vaticannews.va/mk
Przesłanie Papieża w Grecji jest ważne dla wszystkich. To pokazanie drogi otwarcia na innych, służby, słuchania, a nie Kościoła zamkniętego w sobie - pisze Andrea Tornielli.
Przesłanie Papieża w Grecji jest ważne dla wszystkich. To pokazanie drogi otwarcia na innych, służby, słuchania, a nie Kościoła zamkniętego w sobie - pisze Andrea Tornielli.
Grudniowa pielgrzymka papieża Franciszka pokazała, że w rozmowie o chrześcijańskich źródłach i korzeniach Europy nie da się pominąć kwestii migrantów. To temat dotykający fundamentów europejskiej cywilizacji.
Grudniowa pielgrzymka papieża Franciszka pokazała, że w rozmowie o chrześcijańskich źródłach i korzeniach Europy nie da się pominąć kwestii migrantów. To temat dotykający fundamentów europejskiej cywilizacji.
Przy nim Chrystus stał się człowiekiem. Św. Józef przy Jezusie stał się ojcem. Jego postać w obrazach i figurach z przypowieści z pewnością występuje w nauczaniu Chrystusa. Dla dorastającego Jezusa Józef był obrazem Ojca niebieskiego. A dla nas dzisiaj jest szalenie kontrkulturowy, rzucający wyzwanie temu, co uważamy za ważne, znaczące, za sukces i poczucie spełnienia. Co nam dał i co zostawia kończący się właśnie Rok św. Józefa?
Przy nim Chrystus stał się człowiekiem. Św. Józef przy Jezusie stał się ojcem. Jego postać w obrazach i figurach z przypowieści z pewnością występuje w nauczaniu Chrystusa. Dla dorastającego Jezusa Józef był obrazem Ojca niebieskiego. A dla nas dzisiaj jest szalenie kontrkulturowy, rzucający wyzwanie temu, co uważamy za ważne, znaczące, za sukces i poczucie spełnienia. Co nam dał i co zostawia kończący się właśnie Rok św. Józefa?
Adwent jest dla nas szansą na powtórne odkrycie wychodzącego ku nam miłosiernego Boga, który jest źródłem naszego piękna i wolności. Dlatego nie sposób pominąć pytania o to, co najbardziej nas oszpeca. Co niszczy nasze piękno? Co nas zniewala?
Adwent jest dla nas szansą na powtórne odkrycie wychodzącego ku nam miłosiernego Boga, który jest źródłem naszego piękna i wolności. Dlatego nie sposób pominąć pytania o to, co najbardziej nas oszpeca. Co niszczy nasze piękno? Co nas zniewala?
W pierwszą niedzielę Adwentu usłyszałam w kościele kilka zdań, które noszę w sercu i głowie. Kazanie miało wiele wątków, mnie jednak najmocniej dotknęło sformułowanie "pato-liturgia".
W pierwszą niedzielę Adwentu usłyszałam w kościele kilka zdań, które noszę w sercu i głowie. Kazanie miało wiele wątków, mnie jednak najmocniej dotknęło sformułowanie "pato-liturgia".
dobrawnuczka.blog.deon.pl
Nie oczekuję od adwentu fajerwerków. Nie nastawiam się na duchowy maraton. Z pokorą uświadamiam sobie na wejściu, że mimo solidnej dawki lat na karku jestem tylko i aż dzieckiem. Dzieckiem Bożym. Które potrzebuje nieustannie słyszeć, że jest kochane, upragnione i wyczekane.
Nie oczekuję od adwentu fajerwerków. Nie nastawiam się na duchowy maraton. Z pokorą uświadamiam sobie na wejściu, że mimo solidnej dawki lat na karku jestem tylko i aż dzieckiem. Dzieckiem Bożym. Które potrzebuje nieustannie słyszeć, że jest kochane, upragnione i wyczekane.
Świętość zmienia, odradza Kościół. To teza, z którą trudno dyskutować. Jeśli jednak próbuje się z niej uczynić uzasadnienie braku konieczności reformy strukturalnej czy systemowej - to staje się ona fałszywa.
Świętość zmienia, odradza Kościół. To teza, z którą trudno dyskutować. Jeśli jednak próbuje się z niej uczynić uzasadnienie braku konieczności reformy strukturalnej czy systemowej - to staje się ona fałszywa.
„Oto wielka tajemnica wiary: Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie, i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Dla ludzi niewierzących owa aklamacja po Przeistoczeniu wydawała i wciąż wydaje się być czczą gadaniną grupy ludzi wierzących w zabobony. Dlatego dowodzono, że chrześcijaństwo swoje istnienie zawdzięcza nieustannemu odwlekaniu Paruzji, porzucaniu eschatologii i żonglowaniu retoryką powrotu Zbawiciela. Radykałowie, nieco mniej dyplomatycznie ogłosili - dobrze to pamiętają ci, którzy żyli w czasach słusznie minionego systemu - że każda religia jest opium dla ludu.
„Oto wielka tajemnica wiary: Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie, i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Dla ludzi niewierzących owa aklamacja po Przeistoczeniu wydawała i wciąż wydaje się być czczą gadaniną grupy ludzi wierzących w zabobony. Dlatego dowodzono, że chrześcijaństwo swoje istnienie zawdzięcza nieustannemu odwlekaniu Paruzji, porzucaniu eschatologii i żonglowaniu retoryką powrotu Zbawiciela. Radykałowie, nieco mniej dyplomatycznie ogłosili - dobrze to pamiętają ci, którzy żyli w czasach słusznie minionego systemu - że każda religia jest opium dla ludu.
Czas Adwentu, czas oczekiwania na narodzenie Jezusa, przez wielu jest postrzegany i przeżywany jako czas intensywnego działania. Jak go przeżywać, żeby te planowane zadania nas nie powaliły i nie odciągnęły od tego, co najważniejsze? W jaki sposób mogę prawdziwie osiągnąć cel tego czasu?
Czas Adwentu, czas oczekiwania na narodzenie Jezusa, przez wielu jest postrzegany i przeżywany jako czas intensywnego działania. Jak go przeżywać, żeby te planowane zadania nas nie powaliły i nie odciągnęły od tego, co najważniejsze? W jaki sposób mogę prawdziwie osiągnąć cel tego czasu?
Albo jako katolicy pokażemy światu Boga jako tego, który z mocą działa w naszym życiu – i wtedy inni zapragną takiej relacji z Nim doświadczyć, zatęsknią za kimś, kto się troszczy, ratuje, może wszystko. Albo będziemy pokazywać tylko siebie, swoje religijne nawyki, swoją rację – i choćby to były najlepsze nawyki i najprawdziwsza racja, nie będą nikogo prowadzić nigdzie dalej.
Albo jako katolicy pokażemy światu Boga jako tego, który z mocą działa w naszym życiu – i wtedy inni zapragną takiej relacji z Nim doświadczyć, zatęsknią za kimś, kto się troszczy, ratuje, może wszystko. Albo będziemy pokazywać tylko siebie, swoje religijne nawyki, swoją rację – i choćby to były najlepsze nawyki i najprawdziwsza racja, nie będą nikogo prowadzić nigdzie dalej.
Adwent tuż tuż, spędziłam ostatnio trochę czasu nad wprowadzeniami do modlitwy, które proponujemy na ten czas w Internetowym Domu Rekolekcyjnym. Wiele rzeczy mnie w tych rekolekcjach porusza, choć jedna wydaje się być tak banalnie prosta, a jednocześnie mało osiągalna w biegu codziennego życia.
Adwent tuż tuż, spędziłam ostatnio trochę czasu nad wprowadzeniami do modlitwy, które proponujemy na ten czas w Internetowym Domu Rekolekcyjnym. Wiele rzeczy mnie w tych rekolekcjach porusza, choć jedna wydaje się być tak banalnie prosta, a jednocześnie mało osiągalna w biegu codziennego życia.
Nie jesteśmy w stanie zrozumieć pokrzywdzonych. Nie wiemy nic o manipulacyjnych działaniach sprawców, nie wiemy nic o hamulcach, jakie mają w sobie pokrzywdzeni. Stąd często powtarzamy, że przecież wystarczyło komuś powiedzieć o krzywdzie, że chorą więź można było przerwać, itp.
Nie jesteśmy w stanie zrozumieć pokrzywdzonych. Nie wiemy nic o manipulacyjnych działaniach sprawców, nie wiemy nic o hamulcach, jakie mają w sobie pokrzywdzeni. Stąd często powtarzamy, że przecież wystarczyło komuś powiedzieć o krzywdzie, że chorą więź można było przerwać, itp.
dobrawnuczka.blog.deon.pl
Przeciętny człowiek naprawdę nie pragnie wojen, głodu i cierpienia. Chce za to kochać, budować bezpieczne warunki dla swoich rodzin, znaleźć w swoim życiu sens i cel, by było ono dobre i owocne. I to jest naturalne, ludzkie pragnienie – niezależne czy rodzisz się w Europie, w Afryce czy na Bliskim Wschodzie.
Przeciętny człowiek naprawdę nie pragnie wojen, głodu i cierpienia. Chce za to kochać, budować bezpieczne warunki dla swoich rodzin, znaleźć w swoim życiu sens i cel, by było ono dobre i owocne. I to jest naturalne, ludzkie pragnienie – niezależne czy rodzisz się w Europie, w Afryce czy na Bliskim Wschodzie.
Filozofia, jak estetyka (by sparafrazować wiersz Zbigniewa Herberta) bywa pomocna nie tylko w rozumowaniu, ale i w życiu. I prawda ta dotyczy również życia Kościoła.
Filozofia, jak estetyka (by sparafrazować wiersz Zbigniewa Herberta) bywa pomocna nie tylko w rozumowaniu, ale i w życiu. I prawda ta dotyczy również życia Kościoła.
Dramat rozgrywający się na polsko-białoruskiej granicy i wokół mających na niej miejsce wydarzeń, to w ogromnej mierze dramat sumień. To dla nich bardzo poważna próba.
Dramat rozgrywający się na polsko-białoruskiej granicy i wokół mających na niej miejsce wydarzeń, to w ogromnej mierze dramat sumień. To dla nich bardzo poważna próba.
„Spójność eucharystyczna” jest wielkim wyzwaniem dla wspólnoty Kościoła. I wielkim wezwaniem do nawrócenia. Kto może i powinien przystępować do Komunii św.? Dlaczego katolicy żyjący np. w powtórnych związkach małżeńskich, tylko cywilnych, nie mogą w pełni uczestniczyć we Mszy św.?
„Spójność eucharystyczna” jest wielkim wyzwaniem dla wspólnoty Kościoła. I wielkim wezwaniem do nawrócenia. Kto może i powinien przystępować do Komunii św.? Dlaczego katolicy żyjący np. w powtórnych związkach małżeńskich, tylko cywilnych, nie mogą w pełni uczestniczyć we Mszy św.?
„Jeśli coś idzie nie po twojej myśli, natychmiast to zaakceptuj”. To zdanie znalazłam kiedyś w otchłani internetu i spodobało mi się na tyle, że podzieliłam się nim od razu. Nie miałam pojęcia, że wywoła taki sprzeciw.
„Jeśli coś idzie nie po twojej myśli, natychmiast to zaakceptuj”. To zdanie znalazłam kiedyś w otchłani internetu i spodobało mi się na tyle, że podzieliłam się nim od razu. Nie miałam pojęcia, że wywoła taki sprzeciw.
Za tydzień zaczynamy adwent. Czas oczekiwania i duchowego przygotowania do Bożego Narodzenia. Choć czy na pewno dopiero ten czas zaczniemy? Markety już teraz są przepełnione po brzegi gadżetami świątecznymi…
Za tydzień zaczynamy adwent. Czas oczekiwania i duchowego przygotowania do Bożego Narodzenia. Choć czy na pewno dopiero ten czas zaczniemy? Markety już teraz są przepełnione po brzegi gadżetami świątecznymi…
Od miesiąca trwa w Kościele synod. Zainaugurowany w połowie października w Rzymie jest teraz na etapie diecezjalnym. To dość wyjątkowy synod, bo nie dość, że skończy się dopiero w 2023 roku, to papież jeszcze postanowił, by jego autentycznymi uczestnikami byli wszyscy. Nie jak dotąd sami tylko biskupi i jakaś garstka świeckich, ale wszyscy. I tu zaczynają się schody…
Od miesiąca trwa w Kościele synod. Zainaugurowany w połowie października w Rzymie jest teraz na etapie diecezjalnym. To dość wyjątkowy synod, bo nie dość, że skończy się dopiero w 2023 roku, to papież jeszcze postanowił, by jego autentycznymi uczestnikami byli wszyscy. Nie jak dotąd sami tylko biskupi i jakaś garstka świeckich, ale wszyscy. I tu zaczynają się schody…
W sobotę po raz pierwszy w historii dziennikarka została uhonorowana medalem Papieża Piusa IX. Damą rycerskiego orderu została Valentina Alazraki, meksykańska watykanistka, która do Rzymu przyjechała 47 lat temu, za pontyfikatu Pawła VI.
W sobotę po raz pierwszy w historii dziennikarka została uhonorowana medalem Papieża Piusa IX. Damą rycerskiego orderu została Valentina Alazraki, meksykańska watykanistka, która do Rzymu przyjechała 47 lat temu, za pontyfikatu Pawła VI.