W ostatnim tygodniu pojawiły się w mediach dwie informacje, które wzbudziły dużo emocji: i nic dziwnego, gdyż obie dotyczyły Kościoła i pieniędzy. Pierwsza mówiła o budowie hotelowego kompleksu na Warmii, który wraz z drugim inwestorem rozpoczęła jakiś czas temu diecezja warmińska: drugi to dominikańskie ogłoszenie o poszukiwaniu fundraisera.
Na Pomorzu pierwszy tydzień zimowych ferii już za nami. To czas, gdy więcej rozmawiamy, sporo spraw załatwiamy wspólnie, ale też więcej oglądamy i czytamy. Im więcej wchłaniamy w siebie różnych treści, tym większy widzę kontrast i brak, a w sercu pojawia się ogromne rozczarowanie…
Kościół od lat tłumaczy, że święci mają być dla nas przykładem i pomagać nam w drodze do świętości - wszak nie żyli w "równoległym świecie". A w Składzie Apostolskim wyznajemy, iż wierzymy w "obcowanie świętych". Tyle, że… Jakoś po uroczystościach beatyfikacji czy kanonizacji o tych naszych przewodnikach szybko zapominamy.
Pożegnaliśmy papieża Benedykta, który był człowiekiem wybitnym: jednym z architektów Soboru Watykańskiego II, genialnym teologiem, a przy tym skromnym człowiekiem. W 2013 roku dobrowolnie zrzekł się najwyższego urzędu w Kościele katolickim i od tamtego czasu prawie nie zabierał głosu. Pozostawił sobie jedynie zewnętrzne oznaki, takie jak papieski ubiór. No i autorytet, którym cieszył się niezmiennie, ale też bardzo dbał o to, aby go nie nadużywać. To właśnie jego milczenie sprawiło, że w świadomości wielu Benedykt XVI zmarł nie teraz, ale przed laty: 28 lutego 2013 roku.
Doświadczenie religijne - nie jest źródłem wiary. To, czego doświadczamy wpisuje się bowiem w nasz światopogląd, postrzeganie świata, kontekst wyznaniowy, sytuację społeczną, a nawet przesądy. To także uświadamia, dlaczego konieczna jest wspólnota, w której wiara wzrasta i jest obiektywizowana.
Deon.pl
Statystyki dotyczące praktyk religijnych polskich katolików w roku 2021 powstawały w specyficznych warunkach, związanych z pandemią. Czy w związku z tym warto do nich przywiązywać wagę i znaczenie?
Im więcej mamy sposobów komunikacji i kontaktowania się ze sobą, tym bardziej widać, jak brakuje nam wypracowanych sposobów porozumiewania się i rozumienia siebie nawzajem. Nie przekazujemy informacji, ale ją wyrzucamy z siebie i ‘obrzucamy’ się nią. Nie jest ważne czy ktoś słucha, rozumie, czy mu to jest potrzebne i czy w czymkolwiek mu pomaga. Potrzebne nam ignacjańskie praesupponendum.
Kościół nie jest od porządkowania świata. Kościół jest od porządkowania pojedynczych ludzkich serc i sumień. A do ich właścicieli należy zarządzanie światem. Tyle, że na ogół chcielibyśmy, żeby ktoś to robił za nas. Żeby ktoś za nas układał chaos, równoważył niesprawiedliwość.
W najbliższy poniedziałek w pięciu polskich województwach rozpoczną się ferie zimowe. Czas przez jednych wyczekiwany, przez drugich wręcz przeciwnie. Oceny na pierwsze półrocze wystawione, można odetchnąć, a dwa tygodnie ferii mają być przede wszystkim czasem wytchnienia, odpoczynku i regeneracji. Wszystko to brzmi pięknie, ale mocno zderza się z rzeczywistością, szczególnie tą rodzicielską.
DEON.pl
Trzydzieści lat przeszło czekać o. Tarsycjuszowi Krasuckiemu na sprawiedliwość… To nie pomyłka: od czasu, gdy został wykorzystany seksualnie przez ks. Andrzeja Dymera minęło trzydzieści lat, ponad 27 upłynęło zaś od czasu, gdy pierwszy raz dokonał zgłoszenia swojej krzywdy ówczesnemu biskupowi szczecińskiemu.
Deon.pl
Społeczeństwo i politycy, tak jak Kościół, potrzebuje głębokiej personalistycznej rewolucji w sprawie osób skrzywdzonych przez przestępstwa seksualne. To one powinny wreszcie znaleźć się w centrum myślenia i działania.
Życie nie polega na tym, by tkwić na kupie kamieni, twierdzić, że ma się rację i udawać, że się jest szczęśliwym. O wiele piękniejsze jest, gdy zamiast racji ma się prawdę. Wtedy nie trzeba się ze wszystkimi o wszystko kłócić. Tylko jak to zrobić?
Uspokoiły się już emocje, jakie wywołała śmierć Benedykta XVI, a także jego pogrzeb. Przycichły nieco głosy nawołujące do zwolnienia tempa wobec tych, którzy wołali „santo subito” albo tych, którzy nadal nie rozumieją motywów, jakie kierowały papieżem seniorem, kiedy ten ustępował z urzędu. Jedno jest pewne, zakończył się bardzo ciekawy okres w życiu Kościoła. Był pod wieloma względami wyjątkowy. Wspólnota wierzących nie doświadczała niczego takiego od wielu wieków.
Uroczystość Objawienia Pańskiego, nazywana inaczej Uroczystością Trzech Króli. Myślę o scenie z życia Świętej Rodziny, gdy zjawili się u niej trzej mędrcy. Zastanawiam się nad tym co ja chciałam otrzymać jako dziecko. Co było mi bardzo potrzebne, a mi tego nie dano? O jakie dary mogę dziś poprosić, albo zatroszczyć się o nie sama? Kim są ci trzej królowie w moim życiu, tu i teraz?
Pożegnaliśmy papieża Benedykta XVI. Jego śmierć, a następnie pochówek, zamknęły ważny w dziejach historii Kościoła, historii świata, rozdział. Odszedł papież senior, który przez blisko 10 lat żył w cichości i pokorze tuż obok swojego następcy, będąc zanurzonym w modlitwie, ale też gotowym do służenia radą.
Msza pogrzebowa Benedykta XVI była krótka i prosta. Nie miała słynnych "trzech kazań", jej liturgia była piękna, a homilia - nieprzegadana i pozbawiona niepotrzebnych odniesień. Niestety w Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego sposobu odprawiania mszy.
Mamy za sobą święta: czas duchowych przeżyć, rodzinnej wspólnoty i dobrego jedzenia. Czas, w którym wielu nie mogło się powstrzymać, aby nie przegryźć tego i owego, a teraz z niesmakiem sprawdzają swoje brzuszki i boczki, złoszcząc się na siebie, że tu i tam - niestety - przybyło. Przy okazji ze zgrozą myślimy, że kiedy już po tym trochę marnym życiu dostaniemy się do nieba i zasiądziemy tam do uczty, to też nie będziemy mogli się powstrzymać. Czy w takim razie w niebie nam się przytyje? Nic podobnego - w niebie wszyscy będziemy “vege”.
Zakończenie ziemskiej pielgrzymki Benedykta XVI to pod wieloma względami wydarzenie wyjątkowe w dziejach Kościoła. Warto na nie spojrzeć również w perspektywie przyszłości - bliskiej i dalszej.
Deon.pl
Śmierć Benedykta XVI to symboliczny koniec pewnej epoki w dziejach Kościoła, ale też szerzej w dziejach chrześcijaństwa. I chodzi nie tylko o zmianę paradygmatów teologicznych, ale o głęboką zmianę egzystencjalną, życiową jaka nas dotyka.
Wczoraj zmarł papież senior, Benedykt XVI. Trudno zatem, żebym w dzisiejszym felietonie pisał o jakiejkolwiek innej sprawie. Wiedzieliśmy od dawna, że ten moment przyjdzie, że już można się spodziewać tej wieści w każdej chwili, ale jak to zwykle bywa, takie informacje zaskakują. To, co warte podkreślenia to odważne i pełne zaufanie Bogu i wolność ducha, jakich przykład dał nam papież senior.
{{ article.description }}