Jak w Święta, po których oczekujemy, że będą czasem bliskości, pokazać trochę siebie tym, których kochamy? Tym, którzy są najbliżsi, a jednak są zupełnie inni, inaczej myślą, inaczej reagują na tę samą sytuację, słowa, gest?
Koniec Adwentu i ostatnie godziny przygotowań. Prawdopodobnie krzątasz się między sklepem, ostatnimi zakupami, a kuchnią. Być może gorączkowo szukasz prezentu, o którym zapomniałeś. Niewykluczone, że dzieje się wręcz przeciwnie, na czas Świąt trafiła się choroba, kwarantanna, szpital…
W czasie ostatniej przed świętami Bożego Narodzenia audiencji generalnej papież Franciszek zaapelował do krajów europejskich o solidarną pomoc uchodźcom i migrantom. Wspomniał przy tym, że dzięki życzliwości i otwartości włoskiego rządu, udało mu się sprowadzić do Włoch grupę uchodźców z Cypru i Grecji. „Jest to mały znak, który mam nadzieję, posłuży jako bodziec dla innych krajów europejskich, aby pozwoliły lokalnym instytucjom kościelnym zająć się innymi braćmi i siostrami, którzy muszą być pilnie relokowani, potrzebują towarzyszenia, promocji i integracji” – stwierdził Franciszek.
dobrawnuczka.blog.deon.pl
W tym roku przy naszym wigilijnym stole zasiądą Białorusini, Brazylijczycy, Kongijczyk i Kazach. Nasi goście mają pewnie równie wiele obaw, co my, co do tego, jak przebiegnie nam wspólny czas, skoro w zasadzie w ogóle się nie znamy. Jesteśmy jednak bogatsi o doświadczenia poprzednich lat. Wiemy, że skoro ich Pan Bóg postawił na naszej drodze i wezwał do zaproszenia do naszego domu, to na pewno zrodzi się z tego dobro.
O Bożym Narodzeniu mówi się, jako on święcie rodzinnym. Biesiadowanie, śpiewanie, rozmawianie są w ich centrum. I właśnie dlatego można powiedzieć, że są to święta niezwykle biblijne, a nawet - żartobliwie rzecz ujmując - żydowskie w swoim duchu.
Jorge Mario Bergoglio został papieżem po osiągnięciu biskupiego wieku emerytalnego. Czy to w jakiś sposób wpływa na kształt jego pontyfikatu? Czy liczący osiemdziesiąt pięć lat człowiek może zmienić Kościół? I czy chce go zmieniać?
Już za kilka dni Boże Narodzenie. Planujemy je w trudnych warunkach pandemii. Ważne jednak, by nie zapomnieć i nie zagubić tego, co w nich najważniejsze: spotkanie z Przychodzącym Bogiem. Jednym z ważnych elementów duchowej odnowy są rekolekcje adwentowe i spowiedź. To tradycja, owszem, ale i szansa na nowy początek w wielu dziedzinach. Czy będę umiał ją wykorzystać?
„Bycie matką jest jak skok ze spadochronem z ludźmi, którzy nie potrafią otworzyć swojego spadochronu." Na Facebooku znajomej znalazłam ostatnio świetną metaforę. Ma potencjał trafić prosto w serce chyba każdą matkę. Ale uwaga: ten tekst wcale nie będzie o macierzyństwie.
Zawsze gotowa do pomocy, przytulenia, wstawania w nocy do gorączkującego dziecka. Strażniczka dziecięcych potrzeb. A gdzieś po drodze zagubiona, zalękniona, opuszczona - matka XXI wieku. Czy o takim macierzyństwie marzymy?
W KAI ukazał się w tych dniach interesujący wywiad z bp. Grzegorzem Suchodolskim, w którym mówiąc o rozwoju religijnym młodych ludzi, hierarcha stwierdza : „nadszedł czas na zmianę jakościową i ilościową, na zejście z dużych liczb na rzecz małych grup, wspólnot”. Z wizją biskupa od początku do końca się zgadzam.
Deon.pl
Od kiedy absolutnie zakochałam się w świętach Paschalnych Boże Narodzenie stało się dla mnie tymi “gorszymi” świętami, które poza komercją i klimacikiem niewiele wnoszą. No bo niby Bóg się rodzi. Ale ta liturgia świąteczna taka nieciekawa, wszyscy i tak skupiają się na rodzinie i jedzeniu.
Proces laicyzacji dotyka całe polskie społeczeństwo. Polacy o prawicowych poglądach - zarówno tych konserwatywnych, jak narodowych czy po prostu chadecko-ludowych - nie są wolni od tego procesu. Jeśli coś ich różni od osób o bardziej lewicowo-liberalnych poglądach, to raczej sposób, w jaki się laicyzują, niż brak podlegania temu zjawisku.
Kilka dni temu napisał do mnie bardzo wierzący mężczyzna, który podzielił się ze mną swoim bólem. „Czuję się, jakbym był człowiekiem drugiej kategorii” - napisał Pan Zbigniew (imię zmienione). Bardzo poruszyły mnie jego słowa. Można by sądzić, że to poczucie wykluczenia zrodziło się z faktu, że ów mężczyzna jest osobą homoseksualną. Czy jednak aby na pewno? Czy rzeczywiście taka jest przyczyna bólu człowieka, który czuje się jakby należał do „gorszego sortu”?
Przeżywamy Adwent. Chcemy jak najlepiej przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia i podejmujemy różnego rodzaju postanowienia, które mają pomóc nam samym, naszym rodzinom i bliskim w lepszym przeżyciu tego czasu. Przed nami też Nowy Rok, nowa odsłona różnego rodzaju postanowień, planów, wprowadzania ładu w swoje życie osobiste, zawodowe, itp. Czego oczekiwać: spektakularnych przełomów czy codziennej zwykłości? Odkryjmy w tym czasie to, co jest najważniejsze: siłę małych gestów!
Jest taki Kościół, którego niemal zupełnie nie widać w mediach, bo wiadomości z niego są za dobre, a zasięgi – za małe. Jest taki Kościół, który przygarnia, inspiruje, działa, zaprasza, spotyka i obdarowuje – ale te wszystkie działania dzieją się cicho, bez rozgłosu, dla małej grupy, nie dla całej Polski.
Mój pięcioletni syn wbiegł do domu w poniedziałkowy wieczór z okrzykiem: „mamo, ksiądz Henio wylosował moje serce na roratach. Dostałem do jutra figurkę Maryi!”. Jego radość była ogromna, marzył o tym żeby przynieść ją do domu chociaż raz.
Najnowszy sondaż CBOS na temat religijności Polaków nie pozostawia złudzeń: na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat w naszym społeczeństwie zaszły radykalne zmiany w postrzeganiu wiary i w praktykach religijnych. I choć można zżymać się na przeprowadzających badanie, a nawet podważać jego wiarygodność - bo przecież badanie prowadzi się na stosunkowo niewielkiej grupie reprezentatywnej - to jednak liczby nie pozostawiają złudzeń.
W naszym kraju Ojciec Święty w dużej mierze uchodzi za hurraoptymistę i wielkiego zwolennika niekontrolowanego napływu migrantów. Zdaniem wielu uważa on, że należy otworzyć granice i natychmiast wpuścić wszystkich, którzy mają na to ochotę. Do powstania takiego obrazu Papieża bez wątpienia przyczyniły się nasze media, mało przychylne Franciszkowi.
Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) opublikował dane statystyczne za rok 2020. Dane zatrważające i załamujące. Katastrofa na całej linii. Tyle, że... dane dotyczą roku, który w całości upłynął pod znakiem pandemii koronawirusa i ograniczeń, a te dotknęły Kościół i wiele innych sfer życia. To wszystko musiało przełożyć się na suche dane liczbowe.
Unikam w tych felietonach polityki. Od jakiegoś czasu w ogóle unikam polityki. Brutalna gra, jaką nam się serwuje, oparta na zasadach nawet nie MMA (bo tam są jakieś zasady), ale czystego darwinizmu i decyzje kształtowane na podstawie sondaży, niewiele ma wspólnego z roztropną troską o dobro wspólne. Są jednak sytuacje, gdy to milczenie trzeba przerwać.
{{ article.description }}