Nierzadko z powodów politycznych i światopoglądowych w polskich domach wybuchają kłótnie i z pewnością niejedna wybuchła po wczorajszych wyborach.
Mamy dużą pokusę, żeby wszystko, co nas otacza, widzieć oczyma statystyki czy socjologii. Wszędzie widzimy grupy nacisku albo wpływu. Nie inaczej jest w patrzeniu na Kościół. I o ile to może być trochę zrozumiałe, gdy mamy do czynienia z grupami czy mediami nieprzychylnymi Kościołowi, to już w wewnątrzkościelnym spojrzeniu tego rodzaju postrzeganie jest zadziwiające i sprowadzające wszystko na mylną drogę.
Kurs przedmałżeński w parafii, spotkałam się z narzeczonymi by rozmawiać z nimi o komunikacji, konfliktach i kryzysach. Na początku pojawiło się w mojej głowie pytanie, które zadałam im głośno: "Czy macie w swoim otoczeniu jakieś małżeństwo, które uważacie za wzór? Takie, z którego chcielibyście brać przykład? Takie, do którego moglibyście zwrócić się o pomoc, gdyby coś złego działo się w waszym związku? To, które trwa ze sobą, a nie obok siebie, pomimo mijających lat i kolejnych przeciwności?". Na sali panowała głęboka cisza.
dobrawnuczka.blog.deon.pl
O patostreamerach mówi się od dawna. O hejcie, o depresjach, o negatywnym wpływie social mediów na kształtujące się poczucie własnej wartości młodych ludzi także. Dziecko bez smartfona w klasie drugiej jest dziwolągiem. I co? I nic. Mamy #Pandoragate, a jednocześnie uczniowie klas czwartych właśnie odbierają swoje szkolne laptopy.
Kolejne materiały youtuberów, którzy opowiadają o tym, co robili ich koledzy (czasem dosłownie, a czasem po fachu) stawiają włosy dęba na głowie. Odpowiedź polityków na tę kwestię pogrążą w gigantycznym smutku, bo uświadamia, że politycy traktują cierpienie ofiar tylko jako element gry.
Powtarzające się u części wiernych Kościoła (zarówno duchownych, jak i świeckich) obawy przed zmianą doktryny budzą niepokój. Zwłaszcza, gdy nasilają się przy okazji trwającego Synodu biskupów.
Żyjemy w ‘przebodźcowanym’ świecie (co za okropne słowo!). Wszystko jest w nieustannym ruchu, głośne dźwięki natarczywie atakują nasze uszy, kolory przyciągają wzrok. Wykorzystywane są wszelkie techniki, aby ‘złapać’ naszą uwagę, zatrzymać nas na chwilę nad jakąś treścią, nawet jeśli będzie to ułamek sekundy. Algorytmy wszystko wychwycą, a jak pojawimy się ‘następnym razem’, będą nam podsuwały konsekwentnie takie treści. To jest nasz matrix.
Synod trwa. Mówią, że takiego jeszcze nie było i coś w tym jest poza tymi najbardziej na wierzchu widocznymi rzeczami jak obecność świeckich, w tym kobiet, przy synodalnych okrągłych stolikach.
Kiedy w lutym tego roku Synod przeniósł się na poziom kontynentalny – do Pragi – też specjalnie zainteresowania nie było. Tuż przed samym rozpoczęciem się obrad w Rzymie – już na poziomie ogólnoświatowym - jakoś też entuzjazmu widać nie było. Temperatura podniosła się teraz, gdy Watykan upublicznił odpowiedzi na dubia, czyli wątpliwości kilku kardynałów w sprawach doktrynalnych.
Gdy dziesięć lat temu po raz pierwszy zostałam matką, oczywistym było dla mnie to, że poproszę Kościół o chrzest, że będziemy chodzić na niedzielną mszę, modlić się, a z czasem dzieci przyjmą kolejne sakramenty. Nie miałam wątpliwości, że to dobra i słuszna decyzja, skoro relacja z Bogiem jest dla mnie ważna, a Kościół Katolicki jest skarbem. Nadal tych wątpliwości nie mam, choć coraz bardziej zwyczajnie - jako matka - martwię się o moje dzieci, małych katolików.
dobrawnuczka.blog.deon.pl
Czytam raz po raz o wypadku na A1, w której z powodu uderzenia pędzącego z ogromną prędkością BMW zginęła w płomieniach cała rodzina. I wiecie, co mnie drażni? To, że w naszym społeczeństwie ktoś, kto jeździ zgodnie z przepisami, częściej jest obiektem kpin i żartów niż ten, kto notorycznie je łamie.
Obecność, słuchanie, nawrócenie na Innego - to droga jaką Kościół i ludzie wierzący powinni iść w odniesieniu do osób transpłciowych i ich rodzin. Taka droga wymaga jednak ogromnej pokory.
Pokaż mi, jak znosisz porażkę, a będę wiedział, czy mogę ci zaufać. Taki plakat powiesiłbym obok tłoczących się na płotach podobizn polityków startujących w wyborach. Dopisałbym jeszcze na nim: A jeśli wygrasz? Czy będziesz szczerze współczuł pokonanym?
Chcemy mieć jak najlepsze życie. Marzymy o ideałach. Chcielibyśmy, żeby ci, którzy są w naszym otoczeniu byli mądrzy, roztropni i spójni w tym, co mówią i jak żyją. Oczekujemy tego od ludzi, którzy mają jakąś odpowiedzialność, także od ludzi Kościoła. Sami chcemy być/pokazywać się w swojej ‘najlepszej wersji’. To są dobre marzenia, właściwe cele. Czasami jednak mogą stać się swego rodzaju ‘pułapką ideału’, który, jeśli jest trudny do osiągnięcia, powoduje niemałe szkody w naszym życiu osobistym i społecznym.
Do naszej redakcji dotarło wczoraj oświadczenie ks. Tomasza Zmarzłego, którego po ostatnim tygodniu doniesień medialnych chyba już nikomu w Polsce nie trzeba przedstawiać. Sprawie towarzyszy dość specyficzny refren, który pojawia się niemal zawsze w przypadku skandali z udziałem osób duchownych.
„Nikt nie powinien błagać o sprawiedliwość w Kościele!”, „wydaje się, że każdy dzień przynosi nowe dowody nadużyć, a także ukrywania i niewłaściwego postępowania ze strony przywódców Kościoła na całym świecie”, „[zauważalny jest] skandaliczny brak determinacji ze strony wielu członków Kościoła”, „jednoznacznie potępiamy zbrodnie, których dopuściło się tak wielu naszych braci i sióstr, oraz ich bezkarność”, „już od dawna jesteśmy spóźnieni z naprawieniem błędów w procedurach”, „razem ze wszystkimi, którzy doświadczyli przemocy [seksualnej] i jej konsekwencji, mówimy: »dość«!”.
Zbliża się październik, czas w którym Kościół zaprasza szczególnie do modlitwy różańcowej. Uśmiecham się, widząc oczami wyobraźni skrzywione miny tych, którzy różaniec kojarzą wyłącznie z paniami w wieku emerytalnym, które "zakłócają" ciszę w kaplicach i świątyniach.
dobrawnuczka.blog.deon.pl
Gdybym brała udział w kampanii wyborczej, to moim hasłem byłoby najpewniej: "Zawalczmy o umiar". Wiem, wiem. Daleko bym z nim nie zajechała. Chociaż, kto wie? Ptaszki coraz częściej ćwierkają, że ludzie są zmęczeni tempem dzisiejszego życia.
Deon.pl
Wychodzenie na peryferia, ewangelizacja na pograniczu - to hasła, które na trwałe, także za sprawą tego pontyfikatu, weszły do słownika duszpasterstwa. Warto jednak sobie zadać pytania, co rzeczywiście, w polskim kontekście, powinny one znaczyć. I czy da się prowadzić taką ewangelizację bez głębokiego, osobistego nawrócenia - i to nie tylko - duszpasterskiego.
Deon.pl
Przesłanie papieża Franciszka, dotyczące migrantów, w Marsylii zostało przyjęte owacją na stojąco nie tylko przez biskupów, ale też m.in. przez młodzież i polityków. Jak bardzo różniło się ono od narracji, która aktualnie w tej sprawie dominuje w polskiej przestrzeni publicznej?
{{ article.description }}