazłeś się w takim punkcie, że jesteś w jakimś klinczu, w sytuacji pod ścianą, kiedy wydaje ci się, że wszystkie drzwi są już zamknięte i ty razem z innymi jako Kościół też jesteście zamknięci, to słuchaj, co jest w liturgii – tam możesz usłyszeć obietnicę Boga. Nawet jeśli ty masz zamknięte uszy na Jego obietnice i może nawet przestałeś w nie wierzyć, to Bóg zawsze pozostaje im wierny. Bóg zawsze znajdzie sposób, aby otworzyć drzwi, które zamknąłeś - pisze kard. Grzegorz Ryś.
Logo źródła: MANDO dm
W czasach, kiedy po kobietach spodziewano się bierności, potrafiła działać w sposób, który nie budził niechęci jej środowiska. Odegrała kluczową rolę w przechowaniu dziedzictwa Fryderyka Chopina. Stała za utworzeniem w Krakowie kilku nowoczesnych organizacji pożytku publicznego, o których finanse dbała. Jednak Marcelina Czartoryska, przedsiębiorcza, hojna i wrażliwa na krzywdę innych, nadal pozostaje w cieniu innych przedstawicielek swojej słynnej familii.
W czasach, kiedy po kobietach spodziewano się bierności, potrafiła działać w sposób, który nie budził niechęci jej środowiska. Odegrała kluczową rolę w przechowaniu dziedzictwa Fryderyka Chopina. Stała za utworzeniem w Krakowie kilku nowoczesnych organizacji pożytku publicznego, o których finanse dbała. Jednak Marcelina Czartoryska, przedsiębiorcza, hojna i wrażliwa na krzywdę innych, nadal pozostaje w cieniu innych przedstawicielek swojej słynnej familii.
Choć może trudno w to uwierzyć, ta historia wydarzyła się naprawdę… Świat małych zwierząt, który jest obok nas, może nas zaskoczyć.
Choć może trudno w to uwierzyć, ta historia wydarzyła się naprawdę… Świat małych zwierząt, który jest obok nas, może nas zaskoczyć.