Bóg to miłość, a nie prokurator – rewolucyjna zmiana w przykazaniu miłości

Bóg to miłość, a nie prokurator – rewolucyjna zmiana w przykazaniu miłości
Fot. Depositphotos.com (265781332)

Masz kochać Boga, bo jak nie, to skończysz w piekle! Moim zdaniem nie da się kochać Boga, tylko dlatego, że każe nam, byśmy Go kochali. Mój Bóg nie daje takich rozkazów. Miłość Boga polega na tym, że to Bóg nas umiłował. A odnosząc się do potocznego rozumienia drugiej części żydowskiego przykazania miłości, to czy kochanie każdego człowieka jak siebie samego jest realne? Co się zmieniło w przykazaniu miłości bliźniego i po pierwsze – kto jest naszym bliźnim?

Podczas modlitwy Anioł Pański, w niedzielę 25 października, papież Leon XIV przypomniał, że nie da się kochać na rozkaz. Miłość pod przymusem, czy do Boga czy do człowieka, nigdy nie będzie autentyczna. Kochamy, bo doświadczyliśmy miłości, a nie dlatego, że ktoś pogroził nam palcem. Bóg jest miłością, nie prokuratorem. A kim jest bliźni? Wielu chrześcijan wciąż rozumie przykazanie miłości bliźniego w nieco zwichrowanym znaczeniu.

DEON.PL POLECA



W starożytnym Izraelu naszym bliźnim był ten, który przyszedł nam z pomocą. Z pewnością nie był nim każdy człowiek, jak uczono mnie na lekcjach religii. Zgodnie z przykazaniem Tory powinniśmy miłować tego, który nas kiedyś uratował i to kochać go taką miłością, jaką darzymy siebie samych. To powinność każdego poczciwego człowieka. Obowiązek stary jak świat. Potem rozszerzono rozumienie terminu „bliźni” na cały klan, a nawet naród. Jezus posunął się jeszcze dalej. Zrewolucjonizował rozumienie starotestamentowego Prawa. Co zmienił w najważniejszym przykazaniu? Wyjaśnia to przypowieść o miłosiernym Samarytaninie.

Dobry Samarytanin nie przeszedł obojętnie obok skrzywdzonego cudzoziemca. Zatroszczył się o rannego, który pochodził z narodu wrogo nastawionego do Samarytan. Przyszedł z pomocą potrzebującemu i przez to stał się dla niego bliźnim. Jezus puentując swoją opowieść, dał do zrozumienia pytającemu o definicję bliźniego, że w miłości do drugiego człowieka nie chodzi o wypatrywanie w nim bliźniego – to nic nie znaczące słowa – lecz o stawanie się bliźnim dla każdego, kto potrzebuje naszej pomocy. Nie pytaj więc wobec kogo religia każe ci być życzliwym, lecz pomagaj każdemu, kto potrzebuje pomocy, bez względu na to czy jest przyjacielem czy wrogiem. Przesłanie przypowieści zdaje się być jasne: bądź bliźnim, kochaj konkretnie, a nie tylko darząc uczuciem i wypowiadając piękne słowa. Wzruszanie się losem pokrzywdzonych, które nie wyraża się w czynach, nie ma żadnego znaczenia w ekonomii zbawienia. 

Szlachetny czyn Samarytanina jest ilustracją miłości do cudzoziemca, do obcego, który znalazł się w tarapatach. Jest ilustracją miłości, o którą nie trzeba się starać, która jest bezinteresowna, za którą nie trzeba płacić. Przypomnę, jak zmieniało się nauczanie Biblii dotyczące traktowania obcych.

W Księdze Wyjścia czytamy „nie będziesz gnębił ani uciskał przybysza” (Wj 22,20), bo ty też byłeś kiedyś przybyszem zagubionym w obcej ziemi. Nie będziesz go wykorzystywał płacąc za pracę mniej niż innym ani pozbawiał go głosu. Nie będziesz utrudniał mu życia.

DEON.PL POLECA

Kolejna księga pięcioksięgu – Księga Powtórzonego Prawa – podnosi poprzeczkę i mówi „miłujcie przybysza” (Pwt 10,19) i aby ta miłość była konkretna, a nie tylko deklarowana, wprowadza obowiązek pozostawiania części zbiorów na polu (prawo pokłosia), aby cudzoziemiec, wdowa i sierota mogli się posilić nie żebrząc o strawę. Ponadto każda dziesięcina trzeciego roku miała być dla nich darem z polecenia samego Boga.

Ewangelia jeszcze wyżej podnosi poprzeczkę, bo mówi, abyśmy w cudzoziemcy zauważyli twarz Boga, oblicze samego Chrystusa.

Jak więc zmieniło się rozumienie miłości bliźniego w Nowym Testamencie? Od miłowania tych, którzy przychodzą nam z pomocą i zakazu gnębienia cudzoziemców przeszliśmy do stawania się bliźnim wobec każdego potrzebującego człowieka rozpoznając w nim Chrystusa.

Bliźni to nie jest ktoś, kogo mam kochać, lecz ktoś, kim mam się stać. Nie pytaj więc, kto jest twoim bliźnim, lecz stań się nim dla ludzi, którzy cię potrzebują. Jezus zmienił najważniejsze przykazanie z „miłuj bliźniego” na „stań się bliźnim”.

Dyrektor Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie Falenicy. Redaktor portalu jezuici.pl Studia teologiczne i biblijne odbył na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, a studia z zarządzania oświatą na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Pracował we Włoszech jako wychowawca w ośrodku dla narkomanów oraz prowadził w Gdyni Poradnię Profilaktyki Uzależnień. Przez 21 lat kierował placówką doskonalenia nauczycieli Centrum Arrupe, w latach 2002-2007 był dyrektorem Gimnazjum i Liceum Jezuitów w Gdyni, a w latach 2019-2024 socjuszem Prowincjała. Autor książek z dziedziny edukacji i duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Marta Ryczko

Kiedy odwiedzisz to miasteczko, nie ufaj nikomu! Pokochasz tę książkę od pierwszej strony – tylko uważaj, bo z miłości można popełnić również zbrodnię… Polecam!

Katarzyna Puzyńska

Nowa twarz polskiego kryminału.

Historia, która chwyta za gardło...

Skomentuj artykuł

Bóg to miłość, a nie prokurator – rewolucyjna zmiana w przykazaniu miłości
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.