Mąż nie musi być całe życie taki, jak w dniu ślubu. Żona też nie. Jeśli są – to wcale nie jest dobry znak. Bo człowiek powinien się rozwijać. Zwłaszcza i przede wszystkim w małżeństwie.
Niewiele jest treści na YouTube, które potrafię wysłuchać albo obejrzeć od początku do końca, z minimalnym choćby zainteresowaniem. Od jakiegoś czasu inspiruje mnie jednak pewien jezuita, o. Przemysław Gwadera, który tworzy kanał „Duchowość cielesności”.
Opublikowany niedawno raport na temat wykorzystywania małoletnich w archidiecezji monachijskiej wywołał burzę. Przygnębiająca jest i liczba pokrzywdzonych w ciągu minionych 70 lat, jak i bardzo duża liczba sprawców. W dyskusji o tym opracowaniu zgubiła się jednak gdzieś istota rzeczy.
dobrawnuczka.blog.deon.pl
Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa jest akcją społeczną, a nie kościelną. Dzięki temu włączają się w nią rozmaite, świeckie instytucje. I to – w moim odczuciu – jest ogromny atut tego wydarzenia. Bo przekaz, że trwałe, szczęśliwe małżeństwo jest ogromną wartością, ma potencjał być aksjomatem jednoczącym społeczeństwo w całej jego różnorodności światopoglądowej.
Logika nieustannego bronienia się przed realnymi i wymyślonymi atakami na Kościół uniemożliwia nam zmierzenie się z prawdą i nawrócenie.
Prorocy nie są mile widziani w swoich ojczyznach. Tej ewangelicznej prawdy doświadczają wizjonerzy i ci, którzy przewodzą naszym wspólnotom. W wielu dziedzinach dla współczesnego świata, dla Kościoła, takim niewygodnym prorokiem jest papież Franciszek.
W Kościele włączył się ostatnio alarm: młodzi uciekają. Gwałtowny spadek, dramatyczne statystyki, co robić? Tu i ówdzie widzę rozmowy, teksty i przemyślenia, wszystkie z jednym słowem-kluczem: zatrzymać.
Jakiś czas temu podczas z pozoru lekkiej i niezobowiązującej rozmowy na Instagramie zadano mi pytanie, które zatrzymało mnie na dłużej. Chodziłam z nim, przyglądając się swojej reakcji i temu co tak naprawdę czuję. Zapytano mnie w formie pewnego stwierdzenia – gdybyś miała wybór ksiądz czy psycholog, wybrałabyś księdza, prawda?
Od jesieni 2021 roku trwa w Kościele synod o synodalności. W ostatnich tygodniach ukazało się w mediach – głównie katolickich – sporo ciekawych wywiadów na jego temat. Ordynariusz opolski biskup Andrzej Czaja wprost mówi, że synod jest szansą na uzdrowienie Kościoła. Wtórują mu abp Grzegorz Ryś, bp Adrian Galbas i wielu innych hierarchów. Tyle tylko, że ich głosy nie bardzo schodzą w dół, do parafii i wspólnot, w których powinna toczyć się synodalna debata.
dobrawnuczka.blog.deon.pl
Tym, co zawsze zwraca moją uwagę, gdy spoglądam na ikonę Spotkań Małżeńskich, jest to, czego (a właściwie – kogo!) na niej nie ma. A nie ma niej dzieci. To dla mnie dobitne przypomnienie, że Bóg ustanowił sakrament małżeństwa, a nie sakrament rodziny.
Europejczycy, w tym europejscy chrześcijanie, wszystko na to wskazuje będą musieli odświeżyć teorię wojny sprawiedliwej i etyki wojny w ogóle. I to nawet jeśli teraz wojna nie wybuchnie.
Polskie społeczeństwo się starzeje. To problem nie tylko dla demografów, polityków i ekonomistów. Ma to znaczenie także dla Kościoła.
Przez całą niemal historię ludzkości trąd był chorobą zakaźną i nieuleczalną. W XXI wieku jest już uleczalny, choć ciągle jeszcze obecny. Prawie zawsze wiązał się z piętnem społecznym, odrzuceniem i izolacją. Polscy jezuici, zwłaszcza przez posługę bł. o. Jana Beyzyma na Madagaskarze, zapisali piękną kartę pomocy tym, którzy cierpieli na tę chorobę. Dziś jednak, o wiele większym wyzwaniem jest trąd duchowy: wykluczenie, samotność, poczucie beznadziei. Mamy mniej chorych na trąd deformujący ciało, a dużo więcej trędowatych na duchu.
Ostatnie dni obfitowały w Kościele w ważne wydarzenia. 17 stycznia obchodziliśmy Dzień Judaizmu. Od 18 do 25 stycznia trwał Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Natomiast w minioną środę, 26 stycznia, przeżywaliśmy Dzień Islamu. Wszystkie te wydarzenia mają nas uwrażliwić na poszukiwanie tego, co łączy i odrzucenie tego, co nas dzieli. Mają nas też wyleczyć z choroby zawłaszczania Boga i pełnego pychy przeświadczenia, że jedynie my - katolicy (chrześcijanie/Żydzi/muzułmanie) - mamy monopol na prawdę i posiadamy wszystkie środki potrzebne do zbawienia.
Kilka dni temu obchodziliśmy w Kościele Niedzielę Słowa Bożego. Pojawiło się sporo komentarzy, wskazówek, jak czytać Biblię i po co w ogóle to robić. Zapytałam dziś sama siebie - gdzie teraz leży moja Biblia? Pięć dni minęło od niedzieli - czy coś się zmieniło?
W ubiegłym tygodniu archidiecezja Monachium i Freising opublikowała obszerny raport o nadużyciach seksualnych popełnionych przez duchownych wobec małoletnich. Jesienią ub. roku podobny raport powstał w odniesieniu do Kościoła we Francji. Niezależna komisja, mająca zbadać skalę nadużyć powstaje w Portugalii, do podobnego kroku przymierzają się też biskupi hiszpańscy.
Bycie rodzicem dało mi spojrzenie na rodzicielstwo Boga, na to, że On widzi więcej: wie, co się dzieje w moim życiu, czego ja potrzebuję, co mi zagraża. Tak bardzo, jak chciałabym, żeby moje dziecko mi zaufało, tak samo bardzo staram się ufać Bogu i wierzyć w to, że On wie lepiej i warto za tym iść.
Są w życiu, także w życiu wiary, takie momenty, które stawiają z całą mocą pytanie o to, na czym budujemy naszą wiarę, nasze myślenie, nasze zaangażowanie w Kościół. Jeden z nich - przynajmniej dla mnie - jest właśnie teraz.
Nasza troska o Kościół nie może przesłaniać prawdy najważniejszej, że nasze zbawienie zależy najpierw od Jezusa. Słusznie patrzymy i oceniamy ludzi, których powołał do swojej służby - księży, biskupów, ojców dyrektorów, zakonnice i zakonników, ale to nie oni są gwarantami naszego spełnienia, szczęścia i zbawienia, lecz nasza osobista relacja z Chrystusem.
Wielokrotnie stajemy przed dylematem, co należy wybrać, co jest moralne i bardziej właściwe. Zwłaszcza w delikatnych sprawach dotyczących życia i śmierci, choroby i zdrowia, cierpienia i bólu, który jesteśmy w stanie tolerować i znosić. Wraz z rozwojem medycyny i różnych terapii, linia wyboru staje się coraz cieńsza, a dylematy moralne coraz trudniejsze do ogarnięcia i kwestionujące to, do czego jesteśmy mentalnie przygotowani.
{{ article.description }}