siostralucja.blog.deon.pl
Dlaczego tak mało w nas miłości do siebie, wdzięczności i radości z tego, kim się jest jako dziewczyna, kobieta, żona, matka? Dlaczego energię, mogącą służyć do kochania innych, tłumimy przez mechanizmy obronne chroniące nas przed zranieniami?
Dlaczego tak mało w nas miłości do siebie, wdzięczności i radości z tego, kim się jest jako dziewczyna, kobieta, żona, matka? Dlaczego energię, mogącą służyć do kochania innych, tłumimy przez mechanizmy obronne chroniące nas przed zranieniami?
Głos Kościoła - i to można i trzeba docenić - w ostatnich dniach brzmi profetyczne. Jego pasterze - choć na ich głowy sypią się obecnie gromy, także ze strony wiernych - stanęli w ogromnej większości na wysokości zadania.
Głos Kościoła - i to można i trzeba docenić - w ostatnich dniach brzmi profetyczne. Jego pasterze - choć na ich głowy sypią się obecnie gromy, także ze strony wiernych - stanęli w ogromnej większości na wysokości zadania.
Nasze zbawienie nie zależy tylko od wypełniania przykazań, stawiania czoła przeciwnościom, podejmowania pokuty i ascezy oraz troski o moralność życia. To wszystko - choć ważne - jest wtórne i ma wypływać z naszej zażyłej, osobistej, przyjacielskiej relacji z Bogiem. Prawdziwe chrześcijaństwo zaczyna się wówczas, gdy idę przez życie z Chrystusem, ze świadomością, że On nieustannie mi towarzyszy.
Nasze zbawienie nie zależy tylko od wypełniania przykazań, stawiania czoła przeciwnościom, podejmowania pokuty i ascezy oraz troski o moralność życia. To wszystko - choć ważne - jest wtórne i ma wypływać z naszej zażyłej, osobistej, przyjacielskiej relacji z Bogiem. Prawdziwe chrześcijaństwo zaczyna się wówczas, gdy idę przez życie z Chrystusem, ze świadomością, że On nieustannie mi towarzyszy.
Ponad 500 osób ubogich spotkało się w Asyżu, u św. Franciszka, razem z papieżem Franciszkiem, aby porozmawiać, podzielić się swoim doświadczeniem, pomodlić się, pobyć chwilę i spożyć braterski posiłek. Wszystko to w ramach V Światowego Dnia Ubogich, który wprowadził Ojciec Święty, przypominając całej wspólnocie Kościoła, że Chrystus zawsze utożsamiał się z potrzebującymi i stawał po ich stronie.
Ponad 500 osób ubogich spotkało się w Asyżu, u św. Franciszka, razem z papieżem Franciszkiem, aby porozmawiać, podzielić się swoim doświadczeniem, pomodlić się, pobyć chwilę i spożyć braterski posiłek. Wszystko to w ramach V Światowego Dnia Ubogich, który wprowadził Ojciec Święty, przypominając całej wspólnocie Kościoła, że Chrystus zawsze utożsamiał się z potrzebującymi i stawał po ich stronie.
Taki mamy czas, że słowem, które najlepiej określa nasze społeczne relacje, jest przemoc. I nie chodzi tu tylko o relacje zapośredniczone, w które wchodzimy przy użyciu różnych mediów, od prasy i telewizji począwszy, na mediach społecznościowych skończywszy. Także w relacjach bez pośredników, takich, w których jesteśmy ze sobą twarzą w twarz, coraz więcej jest zachowań i słów, które są nieustannym przekraczaniem granicy.
Taki mamy czas, że słowem, które najlepiej określa nasze społeczne relacje, jest przemoc. I nie chodzi tu tylko o relacje zapośredniczone, w które wchodzimy przy użyciu różnych mediów, od prasy i telewizji począwszy, na mediach społecznościowych skończywszy. Także w relacjach bez pośredników, takich, w których jesteśmy ze sobą twarzą w twarz, coraz więcej jest zachowań i słów, które są nieustannym przekraczaniem granicy.
Jakiś czas temu pokazałam na Instagramie kubek smakowicie wyglądającej kawy z podpisem, że świętuję spowiedź. Wywołało to niemałe poruszenie i pytania o co chodzi… Świętuję spowiedź, ale że jak to?
Jakiś czas temu pokazałam na Instagramie kubek smakowicie wyglądającej kawy z podpisem, że świętuję spowiedź. Wywołało to niemałe poruszenie i pytania o co chodzi… Świętuję spowiedź, ale że jak to?
Czwarta fala pandemii koronawirusa jest faktem. Ministerstwo Zdrowia codziennie podaje kolejne rekordowe dane o zachorowaniach, swoje podwoje ponownie otwierają specjalne szpitale covidowe. Medycy raz po raz mówią o tym, by wprowadzić ograniczenia, które miałyby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, ale rząd przyjął tym razem inną strategię i na razie monitoruje sytuację pandemiczną.
Czwarta fala pandemii koronawirusa jest faktem. Ministerstwo Zdrowia codziennie podaje kolejne rekordowe dane o zachorowaniach, swoje podwoje ponownie otwierają specjalne szpitale covidowe. Medycy raz po raz mówią o tym, by wprowadzić ograniczenia, które miałyby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, ale rząd przyjął tym razem inną strategię i na razie monitoruje sytuację pandemiczną.
Tragedia w Pszczynie wymaga wyjaśnienia. Trzydziestoletnia kobieta nie żyje, jej rodzina i przyjaciele pogrążeni są w bólu, a dziecko zostało osierocone. I już choćby dlatego konieczna jest prawda i sprawiedliwość.
Tragedia w Pszczynie wymaga wyjaśnienia. Trzydziestoletnia kobieta nie żyje, jej rodzina i przyjaciele pogrążeni są w bólu, a dziecko zostało osierocone. I już choćby dlatego konieczna jest prawda i sprawiedliwość.
To oczywiste, że jeśli faktycznie zainaugurowany w październiku br. proces synodalny ma być czasem słuchania, rozeznawania i uczestnictwa wszystkich w Kościele, to jednym z miejsc, gdzie musi się odbywać, są parafie.
To oczywiste, że jeśli faktycznie zainaugurowany w październiku br. proces synodalny ma być czasem słuchania, rozeznawania i uczestnictwa wszystkich w Kościele, to jednym z miejsc, gdzie musi się odbywać, są parafie.
Żyjemy w czasie wielkich zawirowań i niepewności. Zdajemy sobie sprawę, że rzeczy są skomplikowane i niełatwo się w nich rozeznać. Kryzysy się potęgują, a to gospodarczy przechodzi w polityczny, często związany też z konfliktem zbrojnym. To z kolei powoduje kolejny problem, migracyjny. Na to nakłada się kryzys zdrowotny, pandemia, która przenosi skalę wydarzeń na poziom światowy. Coraz wyraźniejszy jest też kryzys klimatyczny, sam w sobie także uruchamiający wiele zjawisk dotykających szerokich grup społecznych.
Żyjemy w czasie wielkich zawirowań i niepewności. Zdajemy sobie sprawę, że rzeczy są skomplikowane i niełatwo się w nich rozeznać. Kryzysy się potęgują, a to gospodarczy przechodzi w polityczny, często związany też z konfliktem zbrojnym. To z kolei powoduje kolejny problem, migracyjny. Na to nakłada się kryzys zdrowotny, pandemia, która przenosi skalę wydarzeń na poziom światowy. Coraz wyraźniejszy jest też kryzys klimatyczny, sam w sobie także uruchamiający wiele zjawisk dotykających szerokich grup społecznych.
Ile jeszcze osób musi trafić do szpitala czy umrzeć byśmy otworzyli oczy? Jak długo będziemy żonglować ludźmi? Aż cała granica pokryje się trupami?
Ile jeszcze osób musi trafić do szpitala czy umrzeć byśmy otworzyli oczy? Jak długo będziemy żonglować ludźmi? Aż cała granica pokryje się trupami?
Zawsze, gdy jestem pytany, ile „kosztuje” Msza św. albo ile „się należy” za pogrzeb lub ślub, czuję się nieswojo. O pieniądzach niezręcznie jest mówić w ogóle, a co dopiero o pieniądzach Kościoła. Jest jednak dzień w trzyletnim cyklu czytań liturgicznych, w którym ewangelia domaga się komentarza o mamonie: historia ubogiej wdowy, która wrzuciła do skarbony świątynnej najwięcej ze wszystkich darczyńców, dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Jak zauważył Jezus: „ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”.
Zawsze, gdy jestem pytany, ile „kosztuje” Msza św. albo ile „się należy” za pogrzeb lub ślub, czuję się nieswojo. O pieniądzach niezręcznie jest mówić w ogóle, a co dopiero o pieniądzach Kościoła. Jest jednak dzień w trzyletnim cyklu czytań liturgicznych, w którym ewangelia domaga się komentarza o mamonie: historia ubogiej wdowy, która wrzuciła do skarbony świątynnej najwięcej ze wszystkich darczyńców, dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Jak zauważył Jezus: „ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”.
Lubię inspirować się spojrzeniem innych osób na wiarę i ich przeżywaniem duchowości. Cenię wiele różnych miejsc w internecie, szczególnie na Instagramie. Jakiś czas temu zobaczyłam jednak coś, co bardzo mocno mnie zaintrygowało.
Lubię inspirować się spojrzeniem innych osób na wiarę i ich przeżywaniem duchowości. Cenię wiele różnych miejsc w internecie, szczególnie na Instagramie. Jakiś czas temu zobaczyłam jednak coś, co bardzo mocno mnie zaintrygowało.
Po poronieniu przejrzałam w internecie chyba wszystko, co na ten temat zostało napisane. I znalazłam dużo materiałów kierowanych do rodziców, którzy mieli ciało, widzieli dziecko na USG, słyszeli serduszko. A co z nami - rodzicami, którzy na potwierdzenie istnienia dziecka mają tylko test?
Po poronieniu przejrzałam w internecie chyba wszystko, co na ten temat zostało napisane. I znalazłam dużo materiałów kierowanych do rodziców, którzy mieli ciało, widzieli dziecko na USG, słyszeli serduszko. A co z nami - rodzicami, którzy na potwierdzenie istnienia dziecka mają tylko test?
"Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła" (1 Tes 5,22) - to jeden z najczęściej nadużywanych cytatów biblijnych, jakie pojawiają się w różnych kato-dyskusjach.
"Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła" (1 Tes 5,22) - to jeden z najczęściej nadużywanych cytatów biblijnych, jakie pojawiają się w różnych kato-dyskusjach.
Akceptacja kłamstwa i manipulacji, które pojawiają się w akcjach rzekomo najbardziej zaangażowanych katolików, uświadamiają, jak głęboko sięga kryzys postrzegania wiary u części wierzących. Jej źródłem jest zaś irracjonalizm i odrzucenie rozumności.
Akceptacja kłamstwa i manipulacji, które pojawiają się w akcjach rzekomo najbardziej zaangażowanych katolików, uświadamiają, jak głęboko sięga kryzys postrzegania wiary u części wierzących. Jej źródłem jest zaś irracjonalizm i odrzucenie rozumności.
Przechadzając się w październiku po ulicach amerykańskich miast, jeszcze kilka lat temu można było zauważyć dekoracje, całe kompozycje różnego rodzaju „ozdób” przed świętowaniem Halloween. Te dekoracje już od miesięcy wcześniej były na sklepowych półkach marketów. Piszę „ozdoby”, bo są to najczęściej różnego rodzaju maszkary, czaszki wydrążone w dyni, kościotrupy, często nadmuchiwane i podświetlane tandetnymi światełkami. Jak na to reagować? Czy możemy i powinniśmy coś z tym robić?
Przechadzając się w październiku po ulicach amerykańskich miast, jeszcze kilka lat temu można było zauważyć dekoracje, całe kompozycje różnego rodzaju „ozdób” przed świętowaniem Halloween. Te dekoracje już od miesięcy wcześniej były na sklepowych półkach marketów. Piszę „ozdoby”, bo są to najczęściej różnego rodzaju maszkary, czaszki wydrążone w dyni, kościotrupy, często nadmuchiwane i podświetlane tandetnymi światełkami. Jak na to reagować? Czy możemy i powinniśmy coś z tym robić?
Październik się kończy, a w marketach pojawiają się promocje na dynie i mało estetyczne gadżety potrzebne do świętowania Halloween. I coraz więcej rodziców mierzy się z pytaniem: co takiego złego wyniknie z tego, że moje dziecko weźmie udział w halloweenowej imprezie?
Październik się kończy, a w marketach pojawiają się promocje na dynie i mało estetyczne gadżety potrzebne do świętowania Halloween. I coraz więcej rodziców mierzy się z pytaniem: co takiego złego wyniknie z tego, że moje dziecko weźmie udział w halloweenowej imprezie?
Lubię czytać biografie świętych kobiet, które żyły niby zwyczajnie, a jednak miały w sobie to coś, co sprawiło, że Kościół ogłosił je świętymi. Jakiś czas temu czytałam książkę "Zwyczajne święte kobiety" Małgorzaty Król. Autorka opisuje w niej dziesięć różnych kobiet, polek - cztery z nich zostały wyniesione na ołtarze, w przypadku pozostałych toczą się procesy beatyfikacyjne. Pokazuje kobiety zwyczajne choć wyjątkowe, bohaterki naszych czasów. Historie życia, walki, cierpienia i świętości.
Lubię czytać biografie świętych kobiet, które żyły niby zwyczajnie, a jednak miały w sobie to coś, co sprawiło, że Kościół ogłosił je świętymi. Jakiś czas temu czytałam książkę "Zwyczajne święte kobiety" Małgorzaty Król. Autorka opisuje w niej dziesięć różnych kobiet, polek - cztery z nich zostały wyniesione na ołtarze, w przypadku pozostałych toczą się procesy beatyfikacyjne. Pokazuje kobiety zwyczajne choć wyjątkowe, bohaterki naszych czasów. Historie życia, walki, cierpienia i świętości.
Kiedy blisko trzy miesiące temu napisałem tu, na portalu Deon, że „czasem Kościół, zatrzymując księdza pedofila w swoich szeregach, chroni przed nim społeczeństwo” spotkałem się z ogromną falą krytyki. Zarzucano mi m.in., że próbuję rozwodnić odpowiedzialność, że moje twierdzenia są bzdurne, itp. Wystarczy otworzyć ten tekst i przeczytać komentarze…
Kiedy blisko trzy miesiące temu napisałem tu, na portalu Deon, że „czasem Kościół, zatrzymując księdza pedofila w swoich szeregach, chroni przed nim społeczeństwo” spotkałem się z ogromną falą krytyki. Zarzucano mi m.in., że próbuję rozwodnić odpowiedzialność, że moje twierdzenia są bzdurne, itp. Wystarczy otworzyć ten tekst i przeczytać komentarze…