Ponad 50 tys. małżeństw rozwiodło się w 2020 r. Ponad połowa z nich wychowywała nieletnie dzieci. Trwałość związku sypie się na naszych oczach. Potężnie i boleśnie. I marzy mi się, żeby to właśnie Kościół był miejscem, w którym mówi się o tym, że można inaczej.
Ponad 50 tys. małżeństw rozwiodło się w 2020 r. Ponad połowa z nich wychowywała nieletnie dzieci. Trwałość związku sypie się na naszych oczach. Potężnie i boleśnie. I marzy mi się, żeby to właśnie Kościół był miejscem, w którym mówi się o tym, że można inaczej.
W minioną niedzielę mieliśmy okazję usłyszeć w kościołach słowa o tym, że nie jest dobrze by człowiek był sam. Dzień później czytano w świątyniach Ewangelię o miłosiernym samarytaninie, który jako jedyny ruszył na pomoc rannemu, leżącemu gdzieś na uboczu, którego inni minęli obojętnie.
W minioną niedzielę mieliśmy okazję usłyszeć w kościołach słowa o tym, że nie jest dobrze by człowiek był sam. Dzień później czytano w świątyniach Ewangelię o miłosiernym samarytaninie, który jako jedyny ruszył na pomoc rannemu, leżącemu gdzieś na uboczu, którego inni minęli obojętnie.
Francuska komisja, badająca skalę wykorzystywania seksualnego małoletnich w tamtejszym Kościele, zakończyła prace i opublikowała raport. Wynika z niego, że w ciągu 70 lat (1950-2020) ok. 3 tys. duchownych mogło wykorzystać nawet 216 tys. osób.
Francuska komisja, badająca skalę wykorzystywania seksualnego małoletnich w tamtejszym Kościele, zakończyła prace i opublikowała raport. Wynika z niego, że w ciągu 70 lat (1950-2020) ok. 3 tys. duchownych mogło wykorzystać nawet 216 tys. osób.
A więc znowu w Jerozolimie. To już moja jedenasta podróż do Eretz Israel, tym razem niemal roczna, jest więc nadzieja, że P.T. Czytelnikom i samemu sobie uda się odkryć coś więcej niż typowe pielgrzymie szlaki. 
A więc znowu w Jerozolimie. To już moja jedenasta podróż do Eretz Israel, tym razem niemal roczna, jest więc nadzieja, że P.T. Czytelnikom i samemu sobie uda się odkryć coś więcej niż typowe pielgrzymie szlaki. 
Teza o nieustannych atakach na Kościół jest błędna, bo w Polsce nie mamy wciąż jeszcze do czynienia z walką z Kościołem, a jedynie ze zdjęciem parasola ochronnego, jakie media i politycy przez lata nad nim roztaczały, a także z ujawnianiem skrywanych przez lata problemów, a także z postępującym wykorzystaniem Kościoła w walce politycznej.
Teza o nieustannych atakach na Kościół jest błędna, bo w Polsce nie mamy wciąż jeszcze do czynienia z walką z Kościołem, a jedynie ze zdjęciem parasola ochronnego, jakie media i politycy przez lata nad nim roztaczały, a także z ujawnianiem skrywanych przez lata problemów, a także z postępującym wykorzystaniem Kościoła w walce politycznej.
Dając nam za wzór dzieci, Jezus zaprasza nas do wykształcenia w sobie ducha dziecięctwa, a może nawet i niemowlęctwa. Bezbronne niemowlę nie może samo niczego wywalczyć, ani niczego zdobyć. Zdane jest całkowicie na miłość, troskę i czułość swoich rodziców. Niemowlę może jedynie przyjąć z ufnością to, co jest mu dane. Taka właśnie powinna być nasza postawa wobec Boga.
Dając nam za wzór dzieci, Jezus zaprasza nas do wykształcenia w sobie ducha dziecięctwa, a może nawet i niemowlęctwa. Bezbronne niemowlę nie może samo niczego wywalczyć, ani niczego zdobyć. Zdane jest całkowicie na miłość, troskę i czułość swoich rodziców. Niemowlę może jedynie przyjąć z ufnością to, co jest mu dane. Taka właśnie powinna być nasza postawa wobec Boga.
Kryzysy egzystencjalne są częścią naszego życia. Doświadczamy ich na każdym etapie. Jak je przeżywać, gdzie czerpać inspiracje? W Roku św. Józefa jego postać może być dla nas punktem odniesienia.
Kryzysy egzystencjalne są częścią naszego życia. Doświadczamy ich na każdym etapie. Jak je przeżywać, gdzie czerpać inspiracje? W Roku św. Józefa jego postać może być dla nas punktem odniesienia.
W styczniu własnoręcznie udusiła się dziesięcioletnia Włoszka, w marcu – dwunastolatek z Colorado. Na początku września w stanie krytycznym trafił do szpitala dziewięciolatek ze Szkocji, który połknął dużą ilość małych magnetycznych kulek. Co ich łączyło? Udział w wyzwaniu na TikToku.
W styczniu własnoręcznie udusiła się dziesięcioletnia Włoszka, w marcu – dwunastolatek z Colorado. Na początku września w stanie krytycznym trafił do szpitala dziewięciolatek ze Szkocji, który połknął dużą ilość małych magnetycznych kulek. Co ich łączyło? Udział w wyzwaniu na TikToku.
Zaczynamy październik, miesiąc który w Kościele może sprawiać części wiernym pewną trudność, bo to czas akcentujący modlitwę różańcową.
Zaczynamy październik, miesiąc który w Kościele może sprawiać części wiernym pewną trudność, bo to czas akcentujący modlitwę różańcową.
Gdy tyle ważnych spraw rozgrywa się wokół nas, w tzw. katolickiej bańce rozpoczęliśmy debatę na temat łamania przez abp. Grzegorza Rysia przepisów liturgicznych. O normach liturgicznych też oczywiście rozmawiać trzeba, ale czy dziś jest to naprawdę najistotniejszy temat? Czy to z ich drobiazgowego przestrzegania Bóg będzie nas rozliczał?
Gdy tyle ważnych spraw rozgrywa się wokół nas, w tzw. katolickiej bańce rozpoczęliśmy debatę na temat łamania przez abp. Grzegorza Rysia przepisów liturgicznych. O normach liturgicznych też oczywiście rozmawiać trzeba, ale czy dziś jest to naprawdę najistotniejszy temat? Czy to z ich drobiazgowego przestrzegania Bóg będzie nas rozliczał?
Zetknięcie ze złem, z przemocą, niesprawiedliwością, brakiem empatii i samotnością w Kościele boleśnie uświadamia prawdę o tym, czym jest rzeczywiście grzech pierworodny, i jak określa on nie tylko nasze życie, ale także istnienie wspólnot, także tej, która - zgodnie z wyznaniem wiary - jest „święta”.
Zetknięcie ze złem, z przemocą, niesprawiedliwością, brakiem empatii i samotnością w Kościele boleśnie uświadamia prawdę o tym, czym jest rzeczywiście grzech pierworodny, i jak określa on nie tylko nasze życie, ale także istnienie wspólnot, także tej, która - zgodnie z wyznaniem wiary - jest „święta”.
W mediach w Polsce niemal całkowicie pominięto informacje o dwóch bardzo ważnych aktach przeprosin, do jakich doszło na świecie w mijającym miesiącu. Warto się zastanowić, dlaczego.
W mediach w Polsce niemal całkowicie pominięto informacje o dwóch bardzo ważnych aktach przeprosin, do jakich doszło na świecie w mijającym miesiącu. Warto się zastanowić, dlaczego.
Chcemy czy nie, problem migracyjny dotyka nas bezpośrednio. Jesteśmy zarzucani obrazami tego, co dzieje się daleko, na innych kontynentach, w Ameryce czy Afryce lub u nas w Europie, w basenie Morza Śródziemnego, na wyspach greckich czy we Włoszech. Ostatnio też my sami doświadczamy tego kryzysu z bliska, bardzo namacalnie przez to, co dzieje się na granicy z Białorusią.
Chcemy czy nie, problem migracyjny dotyka nas bezpośrednio. Jesteśmy zarzucani obrazami tego, co dzieje się daleko, na innych kontynentach, w Ameryce czy Afryce lub u nas w Europie, w basenie Morza Śródziemnego, na wyspach greckich czy we Włoszech. Ostatnio też my sami doświadczamy tego kryzysu z bliska, bardzo namacalnie przez to, co dzieje się na granicy z Białorusią.
Kurz po ostatniej katoburzy w internecie, wywołanej Areną Młodych, już niemal opadł. Niemal, bo liczni oburzeni wciąż jeszcze produkują tu i ówdzie małe grzmoty i błyskawice (bez skojarzeń). I z jednej strony nic nowego, bo ten rok w Kościele mamy dość burzowy. A z drugiej strony…
Kurz po ostatniej katoburzy w internecie, wywołanej Areną Młodych, już niemal opadł. Niemal, bo liczni oburzeni wciąż jeszcze produkują tu i ówdzie małe grzmoty i błyskawice (bez skojarzeń). I z jednej strony nic nowego, bo ten rok w Kościele mamy dość burzowy. A z drugiej strony…
W minioną sobotę obchodziliśmy w Kościele święto Stanisława Kostki, który znany jest między innymi z bycia patronem młodzieży. Im bliżej go poznaję, tym większa we mnie fascynacja i wewnętrzne pragnienie, by moi synowie mieli w sobie taki upór jak on. Nawet wbrew moich wyobrażeń…
W minioną sobotę obchodziliśmy w Kościele święto Stanisława Kostki, który znany jest między innymi z bycia patronem młodzieży. Im bliżej go poznaję, tym większa we mnie fascynacja i wewnętrzne pragnienie, by moi synowie mieli w sobie taki upór jak on. Nawet wbrew moich wyobrażeń…
Wzmianek o zakończonej właśnie w Warszawie konferencji poświęconej ochronie dzieci i młodzieży, którą organizowała Papieska Komisja ds. Ochrony Małoletnich, w mediach - nazwijmy je tu laickimi - jak na lekarstwo. Dlaczego? Wszak temat wykorzystywania seksualnego małoletnich chodliwy i budzący emocje. Zwłaszcza jeśli nazwany pedofilią. Odpowiedź wydaje się prosta. Brak sensacji. Uczestnicy konferencji nie przekazywali informacji o skali problemu w ich krajach, nie omawiali nieznanych dotąd publicznie przypadków, z głowy żadnego biskupa nie spadła piuska, na konferencji nie pojawił się żaden ekscelencja sołtys. Po prostu nuda i nie ma o czym pisać.
Wzmianek o zakończonej właśnie w Warszawie konferencji poświęconej ochronie dzieci i młodzieży, którą organizowała Papieska Komisja ds. Ochrony Małoletnich, w mediach - nazwijmy je tu laickimi - jak na lekarstwo. Dlaczego? Wszak temat wykorzystywania seksualnego małoletnich chodliwy i budzący emocje. Zwłaszcza jeśli nazwany pedofilią. Odpowiedź wydaje się prosta. Brak sensacji. Uczestnicy konferencji nie przekazywali informacji o skali problemu w ich krajach, nie omawiali nieznanych dotąd publicznie przypadków, z głowy żadnego biskupa nie spadła piuska, na konferencji nie pojawił się żaden ekscelencja sołtys. Po prostu nuda i nie ma o czym pisać.
Jest taka jedna, istotna rzecz, którą pamiętam z czasów dzieciństwa, a która miała związek z Prymasem, kard. Stefanem Wyszyńskim. Było to poczucie jedności i jednoznaczności w Kościele w Polsce. W tamtych czasach nikt nie miał wątpliwości, jakie jest zdanie Hierarchii na temat władzy, systemu politycznego, problemów społecznych, ale też rodziny, pracy duszpasterskiej księży czy zadań Kościoła w ogóle. Prymas wszystko to uosabiał.
Jest taka jedna, istotna rzecz, którą pamiętam z czasów dzieciństwa, a która miała związek z Prymasem, kard. Stefanem Wyszyńskim. Było to poczucie jedności i jednoznaczności w Kościele w Polsce. W tamtych czasach nikt nie miał wątpliwości, jakie jest zdanie Hierarchii na temat władzy, systemu politycznego, problemów społecznych, ale też rodziny, pracy duszpasterskiej księży czy zadań Kościoła w ogóle. Prymas wszystko to uosabiał.
Jestem - od kilku lat - członkiem wspólnoty charyzmatycznej. Mam świadomość ogromnego daru, jakim jest „wylanie Ducha Świętego” dla Kościoła. I właśnie dlatego nie chcę i nie mogę pozostać obojętny wobec pytań związanych z religijnością pentekostalną, jakie postawiła przede mną praca w Komisji dotyczącej sprawy Pawła M.
Jestem - od kilku lat - członkiem wspólnoty charyzmatycznej. Mam świadomość ogromnego daru, jakim jest „wylanie Ducha Świętego” dla Kościoła. I właśnie dlatego nie chcę i nie mogę pozostać obojętny wobec pytań związanych z religijnością pentekostalną, jakie postawiła przede mną praca w Komisji dotyczącej sprawy Pawła M.
Noc ciemna – to określenie pojawia się w ostatnim czasie coraz częściej, gdy mówimy o kryzysie, w którym znalazł się Kościół. Nie brakuje ludzi, naszych sióstr i braci, którzy czują się dzisiaj niemal opuszczeni przez Chrystusa. „Jesteśmy odpowiedzialni za to, że oblicze Chrystusa stało się ukryte, niewyraźne” - pisze o. Maciej Biskup w książce „Nieostatnie kuszenie. Jak przetrwać noc Kościoła”. Nawołuje też do tego, by wejść w noc, wejść w mrok, „czynić noc swoim mieszkaniem i żyć pytaniami, które ona stawia”.
Noc ciemna – to określenie pojawia się w ostatnim czasie coraz częściej, gdy mówimy o kryzysie, w którym znalazł się Kościół. Nie brakuje ludzi, naszych sióstr i braci, którzy czują się dzisiaj niemal opuszczeni przez Chrystusa. „Jesteśmy odpowiedzialni za to, że oblicze Chrystusa stało się ukryte, niewyraźne” - pisze o. Maciej Biskup w książce „Nieostatnie kuszenie. Jak przetrwać noc Kościoła”. Nawołuje też do tego, by wejść w noc, wejść w mrok, „czynić noc swoim mieszkaniem i żyć pytaniami, które ona stawia”.
Kto panuje nad moim życiem i co jest moją inspiracją? Chcemy być samodzielni, decydujący o sobie, ale coraz częściej „rozchodzi się” nasza dojrzałość fizyczna z psychiczno-duchową. Akcentujemy swoją niezależność, a coraz bardziej doświadczamy zależności od działania innych. Żyjemy sprawami ogólnoświatowymi, a trudniej nam utrzymać relacje z najbliższymi. Jakim życiem żyję? Spełnienie przyjdzie tylko wtedy, kiedy będę żył swoim życiem.
Kto panuje nad moim życiem i co jest moją inspiracją? Chcemy być samodzielni, decydujący o sobie, ale coraz częściej „rozchodzi się” nasza dojrzałość fizyczna z psychiczno-duchową. Akcentujemy swoją niezależność, a coraz bardziej doświadczamy zależności od działania innych. Żyjemy sprawami ogólnoświatowymi, a trudniej nam utrzymać relacje z najbliższymi. Jakim życiem żyję? Spełnienie przyjdzie tylko wtedy, kiedy będę żył swoim życiem.